Dodaj do ulubionych

CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?...

26.12.02, 08:25
... czy tylko zdecydowana większość?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ida CZY WSZYSCY MĘŻCZYŹNI TO DRANIE?... IP: *.csk.pl 26.12.02, 10:10
      ...czy tylko zdecydowana większość?


    • Gość: klik Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.b.dial.de.ignite.net 26.12.02, 10:28
      3/4?
      :)))
    • Gość: Ignis Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 26.12.02, 11:11
      Nie wiem, czy wszystkie, bo nie mogę się wypowiadać za ogól, ale mogę
      powiedzieć jak to jest ze mną :) Tak, mogłabym tu zacząć sypać pięknymi,
      wzniosłymi tekstami, ale się powstrzymam ;) Niby nie jestem materialistką, bo
      gdyby tak było to nie studiowałabym tego, co studiuję, w końcu na każdym kroku
      słyszę "uuuu... po pedagogice to Ty pracy moja droga nie znajdziesz..." Gdybym
      była materialistką nie związałabym się z człowiekiem, który na każdym kroku
      słyszy: "uuu... po filozofii to Ty pracy mój drogi nie znajdziesz..." Oboje
      mamy tego świadomość, ale to jest nasz wybór i my będziemy ponościć tego
      konsekwencję, z resztą już ponosimy. Gdybym była materialistką musiałabym mieć
      pretensję do ojca, że nie zarabia tyle, żeby spełnić wszystkie moje zachcianki,
      cieszę się, jestem mu wdzięczna, że czasem wystarcza do tzw. "pierwszego".
      Gdybym była... gdybym była... a jednak jestem! Bo wiem, że aby urodzić dziecko
      i je wychować potrzebne są pieniądze, wiem też, że to jest moje największe
      marzenie. Przywiązuję wagę do materialnych aspektów życia, bo moje dzieci
      (przyszłe :) ) muszą mieć, co jeść. Byłabym w stanie zrezygnować z
      ukochanej pracy, na rzecz lepiej płatnej, jeśli nie zapewniałaby ona
      jakotakiego bytu mojej rodzinie. Czy to materializm? Może i tak, ale powiązany
      w jakimś stopniu z odpowiedzialnością. Jestem materialistką, ponieważ lubię jak
      mój mężczyzna kombinuje jak zdobyć pieniądze na wspólny wyjazd, bo wiem, że w
      przyszłości będzie kombinował jak na wakacje wysłać dzieciaki :)
      Pozdrawiam!
      Materialistka :)
      • owen_33 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 11:39

        > Pozdrawiam!
        > Materialistka :)

        Dzięki
        Tę argumentację znam i podzielam. Rzeczywiście - jeśli pada gdzieś kiedyś takie
        pytanie: a z czego masz zamiar utrzymać rodzinę, to tylko pogratulować
        partnerce dojrzałości i instynktu samozachowawczego... z jednej strony.
        Ale z drugiej - czy to ze względu na stronę materialną (tylko) wybieracie
        przyszłego męża?
        Przecież w każdym wieku można sobie jeszcze powiedzieć - moje życie się jeszcze
        nie zakończyło! Ono się dopiero zaczyna i - w moim wypadku, po 40-tce - to ta
        druga, lepsza połówka!
        Chcę poznać kobietę, Z KTÓRĄ będę zdobywał x... (x - wstaw odpowiednie
        rzeczowniki). To w tym jest zawarty dar i sens życia - kreować!
        Zjawić się i usadzić wygodnie dupkę - każda potrafi!
        Tymczasem - często słyszę, lub czytam: czym się zajmujesz, gdzie pracujesz.
        (czyt.: ile zarabiasz?)
        A może szukam w nieodpowiednich miejscach?
        Też pozdrawiam
        • Gość: ida Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.csk.pl 26.12.02, 12:02
          owen_33 napisał:


          > Zjawić się i usadzić wygodnie dupkę - każda potrafi!

          Czy to jest Twoja definicja materializmu w kobiecym wydaniu?
          A co z tymi co to nie muszą się zjawiac i usadawiać sobie wygodnie dupki, bo
          same na siebie zarobic potrafią i wygodnie sobie siedzą juz od dawna?
          Materialistki czy nie-materialistki?

          • owen_33 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 13:43
            Tak ido – to jest jakaś tam definicja, pod którą absolutnie nie podpadają
            całkiem zaradne menedżerki dobrze prosperujących firm, które do tego jeszcze
            bywają w domu bardzo kobiece i umiejętnie dają i odbierają serdeczności...
            Chociaż pewnie i wśród nich zdarzają się takie „osobniczki”, dla których
            bożkiem jest pieniądz – pod każdą jego postacią.
            Ja jednak piję do tych właśnie malujących paznokcie u paluszków, czekających na
            profity, a oferujących siebie. Cokolwiek by to nie znaczyło. (Nie mam na myśli
            agencji towarzyskich)
            Mam takiej korespondencji cały worek.
            Natomiast – pytanie o zajęcie, kiedy się jednocześnie pisze, że lubi podróże,
            albo niezależnego mężczyzny z inicjatywą, jednoznacznie kojarzy mi się z
            kupceniem.
            Fakt – staram się być obiektywny; proszę mi to zapisać – jak to kiedyś
            powiedziała pewna postać, koleżanka po fachu porucznika Borewicza: kobieta chce
            docenić faceta nie za to co ma, tylko za to (między innymi) co mu się udało w
            życiu osiągnąć – jest jakimś argumentem, ale – kochane Panie – czasy mamy takie
            jakie mamy i nie każdemu udaje się być prezesem Niemczykiem.
            Za to prawie każdy chciałby dostać swój kawałek torta – że nie wspomnę, że
            niektórzy bez pieniędzy, ale potrafią też trochę dać z siebie.
            Ja dałem kiedyś ogłoszenie do gazety (dość poczytnej) –
            „Poznam Panią...trala-la-la ... w celu wspólnego klepania biedy.”
            Dostałem dwie oferty – w tym jedna Pani uśmiała się serdecznie i chciała mnie
            poznać.
            Ot i wszystko – a gdzie Wasze uduchowienie?
            Nie, nie każdy facet to drań. Ale i tacy się zdarzają. Takie życie.



        • Gość: Ignis Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 26.12.02, 12:24
          Oczywiście, że nie ze względu na stronę materialną wybiera się męża
          (przynajmniej w moim wypadku). Jestem z moim "filozofem" od paru lat. A mając
          lat 18 zupełnie nie zwraca się uwagi na tzw. stronę materialną. Może w tym
          rzecz... Nie wiem jak bym się zachowywała szukając partnera teraz, ale wiem na
          pewno, że od nikogo nie wymagam więcej niż od siebie, więc nie "usadowiłabym
          wygodnie dupki" i siedziała z założonymi rękami lub malując paznokcie. To czy
          facet jest leniwym darmozjdem czy naprawdę fajnym facetem, co to do wspólnego
          kociołka dorzuci :) wyjdzie prędzej czy później, raczej nie pytałabym ile
          zarabia, ale co robi, na pewno, bo to się często wiąże z osobistymi
          zainteresowaniami, a poza tym od czegoś rozmowę trzeba zacząć. Może kobiety nie
          zawsze pytając o to, czym się zajmujesz chcą za wszelką cenę zdobyć informacje
          o zarobkach. Chociaż takie na pewno też się znajdą.
          • Gość: Maryla Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 13:15
            Nie mam pojecia jakie sa wszystkie,ja zdecydowanie nie.Nigdy nie
            interesowało mnie " co posiadasz?" raczej "kim jesteś?" To na pewno
            wazniejsze i tylko to pozwala ze soba byc wtedy kiedy sa lub nie ma
            pieniedzy.To co materialne kiedys sie skonczy raszta zostanie na dlugo.
            Trzeba sie zastanwic nad sobaco oprócz pieniedzy mozemy dać. Pozdrawiam
        • Gość: kaja Re: do owena IP: *.ptr.net.pl / 192.168.2.* 26.12.02, 13:58
          a ja gdy pytam "gdzie pracujesz?" mam na myśli "gdzie pracujesz?", a gdy
          pytam "czym się zajmujesz?" mam na myśli "czym się zajmujesz?"
          • owen_33 Re: do owena 26.12.02, 14:09
            Ja też jestem bezpośredni:
            Jak chcę iść z Tobą do łóżka, to chcę iść z Tobą do łóżka, mimo, że
            inteligencją nie grzeszysz. (tylko nie bierz do siebie)
            A jak chcę iść z Tobą przez życie, to chcę iść z Tobą przez życie, mimo, że
            brodawki już Ci nie sterczą (tylko nie bierz do siebie), celulitis się zbliża i
            klimakterium...do drzwi puka...
            A jak się pytasz - ile zarabiam, to co? - za 2.000 PLN pokochasz mnie?
            A za 700 PLN - mogę zadzwonić do Ciebie?
            Wiem jak to się robi: wkłada się paluszek do dziurki i wykonuje takie małe,
            delikatne kółeczka.
            • Gość: gb Re: do owena IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 26.12.02, 14:25
              Chyba Twoja bezpośredniość sięga tam, gdzie wzrok nie sięga.
              • owen_33 Re: do owena 26.12.02, 14:36
                Ależ nie! - przeczytaj od początku i uważnie.
                Pozdrawiam
                • Gość: gb Re: do owena IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 26.12.02, 14:45
                  Głupio mi, chyba właśnie nie grzesze inteligencja a skojarzenia miałam trudne
                  może dlatego że telefony już inne. Ale numer!
    • Gość: Wenus a czy mezczyzni nie sa? :-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.12.02, 14:25
      owen_33 napisał:

      > ... czy tylko zdecydowana większość?
      > Pozdrawiam.

      Hej, Owen, co Ci przyszlo do glowy w czaie swiat? :-)
      Materialistki? .... moge mowic tylko za siebie i powiem
      to tak: lubie pieniadze, nawet bardzo - jak je mam to fajno,
      nie chwale sie nimi, poratuje w potrzebie kogos jak trzeba,
      lubie je wydawac, bo szczescia moze nie daja, ale
      niezaleznosc - w pewnym sensie TAK. A jak ich nie
      mam - to nie mam i juz. Zyje skromnie bez szalenstw,
      bez zbednych wydatkow..... az do nastepnego razu ;-)
      W koncu pieniadz to tylo srodek do celu, a nie sam cel.

      Pozdrawiam


      • owen_33 Re: a czy mezczyzni nie sa? :-) 26.12.02, 14:50
        Oczywiście, że i mężczyźni są materialistami. Przecież nie o tym rozmawiamy.
        Pieniądze dają poczucie wolności niezależności. Każdy ma chęć ich posiadania i
        tylko jeden człowiek na mojej życiowej drodze powiedział, że zarabia ich za
        dużo: Pan Prezydent Piskorski (Warszawa)!
        Ja piszę do tych i o tych kobietach, które chcą się bogato wydać za mąż.
        Za bogactwo i komfort POZWOLĄ SOBIE WŁAŚNIE GŁĘBOKO ZAGLĄDAĆ.
        Albo jeśli już nie to - to przynajmniej aby w tej naszej rzeczywistości
        odpowiednio zarabiał.
        Tobie cześć i chwała, jeśli potrafisz się zdobyć na pomoc.
        Lolitkom potępienie - za to podobieństwo do tajfuna:
        Najpierw jest ciepło i wilgotno
        a potem wszystko zabierają - domy samochody...
        Pozdrawiam

        • Gość: ida Re: a czy mezczyzni nie sa? :-) IP: *.csk.pl 26.12.02, 15:13
          owen_33 napisał:

          > Ja piszę do tych i o tych kobietach, które chcą się bogato wydać za mąż.
          > Za bogactwo i komfort POZWOLĄ SOBIE WŁAŚNIE GŁĘBOKO ZAGLĄDAĆ.
          > Albo jeśli już nie to - to przynajmniej aby w tej naszej rzeczywistości
          > odpowiednio zarabiał.

          > Lolitkom potępienie - za to podobieństwo do tajfuna:
          > Najpierw jest ciepło i wilgotno
          > a potem wszystko zabierają - domy samochody...

          Taaa... tajfuny... wszystko zabierają...
          A mężczyźni to takie małe niewinne sierotki... chlip...chlip...

          Nie mów mi, że dorosły facet nie jest w stanie odróżnic kobiety która chce się
          tylko i wyłacznie bogato wydać zamąż od takiej co jest naprawdę zakochana...
          A jeśli nie jest w stanie, to może w końcu warto sie tego nauczyć? Jeden
          tajfun, drugi tajfun...
          • owen_33 Re: a czy mezczyzni nie sa? :-) 26.12.02, 15:30
            > Taaa... tajfuny... wszystko zabierają...
            > A mężczyźni to takie małe niewinne sierotki... chlip...chlip...

            A KIEDY, BO TO PRAWDA, PROSE PANI... :-( CHLIP - CHLIP
            PRAWO STOI ZA KOBIETAMI, BO TO IM SIĘ POWIERZA W ZNAKOMITEJ WIĘKSZOŚCI PRAWA
            RODZICIELSKIE. KOBIETA JEST NAWET WŁADNA ODEBRAĆ FACETOWI WIĘKSZĄ CZĘŚĆ MAJĄTKU
            WSPÓLNEGO! INNA RZECZ, ŻE FACET CZĘSTO UNOSI SIĘ HONOREM I ODCHODZI GOLEC...
            ALE ZDARZA SIĘ, ŻE NAWET W SĄDZIE NIE ODBIERZE NALEŻNEJ MU POŁOWY!


            > Nie mów mi, że dorosły facet nie jest w stanie odróżnic kobiety która chce
            się
            > tylko i wyłacznie bogato wydać zamąż od takiej co jest naprawdę zakochana...
            > A jeśli nie jest w stanie, to może w końcu warto sie tego nauczyć? Jeden
            > tajfun, drugi tajfun...

            DOROSŁY FACET JEST W STANIE ODRÓŻNIĆ JEDNĄ KOBIETĘ OD DRUGIEJ - PROBLEM MOŻE
            POLEGA NA TYM, ŻE TYCH UDUCHOWIONYCH JEST CI OSTATNIO JAK NA LEKARSTWO...
            A TE CO SĄ - MAJĄ JUŻ SWOICH FILOZOFÓW...
            PO DWÓCH TAJFUNACH? - SŁONKO - JA PO JEDNYM JESTEM GOLEC!
            • Gość: ida Re: a czy mezczyzni nie sa? :-) IP: *.csk.pl 26.12.02, 15:48
              owen_33 napisał:

              KOBIETA JEST NAWET WŁADNA ODEBRAĆ FACETOWI WIĘKSZĄ CZĘŚĆ MAJĄTKU
              >
              > WSPÓLNEGO! INNA RZECZ, ŻE FACET CZĘSTO UNOSI SIĘ HONOREM I ODCHODZI GOLEC...
              > ALE ZDARZA SIĘ, ŻE NAWET W SĄDZIE NIE ODBIERZE NALEŻNEJ MU POŁOWY!

              Taaa... Zapomniałeś jeszcze napisać, że zanim mu jest władna odebrać wiekszą
              część majątku to wali go obuchem w głowę i takiego otępiałego ciagnie do
              ołtarza... Boli jak cholera, ale on, biedna sierotka, wszystko to znosi...

              Nie ma przymusu małżeństwa, tak samo jak nikt Ci nie broni spisać intercyzę...


              > PO DWÓCH TAJFUNACH? - SŁONKO - JA PO JEDNYM JESTEM GOLEC!

              No i właśnie. Raz, że na własnej skórze się przekonujesz już po jednym razie
              czym to grozi. I na przyszlośc dmuchasz na zimne. Dwa, żadna modliszka
              zapatrzona tylko w Twoje pieniądze już na Ciebie nie poleci. Jesteś chroniony z
              dwóch stron. Amen.
              • Gość: Ignis Re: a czy mezczyzni nie sa? :-) IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 26.12.02, 15:54
                Ida? Intercyza??? Czy nigdy nie byłaś zakochana??? Nawet sobie nie wyobrażam,
                że kochając faceta, przed ślubem spisuje jakiś papiery, bo a nuż będzie mnie
                chciał "ogołocić". To się nazywa zaufanie. Kiedy kocham i postanawiam z kimś
                spędzić resztę życia, to do głowy mi nie przychodzi myśl, że z niego kiedyś
                wylezie jakaś cholera.
                • Gość: Ignis Re: a czy mezczyzni nie sa? :-) IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 26.12.02, 15:56
                  Acha. I przymusu do małżeństwa nie ma, ale jak się kocha, ufa i wierzy, to do
                  niego się dąży. Taki człowiek głupiutki :)
                  Pozdrawiam :)
                • Gość: ida Re: a czy mezczyzni nie sa? :-) IP: *.csk.pl 26.12.02, 16:03
                  Gość portalu: Ignis napisał(a):

                  > Ida? Intercyza??? Czy nigdy nie byłaś zakochana???

                  Byłam :-))))

                  Nawet sobie nie wyobrażam,
                  > że kochając faceta, przed ślubem spisuje jakiś papiery, bo a nuż będzie mnie
                  > chciał "ogołocić".

                  No właśnie, ja znam bardziej "humanitarne" rozwiązanie - na wszelki wypadek nie
                  wychodze za mąż...;-))))
                  • Gość: Ignis Re: a czy mezczyzni nie sa? :-) IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 26.12.02, 16:05
                    A jest to jakieś rozwiązanie :))) Chyba lepsze niż intercyza :)
                    Pozdrawiam raz jeszcze :)
    • Gość: pom Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.02, 14:59
      Mam taką koleżankę, do niedawna określana przeze mnie mianem przyjaciółki.
      Idę zaraz do niej z wizytą - zadzwoniła wczoraj, czy nie przyjdę do niej, bo
      własnie oglądają slajdy z Pragi i Teneryfy. Ma faceta od niedawna, który
      wybudował dom, sama ma dziecko po nieudanym związku. Ale do czego zmierzam.
      Otóż ona jest z niego dumna, bo facet, mimo że jest urzędniczyną w jakimś
      magistracie, dorobił się na łapówkach - wiadomo, za pensję urzędnika trudno
      domeczk wybudować. No i na Teneryfie byli (he he he)... Przyjdę do niej za
      moment i zobaczę jej high life. To w sumie niegłupia kobieta i sama do niedawna
      zmagała się z losem. Troszkę teraz chce postroszyć piór... ok. Ale przecież jej
      nie powiem, że mierzi mnie to, w jaki sposób się dorobił tego i owego. Zresztą
      ona w tym samym urzędzie pracuje i pieniążki lewe jej nie śmierdzą.
      Fajnie jest mieć dom, ładny samochód i zagraniczne wycieczki... pytanie tylko
      czy w ten sposób i czy należy się z tym obnosić, jak się do tego doszło?

