annpe
12.06.05, 20:15
Hej,
tak tylko chcialam cos napisac... podoba mi sie Wasze forum - jest szczere
mam 22 lata, od 6 lat jestem chora i moim ostatnim sukcesem jest to, ze 2 tyg
temu powiedzialam o wszystkim mojemu chlopakowi, z ktorym jestem od roku. W
jednym z postow przeczytalam, ze bulimiczki sa mistrzyniami w kamuflarzu...
ja tez :(. W trakcie choroby mieszkalam z rodzicami, przyjaciolka, siostra,
chlopakiem, w akademiku... i nikt sie nawet nie domyslil. Moj chlopak jest
pierwsza osoba, ktorej powiedzialam, co prawda bylam wstawiona, ale
zawsze :). tak wiec przez ostatnie 2 tyg. wymiotowalam 3 razy, za kazdym
razem przyznawalam sie do tego. nie chce go oszkiwac, kocham go. on nie
rozumie tej choroby, ale wie, jak istotne jest jego podejscie. Moze to
dziwaczne, ale po tym zdarzeniu naprawde uwierzylam, ze on mnie kocha. :)
wracajac do mnie, to pochodze z normalnej rodziny - nikt nie wrzeszczy, nie
pije... itd., jestem jedna z lepszych studentek u mnie na wydziale, nic nie
biore, mam lekka nadwage: 70/168 cm, jestem ciagle usmiechnieta i zadowolona
z zycia. chyba ze zostane sama... np. na weekend
ta cholera zawsze dopada mnie, gdy jestem sama, choc dzis potrafilam pojsc ze
znajoma do restauracji, zjesc obiad, ekspresem go zwrocic i zaplacic
rachunek :(. panicznie boje sie, ze jak za duzo zjem, to przytyje
aktualnie moim celem jest 2 tyg. spokoju. poki co, udalo mi sie max 9 dni.
ciagle sie staram. moze tym razem
pozdrawiam i trzymajcie za mnie kciuki :)
PS. przepraszam za brak polskich liter, ale cos mi szwankuje