navojkaa
06.08.06, 21:33
Otóż sytuację mam taką, praktycznie od początku wakacji prawie nie mam co
robić, tzn w lipcu jeszcze miałam trochę zleceń ale w sierpniu nie robię
zawodowo totalnie nic. Nową, stała pracę zaczynam od września. Potwornie mi
się nudzi, nie stać mnie na wyjazd na wakacje, nie mam zresztą z kim pojechać.
Całe dnie siedzę w domu, czasami tylko w weekendy wychodzę a to i tak na część
dnia. W tyg. całe dnie siedzę w sieci, chyba się uzależniłam. Nie chce mi się
zupełnie nic robić, o czytaniu nie ma mowy, tv właczam i nie oglądam (tak
sobie tylko brzęczy), po prostu marnuję czas i przecieka mi przez palce. Źle
się czuję przez to siedzenie w sieci całe dnie, jestem podenerwowana. Nie chce
mi się nawet zmyć garów ze zlewu, ani posprzątać porządnie, myslę sobie tylko
trzeba by zrobić to i to - ale nie robię NIC. Jak wyjść z tego marazmu??
Obawiam się że jak rzucę się w wir pracy we wrześniu to szok przeżyję. A poza
tym szkoda mi tego marnotractwa. Pomóżcie!