      Tak na marginesie - nie przemawia przeze mnie zawiść, bo i tak zarabiam lepiej
      od niej i to bez konieczności dorabiania bokami.

    • Gość: Ignis Skąd to się bierze? IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 26.12.02, 15:39
      Już wiem Owen o co Ci chodzi :)
      I chciałabym, w tym miejscu poruszyć dwie kwestie (choć nie do końca związane z
      pytaniem).
      Pierwsza sprawa to wychowanie. Jak się do spraw finansowych nastawia młode
      dziewczyny. Na przykład moja babcia, nie pyta mnie czy mój "luby" przypadkiem
      mnie nie bije, jaki ma stosunek do dzieci, czy mnie aby nie zdradza (chociaż o
      tym mogłabym nie wiedzieć ;) ) czy o wszytskie te sprawy, które są dla mnie
      ważne, pyta natomiast czy ma mieszkanie, jakie studia wybrał, jak są sytuowani
      jego rodzice itp. itd. Acha! I jeszcze czy jest wysoki (bo to przecież
      najwazniejsze). Nie interesuje jej jak spędzamy wspólny czas, czy mamy ze sobą
      o czym rozmawiać, czy mamy wspólne zainteresowania, czy razem rozwiązujemy
      problemy. Nie pyta, bo uważa, że to nieistotne. Ważne żeby dobrze wydać wnuczkę
      za mąż. Dobrze, znaczy bogato. Trochę to smutne, że moje szczęście jest przez
      nią liczone w złotówkach. To tylko (z dugiej strony aż) babcia, w moim
      wychowaniu miała niewielki udział. Nie zdołała mi wpoić swojej "ideologii", moi
      rodzice razem klepali słodką biedę i rzeczywiście teraz pytają o coś zupełnie
      innego niż babcia.
      Dlaczego młodych chłopaków nie pyta się (przynajmniej ja nie znam takiego
      przypadku) o to czy dziewczyna pochodzi z bogatej rodziny, czy studia to dające
      dobrą pracę, czy poradzi sobie w życiu, czy jest niezależna, czy jest
      samodzielna. To jest gdzieś głęboko zakorzenione w mentalności społeczeństwa i
      może właśnie z powodu takiego wychowania powstaje pogląd, że większość koebiet
      to materialistki. Jak się dziewczynę od wczesnych młodzieńczych lat faszeruje
      takimi tekstami, to zawsze to będzie miało na nią jakiś wpływ, niestety.

      Druga sprawa. A co się ma kobiet (nie młodych dziewczyn) to ja trochę rozumiem
      ich postępowanie (to które opisujesz). Jakaś cześć tych kobiet ma za sobą
      trochę doświadczeń, może wcale to życie nie było takie kolorowe. Może one boją
      się takich lolitek (tylko dużo starszych) w męskim wydaniu, co to się zjawią,
      zaczarują miłymi słówkami, omamią udawaną miłością, a potem się ulotni z kasą.
      Taka kobieta woli nie ryzykować, może woli mieć pewność, że skoro facet sam
      zarabia (i to całkiem nieźle), to nie będzie nawet próbował takich "gierek".

      Tak sobie nad tym rozmyślam i piszę, co mi do głowy przyszło.
      Pozdrawiam.
      • owen_33 Re: Skąd to się bierze? 26.12.02, 16:22
        Ależ Ignis,
        A ja chyba niespecjalnie szukam przyczyny.
        A już tym bardziej nie zamierzam uzdrawiać.
        Nie zamierzam zmieniać nastawienia ani twojej Babci (szacunek dla Niej), ani
        innych wychowawców, o których piszesz, a którzy chyba faktycznie mają szalony
        wpływ na naszą młodzież. Najbardziej jednak chyba ich otoczenie, kształtuje
        postawy roszczeniowe, ale także codzienne życie - jedni mają, a inni nie.
        JA CHCĘ!
        - vide: art. z Wprostu: Dzieci szantażyści, czy coś takiego.
        Ale to nieważne.

        CO JEST NATOMIAST DLA MNIE WAŻNE?
        TO MIANOWICIE, ŻE ZAMIAST PYTANIA ILE MASZ, CO POSIADASZ, ILE ZARABIASZ
        WOLAŁBYM USŁYSZEĆ:
        CHODŹ - STWORZYMY COŚ RAZEM!
        I TO BY BYŁO UCZCIWE.
        CZY TAK DUŻO OCZEKUJĘ?


      • owen_33 Re: Skąd to się bierze? 26.12.02, 16:24
        POZDRAWIAM
        • elena10 Re: Skąd to się bierze? 26.12.02, 16:58
          Może nie żądasz dużo ale jesteś niekonsekwentny. Dlaczego nie chciałes klepać
          biedy z dwoma chętnymi paniami?
          • owen_33 Re: Skąd to się bierze? 26.12.02, 17:16
            elena10 napisała:

            > Może nie żądasz dużo ale jesteś niekonsekwentny. Dlaczego nie chciałes klepać
            > biedy z dwoma chętnymi paniami?

            BO JEDNA KIEDYŚ ZE MNĄ NIE WYTRZYMAŁA, A DWIE JUŻ NA PEWNO BY MNIE "ZAKATRUPIŁY"
            A NA POWAŻNIE - TAK JAK NAPISAŁEM: JEDNA PRZYSZŁA NA SPOTKANIE, BO BYŁA CIEKAWA
            POZNAĆ FACETA, KTÓRY TAK DOWCIPNIE SIĘ (JEJ ZDANIEM) OGŁOSIŁ, A Z DRUGĄ...?
            NIE ZNALEŹLIŚMY WSPÓLNEGO JĘZYKA.
            A BO TO ZA PIERWSZYM "STRZAŁEM" DADZĄ CI SIĘ ZAKOCHAĆ?
            SERCE NIE SŁUGA...


        • Gość: Ignis Re: Skąd to się bierze? IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 26.12.02, 17:05
          Owen! Ja wiem, że Ty niczego nie chcesz zmeniać, naprawiać, że niech chcesz
          wyjaśnień, ani nic z tych rzeczy. Tak sobie napisałam, bo mnie naszło na
          rozmyślania. Bardziej to sobie samej tłumaczyłam skąd to się bierze.
          Dobrze Cię rozumiem i nie będę się upierać, że kobiety nie są materialistkami,
          bo są, przynajmniej jakaś część, tak jak jakaś część mężczyzn.
          A nad wychwaniem to się zastanawiam z racji przyszłego zawodu ;)
          Życzę szczęścia, powodzenia i fajnego Nowego Roku!
          Pozdrawiam.
          • owen_33 Re: Skąd to się bierze? 26.12.02, 17:20
            ZAMIAST NA PEDAGOGIKĘ POWINNAŚ SIĘ BYŁA WYBRAĆ NA NAUKI POLITYCZNE...
            JAKAŚ DYPLOMACJA ...!
            WSZYSTKICH POGODZIŁAŚ.
            SERDECZNIE CIEBIE POZDRAWIAM (I FILOZOFA), ŻYCZĘ TEGO SAMEGO! OCZYWIŚCIE
            OCZYWIŚCIE - POWODZENIA TEŻ, A CO? - NIE LUBISZ BYĆ PODZIWIANA?
            PA, PA

    • Gość: weronika Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.kopernik.gliwice.pl 26.12.02, 17:27
      Owen rozejrzyj sie i powiedz ilu mężczyzn w tym kraju zapewnia odpowiedni pozim zycia swoim paniom i potem
      zastanów się czy są one z nimi dla kasy (której nie maja)
      • owen_33 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 17:51
        O TO TO...
        TO SĄ WŁAŚNIE TE ARGUMENTY:

        ilu mężczyzn w tym kraju zapewnia odpowiedni pozim zycia swoim paniom

        TO JEST WŁAŚNIE TEN POZIOM UCZESTNICZEK WYŚCIGU SZCZURZYC DO MOJEGO PORTFELA!
        NIE WIEM, DLACZEGO TE PANIE SĄ Z BIEDAKAMI. W PEWNYM WIEKU MOŻE JUŻ ZEGAR
        BIOLOGICZNY DECYDUJE O PORZE NADEJŚCIA ROZSĄDKU?
        MOŻE ZMIENIA SIĘ ŚWIATOPOGLĄD?
        NIE WIEM.
        TEGO WŁAŚNIE CHCIAŁBYM SIĘ DOWIEDZIEĆ.
        FAKTEM JEDNAK JEST, ŻE NA STRONACH INTERNETOWYCH ZARZUCONYCH JEST WIELE SIECI
        ŁOWCZYŃ POSAGÓW I DOBRYCH PARTII, I KAŻDA JESZCZE TAKA NAIWNA WIERZY, ŻE JAKIŚ
        LEKARZ, LUB ADWOKAT- SZUKA SWOJEJ MIŁOŚCI WŚRÓD LOLITEK.
        HA HA.
        JA - POGODZIŁEM SIĘ Z LOSEM: NIE JEST MI PISANA JAKAŚ CLAUDIA SCH. (ZRESZTĄ,
        KTO JĄ BĘDZIE PILNOWAŁ), ANI WSPANIAŁA O WIELKIM SERCU - PANI JANINA OCHOJSKA
        (CHYLĘ CZOŁO)(TU JA TROCHĘ ODSTAJĘ), ALE O MOJEJ WARTOŚCI NIE BĘDZIE DECYDOWAŁA
        ŻADNA LOLITKA!
        TYLKO JAK ZNALEŹĆ TĘ UDUCHOWIONĄ, SKORO WIĘKSZOŚĆ JUŻ FILOZOFOM PRZEZNACZONA?
        POZDRAWIAM
        • elena10 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 17:59
          Nie jestes przyjemny. Jezeli inni maja swój sposób na życie, to co ci do tego?
          • owen_33 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 19:04
            Zaraz zaraz
            Nazwijmy rzecz po imieniu: sposobem na życie nazywasz zdobywanie faceta, dla
            jego portfela?
            To już nic się nie liczy dla takich małych fałszywych żmijek, jak tylko zasoby
            ich ofiar? Stan konta?
            To się nazywa sposób na zycie?!
            Taka kobieta dla mnie nazywa się utrzymanką, nie kochanką, nie żoną, nie matką
            wspólnych dzieci, lecz utrzymanką.
            Wychodzi za mąż za faceta, aby wygodnie ulokować dupkę.
            Co mu mówi w czasie nocy poślubnej:
            masz piękne konto w Szwajcarii?
            ubielbiam Twoje dłonie, kiedy wypisujesz czeki?
            Jak wspaniale wyglądałam dziś w tej sukience od Diora?
            Pozdrawiam
            • elena10 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 19:28
              Jeszcze raz pytam, co Cie obchodzi, jak zyja inni? Chcesz naprawiać świat?
              Sporo w Tobie goryczy i checi do osądzania ludzi. Zacznij od siebie.
              • owen_33 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 19:45
                elena10 napisała:

                > Jeszcze raz pytam, co Cie obchodzi, jak zyja inni? Chcesz naprawiać świat?

                NIE CHCĘ NAPRAWIAĆ ŚWIATA. NIE CHCĘ TEŻ WTRĄCAĆ SIĘ W TO, JAK ZYJĄ INNI.
                ZARZUCAM KOBIETOM, ŻE PATRZĄ NA ŚWIAT I ĘŻCZYZN POPRZEZ MAMONĘ, A TO JEST
                OSZUSTWO.
                O-SZU-STWO!
                NIE CHCĘ W TEN SPOSÓB CHRONIĆ LUDZKOŚCI CAŁEJ PRZED MATERIALISTKAMI, CHCĘ TYLKO
                PORUSZYĆ CZYJEŚ SUMIENIA (TYLKO NIEKTÓRE, ALE JEST ICH SPORO), ABY W CZŁOWIEKU,
                W MĘŻCZYŹNIE - ZOBACZYŁY JEGO CHARAKTER, SERCE, TORANCJĘ, I CO TAM JESZCZE...
                TO TY ZDAJE SIĘ - STAJESZ W OBRONIE PRAWO DO WOLNOŚCI WYBORU SPOSOBU NA ŻYCIE,
                PODCZAS GDY NIE MASZ ARGUMENTU NA OBRONĘ OSZUSTEK.


                > Sporo w Tobie goryczy i checi do osądzania ludzi. Zacznij od siebie.
                TU TAKŻE SIĘ MYLISZ. JEST WE MNIE CO PRAWDA ... GORYCZ - NIE WIEM, CZY DUŻO,
                ALE MAM TEŻ DUŻE POCZUCIE HUMORU, A GORYCZ NIE WZIĘŁA SIĘ PRZECIEŻ Z NICZEGO.
                JA Z NATURY NIE CHCĘ BYĆ ZŁY!
                OSĄDZAM LUDZI I BĘDĘ TO ROBIŁ - TO ZE WZGLĘDU NA TAKIE WŁAŚNIE PUBLICZNE OSĄDY :
                BYĆ MOŻE W POLSCE JESZCZE NIE MA EUTANAZJI, LEGALIZACJI HOMOSEKSUALNYCH
                ZWIĄZKÓW I PRAWA DO POSIADANIA PRZEZ NICH POTOMSTWA.
                JA BYM TO MOŻE JESZCZE JAKOŚ PRZEŻYŁ, ALE MOJA MAMA NA PEWNO JUŻ NIE!
                • elena10 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 19:53
                  owen_33 napisał:

                  > elena10 napisała:
                  >
                  > > Jeszcze raz pytam, co Cie obchodzi, jak zyja inni? Chcesz naprawiać świat?
                  >
                  > NIE CHCĘ NAPRAWIAĆ ŚWIATA. NIE CHCĘ TEŻ WTRĄCAĆ SIĘ W TO, JAK ZYJĄ INNI.
                  > ZARZUCAM KOBIETOM, ŻE PATRZĄ NA ŚWIAT I ĘŻCZYZN POPRZEZ MAMONĘ, A TO JEST
                  > OSZUSTWO.
                  > O-SZU-STWO!
                  > NIE CHCĘ W TEN SPOSÓB CHRONIĆ LUDZKOŚCI CAŁEJ PRZED MATERIALISTKAMI, CHCĘ
                  TYLKO
                  >
                  > PORUSZYĆ CZYJEŚ SUMIENIA (TYLKO NIEKTÓRE, ALE JEST ICH SPORO), ABY W
                  CZŁOWIEKU,
                  >
                  > W MĘŻCZYŹNIE - ZOBACZYŁY JEGO CHARAKTER, SERCE, TORANCJĘ, I CO TAM JESZCZE...
                  > TO TY ZDAJE SIĘ - STAJESZ W OBRONIE PRAWO DO WOLNOŚCI WYBORU SPOSOBU NA
                  ŻYCIE,
                  > PODCZAS GDY NIE MASZ ARGUMENTU NA OBRONĘ OSZUSTEK.

                  Staje w obronie prawa do wyboru sposobu życia i nie potepiam nikogo, nie jest
                  moim zamiarem obrona oszustek ani tez oszustów. Nie obchodzą mnie i nie wiem
                  dlaczego Ty sie tak podniecasz faktem, ze na świecie sa oszuści. Ameryki nie
                  odkryłes, spokojnie, może jakis relax?
                  >
                  >
                  > > Sporo w Tobie goryczy i checi do osądzania ludzi. Zacznij od siebie.
                  > TU TAKŻE SIĘ MYLISZ. JEST WE MNIE CO PRAWDA ... GORYCZ - NIE WIEM, CZY DUŻO,
                  > ALE MAM TEŻ DUŻE POCZUCIE HUMORU, A GORYCZ NIE WZIĘŁA SIĘ PRZECIEŻ Z
                  NICZEGO.
                  > JA Z NATURY NIE CHCĘ BYĆ ZŁY!
                  > OSĄDZAM LUDZI I BĘDĘ TO ROBIŁ - TO ZE WZGLĘDU NA TAKIE WŁAŚNIE PUBLICZNE
                  OSĄDY
                  > :
                  > BYĆ MOŻE W POLSCE JESZCZE NIE MA EUTANAZJI, LEGALIZACJI HOMOSEKSUALNYCH
                  > ZWIĄZKÓW I PRAWA DO POSIADANIA PRZEZ NICH POTOMSTWA.
                  > JA BYM TO MOŻE JESZCZE JAKOŚ PRZEŻYŁ, ALE MOJA MAMA NA PEWNO JUŻ NIE!

                  Zaraz włączysz do dyskusji wszystkich swoich wstepnych? Moze da Ci to przewage
                  a może nie?
        • Gość: ida Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.csk.pl 26.12.02, 18:15
          owen_33 napisał:

          > JA - POGODZIŁEM SIĘ Z LOSEM: NIE JEST MI PISANA JAKAŚ CLAUDIA SCH. (ZRESZTĄ,
          > KTO JĄ BĘDZIE PILNOWAŁ)

          Pilnował??????
          Jesteś pewien, że u Ciebie z tym uduchowieniem wszystko w porządku?
        • Gość: weronika Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.kopernik.gliwice.pl 26.12.02, 18:46
          owen_33 napisał:

          > O TO TO...
          > TO SĄ WŁAŚNIE TE ARGUMENTY:
          >
          > ilu mężczyzn w tym kraju zapewnia odpowiedni pozim zycia swoim paniom
          >
          > TO JEST WŁAŚNIE TEN POZIOM UCZESTNICZEK WYŚCIGU SZCZURZYC DO MOJEGO PORTFELA!

          Chyba masz obsesję albo paranoje

          > NIE WIEM, DLACZEGO TE PANIE SĄ Z BIEDAKAMI. W PEWNYM WIEKU MOŻE JUŻ ZEGAR
          > BIOLOGICZNY DECYDUJE O PORZE NADEJŚCIA ROZSĄDKU?
          > MOŻE ZMIENIA SIĘ ŚWIATOPOGLĄD?
          > NIE WIEM.

          Może odpowiedz jes prostsza niz ci sie wydaje, po prostu większość pań wyznaje inne wartosci i szuka czegos
          innego u mężczyzn niz tylko forsy. Za mąż w tym kraju wychodzi sie dość szybko i nasze społeczeństwo jest dośc
          ubogie więc nie trzyma sie nic kupy w ywoim wywodzie

          > TEGO WŁAŚNIE CHCIAŁBYM SIĘ DOWIEDZIEĆ.
          > FAKTEM JEDNAK JEST, ŻE NA STRONACH INTERNETOWYCH ZARZUCONYCH JEST WIELE SIECI
          > ŁOWCZYŃ POSAGÓW I DOBRYCH PARTII, I KAŻDA JESZCZE TAKA NAIWNA WIERZY, ŻE JAKIŚ
          > LEKARZ, LUB ADWOKAT- SZUKA SWOJEJ MIŁOŚCI WŚRÓD LOLITEK.
          > HA HA.
          > JA - POGODZIŁEM SIĘ Z LOSEM: NIE JEST MI PISANA JAKAŚ CLAUDIA SCH. (ZRESZTĄ,
          > KTO JĄ BĘDZIE PILNOWAŁ), ANI WSPANIAŁA O WIELKIM SERCU - PANI JANINA OCHOJSKA
          > (CHYLĘ CZOŁO)(TU JA TROCHĘ ODSTAJĘ), ALE O MOJEJ WARTOŚCI NIE BĘDZIE DECYDOWAŁA
          >
          > ŻADNA LOLITKA!
          > TYLKO JAK ZNALEŹĆ TĘ UDUCHOWIONĄ, SKORO WIĘKSZOŚĆ JUŻ FILOZOFOM PRZEZNACZONA?
          > POZDRAWIAM

          Może lepiej nie szukaj przez internet. To nie jest dobry przekrój tego so sobą przedstawiają kobiety. Poza tym wiele
          osób robi sobie róznego rodzaju dowcipy, zmienia tożsamośc a nawet płec.

          Pozdrawiam również
          • owen_33 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 19:16
            > Chyba masz obsesję albo paranoje

            NIE MAM OBSESJI. TYM BARDZIEJ PARANOI.
            MASZ RACJĘ CO DO INTERNETU - NIE JEST PRZEKROJEM PRZECIĘTNEJ KOBIETY
            (PRZEPRASZAM ZA TAKIE OKREŚLENIA)
            ALE JA SWOJE SŁOWA PISAŁEM DZIŚ NIE NA PODSTAWIE SWOICH DOŚWIADCZEŃ
            INTERNETOWYCH TYLKO. WIDAĆ TO TAKŻE W CODZINNYM ŻYCIU.
            NO - ALBO MAM PECHA.
            >
            Może odpowiedz jes prostsza niz ci sie wydaje, po prostu większość pań wyznaje
            > inne wartosci i szuka czegos
            > innego u mężczyzn niz tylko forsy. Za mąż w tym kraju wychodzi sie dość
            szybko
            i nasze społeczeństwo jest dośc
            ubogie więc nie trzyma sie nic kupy w ywoim wywodzie

            PRZEPRASZAM - ALE W TYCH POWYŻSZYCH SŁOWACH PRZEBIJA NIEKONSEKWENCJA WŁAŚNIE.
            ALBO MOŻE NIE CZYTAŁAŚ CAŁEJ DYSKUSJI OD POCZĄTKU.
            PISZĘ OD SAMEGO RANA O TYM, ŻE KOBIETY SZUKAJĄ U MĘŻCZYZN GRUBYCH KSIĄŻECZEK
            CZEKOWYCH WŁAŚNIE.
            CO MA DO TEGO WCZESNY WIEK PRZY ZMIANIE STANU CYWILNEGO?

            TRADYCYJNIE POZDRAWIAM

            • Gość: weronika Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.kopernik.gliwice.pl 26.12.02, 19:24
              wczesny wiek zmiany stanu cywilnego jakby zabija twoje teorie o tym ze cyka zegar i jakies tam i że niby dlatego
              kobiety wychodza za ubogich mężczyzn.
              wiesz może tak byc że obracasz sie w srodowisku w którym rzeczywiście jest więcej kobiet nastawionych na kase
              niz gdzie indziej.
              Ja w zasadzie moge powiedzieć że jest też masa facetów koszmarnych materialistów. Teraz kiedy można
              powiedzieć że mam kase i władze leci na mnie taka fura facetów że głowa boli. O tyle jest ot dziwne ze naprawde 10
              lat temu byłam o niebo bardziej atrakcyjkna ale bez grosza i jakos nie miałam takigo wzięcia. Może po prostu tak jest ze
              niektorzy ludzie bez wzgledu na płeć po prostu kocha mamonę
    • Gość: ida No dobra, Owen... IP: *.csk.pl 26.12.02, 20:05
      odstaw te butelkę, bo sie coraz bardziej rozklejasz, i wyłacz laps lock.
      Myslisz, że wrzaskiem szybciej trafisz do tego czyjegoś sumienia?

      Aha, i nie zapominaj, że ona, nawet jesli nie będzie chciała wygodnie usadzic
      dupki na Twoim portfelu, może Cie nie chcieć zupełnie z innego powodu. Na
      portfelach świat sie nie kończy.
      • owen_33 MACIE RACJĘ 26.12.02, 21:04
        MACIE WSZYSTKIE RACJĘ:
        FACET - Z PORTFELEM CZY BEZ - MUSI MIEĆ CO ZAOFEROWAĆ KOBIECIE. MOŻE MA Z TYM
        PORTFELEM JEDYNIE ŁATWIEJSZY DOSTĘP I MOCNIEJSZE ARGUMENTY.
        Z KOLEI KOBIETA , NIE POSIADAJĄC KASY, ALE MAJĄC "ARGUMENTY" (ŁADNIE SIĘ
        NAZYWA) MA TAKŻE ŁATWIEJSZY START DO ROZMOWY.
        JA TAM SWOJE WIEM, BO JUŻ TROCHĘ SOBIE POCZYTAŁEM RÓŻNYCH OFERT.
        JEDNAK MIŁO SIĘ CZYTAŁO TAKIE UDUCHOWIONE WYPOWIEDZI - TO ZNACZY, ŻE WŚRÓD
        KOBIET NIE ZAGINĘŁO JESZCZE POCZUCIE WARTOŚCI WYŻSZYCH.
        MOŻE ZNAJDĘ TĘ SWOJĄ JEDYNĄ TAKŻE WŚRÓD TAKICH PAŃ, JAK WY MOJE MIŁE
        ROZMÓWCZYNIE (DZIĘKI ZA ROZMOWĘ) - PANIE PEDAGOG IN SPE... JESLI MI ICH
        OCZYWIŚCIE JACYŚ FILOZOFOWIE NIE SKRADNĄ. :-)
        SERDECZNIE POZDRAWIAM
        OWEN
      • puntko Re: No dobra, Owen... 26.12.02, 21:06
        a ja mam tylko małe pytanko, ile masz Owen za sobą takich doświadczeń
        (doczytałam się jednego tajfunika)skoro tak generalizujesz.
        A jescze na jakiej podstwie stwierdzasz, że kobiety w pewnym wieku już nie
        czekają na tych z kasą tylko biorą co popadnie (znowu ogólnik).
        Ze swiatecznym pozrowieniem
        P
        • zdzichu-nr1 Re: No dobra, Owen... 26.12.02, 21:54
          Jeden tajfun potrafi zmieść dorobek życia, więc trochę szacunku Drogie Panie
          dla cudzych doświadczeń.

          Bardzo ładne młode Panie mają dziś niestety skrajnie materialistyczne podejście
          do życia i mężczyzn. Polecam im przebój "wymienię cię na nowszy model", który
          usłyszą jak ich forsiasty małżonek w 38 wiośnie życia zostawi je na lodzie z
          dwójką dzieci...
          • owen_33 Re: No dobra, Owen... 26.12.02, 22:05
            NARESZCIE JAKIEŚ WSPARCIE - DZIĘKI.
            I POZDRAWIAM
            • procesor przeszłośc za nami się wlecze 27.12.02, 00:08
              Wiesz Owen,
              a ta ten twój Tajfun nie miał poważnego powodu by cie tak ogołocić?
              Może potraktował to jako zadośćuczynienie za doznane krzywdy?

              A tytułowe pytanie , jak każde zawierające
              słowa "zawsze" "Nigdy" "każdy" "nikt", jest oczywiście takim sobie krzykiem
              zbuntowanej istoty ludzkiej której ktoś dokopał. :)

              Oczywiście że NIE wszystkie.
              Przeciez wiedziałeś to zanim napisałeś na tym forum.

              Bo inaczej w ogóle juz dawno bys nie szukał, wiedziłąbys że nie warto. :)
              Nie jestem materialistką. Ale jestem realistka. A od bardzo bogatego faceta
              chyba bym stroniła - wariatka , nie? - uważam ze nie pasuje do świata ludzi z
              wielka forsą. :))

              nienormalna procesor_ka
    • Gość: skorpionica Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.02, 21:20
      owen, chyba jestes w fazie analizowania tego, co Cie spotkalo
      pod wplywem gorzkich rozmyslan pojawiaja sie mysli typu: "wszystkie/wiekszosc
      kobiet/mezczyzn to oszusci"
      tez to wlasnie przechodze
      a prawidlowy wniosek brzmi raczej: istnieja oszusci, trafilo na mnie, trudno,
      bogatszy/a w doswiadczenia szukam dalej:-)
      wszystkiego dobrego...
      • owen_33 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 26.12.02, 22:19
        DZIĘKI - MOŻE MASZ RACJĘ.
        POZDRAWIAM
    • Gość: ryba Owen - moja rada... IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 27.12.02, 00:56
      Owen posluchaj, one sa wszystkie takie odpowiedzialne i madre, na kasie im nie
      zalezy, tylko zebys nie pil, nie palil, nie spotykal sie z kumplami,
      przychodzil zaraz po pracy do domu, oddawal cala kase, kochal ich mamy
      (tatusiow nie musisz) a one za to, beda Ci mowily zes dupa a nie facet. Tak, my
      wszyscy o tym wiemy i sie w duchu smiejemy, niech sie dziewczyny ciesza.
      Problem naprawde sie zaczyna, jak za bardzo zaczynasz o tym mysles. Wtedy,
      kazda fajna panienka wyglada zle, a przeciez nie o to chodzi. No i co z tego ze
      za jakis czas zabierze Ci dom? Czy kase? Czy cos jeszcze innego, gowno
      wartego? Juz jak cos takiego ma sie stac, to najwazniejsze zeby Ci nie zabrala
      godnosci, duszy i oczywiscie rozumu. Zawsze na inne duperele w zyciu mozna
      zarobic.
      • Gość: klik Re: Owen - moja rada... IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.12.02, 07:37
        też tak myślę, że bez filozofii w tym fachu ani rusz
        :)))
    • Gość: ToeToe Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: KiwiNetServer:* / 192.168.0.* 27.12.02, 08:15
      100% (A te co mowia, ze nie sa, to klamia:)) A wszystkiemu winna jest
      oczywiscie biologia..:))
    • Gość: Gracjana Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 09:00
      Wiecie co myślę, większość kobiet może rzeczywiście szuka kandydatów na męża
      wśród prezesów spółek, ale za to większość mężczyzn szuka żon na kastingach
      wyłaniających kandydatki na modelki.
      Wniosek:
      Mężczyzna musi być bogaty, kobieta-piękna.

      Pozdrawiam,
      Gracjana
      • owen_33 Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 27.12.02, 09:19
        Miła Gracjano,
        Może masz i rację - dla mnie problemem byłyby wówczas pytania:
        Czy jesteś ze mną, czy z moim grubym portfelem?
        albo
        Czy widzisz kobietę we mnie, czy moje ciało?
        I przeciwko tej obłudzie buntowałem się przez cały wczorajszy dzień.

        Pozdrawiam
        P.S. Zmieniłem czcionkę - może być?
        • Gość: Ignis Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 27.12.02, 10:00
          Całe szczęście, że zmieniłeś, już nie mogłam patrzeć na caps lock :)))
          Nadal śledzę dyskusję :)
          Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: jędza Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.12.02, 10:25
          Drogi Owen, nie wiem w jakim celu czas trwonisz na czcze rozważania. Kobiety
          dniami i nocami myśla o Twoim portwelu. Spac im to po prostu nie daje tak
          bardzo by pragnęły zobaczyc jego wnetrze. Zawsze mnie interesowały podszewki,
          bo swiadczą one o klasie wyrobu. Pozdrawiam z u smiechem za 700 zł. Czy to
          cała Twoja pensja, czy też cos Ci zostanie na chusteczki higieniczne?
    • Gość: Alicja zdecydowanie jestesmy wygodne IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.12.02, 12:31
      ... tj. lubimy odpowiedzialnych mężczyzn, zapewniających nam bezpieczeństwo w
      różnych sferach życia; z tym materializmem nie przesadzałabym
      • Gość: Malwina Re: zdecydowanie jestesmy wygodne IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 13:35
        moje panie,
        jestescie ...dziwne ..w tej dyskusji ...
        • procesor Malwino?.. 27.12.02, 13:42
          Gość portalu: Malwina napisał(a):
          > moje panie,
          > jestescie ...dziwne ..w tej dyskusji ...

          Czemu... w tej dyskusji?
          Ja w ogóle jestem dziwna! :))
          A tak konkretnie?
          • owen_33 Do Ingis i innych Pań 27.12.02, 15:11
            Na kilkadziesią rozesłanych przeze mnie maili (z ofertami), a także po
            spotkaniach z Paniami, tudzież po wizycie u Pani prowadzącej Biuro
            Matrymonialne (która mnie zapytała, z czego mam zamiar utrzymać rodzinę) tylko
            jedna była zdecydowana na to, aby próbować zakładać ze mną nową rodzinę.
            Ale nam nie wyszło.
            Z resztą urywał się kontakt, często, kiedy dowiadywały się, gdzie pracuję.
            Czy to aby na pewno, miłe Panie (i Pani Pedagog ;-) i Weroniko, i Alicjo ) był
            to brak wspólnych zainteresowań?
            Z czego utrzymam rodzinę?
            Czasy się chyba już zmieniły. Częstokroć kobieta zarabia więcej niż facet, ale
            to chyba nie o to nawet chodzi.
            Ja się buntuję przeciw naturze - jak to napisał jakiś facet tutaj, że "są,
            nawet 100%, ale to jest "wina" biologii"...
            I ja się z tym zgadzam.
            Rzeczywiście - kobiety mają wyostrzony zmysł samozachowawczy. One i jej
            potomstwa (jej, czyli nasze)...
            Jednak - "zdecydowanie jesteście wygodne", lubicie żyć z odpowiedzialnym
            facetem (co ma piernik do wiatraka?), zapewniającym Wam bezpieczeństwo w
            różnych sytucjach (ditto).
            Jaka to piękna regułka materializmu!
            Taka lukrowana.
            Jeśli choć raz bowiem zdarzy wam się - podczas "rozmowy kwalifikacyjnej" -
            pomyśleć o jego pozycji społecznej (lub o nią zapytać), to kryterium: "siano,
            lub jego brak" jest dla Was istotne.
            Boje się tego zmaterializowanego świata, chociaż rządów materialistek raczej
            nie! Jak napisał pewien psycholog:
            "Świat rządzony przez kobiety? Niemożliwe! Kobiety na to nie pozwolą!"

            Poważanie
            • Gość: Ignis Re: Do Ingis i innych Pań IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 27.12.02, 15:49
              Witam ponownie :)
              Owen czy Ty aby nie przesadzasz? Bo mnie się wydaję, że trochę się zapędziłeś.
              Generalizujesz. Po prostu. Są kobiety, o których piszesz, oczywiście, tak samo
              jak istnieją faceci, którzy otwarcie mówią, że jak dziewczyna jest ruda, to nie
              może być ładna ( "co ma piernik do wiatraka?"), ale wcale nie twierdzę przez
              to, że wszytscy faceci to łobuzy ;). Różni są ludzie. Materialistki?
              Oczywiście, że istnieją. Tak samo jak miłe, sympatyczne i zaraz obok wredne i
              złośliwe. Jak altruistki i egoistki. Jak wszechstronnie uzdolnione i zupełne
              beztalencia. Ludzie różnią się od siebie. Nie docierają do mnie twierdzenia, że
              wszystkie kobiety są takie same. Dla mnie to zaczyna przypominać
              stereotypizację. Ja też mogę zacząć uważać, że faceci myślą tylko o jednym, ale
              po co? Dobrze wiem, że nie wszyscy (co nie zmienia faktu, że takowi isnieją).
              Pozdrawiam :)
              • owen_33 Re: Do Ingis i innych Pań 27.12.02, 17:25
                Masz rację - przesadziłem.
                Nie ma - "wszyscy", "nikt", "zawsze"...
                Szacunek
                P.S. Znów dostałem maila z "żelaznym" pytaniem...
            • Gość: Alicja Re: Do Ingis i innych Pań IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.12.02, 17:24
              Oczywiście, że zapodałam Ci bardzo ostro polukrowaną wersję - specjalnie. Nie
              chcę być złośliwa, ale jesteś chyba trochę zdesperowany. Poczekaj, poznasz
              właściwą babę, ale śmiem wątpić czy poprzez agencję matrymonialną :)
              Cholera, ale ze mnie frajerka - jakoś nigdy nie pytam kolesi o pracę i zarobki.
              Cholera, chyba źle na tym zaczne wychodzić. Bo niby co? Ja w domu, na
              macierzyńskim,przy garach i pieluchach, a on nie na łowach, tylko na
              bezrobociu?! Joke.
              Skojarzyło mi się, że mnie faceci bardzo szybko pytają, a raczej sugerują -
              "ale ty nie chcesz mieć jeszcze dzieci?" Hehe, to jest chyba wygodnictwo w
              niepolukrowanej wersji?
              pozdrawiam Cię
              aby do wiosny
              • owen_33 Re: Do Ingis i innych Pań 27.12.02, 18:40
                Gość portalu: Alicja napisał(a):

                > Oczywiście, że zapodałam Ci bardzo ostro polukrowaną wersję - specjalnie. Nie
                > chcę być złośliwa, ale jesteś chyba trochę zdesperowany. Poczekaj, poznasz
                > właściwą babę, ale śmiem wątpić czy poprzez agencję matrymonialną :)

                Ależ Alicjo - zdesperowany? - ja się cieszę, że jeszcze nie zwariowałem i nie
                dopadła mnie nerwica. A Agencje mogę se darować - to wiem, ale wszystkiego
                trzeba w życiu spróbować.

                > Cholera, ale ze mnie frajerka - jakoś nigdy nie pytam kolesi o pracę i
                zarobki.
                >
                > Cholera, chyba źle na tym zaczne wychodzić. Bo niby co? Ja w domu, na
                > macierzyńskim,przy garach i pieluchach, a on nie na łowach, tylko na
                > bezrobociu?! Joke.
                > Skojarzyło mi się, że mnie faceci bardzo szybko pytają, a raczej sugerują -
                > "ale ty nie chcesz mieć jeszcze dzieci?" Hehe, to jest chyba wygodnictwo w
                > niepolukrowanej wersji?

                Nawet z małą łyżeczką dziegciu.
                Ale spójrz na to tak:
                Kiedyś, wychodząc ze sklepu zaproponowałem spontanicznie pewnej Pani wspólną
                kawę.
                Odmówiła, ale dodała:
                - Muszę Panu powiedzieć, że swoją propozycją sprawił mi Pan wiele radości... :-)

                Ukłony
                > pozdrawiam Cię
                > aby do wiosny
                • procesor w czasach zboczeńców ... ;) 27.12.02, 23:37
                  owen_33 napisał:
                  > Ale spójrz na to tak:
                  > Kiedyś, wychodząc ze sklepu zaproponowałem spontanicznie pewnej Pani wspólną
                  > kawę.
                  > Odmówiła, ale dodała:
                  > - Muszę Panu powiedzieć, że swoją propozycją sprawił mi Pan wiele
                  radości... :-

                  Spojrzałam na to tak - w czasach gdy nic nie jest pewne (a kiedy było??) jakos
                  z obcym facetem na kawe bym nie poszła... Nie mówiąc o tym że wole herbatę.

                  Za to naszła mnie refleksja o ilez łatwiejsze było poszerzanie kregu znajomych
                  w czasach szkolnych i studenckich.
                  Może za bardzo byłam wtedy jeszcze ufna?? :)))))
                  Po zastanowieniu stwiedzam że w ogóle facet "znikąd" miałby chyba problem z
                  zawarciem znajomości ze mną. Hmmm. Nieufna długo bym była. Albo i baaarzdo
                  długo.
                  Szukanie partnera przez ogłoszenia powoduje ż emasz do czynienia z pewna
                  specyficzna grupa.
                  Zmień metodę.
                  Tylko na jaka żeby nie trafiac na materialistki?? Może zostań wolontariuszem i
                  w ten sposób zawieraj nowe znajomosci?? :)))
                  • owen_33 Re: w czasach zboczeńców ... ;) 28.12.02, 07:06
                    > Spojrzałam na to tak - w czasach gdy nic nie jest pewne (a kiedy było??)
                    jakos
                    > z obcym facetem na kawe bym nie poszła...

                    Było to dawno temu, więc nawet przez wyznanie prawdy, nie narażę się na karę,
                    jaką przewiduje KK (amnestia był) więc mogę to zrobić:
                    Miałem ochotę Ją "wziąć" - w przerwie między herbatką a ciasteczkiem.
                    (...) <== (autocenzura; ty był opis, jakby się to odbyło) :-)

                    Pozdrawiam

                    • procesor Re: w czasach zboczeńców ... ;) 03.01.03, 23:32
                      owen_33 napisał:
                      > Było to dawno temu, więc nawet przez wyznanie prawdy, nie narażę się na karę,
                      > jaką przewiduje KK (amnestia był) więc mogę to zrobić:
                      > Miałem ochotę Ją "wziąć" - w przerwie między herbatką a ciasteczkiem.
                      > (...) <== (autocenzura; ty był opis, jakby się to odbyło) :-)

                      Ciasteczko najpierw byłoby? Z wisienką?
                      No to potem szał ciał - jeśłi ciasteczko działa jak na młodego Stuhra.. :)

                      Same chęci i marzenia nie są karalne - na szczeście.. :)
                      Obrażliwy jakiś czy co? :)
                • Gość: be Hej Owen_33 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 01:39
                  Hej Owen_33 !

                  Mam do ciebie pytanie: a gdzie ty własciwie pracujesz, czym się zajmujesz i ile
                  zarabiasz ? Czy to tajemnica ?

                  :)))
                • Gość: Alicja Re: Do Ingis i innych Pań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.02, 15:42
                  Fajny z Ciebie facet - bez wazeliny i lukrowania tudzież jakichkolwiek
                  podtekstów. Pozdrawiam i powodzenia, ale niczym nie wymuszonego :) Niech Ci los
                  pomoże...................
                  • owen_33 Re: Do Ingis i innych Pań 29.12.02, 22:33
                    Dzięki, Alicjo - za te słowa.
                    Przyjmuję też radę...
                    Pozdrawiam
                    Pa
          • Gość: Malwina Re: Malwino?.. IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 15:37
            no bo tak :
            albo poczucie humoru jest wrodzone (w co nie bardzo wierze )
            albo nabywa sie je z wiekiem (i tu dluga droga przed wami)
            nie zrozumiec : "Claudii schiffer miec nie bede no i kto by ja upilnowal ..."
            stanowi w pewnym momencie problem bo jest punktem wyjsciowym eskalady
            agresywnych uwag ktore jak i powyzsze wynikaja z niezrozumienia...
            powiedziala co wiedziala
            Malwina
    • Gość: karol Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: 212.76.37.* 27.12.02, 18:10
      Niestety kilka razy sie natknalem na takowe, no ale przeciez jest taki trend w
      spoleczenstwie i nie dotyczy on chyba tylko plci pieknej
      • puntko Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... 28.12.02, 01:14
        Gość portalu: karol napisał(a):

        > Niestety kilka razy sie natknalem na takowe, no ale przeciez jest taki trend
        w
        > spoleczenstwie i nie dotyczy on chyba tylko plci pieknej

        Piękne podsumowanie :-)P
    • kamfora Czy wśród mężczyzn są jacyś idealiści? 27.12.02, 21:03
      • Gość: ryba Re: Czy wśród mężczyzn są jacyś idealiści? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 27.12.02, 21:58
        przepraszam, kto?
        • kamfora Re: Czy wśród mężczyzn są jacyś idealiści? 28.12.02, 14:12
          Gość portalu: ryba napisał(a):

          > przepraszam, kto?

          idealiści - czyli nie-materialiści ;-)
          • pastwa Czy wśród mężczyzn są jacyś idealiści? 28.12.02, 17:50
            kamfora napisała:

            > Gość portalu: ryba napisała:
            >
            > > przepraszam, kto?
            >
            > idealiści - czyli nie-materialiści ;-)

            Bez watpienia wszyscy posiadacze telefonów w sieci IDEA, ale to tez
            materialiści, jak się zastnowić chwilę.
            Szczerze powiedziawszy sama ideą, nawet najpiekniejszą ( choć te najpiekniejsze
            najczęściej oferują dobrobyt materialny)żyć długo się nia da, stąd w niosek, ze
            chcąc nie chcąc, każdy idealista jest też materialistą, choc odwrotna
            twierdzenie,nie jest już tak oczywiste.

            Pozdrawiam wszystkich !


            • kamfora Re: Czy wśród mężczyzn są jacyś idealiści? 28.12.02, 17:55
              pastwa napisał:

              > Bez watpienia wszyscy posiadacze telefonów w sieci IDEA,

              Czepiać się będę ;-)
              Mam telefon w sieci IDEA i wiem, że posiadacze takowych
              to nie idealiści, a IDEIŚCI! ;-)

              I też pozdrawiam! :-)))
        • Gość: jena Re: Czy wśród mężczyzn są jacyś idealiści? IP: *.chello.pl 28.12.02, 22:32
          Jak już ktoś na tym forum powiedział, Twoja niechęć do kobiet zaczęła się od
          niekorzystnego dla Ciebie wyroku rozwodowego.Może należałoby przeanalizować
          Twoje małżeństwo od początku do końca? Właściwie dlaczego się rozpadło- czyżby
          dlatego " ze to zła kobieta była"? Nie bardzo chce mi się w to wierzyć.Jakieś
          powody do obciążenia Ciebie winą za rozpad związku musiały być.
          Swoją drogą ciekawe, jak widziałaby to Twoja eks.
    • Gość: weronika Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.kopernik.gliwice.pl 28.12.02, 14:07
      wiesz co owen_33, kiedys zawsze po kłótni z chłopakiem czytałam sobie
      ogłoszenia matrymonialne (moje kolezanki zawsze plakałay ze smiechu) i az
      raziło to co tam ludzie wypisywali. Np. mily pan z m3 , stałą pracą i bez
      nałogów pozna szczupła panią bez dzieci.
      Chyba nie powiesz mi ze ludzie sie dobieraja w taki ordynarny sposob. To nie sa
      malzenstwa tylko kontrakty malzenskie. Ja tobie chate i forse a ty mi dobrze w
      nocy i obiadek. To naprawde odrazajace. Zmien metoda koniecznie bo naprawde sie
      zdołujesz.
      Naprawde wielu ludzi pobiera sie bo sie kocha, bo nie moze bez siebie zyc, bo
      chca ciagle patrzec sobie w oczy i takie tam:-) i nic wtedy nie gra roli a juz
      na pewno nie kasa.
      Zacznij jedzic na zloty 30 latków z onetu. Baw sie i nie szukaj zony, szukaj
      miłości a reszta sie jakos ułoży.
      Pozdrawiam
      • Gość: Malwina Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: proxy / *.w.club-internet.fr 28.12.02, 14:11
        rozowe okulary macie
        on ma racje w 90 %
        oczywiscie zostaje mu 10 % ;-))))
    • Gość: Richelieu* Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: 195.117.90.* 28.12.02, 16:02
      Owen. Wielokreotnie próbowałam, między innymi na forum, przekonać się, że
      ludzie bazują na rozumie. Nic z tego. Seks rządzi światem. Kobieta szuka samca
      aby zapewnił jej i jej dzieciom dobrobyt. Mężczyzna szuka ślicznej samiczki aby
      urodziła zdrowe dzieci lub przynajmniej by było się CZYM pochawalić przed
      kolegami, bo niby ładna laska ma dowieść ich niezbitej męskości. ...
      I to jest straszne.
      jedna z przedmówczyń słusznie powiedziała, że materializm jako odpowiedzialność
      za życie jest jak najbardziej wskazana i niezbędna. Bo kto chciałby żyć z
      abnegatem. A czy możnaby odwrócić pytanie.
      Czy wszyscy mężczyźni szukają urody u partnerek? Czy gdyby była zadbana, choć
      nieładna zwróciliby uwagę na jej inteligencje, wrażliwość czy inne cechy.
      • Gość: firanka Re: CZY WSZYSTKIE KOBIETY SĄ MATERIALISTKAMI?... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 17:33
        Do owena jedno slowko mam - sa i mezczyzni "materialisci", przynajmniej w takim
        wydaniu meterializmu, jaki opisujesz. Jestem kobieta. Po "tajfunie". Poszlo
        mieszkanie, poszedl samochod. Rozwiodlam sie, bo mnie zdradzal. Oddalam prawie
        wszystko, bo wstyd bylo mi klocic sie w sadzie, bo nie chcialam wyciagac tych
        wszystkich brudow. Nie mial honoru. Wynajmuje mieszkanie, radze sobie jakos
        (raz lepiej, raz gorzej), ale zyje:) Zyje mi sie dobrze. Spokojnie. I nie
        zamienilabym tego za nic. Wiesz jaka satysfakcje daje olanie tego wszystkiego?
        Machniecie reka i powiedzenie sobie - "niech sie kretyn udlawi"? Zdaje sie, ze
        nie wiesz. Sprobuj. Warto. Pozdrawiam.
        • onnanohito No, musiałam .... 30.12.02, 16:11
          Co do biur matrymonialnych - no musiałam to napisać. Starzy bywalcy wiedzą -
          mam lat 31 i pół prawie i prawie dwa lata temu wyszłam za mąż za mojego W.,
          którego poznałam przez .... Anonse - gdańska gazetę typu gratka, ogłoszenia za
          darmo itd. Ha. I nie mówcie, proszę, że przez biura to be i fuj i
          tylko "odrażające" propozycje itd. To nieprawda. Nigdy nie wiadomo, jaki
          przypadek sprawi to czy tamto i jak wpadniemy na naszego partnera, męża,
          połówkę - wedle filozofii i gustu.
          Co do materialistek - cóż, ja osobiście nie znam dziewczyny, która będąc osobą
          dorosłą (wiek w zależności od osoby) w ogóle nie zwracała by uwagi na zasoby
          kandydata na partnera, ewentualnie na to, czy - jak mówi moja Przyjaciółka -
          czy "kandydat" rokuje, czyli czy jest inteligentny zdolny itd. i poradzi sobie
          w materialnym świecie.
          No starsznie mi przykro, ale ja do życia potrzebuję jedzenia, mieszkania,
          światła, książek itd. itd. czyli bardzo wielu rzeczy, których bez pieniędzy nie
          umiem zdobyć :-( I chcę wiedzieć, że mój wybranek po prostu (tak jak ja) umie
          na to zarobić.
          Myślę że to jeszcze ważne - odpowiednie, hmmm, kryteria - tzn. ja nie chcę mieć
          duzo pieniędzy - chcę ich mieć wystarczającą ilość ....
          Podsumowując i skracając - jeżeli ja zarabiam tyle, że w sam raz wystarcza mi
          na przeżycie to nie będę budować swego życia z kimś, kto zarabia mniej albo
          wcale - nie zamierzam z własnej woli decydować sie na życie w ubóstwie.
          I jeżeli któraś z Was - koleżanki - się z tym nie zgodzi, że tak myśli każda
          dorosła rozsądna kobieta ... Chyba nie uwierzę Wam...
          Pozdrawiam.
          Onnanohicińska
          • sheana Re: No, musiałam .... 04.01.03, 12:30
            Masz absolutną rację , onnanohicińska. Nie dalej niż wczoraj prof.Lew Starowicz
            goszcząc u Wojtka Jagielskiego powiedział że nie należy się dziwić kobiecie iż
            mając możliwość wyboru zdecyduje się na mężczyznę trzymającego w dłoni kluczyki
            do mercedesa pomijając przystojniaka z kluczykami do malucha! To nie materializm
            ją do tego skłania lecz podświadoma troska o "gniazdo" ponieważ to TEN
            PRAWDOPODOBNIE zapewni prawidłowy standard życia jej potomstwu , to przy nim
            nie braknie pożywienia jak równiez skór na ciepły przyodziewek. Zresztą
            mężczyźni z tych samych pobudek wybierają tę a nie inną kobietę.
            Gładka , zdrowa skóra , duże piersi i ładny tyłeczek , dlaczego?
            Pozdrawiam również
            sheanacińska

            • procesor Re: No, musiałam .... 05.01.03, 00:27
              sheana napisała:
              > Zresztą
              > mężczyźni z tych samych pobudek wybierają tę a nie inną kobietę.
              > Gładka , zdrowa skóra , duże piersi i ładny tyłeczek , dlaczego?

              A ci co wybieraja kobiety niekoniecznie ładne ale za to mądre i dobre (no
              przeciez takie tez są! nie? :)) - sa nienormalni??
              I jakim cudem faceci z maluchami maja w ogóle partnerki???????
              :)))))))))))

              Procesor_ka z usmiechem od ucha do ucha
              bo ona z tych bez sugerowanych kobiecych niezbędności
              (no może tylko ten biust? :)))
              • sheana Re: No, musiałam - procesor 05.01.03, 10:58
                procesor napisała:
                > A ci co wybieraja kobiety niekoniecznie ładne ale za to mądre i dobre (no
                > przeciez takie tez są! nie? :)) - sa nienormalni??
                > I jakim cudem faceci z maluchami maja w ogóle partnerki???????
                > :)))))))))))
                >
                > Procesor_ka z usmiechem od ucha do ucha
                > bo ona z tych bez sugerowanych kobiecych niezbędności
                > (no może tylko ten biust? :)))


                Zauważ Procesor tryb warunkowy! ;-)) Oprócz tego do wyboru są jeszcze ci
                ze starym rowerem i ci na własnych nogach , wiesz jak ten z maluchem zyskuje
                w obliczu pozostałych????????
                A ci co wybierają mądre i dobre sami zapewne są mądrzy i dobrzy! ;-))))
                On the other hand , czy posiadanie ładnego tyłeczka i gładkiej skóry
                pozbawia nas dobroci i inteligencji?????? ;-)
                Cieszę się że atrybut w postaci biustu posiadasz (nazywając go zresztą
                słusznie ,kobiecą niezbędnością) !
                sheana z uśmiechem od ucha do ucha
          • zdzichu-nr1 Re: No, musiałam .... 04.01.03, 20:19
            Droga Onnanohito, wytłumacz mi jak to się dzieje, że osoba tak samodzielna i
            niezależna, słowem kobieta z kasą i klasą, czytuje tak nędzne szmatławce z
            darmowymi ogłoszeniami, przeznaczone dla najgorszej biedoty???
            • onnanohito Re: No, musiałam .... 04.01.03, 20:50
              Zdzisiu.
              Brak mi słów, aby odpowiedzieć Ci na to przenikliwe i tak zręcznie postawione
              pytanie.

              Pozdrawiam

    • Gość: Znawca Wszystkie/Albo prawie# IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.01.03, 12:39
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka