Dodaj do ulubionych

jestem wariatką???

29.11.05, 18:44
tak mi sie wydaje ze powoli wariuje
chodzi o to ze nie panuje nad swoimi emocjami, zdarzaja mi sie wybuchy zlosci
niekontrolowane ale co dziwne tylko w relacji z moja siostra ktora doprowadza
mnie do szewskiej pasji po prostu...

zaczyna sie od rana jak widze ze pakuje sie w moje ubrania (np. dzis o zgrozo
wziela moja ulubiona bluzke na wf!!!), w kazdym razie mozemy poklocic sie o
wszystko
nie jest tak ze ja jestem bez winy, i to mnie najbardziej wkurza

cholera co robic?

Obserwuj wątek
    • imagiro Re: jestem wariatką??? 29.11.05, 19:02
      daj jej w mordoriko ...
    • cialo_migdalowate Re: jestem wariatką??? 29.11.05, 20:17
      juz jej dalam ;)
      oddala mocniej-mlodsza cholera a silniejsza!!!
    • bob_dywan Re: jestem wariatką??? 29.11.05, 20:39
      cialo_migdalowate napisała:

      > tak mi sie wydaje ze powoli wariuje

      > cholera co robic?
      >

      Najlepiej poczytaj to forum (wystarczy kilka wątków)
      a następnie odpowiedz sobie na pytanie:
      czy Twoja wiara w Wymiar Sprawiedliwości jest:

      a) wyższa
      b) równa - tu prezentowanej
      c) niższa
      d) nie mam zdania

      odpowiedz jak sądzę rozwiąże Twoje problemy.

      • cialo_migdalowate Re: jestem wariatką??? 29.11.05, 23:03
        niestety odpowiedz na to pytanie nie rozwiazala mojego problemu...

        niby zdarza sie czesto ale jak ktos Ci prawie codziennie powtarza ze jestes
        wariatka i trzeba Cie zamknac w odizolowanym pomieszczeniu bez klamek to
        czlowiek sam zaczyna sie nad tym zastanawiac

        no nic postanowilam ustepowac glupszemu i liczyc do 10

        jak reaguje nazbyt emocjoalnie to czuje ze ona ma nsde mna jeszcze wieksza
        przewage-prosty mechanizm psychologiczny

        pozdrawiam nerwusow;)
        • komandos57 nie.jestes j e b n i e t a 29.11.05, 23:08
          cialo_migdalowate napisała:

          > niestety odpowiedz na to pytanie nie rozwiazala mojego problemu...
          >
          > niby zdarza sie czesto ale jak ktos Ci prawie codziennie powtarza ze jestes
          > wariatka i trzeba Cie zamknac w odizolowanym pomieszczeniu bez klamek to
          > czlowiek sam zaczyna sie nad tym zastanawiac
          >
          > no nic postanowilam ustepowac glupszemu i liczyc do 10
          >
          > jak reaguje nazbyt emocjoalnie to czuje ze ona ma nsde mna jeszcze wieksza
          > przewage-prosty mechanizm psychologiczny
          >
          > pozdrawiam nerwusow;)
          • cialo_migdalowate Re: nie.jestes j e b n i e t a 29.11.05, 23:12
            ze jebnieta to na pewno, ale czy wariatka?
            dzieki komo za gleboka psychoanalize, teraz znalazlam juz sens zycia!!!
        • bob_dywan Re: jestem wariatką??? 30.11.05, 16:56
          cialo_migdalowate napisała:

          > niestety odpowiedz na to pytanie nie rozwiazala mojego problemu...
          >
          > niby zdarza sie czesto ale jak ktos Ci prawie codziennie powtarza ze jestes
          > wariatka i trzeba Cie zamknac w odizolowanym pomieszczeniu bez klamek to
          > czlowiek sam zaczyna sie nad tym zastanawiac
          >

          A jeśli ktoś często - a nawet "prawie codziennie"
          powtarzał by że jestes motylem
          to odfrunęła byś
          • cialo_migdalowate Re: jestem wariatką??? 30.11.05, 17:10
            hmmm wiesz tak naprawde bardzo chcialabym odfrunac...
            chyba chodzi o poziom realizmu-czlowiek moze stac sie wariatem doprawadzany do
            codziennych "nieprzyjemnosci"
            • bob_dywan Re: jestem wariatką??? 30.11.05, 17:53
              Relacje z siostrą jedynie uodparniają Cię na przyszłe życie
              sądzę że zbyt demonizujesz i wyolbrzymiasz problem.
              jesteście niezależne - tzn nie skazane na siebie.
              W życiu potrzeba wiele wyrozumiałości dla innych.
              Pozdrawiam :)
              • cialo_migdalowate Re: jestem wariatką??? 30.11.05, 23:32
                albo uodpornia albo rozdraznia na zycie wieczne, mam nadzieje ze to pierwsze...

                moze demonizuje ale to sa moje odczucia mniej lub bardziej subiektywne
                • malvvina co robic ? 30.11.05, 23:44
                  pokochac siostre :-) no i dac jej ten ciuch !
    • wrzos_wrzos To o to chodzi??? 29.11.05, 20:45
      Zapytała naiwna...
    • kamila987 Re: jestem wariatką??? 29.11.05, 21:04
      Nie,nie jesteś wariatką.Mój brat też doprowadza mnie do ogromnych bybuchów
      złości.A tak w ogóle na codzień taż jestem bardzo nerwowa.
    • solaris_38 rozdział 29.11.05, 23:30
      masz coś w rodzaju uczulenia na siostre
      będzie sie nasilać
      spróbuj wywalczyć z siostra w drodze negocjacji czyli ustępoując jej w
      sprawach an kórych jej zalezy - to co dla ciebei anjwaznjesze np żeby ci
      rzeczy nie ruszała

      wieleu ludzi nienawidzi i to za nic szczególnego - swojego rodzeństwa tak
      bardzo sie przeczula uczula i nerwicuje

      dobry jest jakis rozdział pzrestrzenny , odizlowanie rzezy lub choćby jakas
      szafa na klucz:) jak sie da\żeby zredukowac pole konfliktu

      musi byc choc cześciowy rozdział
    • cialo_migdalowate Re: jestem wariatką??? 30.11.05, 16:39
      wielkie dzieki za rade solaris
      miedzy nami jest jakis dziwny rodzaj rywalizacji, sprobuje wypracowac ten rozdzial

      pzdr
      • madzior74 Re: jestem wariatką??? 30.11.05, 17:51
        Mialam ten sam problem.Siostra doprowadzła mnie do wrzenia wtedy ja sie
        wydzieralam,a ona mowiła ze jestem nienormalna.Ten scenarjusz powtarzał sie
        bardzo czesto nawet rodzinka sie przyzwyczaiła.Az postanowiłam z tym
        skończyć.Nauczyłam sie ja olewać.Nie było łatwo,przynajmniej na poczatku,ale
        osiagnełam cel.Pewnego pochmurnego dnia ona zaczeła swoje a ja zamiast krzyczeć
        spokojnie jej odpowiedziałam tak troche od niechcenia, że to rzadna przyjemność
        ja słuchać i wyszłamw.W domu sie zrobiło cicho a ja postawiłam na swoim.Ludzie
        bardzo czesto w takich sytuacjach oczekuja że bedziesz zdenerwowana, bedziesz
        krzyczeć, w momecie gdy nie dopuszczasz do głosu emocij i jesteś spokojna oni
        głupieją bo nastawili sie na inna reakcje z twojej strony.Mi bardzo pomaga
        takie zystansowanie sie do danej sprawy i to nie tylko jeśli chodzi o
        rodzinkę.Pzdr
        • miszczynia Re: jestem wariatką??? 30.11.05, 18:02
          Polecam lekturę książki pt: "Wredni ludzie", można ją potraktować jako poradnik
          jak sobie radzić z wredniakami. Olewanie jest jednym ze skutecznych sposobów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka