Dodaj do ulubionych

pocenie się

30.07.06, 13:20
Od trzech tygodni biore seroxat i... strasznie sie poce.
Doprowadza mnie to do bialej goraczki.
Czy ten skutek uboczny lagodzi sie po dluzszej kuracji?
Czy mozna temu jakos zaradzic?
Glupio mi tak chodzic do pracy z kroplami na twarzy:((
Obserwuj wątek
    • depresyjka4 Re: pocenie się 30.07.06, 13:30
      laurko sliczna Ty moja mam niestety dla Ciebie zła wiadomość...bo ja odkad
      biorę seroxat, czyli juz ponad pól roku, to się bez przerwy poce bardzo. i
      dlatego duzo kasy muszę wydawać na różne dezodoranty i perfumiki. poza tym rano
      jak sie budzę to kołdra cala mokra jest. i piżamka oczywiście tez, dlatego
      zaczęłam spac na nago i jest troche lepiej.
      nawet teraz jak to pisze to juz cała mokra jestem. no cóż, ja juz sie
      przyzwyczaiłam do tego więc mi to nie przeszkadza tak bardzo. być może u Ciebie
      bedzie inaczej i za jakis czas Ci to przejdzie. pozdrawiam Cie gorąco!
      • laurka Re: pocenie się 30.07.06, 13:55
        mam nadzieje, ze mi troche zmaleje, bo przy tych upalach to jest nie do zniesienia!
        • smutny78 Re: pocenie się 30.07.06, 14:53
          Jak zaawansowana jest ta twoja fobia?
    • smutny78 Re: pocenie się 30.07.06, 13:31
      nigdy nie wezmę psychotropów
      • depresyjka4 Re: pocenie się 30.07.06, 13:44
        nie wiesz co tracisz ;)
        • smutny78 Re: pocenie się 30.07.06, 13:51
          Chociaż mogę iść na piwko kiedy mam ochotę.
          • laurka Re: pocenie się 30.07.06, 13:53
            to akurat nie zaleta, przy zaburzeniach emocjonalnych i depresjach bardzo szybko sie wpada w nalogi;)
            • smutny78 Re: pocenie się 30.07.06, 14:00
              Mam swoje latka i jak do tej pory nie mam nałogu, no nie licząc kompa :)
              • kurka.mala Re: pocenie się 30.07.06, 16:09
                Wiecie co, w pewnym sensie nałóg jest jakimś wyjściem, przynajmniej ma się
                iluzję normalności, gorzej jak się jest takim idealista jak ja. Nie zadowolę
                się niczym co imituje stan rónowagi psychicznej, wewnętrznej harmonii, ja będę
                się męczyć aż dostanę to co chcę, bez żadnych leków i cud-środków, bo nie
                wierzę, że człowiek jest po tym sobą.
                • depresyjka4 kurka Tobie i tak leki są niepotrzebne 30.07.06, 16:31
                  bez nich bardzo dobrze sobie radzisz.
                  • smutny78 Re: kurka Tobie i tak leki są niepotrzebne 30.07.06, 18:31
                    Po co zdrowemu leki?
                  • kurka.mala Re: kurka Tobie i tak leki są niepotrzebne 31.07.06, 19:37
                    Zadziwia mnie to z jaką łatwością diagnozujesz depresyjko obcych ludzi. Co Ty o
                    mnie wiesz?? Mogłabym więcej napisać o atakach lęku, ale po co, wolę się
                    skupiać na pozytywach. Ale chyba rzeczywiście leki nie są mi potrzebne, zreszta
                    nawet nie zdecydowalabym sie na ich stosowanie. Najwyzej jakas psychoterapia.
          • depresyjka4 Re: pocenie się 30.07.06, 13:54
            ja tez moge iśc na piwko kiedy mam ochotę, a że zbyt często nie mam ochoty no
            to rzadko piję.
            dobry pomysł smutny. idź teraz na piwko sobie zamiast wypisywac głupoty na
            forum, bo chyba Ci sie nudzi troche.
            • smutny78 Kto jeszcze nie lubi smutnego78? 30.07.06, 14:03
              Kto jeszcze uważa że powinienem więcej już tu nic nie pisać? Forumowicze daję
              wam prawo głosu.
              • depresyjka4 Re: Kto jeszcze nie lubi smutnego78? 30.07.06, 14:18
                alez smutny wszyscy Cie tu bardzo lubią a niektórzy nawet kochają!!!
    • laurka Re: pocenie się 30.07.06, 13:58
      a tak w ogole to o podkladzie przy seroxacie mozna zapomniec:(((
      • depresyjka4 Re: pocenie się 30.07.06, 14:07
        ja mam taka ładną skórę że nie musze i tak stosowac żadnych podkładów. tylko
        troszeczke pudru daję aby mi sie buzia nie swieciła :)
        • layal Re: pocenie się 30.07.06, 15:12
          Biorę seronil i też się pocę, ale nie jakoś tak ekstremalnie. Myślę, że da się
          wytrzymać.
          • laurka Re: pocenie się 30.07.06, 15:34
            Przeczytalam gdzies, ze picie szałwi pomaga, ale uwaga! po dluzszym przyjmowaniu moga wystapic objawy ubopczne ze strony ukladu nerwowego:)
            Zatem chyba sobie podaruje:(((
            • layal Re: pocenie się 30.07.06, 16:40
              Lepiej chyba pocić się po seroxacie niż pocić się ze strachu:-)
              • smutny78 Re: pocenie się 30.07.06, 18:28
                A ja tam i tak nie wezmę tego seroxatu :)
              • smutny78 Re: pocenie się 30.07.06, 18:41
                Mam problem. Kiedy leżę na plaży w samo południe i grzeję się w słonku
                popijając dobre piwko strasznie pocę się czy powinienem wziąć seroxat? Drugi
                niepokojący objaw: po długim leżeniu na słonku moja skóra robi się brązowa, jak
                z tym żyć powinienem udać się do specjalisty? hihihi
                • largeman Re: pocenie się 30.07.06, 18:51
                  smutny78 napisał:

                  > powinienem udać się do specjalisty? hihihi

                  juz za pozno, to ostatnie stadium, zegnaj ;)
    • zemon Re: pocenie się 31.07.06, 04:33
      Ja jak dw lata temu bralem seroxat to też miałem z tym problemy i lekarz mi przepisał dodatkowo lek Bellergot. Ale z nim też trzeba uważać, pocenie hamuje nieźle, ale może uzależniać To lek częściowo ziołowy ale ma też w swoim składzie niewielkie ilości Fenobarbitalu- czyli po prostu Luminalu, który jest barbituranem, a wszystkie uzależniają silniej niż benzodiazepiny.
      pl.wikipedia.org/wiki/Nadmierna_potliwość
      www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=300
      W ulotce nie ma o nadpotliwoście, ale jesli wpiszesz do wyszukiwarki to wszędzie piszą, że to jedyny lek doustny pomagający na to przypadłość.
      Na pocieszenie dodam, ze pocenie jest najwieksze w p[oczątkowym okresie brania Seroxatu no ale przytych upałach to jest potwornie dokuczliwe. Ja w czasie upałow i brania Seroxatu złapałem nową "śmieszną" fobie mianowicie cały czas się bałem, się będzie widać plamy na spodniach na tylnej częsci ciała. co mogło by wyglądać jak bym jeszcze nie nauczył się korzystać z nocnika. Niestety czasem moje fobię się sprawdzały i plamy były pomimo, że unikałem siadania w autobusach. To był KOSZMAR!
      • depresyjka4 Re: pocenie się 31.07.06, 10:04
        ej to ja nie wiem jakie Ty nosisz spodnie, że Ci mokre plamy na tyłku od potu
        widać.
        • zemon Re: pocenie się 31.07.06, 18:44
          Wlasciwie nie warto komentować tego co piszez. To nie chdzi o spodnie ale nadmierne pocenie się po Seroxacie w czasie dużych upałów. To było zresztą a dwa lata temu.
          Wiesz co nie powinienem tego pisać publicznie lepiej by było prywatnym mailem, tylko obawiam się, że i tak to nic nie da, a tak przynajmnie może ludzie przestaną zwracać uwage na twoje złosliwe komentarze.
          A więc z tego co ostatnio piszesz co się z tobą dzieję po zażywaniu seroxatu mozna by wysnuć wniosek, że z depresji przegiełaś w drugą stronę i masz obecnie manię. gdybyś poszla do psychiatry a nie do lekarza rodzinnego, ktory jak czytam daję Ci wszystko co chcesz to moze by zauważył niepokojące objawy. Ludzie z manią czują się super szczęśliwi, tylko dla otoczenia są nie do wytrzymania. Problem w tym, ze stan manii prędzej czy poźniej znika i widzi się to wszystko co się narobiło i popada się dla odmiany w stan głebokiej depresji. Poczytaj tu o swoim ukochanym Seroxaciku. Tam też jest o manii.
          pl.wikipedia.org/wiki/Seroxat
          "... Należy zachować ostrożność podczas stosowania paroksetyny u pacjentów z manią w wywiadzie (należy przerwać leczenie preparatem w przypadku wystąpienia epizodu manii)."
          Naprawdę chociaż mnie wkurzasz to dobrze Ci życzę i dlatego ostrzegam. Możesz się nabawić choroby afektywej dwubiegunowej. Depresja po manii to nie depresja, to megadepresja.
          • kurka.mala Re: pocenie się 31.07.06, 20:15
            Zaniepokoiłeś mnie Zemon. Może to wyraźne poprawienie nastroju u mnie ostatnio
            i jakaś taka dziwna i nietypowa dla mnie wiara we własne możliwości, to właśnie
            ta mania, o której piszesz. Zauważyłam, że takie poprawienie nastroju, czasami
            wręcz euforyczne, pojawia się u mnie po jakimś traumatycznym, ciężkim
            przeżyciu, zdarzeniu któremu nie podołałam. najpierw jestem zdruzgotana, beczę
            godzinami, a poźniej pojawia się niezrozumiała obojętność na wszystko i wręcz
            euforyczny nastrój, przypływ sił etc. Ale to dziwne, nie miałam żadnych
            trudnych przeżyć ostatnio, jakoś nic mi nie przychodzi do głowy. Jak pracowałam
            prawie cały ten rok w szkole, to było strasznie, błakałam się gdzieś po kątach,
            chyba nie radziłam sobie. Nie rozumiem dlaczego teraz uważam ze sobie poradze
            bedac w takiej samej sytuacji. Boje sie ze to wroci, ten strach. Nastroj mam
            wyborowy, ale gdybym miala manie, to zachowywalabym sie wrecz nieracjonalnie i
            głupio, jak depresyjka, a ja oprocz wysmienitego niemalze nastroju, zaczynam w
            koncu prawidlowo funkcjonowac spolecznie, myslec i wydaje mi sie ze nie
            postepuje glupio, nie ulegam tej euforii, jedynie wykorzystuje ją do odczęcia
            chorego umysłu, w koncu moge normalnie i logicznie myslec. Chociaz jak sobie
            przypomne to jak zaczynlam prace w tej szkole, to chyba bylam pewniejsza
            siebie, lęk przyszedl poznije kiedy wydawalo mi sie ze znaja mnie juz na tyle,
            ze sie spostrzegli ze sie boje i moga to wykorzystac przeciwko mnie. Dopiero
            potem jakos podkulilam ogon i sie poddalam, przestalam sobie radzic. A moze
            zniechecily mnie niepowodzenia, dalam sie zastarszyc i dlatego udreka bylo
            wstawanie kazdego kolejnego dnia do pracy. To przez prace z niepelnosprawna
            umyslowo dziewczynka, bardzo agresywna, niezle dala mi popalic. Wszystko bylo
            ok, do czasu jak przeniosla agresje z dzieci na nauczycieli. Balam sie chodzic
            do pracy, unikalam jak moge. To mnie dobilo.
            • zemon Re: pocenie się 31.07.06, 23:01
              Ech, nie chciałem Cię straszyć. Wiesz jak ktoś od dłuższego czasu miał depresję to normalność wydaje się czymś niezwykłym. W manii występuję zupełny brak krytyki wobec siebie i osoba ją mająca nie dopuszcza do siebie, że coś takiego właśnie w tej chwili przeżywa (z tego, co piszesz to mania Cię nie dotyczy). Jeśli to jej pierwszy epizod, bo przy kolejnych umie już to rozpoznawać, dowiaduję się ostatnia i dzieję się to dopiero, kiedy popada w depresję i trzeźwo ocenia to, co robiła w czasie trwania manii. Mania to nie kilkudniowy stan podniecenia, to stan trwający przez parę miesięcy. Sam stan jest dla "maniaka" bardzo przyjemny tylko, że w tym stanie podejmuje on wiele ryzykownych przedsięwzięć.
              www.csk.lodz.pl/depresja/Choroba_afektywna_dwubiegunowa.htm
              Wiecie, co z lekami na psychikę to naprawdę trzeba być ostrożnym. Nawet ci spośród psychiatrów, którzy są zdecydowanymi zwolennikami leków, przyznają, że o mózgu wciąż wiemy bardzo nie wiele i nie potrafimy trafiać lekiem dokładnie tam gdzie trzeba i tylko tam gdzie trzeba. To cały czas jak walenie w sprzęt elektroniczny jak nie chcę coś działać, czasem takie walnięcie usunie jakieś zwarcie w kabelkach a czasem dokumentnie rozwali sprzęt.
    • laurka Re: pocenie się 02.08.06, 21:25
      Na pocenie polecam afobam.
      Lekarz przepisal mi doraznie na stany wyjatkowe:)), a w ten poniedzialek zaczelam nowa prace i miedzy innymi strasznie sie balam, ze bede sie NADMIERNIE pocic.
      Bralam polowe tabletki najmniejszej dostepnej dawki i pocenie o dziwo tez zmalalo, nie mowiac juz o totalnym wyluzowaniu;)
      • smutny78 Re: pocenie się 02.08.06, 21:41
        W jakim zawodzie pracujesz? Widzę fobia nie przeszkadza ci w życiu zawodowym
        • laurka Re: pocenie się 02.08.06, 21:46
          Fobia przeszkadza mi w zawodzie do momentu kiedy sie zaklimatyzuje.
          Pozniej jest od czasu do czasu, kiedy zrobie blad, kiedy mam wazna rozmowe telefoniczna.
          Swoja droga do tej pory marze o byciu przedstawicielem handlowym:))) moze troche na przekor sobie, i moze dlatego, ze lubie ludzi.
          Ale lecze sie, wiec caly czas mam nadzieje na poprawe:)
          • smutny78 Re: pocenie się 02.08.06, 21:52
            przedstawiciel handlowy = domokrążca?
            • laurka Re: pocenie się 02.08.06, 21:56
              Nie stac mnie na to, zeby byc domokrazca w sensie finansowym, ale gdybym miala czas, chetnie bym skorzystala z takiej terapii:)
              A ty wiesz, ze w czasie jak studiowalam, to chcialam isc na praktyke, ktora zakladala sieci radiowe;) Chcialam chodzic po dachach, wiercic dziury w scianach i ciagnac druta;)
              Ale mialam za malo czasu;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka