Dodaj do ulubionych

jakość życia

21.03.06, 17:09
Czy uważacie, że sami odpowiadamy w dużym stopniu za jakość swojego życia?
Za to, jacy ludzie nas otaczają, z jakimi wybieramy kontakty, miejsce w jakim
decydujemy się zostać?
Czy nie uważacie, że zamiast narzekać na otoczenie, lepiej jest po prostu
niektórym powiedzieć papa i iść dalej?
Ja jestem przeciwna zmienianiu ludzi, żeby nam pasowali - jak nie pasują, to
się żegnam. A Wy, jak macie?
Obserwuj wątek
    • staff-k no prosze... 21.03.06, 17:11
      silver_lining napisała:

      A Wy, jak macie?
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      tak jak ty kicia,a czasami inaczej.
    • solaris_38 Re: jakość życia 22.03.06, 00:10
      bywa że mamy nogi i mozemy odejśc więc odchodzimy
      bywa ze odchodzimy nawet bez nóg
      bywa że zostajemy bez duszy
      bywa że zostajemy i .. zachowujemy dusze

      wszystko sie moze zdarzyc
      • renkaforever Re: jakość życia 22.03.06, 04:39
        Jakosc naszego zycia zalezy od naszego dzialania i od ludzi wokol nas.Czasem
        trzeba opuscic bliskich i wyjechac w nieznane.Po efektach poznaje sie czy to
        dobra decyzja czy zla.Jezeli jest lepiej, to dobrze. Tylko tak dalej.I tak sie
        jakosc zycia tworzy.Dzialanie i efekt.
    • varia1 Re: jakość życia 22.03.06, 05:44
      A ja myślę, że tak jak ktoś wielki powiedział - Człowiek we własnym życiu gra zaledwie epizod. Przynajmniej moje życie tak wygląda, co nie znaczy, że biernie się temu poddaję.

      Staram się ten epizod zagrać wręcz "oskarowo", ale wiem, że są sytuacje i ludzie, którym się nie da powiedzieć papa i pójść swoją drogą, bo można stracić szacunek dla siebie samego. A wtedy jakość życia drastycznie spada.

      Mamy po prostu tak różne doświadczenia życiowe przy jednocześnie różnych cechach chaakteru i okolicznościach, że nie wydaje mi się, aby można tu było generalizować.

      Z całą pewnością wygodnie i zdrowo jest być trochę egoistą. Mnie ta przyjemność jakoś ominęła i wiem, że muszę się jej nauczyć.

    • mskaiq Re: jakość życia 22.03.06, 07:54
      Mysle ze nie mozna powiedziec papa, jest to ucieczka. Wielokrotnie bylem w
      takiej sytuacji, wystarczylo powiedziec papa i problem znikal, tyle ze on
      zawsze powraca.
      Nie mozna rezygnowac bo to prowadzi do izolacji, bedziesz sie wycofywala z
      kazdej rzeczy ktora jest dla Ciebie wazna.
      • silver_lining Re: jakość życia 22.03.06, 08:28
        Mskaiqu, ważne jest zrozumienie czemu się wycofujesz, zgadza się - zrozumienie
        czemu już nie możesz i w związku z tym nie chcesz znosić czegoś/kogoś obecności
        w swoim życiu. Problem powraca tylko jeśli nie zrozumiesz. Czasem możesz
        zrozumieć tylko z odległości - bo problem np zdążył już narosnąć do tego
        stopnia, że ma siłę lawiny - nie dasz rady sobie z nim poradzić poprzez
        konfrontację.

        Izolacja? NIe sądzę. Może czasowa, na przemyślenia, nabranie dystansu.
        Rzecz ważna - to też pojęcie względne. Przewartościowania są konieczne, jeśli
        trzymasz się kurczowo czegoś, co ewidentnie nie jest dla Ciebie korzystne.
    • paco_lopez Re: jakość życia 22.03.06, 11:23
      Nie da się jednak jakościowo spędzić życia bez sięgania po kogoś lub coś
      czasami z początku głuchego i ślepego na nasz byt.

      A zostawiać tez warto, bo nasz wpływ na pewne sprawy jest pomijalnie mały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka