arek_cz
16.10.02, 20:07
No właśnie co byście mogli zrobić byle być z ukochana
osoba? Do jakiego poświęcenia można się posunąć?
Ja sam wręcz już wariuje gdy jej nie widzę, nie słyszę,
nie czuje bliskości, nie ... (i tak mogę jeszcze pisać
i pisać i...)
Chodzę od drzwi do okna, na niczym nie potrafię się do
końca skupić, zająć. Stale jest obecna w moich myślach,
sercu i umyśle.
Czasami stoję już na krawędzi i mam zamiar się spakować
i jechać a za 3h znów Ja zobaczyć. Ale jednocześnie
doskonale zdaje sobie sprawę ze tym krokiem narobiłbym
masy problemów.
A jest Ona największym szczęściem jakie mnie spotkało
od lat w moim zyciu.
Często zdarza się ze czytamy sobie wręcz w myślach,
jesteśmy sobie nieprawdopodobnie bliscy.
Nie ma już Jej lub mnie a tylko My. Stale czuje ogromna
puste tak jakby ktoś rozdarł mnie na pół i dopiero gdy
jesteśmy razem to czujemy wreszcie jedność, szczęście.
Ech tylko gdyby nie ta odległość i brak pracy w
Warszawie...
Ale i tak jestem nieprawdopodobnie szczęśliwy mimo tych
przeciwności.
Ten post nie jest prośba o rade a jedynie sposobem na
wypowiedzenie tego co czuje.
Po prostu Ją Kocham :))))))))))))