rady starych forumowiczów

11.03.05, 13:00
starych wyjadaczy co do zycia, związków -procesorko (wspominam bo sama sie
przyznałas) to tak jak pytać księdza o rodzine, o której nie ma pojecia.
to tak jak pytać np. mnie, która tez nie ma pojecia.
wogóle najlepiej słuchac siebie a nie innych, bo nikt nie wie
    • m.malone A iiiiiiity nt 11.03.05, 13:53

    • procesor Re: rady starych forumowiczów 11.03.05, 14:29
      A tak konkretnie to o co ci chodzi??

      Nigdy nie pisze że ktoś musi zrobic coś jak ja uważam.. :)
      Ale wolność słowa jeeezdddd. ;P

      PS Do czego ise pryznałam?? Że jestem księdzem?? ;D
    • hubkulik Re: rady starych forumowiczów 12.03.05, 19:38
      Jak ci radzacy to nie Twoi rodzice, to czym sie przejmowac?

      Pozdrawiam Hubert
    • majaa3 Re: rady starych forumowiczów 12.03.05, 20:50
      ale właśnie każdy tutaj ma szanse wsłuchać się w siebie, czytając wypowiedzi
      innych na swój temat! czytasz i wiesz, czy się z tym zgadzasz, czy wręcz
      przeciwnie. myśli się klarują, bo faktycznie nikt nie wie o twoim życiu tyle co
      ty, ale czasem zapętlona/-y we własne myślenie, nie masz odpowiedniej
      perspektywy. taki jest sens tego formum dla mnie
      p.s. bardzo lubię rady procesorki; nie twierdzi, że wie napewno, ale ma wyczucie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja