04.04.26, 20:24
Mona powiedziałaś tu kiedyś na forum w czym jesteś. A ja właśnie jako człek który przez weekend może sobie wyobrazić że jest bezdzietnym lambadziarzem 😆 sobie tego słucham.

I bardzo bym chciał żebyś też obejrzała i się odniosła


Tekst linku
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Wyznanie 04.04.26, 20:27
      Mega szybko tam pada, że zamykają głowę i chronią oprawców kosztem dzieci
      • mona.blue Re: Wyznanie 04.04.26, 23:41
        Ja sie z tym nie spotkałam, zeby chroniono oprawcow kosztem dzieci. Wrecz znam jedna sprawe, ze podano ojca z neo do sadu za przemoc wobec zony i dziecka.
        Przesluchałam tak ok. 40 min na razie.
        W neo jest cos takiego, ze sa etapy, kazdy trwa kilka lat. Ludzie na poczatku tej dtogi, jak przypuszczam, ze matka tej dziewczyny byla na samym poczatku, przychodza poranieni, pogubieni, grzeszni, jedni bardziej inni mniej. Jeszcze nie maja formacji i ich zachowania bywaja bardzo rozne.
        • mona.blue Re: Wyznanie 04.04.26, 23:44
          I znamy tylko relacje jednej strony, nie wiemy czy matka tej dziewczyny nie byla jednak zgwałcona przez jej ojca.

        • mona.blue Re: Wyznanie 05.04.26, 00:01
          Co do zakazu kontaktu z ojcem to u nas bylo wrecz odwrotnie, byl zalecany kontakt po rozwodzie. No, ale tam byla inna sytuacja, nie do wyjanirenia przez ten film.
        • brightsun Re: Wyznanie 05.04.26, 02:15
          To ja Ci powiem, że się spotkałem, w tym wątku.

          Bardzo czekałem na Twoje odpowiedzi Mona, a że jest ze mnie kawał ch który lubi wystawiać ludzi na próby to miałem pewne założenia i oczekiwania. Jakie były?

          Na pierwszym miejscu podziw dla dziewczyny i współczucie. Nie dałaś. Dałaś wyjaśnienia u mnie nie. Pokazałaś tym samym że gdy przyjdzie do obrony dziecka albo organizacji na pierwszym miejscu będzie organizacja, osobiste subiektywne odczucia pójdą się jebac bo są priorytety.

          To nie jest na stówkę obiektywny materiał o neo. Ale jest świadectwem a na świadectwa się wczoraj powolywalas. Oczywiście że jest to świadectwo głównie rodzinnej patologii. Tylko weź mi powiedz jakim cudem w tak małej społeczności która powinna być wioską głównie dla maluczkich przy czasie którego tyle razem spędzacie nikt nie zareagował żeby pomóc córce potem i matce

          Kilka Twoich postów poszło, żaden nie jest o człowieku.
    • mona.blue Re: Wyznanie 04.04.26, 21:07
      Posłucham trochę później, zaczyna sie Wigilia Paschalna.

      Ale moge sie domyslac co uslysze, czytalam juz wiele swiadectw zawiedzionych neonow i tych, ktorzy probuja nazywac neokatechumenat sektą, wbrew temu, ze jest on zatwierdzony przez Watykan.
      • brightsun Re: Wyznanie 04.04.26, 21:11
        Jakby to powiedzieć z tym Watykanem... Alkohol jest legalny 😆
        • mona.blue Re: Wyznanie 04.04.26, 21:18
          Ale sekta to jest cos poza kosciolem.
          • brightsun Re: Wyznanie 04.04.26, 21:25
            Nooo nie
            sjp.pl/sekta
            • brightsun Re: Wyznanie 04.04.26, 21:26
              Bardzo ciekawy tam jest pierwszy komentarz pod video
              • mona.blue Re: Wyznanie 04.04.26, 23:49
                Kilka pod nim tez jest ciekawy, w stylu - o czym ta dziewczyna mowi.

                Ja np. znam sporo małżeństw z neo, wiadomo ze bywa roznie, ale wiele jest udanych, a ona mowi, ze wiekszosc to dysfunkcja, nieprawda.

                • brightsun Re: Wyznanie 05.04.26, 02:18
                  O czym ta dziewczyna mówi?

                  Jesteś dumna z tego komentarza?

                  O swoich bardzo trudnych przeżyciach Mona
                  • mona.blue Re: Wyznanie 05.04.26, 09:00
                    Nie neguje, ze bardzo trudne przezycia. Komentaez byl w sensie, ze to nie wynikało z błedów charakterystycznych dla neo ale z postawy jej matki, ktora ma jakies zaburzenia.
                • brightsun Re: Wyznanie 05.04.26, 02:38
                  I jeszcze Ci przypomnę.

                  Wczoraj zadałem Ci pytanie czy możesz powiedzieć we wspólnocie o wszystkim. Nie odpowiedziałaś.

                  Za to ja Ci napisałem na to że jaaasne a jam jest dziany. Ja w ogóle na poziomie powierzchni mogę wymalować swoje życie jako cud, miód, wanilia. Sama napisałaś że mam fajną żonę i fajną codzienność.

                  To ja Ci powiem tak- jest mega prawdopodobne że widzisz małżeństwa z neo jak moje. No ok ogólnie i na razie udane, ale zauważ nie napisałaś o rodzinie tylko małżeństwie. Wtedy nie napisałaś że znasz tylko relację jednej strony co piszesz dzisiaj.

                  Moglibyśmy z żonką wejść do Was i przekonany jestem że byście płakali ze wzruszenia. Słusznie bo nam jest ciepło, blisko, cudownie, ale to każdy dzień cholernie ciężkiej pracy każdego, którą bywa że jesteśmy tak zmęczeni, że zamykamy sobie drzwi przed sobą bo many się tak serdecznie dosyć. To już kilka rozkmin czy nie lepiej byłoby się rozstać. A ta nasza trójeczka? Myślisz, że wszystkie to uśmiechnięte bobaski? Każdy dzień to układanie jakiejś struktury, żeby sobie oszczędzić kolejnych problemów. Co nie powoduje że nie przyszedłbym do Ciebie na kolację nie pod krawatem, serio, zawiązanie krawata to nie jest rocket science.

                  Ty widzisz sielsko anielsko.

                  Co ja zobaczyłem w tym materiale i mi się sklada z Tobą? Unikanie sedna problemu, stosowanie plastrów. Przychodzenie do amatorów kiedy czea psychiatrów, psychologów, terapeutów, sądów, kuratorów, pomocy społecznej.

                  Powiesz wszędzie tak może być, ale na pewno we wiosce? Ja jeszcze wtedy dodam, ale nie wezwiesz, bo zamiast współczuć dziewczynie podpisujesz się pod co gada ta dziewczyna choć ogólnie to lubisz i łykasz osobiste świadectwa. Podobno
                  • brightsun Re: Wyznanie 05.04.26, 02:56
                    Wczoraj pisałaś dużo o tym że z przemocy męża wzięła się wspólnota bez ujęcia córek. Moją żonkę i codzienność określiłaś jako fajne bez wzięcia pod uwagę z czym muszą się mierzyć bącury.

                    Zupełnie poważnie, czy coś Ci nie ginie?

                    A może byłabyś asystentką zdrowienia gdybyś nie musiała zapie...ć na wspólnotę w której wszystko wskazuje że ludzie niekoniecznie rozwiązują problemy?

                    Może zamiast zaspokoić swoje poczucie braku miłości zastapilabys daniem miłości innym? Chronieniem słabszych, empatia i współczuciem dla człowieka zamiast chronieniem struktury?

                    Wiem prowokatywnie, sorry. Gdzieś mi po prostu te wszystkie bachory umykają w tym wszystkim, focus na nie.
                    • brightsun Re: Wyznanie 05.04.26, 03:20
                      Bardzo możliwe że ja mam teraz obsesję na punkcie nt. o jedno zdanie za dużo, o jedno za mało, ale sorry taki mam teraz czas, że szukam podświadomości i czasem sam jestem albo cholernie dumny albo przerażony tym co potrafię powiedzieć albo napisać.

                      Może tak być bo mam tendencję do przesady ale na tym etapie wierzę że wszystko co powiedziane to świadectwo tego czego się powiedzieć nie chciało.

                      Psychoanaliza jest niestety poza nfz, a w dodatku wymaga czasu ale bym Ci na maksa polecił jako analizę tego co przykrywasz gadaniem co krzyczysz milczeniem. Tylko to właśnie czasu wymaga, żeby się wysypać.

                      Nie wiem czy można na psycho tak na trochę, chyba groźne ale moim zdaniem pokazuje taką jazdę relacji z innymi i sobą że to jest w ogóle rozpie... Jprdl, jakie pokazuje nawiązania tego czego w życiu zawsze szukałaś.
                    • mona.blue Re: Wyznanie 05.04.26, 09:10
                      Jezeli chodzi o dzieciaki z neo to obserwowałam jak sa wychowywane i jak dorastaja, od malego do dorosłości. Byłam zawsze pod wrazeniem na jakie fajne osoby wyrastaja. Na pewno jsk kazde dziecko moga miec sporo do zarzucenia rodzicom. Ale efekt koncowy jest godny podziwu.
                      Tylko to wszystko z tym uzupełnieniem, o ktorym pisałam. Ktoś na samym poczatku w neo, nawet po kilku latach nie jest jeszcze tak nawrocony jak ktos po kilkunastu latach. Stad jego zachowanie moze byc zupelnie rozne, bardzo niedoskonałe.
                      Co do tego, ze nikt jej nie pomogł to właśnie dziwię się. W neo zwraca się komus uwage na jego nieodpowiednie zachowanie, nieodpowiednie traktowanie innych.
                      • brightsun Re: Wyznanie 05.04.26, 10:18
                        Tak tbh Mona to odpowiedziałaś wczoraj w drugim wątku dlaczego mogło dojść do tego że nikt nie pomógł.
                        • yadaxad Re: Wyznanie 05.04.26, 12:36
                          Jeśli chciałeś czymś Monę, nazwijmy to tak -zaatakować, by rozruszać, to zobacz, że odpowiedziała bardzo sprawnie, nie odpierała, a rozbroiła.
                          • brightsun Re: Wyznanie 05.04.26, 19:06
                            Nie zaatakować, coś sprawdzić i raczej myślę że się sprawdziło ale o tym później
                            • brightsun Re: Wyznanie 06.04.26, 14:18
                              No dobra, to ja zapytam jeszcze. Powiedziałaś że matka musiała być na początku drogi i że sama jesteś we wspólnocie ludzi pogubionych i nawet się spytałem o taką segregację. Uważasz że to jest dobre?
                              • mona.blue Re: Wyznanie 06.04.26, 17:21
                                Nie wiem, czy to segregacja. Po prostu ludzie, którzy mieli problemy szukali pomocy w takim akurat typie wspólnoty. Nie wszyscy zresztą byli pogubię i, ale przez tyle lat to można powiedzieć, że każdy miał jakieś poważne problemy życiowe.
                                • mona.blue Re: Wyznanie 06.04.26, 17:23
                                  Dzięki temu mogliśmy lepiej się rozumieć i wspierać.

                                  W końcu jak tworzą się grupy wsparcia, to też z ludzi, którzy mają podobne problemy.
                                  • brightsun Re: Wyznanie 06.04.26, 18:08
                                    O kurczę, fajna myśl mnie naszła która może być sednem. Bo czasami zwłaszcza jak ma się problemy jest ciężko odróżnić wspieranie się od klepania po pleckach.
                                    • mona.blue Re: Wyznanie 06.04.26, 23:08
                                      Myślę, że potrafimy we wspólnocie się wspierać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka