Dodaj do ulubionych

TROCHĘ WESELEJ ;)))

19.04.05, 15:14
Witam wszystkich,

tak czytam sobie te wasze posty i jestem przerażona prawie każdy ma jakiś
problem z facetem, dziewczyną, żoną mężem itp. większość się zdradza
oszukuje, kłamie i nie szanuje.
Czy w związku z tym że ja mam wspaniałego narzeczonego to jest już w tych
czasach nienormalne??? Czy nie ma już ludzi (facetów) szanujących,
kochających swoje kobiety??? Czy każdy po pewnym czasie musi zdradzić
oszukać???
Zawsze jak mojemu "prawie" mężowi powtarzam że jest wyjątkowy to on na to że
nie, że to jest normalne że opiekuje się mną i moim synkiem (mam syna z I
małżeństwa) bo tak robią "normalni" faceci. Nie uważa aby robił coś
nadzwyczajnego. A jednak robi - bo widzę że nie ma takich wielu.
Właśnie teraz mały jest chory to m. podaje mu leki, a nawet spali razem !!!
dziś w nocy bo mały jest chory i tak chciał i wyglądali słodko, nigdy mu
niczego nie odmawia, grają w piłkę, uczy go jeżdzić samochodem a przecież
chyba nie jest tak łatwo zaakceptować nie swoje dziecko, tym bardziej że mały
ma dobry kontakt ze swim biologicznym ojcem.

Napiszcie jeśli wam też się układa, żeby było wiadomo że są jeszcze ludzie
szczęśliwi, którzy się kochają...........
bo już nie mogę słuchać o tych zdradach itp....

Pozdr
Olinek
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 15:18
      no pieknie i cukrowo...

      i gdzies w tym czujesz zgrzyt, ktory swidruje ci dusze...

      i napelnia strachem jak cholera

      inaczej nie napisalabys tego co napisalas publicznie sie chwalac


      milosc i szczescie sa nieme
      • golden_lady Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 15:24
        hsirk napisał:
        > milosc i szczescie sa nieme

        I tu się pomyliłeś.
        Oczywiście,że NIE SĄ NIEME.

        Może jest to problem wielu ludzi, nie potrafię docenić własnego życia.
        Zapominają o wyrażaniu własnych odczuć pozytywnych.

        Jak to ujął Twardowski:
        'Spieszmy się kochac ludzi,
        tak szybko odchodzą'
        • hsirk Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 15:30
          sa nieme. mozesz myslec, co chcesz
          • qw5 Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 15:35
            Uważaj z tym generalizowaniem, chłopczyku.
            • hsirk Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 15:35
              uwazam, uwazam, dziewczynko
          • golden_lady Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 15:39
            W Twoje myślenie zakradł się błąd.

            Wskaż chociaż jednego zakochanego osobnika, który nie komunikuje tego swojemu
            otoczeniu.

            Najmniejsze gesty bywają zdradliwe.



            • hsirk Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 15:41
              naprawde nie musisz mi wierzyc

              nie zabiegam o to ani mi szczegolnie na tym nie zalezy

              a zakochanie rzadko cos wspolnego z miloscia
              • golden_lady Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 15:43
                hsirk napisał:


                > a zakochanie rzadko ma cos wspolnego z miloscia


                :))))))

                Komentarz pozostawiam innym.
          • oleena Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 17:45
            czy nigdy nie zdarzyło ci się krzyczeć ze szczęścia?
            bo mnie tak
            • hsirk Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 21:40
              to byla radosc


              radosc tak sie ma do szczescia

              jak zakochanie do milosci
      • olinek1981 do hsirk 20.04.05, 08:30
        to nie to że ja sobie cukruje, bo wcale tak nie jest
        a Ty to chyba za szczęśliwy nie jesteś...?
        A ja niby czego mam się bać co?
        • hsirk Re: do hsirk 20.04.05, 09:58
          > to nie to że ja sobie cukruje, bo wcale tak nie jest

          jak sobie stryjenka winszuje

          > a Ty to chyba za szczęśliwy nie jesteś...?

          wybacz, ale moj stan psychofizyczny zostawie dla siebie

          > A ja niby czego mam się bać co?

          ja mam wiedziec?

          zreszta niczego. tak sobie zartowalem tylko...
        • m.malone Re: do hsirk 20.04.05, 11:27
          olinek1981 napisała:


          > A ja niby czego mam się bać co?


          Czego masz się bać? Ano, straty. Bo masz, więc możesz stracić.

          Jasne - nie bez przerwy. Ale czasem.

          Zakończenie Twojego postu może o tym świadczyć: Chcesz mieć tu szczęśliwych. A
          dlaczego?
          Sa tacy, przychodzą tu, ale nie mówią o swoim szczęściu (są oczywiście rzadkie
          wyjątki)
          • olinek1981 Re: 20.04.05, 12:14
            Boże , człowiek jak napisze coś dobrego na swój temat to już po nim jadą!
            Najlepiej tylko narzekać i narzekać, i nikogo po plecach klepać nie będę
            A bać się nie mam o co bo to facet nie z tych co rzucają, troszkę inaczej
            wychowany (inna religia) której kiedyś nie trawiłam natomiast teraz widzę jakie
            ona daje korzyści w związku i w ogóle w jego postępowaniu i podejściu do życia
            • hsirk Re: 20.04.05, 12:19
              a wiec TU cie boli :)))...


              powodzenia
              • olinek1981 Re:hsirk 20.04.05, 12:29
                czy ty potrafisz wyrażać się pełniejszymi zdaniami, tylko oby się do czegoś
                przyczepić....właśnie sęk w tym że nic mnie nie boli, o nic się nie martwię a
                Ty na siłę próbujesz coś wynaleźć........oj niedobrze z Tobą niedobrze!!!
    • noie Re: TROCHĘ WESELEJ ;))) 19.04.05, 16:09
      Szczesciwa nr 2 chyba jestem. Mnie sie uklada ....
      Forsy za malo, czasu brak, klopoty ze zdrowiem....ale to jest
      nic...pestka...zero.... Jestem szczesliwa bo mi sie uklada, albo mi sie uklada
      bo jestem szczesliwa ? hihihhi W kazdym razie nie mam konkretnego powodu do
      marudzenia. jasne ze sa klopoty czy klotnie (glosna wymiana pogladow) ale
      ogolnie niczego nam wiecej nie trza...a ze czlowiek chciwy i zawsze chcialby
      wiecej jak ma....goni za tym ...i w tym wszystkim zapomina o tym co juz
      posiada.... mam meza, dzieci, psa ...mam co jesc i mam dach nad glowa.... I
      jestem szczesliwa ze mam co mam :-D Wiec..... jestem nr.2 :-P
      pozdrawiam
      noie
    • qw5 Olinku, 19.04.05, 16:22
      odpowiem Ci na to tak. Posiadam znajome osoby, które pracują np. jako terapeuci
      osób/dzieci "upośledzonych."
      Kiedyś pozwoliłam sobie wyrazić opinię, że w sumie mają fajną pracę, chodziło o
      warunki. Wtedy usłyszałam odpowiedź, że to tylko tak różowo wygląda na
      zewnątrz, w praktyce przebywanie w takim środowisku po 8h dobę powoduje, że
      mają wrażenie, że cały świat to ludzie chorzy psychicznie.

      Takie mają wrażenie, a przecież tak nie jest.

      Podobnie jest z tym forum. Jest tu specyficznie, jak w tytule. Tu ludzie
      szukają pomocy, chcą się wygadać. Ja np lubię sobie poczytać o tych zdradach,
      bo tego nie mam na codzień;)
      Realny świat wygląda bardziej prozaicznie, wierz mi :)
      I składa się również z "normalnych" facetów i szczęśliwych mniej lub bardziej
      związków.
      Niektórzy faceci są aż za normalni. I powiem Ci, że to też bywa problemem:)



      • olinek1981 Re: Olinku, 20.04.05, 08:31
        tylko czytanie o tym wszystkim już mnie przytłacza, poprostu chciałoby mi się
        czasem poczytać o czymś przyjemniejszym
        • blue_as_can_be Re: Olinku, 20.04.05, 10:33
          olinek1981 napisała:

          > tylko czytanie o tym wszystkim już mnie przytłacza, poprostu chciałoby mi się
          > czasem poczytać o czymś przyjemniejszym

          to idz na forum humorum. wykrzykiwanie o tym, ze w przeciwienstwie do
          wiekszosci towarzycha na psach czujesz sie swietnie i doskonale Ci sie uklada
          jest... poniekad niedelikatne. serdecznie gratuluje Ci udanego zycia, ale
          oszczedz nam keep smiling i poklepywania po plecach, OK?
          • m.malone Oj, Blue... 20.04.05, 11:31
            Uśmiechnij się trochę. Ma taką potrzebę, no i dobra:)
            • blue_as_can_be Re: Oj, Blue... 20.04.05, 11:52
              Malone, prosze, blagam, nie poklepuj mnie...
              • m.malone Re: Oj, Blue... 20.04.05, 12:35
                Przecież trzymam ręce przy sobie. Po szwam - można powiedzieć:)

                I daleki jestem nawet od mysli o poklepywaniu kogokolwiek (z wyjątkiem moich
                piesków rzecz jasna)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka