Dodaj do ulubionych

samotna kobieta i alkohol

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 20:59
zwracam sie glownie do kobiet, ktore mieszkaja same, nie maja faceta i lubia
alkohol

latwo jest mi nie kupic alkoholu w sklepie i dzieki temu nie miec go w domu i
nie pic
ale jak na przyklad cos zostanie po imprezie, to tak po dwa, trzy kieliszki
wieczorem - nie zeby wypic wszystko i sie upic
nikt tego nie widzi
czy ktos tez tak ma, ze sobie wino rozciencza woda, bo to wydaje sie
rozsadniejsze?

Obserwuj wątek
    • Gość: a psik Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 02.07.02, 21:44
      rozsadniejsze jest nie pic wcale, bo mieszanie wina z woda to taki ersatz ale
      Wlosi tez to robia wiec widocznie cos w tym jest
      z wyrazami szacunku
      • Gość: ........ Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 22:44
        droga Jagodo,

        krótko...myślę, ba jestem pewna, że nadszedł czas dla tej osoby by zwrócić się
        o pomoc do fachowców...polecam na początek stronę
        www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/, acz kontakt osobisty byłby bardziej
        wskazany...
        życzę wytrwałości i wiary,

        .............
        • Gość: a psik Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 02.07.02, 23:15
          nie wiem czy czytalas/czytales opowiadanie Jaroslawa Haszka o zgubnym wplywie
          alkoholu na zycie czlowieka (dokladnego tytulu nie pamietam ale byla to dobra
          analiza "alkoholizmu w zbiorze opowiadan " Rozmyslania nad kuflem piwa"
          Pewna szacowna pania domu zaczelo draznic, ze jej maz co wieczor wychodzil do
          knajpy na piwo - pil tam zawsze jedno piwo i wracal do domu.
          Owa pani po przeczytaniu porad w magazynie kobiecym doszla o wniosku - z
          pzerazeniem - ze jej maz niuchronnie zmierza w kierunku alkoholizmu i
          degrengolady a ona w kierunku mizernosci zyciowej. Postanowila temu zawczasu
          przeciwdzialac korzystajac z ogloszenia fabrykanta pewnego magicznego
          specyfiku. Na skutki nie trzeba bylo dlugo czekac :-)))))))))))
          Polecam
          z wyrazami szacunku
          • Gość: jagoda Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 22:26
            nie czytalam
            przeczytam
    • ripper~ Re: samotna kobieta i alkohol 02.07.02, 21:53
      Dlaczego zwracasz się głównie do kobiet skazując mężczyzn na skrajnt
      alkoholizm. Nie ulegaj stereotypom,bo nie każdy mężczyzna pije! Prawdziwy
      alkoholizm jest właśnie wtedy gdy siedzimy sami(-e) w domu i rozczulamy się nad
      sobą. Z tym trzeba walczyć i jest to duży problem,choć jak mówisz,że sama nie
      kupujesz alkoholu to jest już pewnym sensie dobrze.
      • wredna2 ... kobieta i alkohol 03.07.02, 07:16

        Poniewaz kobiety uzalezniaja sie od alkoholu znacznie szybciej niz mezczyzni

        rzeczywiscie nalezy miec sie na bacznosci!!!




      • Gość: jagoda Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 22:58
        ripper~ napisał(a):

        > Dlaczego zwracasz się głównie do kobiet skazując mężczyzn na skrajnt
        > alkoholizm. Nie ulegaj stereotypom,bo nie każdy mężczyzna pije!

        a skad te wnioski? skazuje? ulegam stereotypom?
        oczywiscie wiem, ze nie kazdy mezczyzna pije.


        Prawdziwy
        > alkoholizm jest właśnie wtedy gdy siedzimy sami(-e) w domu i rozczulamy się nad
        >
        > sobą.

        przewaznie siedze sama w domu, bo mieszkam sama. a popijam podczas czytania
        ksiazki, robienia prania, prasowania, gotowania, a potem jedzenia kolacji itp.
        nie siedze z kieliszkiem przed lustrem zaplakana, rozczochrana, z rozmazanym
        makijazem.
    • Gość: Melba Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 23:09
      Jagoda, uwaga PROBLEM! Jeśli potrzebujesz pomocy, podam maila.
    • default Re: samotna kobieta i alkohol 03.07.02, 10:20
      Jagoda, możesz napisać także do mnie, prawdopodobnie rzeczywiście masz problem.
      • Gość: Renka Re: samotna kobieta i alkohol IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 03.07.02, 15:24
        Ja uwazam, ze jak ci sie chce, to sie urznij do nieprzytomnosci, az bedziesz
        rzygac na zielono.
        • Gość: mlemonia Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.MAN.atcom.net.pl 03.07.02, 15:42
          Ja popieram przedmówczynię. Jeśli tylko masz ochotę to pij. A jeśli to może
          ukoić twój ból, to tym bardziej. później się zastanowisz czy jesteś
          alkoholiczką. pieprzyć to!

          NA CÓŻ BY SIĘ ZDAŁO MOJE ISTNIENIE GDYBY OGRANICZAŁO SIĘ JEDYNIE DO TEGO ŚWIATA

          Alkohol otwiera nam drzwi. Wiem coś o tym. Wprawdzie uwalnia demony, ale dzięki
          temu możemy je zabić!!!!
      • Gość: jagoda Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 23:07
        bardzo, bardzo Wam dziekuje
        wydaje mi sie, ze nie ma potrzeby - nie nadaje sie do AA.
        ale bardzo dziekuje
    • ponpon Re: samotna kobieta i alkohol 03.07.02, 15:44
      Jak ona ma problem to mnie nawet do AA by nie przyjęli!
      • Gość: mlemonia Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.MAN.atcom.net.pl 03.07.02, 15:59
        A co spieszy ci się?
        • ponpon Re: samotna kobieta i alkohol 03.07.02, 16:26
          Nie. Tylko wydaje mi się, że to co ona robi nie jest niczym strasznym. A
          nazywanie tego nałogiem to już chyba przesada. Pewnie ktoś powie, że tak się
          zaczyna. Może kobiety rzeczywiście się szybciej uzależniają. Nie popieram
          codziennego zalewania się do urwania filmu, ale nie wypić butelki dobrego wina
          co drugi dzień odebrałoby mi wiele przyjemności w życiu. Lekkie podlanie się
          powoduje, że dochodzimu czasami do różnych refleksji do których byśmy nie
          doszli nigdy na trzeźwo. Moje zdanie: wszystko jest dla ludzi, ale trzeba to
          kontrolować!
    • Gość: jagoda Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 23:26
      nie chodzi mi o to czy juz moze jestem alkoholiczka, czy nie

      moja relacje z alkoholem mozna tak opisac:
      znamy sie dlugo, wiele razem przezylismy, wiem ze on chce sie zaprzyjaznic,
      chcialby stalego zwiazku, ale ja wole cos mniej zobowiazujacego, chociaz nie
      lubie rozstawac sie z nim na dlugo
      czasami nie moge mu sie oprzec, a jak juz potrzebuje, zeby pojsc na calosc nie
      robie tego nigdy sama

      Boze drogi, nigdy wczesniej nie myslalam o wodce w ten sposob. Za chwile sama
      uwierze, ze mam problem.
      A jak rozpoczynalam ten watek, to myslalam raczej o rzeczach ktore sie robi
      samemu i nikt tego nie widzi. A czasami by sie chcialo, zeby ktos zobaczyl. I
      pomyslalam o tym alkoholu, ktory wcale nie jest jakims moim duzym zmartwieniem.

      j.
      • Gość: Jaga Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.compromis.pl / 192.168.1.* 03.07.02, 23:34
        A gdzie jest powiedziane, że alkohol mozna pić
        wyłącznie w towarzystwie? Czy dobre wino do obiadu,
        albo lampka koniaku przed snem jest zarezerwowana
        wyłącznie dla kobiet, które nie są samotne? Przecież
        to bzdura! Istotne jest dlaczego i ile się pije oraz
        po co.
        • Gość: OLT Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 23:59


          tez mysle, ze sprawa lezy nie w zwyczajach, ocenach ze cos wypada badz nie.
          raczej w sytuacjach kiedy picie alkoholu (niekoniecznie zaleznie od ilosci,
          czestotliwosci itp) zostaje wlaczone w pewne schematy, nawyki, mechanizmy, tak ze
          staje sie niezbednym elementem dla uzyskania pewnych doznan, czy nastroju do
          ktorych sie przyzwyczajamy.
          i wazne jest by dostrzec ten moment, to jest pierwsze ostrzezenie.
          kazdy ma inna odpornosc, to co dla jednych jest nieszkodliwa rozrywka - dla
          innych moze juz byc powaznym uzaleznieniem.
          i wydaje mi sie, ze jesli ktos serio zadaje sobie pytanie, czy przypadkiem cos
          sie takiego nie dzieje, to moze byc to pierwszy sygnal.
          brr!
          zabrzmialo groznie, i powaznie, ale...
          ja po prostu znalam/znam dosyc blisko pare osob uzaleznionych.
          i zdarzylo mi sie pare razy oddawac w rece lekarzy jedna z tych osob.
          uczestniczyc w udzielaniu pomocy na ostrym dyzurze.
          jak rowniez rozmawiac z nia o uzaleznieniu. i pojmowac jej bezradnosc wobec
          nalogu. i swoja bezradnosc. :-(

          OLT

          PS ale sama bardzo lubie pic dobre wino. do posilku i nie. czerwone, biale i
          rozowe tez. i potrafie wypic niemalo. tylko...bardzo sie pilnuje, tak naprawde...
      • Gość: a psik Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 03.07.02, 23:42
        no to tak jak ja :-))
        nawt ostatnio oryginalnego drinka wymyslilem :
        1 whisky
        1 tequilla
        wymieszac i wypic - niezle nawt mucha co mi wpadla do kileszka se to chwalila
        z wyrazami szacunku
    • Gość: MC Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.07.02, 00:28
      Tak... rozmawiać na temat alkoholu można bardzo długo,można go pić w różnych
      postaciach, smarować, dezynfekować, uczyć się wzorów przed lekcją chemii...
      co jednak zrobić z tą samotnością kobiety, o której piszesz Jagodo, ponieważ
      tak odczytuję mieszankę alkohol + sama mieszkam + nie mam faceta. Każdy element
      z osobna to nic strasznego, razem, jeśli będziesz chciała je łączyć i tworzyć z
      tego jakąkolwiek wartość może Cię ona przerosnąć i zacząć żyć jako choroba
      zwana alkoholizmem, a wynikająca wprost z samotnośći i szybkich sposobów
      radzenia sobie z nią.
      • Gość: Renka Re: samotna kobieta i alkohol IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 04.07.02, 08:21
        Chyba jednak tutaj pojawia sie problem samotnosci wyemancypowanej kobiety,
        ktora siega po alkohol.Kurde, zycie jest porabane, nic nie przychodzi latwo,
        ale ktoregos dnia trzeba sie spojrzec w lustro, podniesc glowe do gory i
        zmienic to co karlowacieje, wyprostowac sie, do cholery !
    • Gość: ela Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 04.07.02, 09:07
      Wydaje mi się, że alkohol może być takim samym "zagłuszaczem" nastroju jak
      partner, dzieci, praca, telewizja, itp.

      Np. ciekawe są badania nad najzwijmy to syndromem weekendowym, kiedy to wzrasta
      agresja i frustracja niektórych rodzin czasem do tego stopnia, że potrzebna
      jest interwencja policji.

      Samotność to taki moment w życiu kiedy nie można zagłuszyć swojego nastroju
      obecnością innej osoby/osób. Wydaje mi się, że w takim okresie należy
      szczególnie zadbać o to, by nie sięgnąć po tzw. używki. Ponieważ nie mamy
      wtedy nikogo innego prócz siebie możemy łatwo przekroczyć tzw. granicę
      bezpieczeństwa i zamiast obdarzać siebie troską i miłością możemy pokochać np.
      alkohol.
    • Gość: 007wc Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 22:52
      Jagoda powiedz tak szczerze pijesz czy nie wtedy możemy dalej polemizować.
      Odnoszę wrażenie że chcesz coś załatwić a nie wiesz do końca jak to zrobić.
      Poruszyłaś bardzo interesujący temat tylko jakoś tak bierzesz go z boku.
      Proszę o szczerość myślę że zainteresuje to także innych którzy mają w tych
      kwestiach dużo do powiedzenia.

      pozdrawiam cieplutko
    • Gość: good son Re: samotna kobieta i alkohol IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 00:11
      samotna kobieta i alkohol to fenomalne połączenie, choć nie tak rewelacyjne, jak samotny facet i alkohol. Myślę
      jednak, że i tak całkiem nieźle urządziłaś się w życiu, bo ten najwyższy stopień szczęścia jest dla Ciebie akurat
      ze zrozumiałych względów niedostępny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka