Dodaj do ulubionych

Gdy dzieci dorosly.

04.03.03, 10:24
Czy wszystkim rodzicom trudno jest zrozumiec ze ich
dzieci dorosly i chca rozpoczac wlasne zycie?
Obserwuj w膮tek
    • Gość: Jolka Re: Gdy dzieci dorosly. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.03.03, 11:12
      To rozpoczynaj. Co cie wstrzymuje? Tylko nie oczekuj zeby rodzice cos za
      ciebie zrobili. Jestes wszak dorosly.
      • arek_cz Re: Gdy dzieci dorosly. 04.03.03, 12:15
        Widzisz tu nie chodzi o mnie ale o moja Kochana. To ze
        strony jej rodziny sa takie opory. Ciagle twierdzenie ze
        zle, nic z tego nie wyjdzie, ze sie nie uda itd. :((

        Jak to przemoc?
        • julla Re: Gdy dzieci dorosly. 04.03.03, 12:49
          Wydaje mi si臋, 偶e takie przypadki s膮 nieuleczalne. M贸j m膮偶 ma taki "krzy偶" ze
          swoim ojcem: cokolwiek by nie zrobi艂, musi wys艂ucha膰, 偶e trzeba by艂o zrobi膰 to
          ca艂kiem inaczej i po co ma si臋 uczy膰 na swoich b艂臋dach skoro mo偶e na jego. Te艣膰
          na dodatek jeszcze si臋 obra偶a, gdy nie uda mu si臋 postawi膰 na swoim. Jest
          poczciwym cz艂owiekiem, wi臋c szkoda nerw贸w na "darcie kot贸w"; nauczyli艣my si臋 z
          tym 偶y膰- przytakujemy i robimy swoje, czasem cichaczem si臋 po艣miejemy z te艣cia,
          jak si臋 zagalopowuje.
    • kamfora Re: Gdy dzieci dorosly. 04.03.03, 18:58
      arek_cz napisa艂:

      > Czy wszystkim rodzicom trudno jest zrozumiec ze ich
      > dzieci dorosly i chca rozpoczac wlasne zycie?

      Wszystkim :-)))

      A najbardziej wtedy, gdy doros艂e dzieci ci膮gle szukaj膮
      u rodzic贸w potwierdzenia swoich wybor贸w, s膮 niepewne,
      stwarzaj膮 wra偶enie "niegotowych" do podj臋cia samodzielnego
      偶ycia.

      Nie przejmujcie si臋 a偶 tak bardzo tymi czarnymi wizjami
      rodziny. Nikt z nich nie prze偶yje za Was 偶ycia, nawet,
      je偶eli b臋dzie mu si臋 wydawa艂o, 偶e umie 偶y膰 du偶o lepiej:-)
      • arek_cz Re: Gdy dzieci dorosly. 05.03.03, 08:41
        kamfora napisa艂a:

        [...]
        > Nie przejmujcie si臋 a偶 tak bardzo tymi czarnymi wizjami
        > rodziny. Nikt z nich nie prze偶yje za Was 偶ycia, nawet,
        > je偶eli b臋dzie mu si臋 wydawa艂o, 偶e umie 偶y膰 du偶o
        > lepiej:-)

        Ja o tym wiem, tylko co zrobic gdy powoduje to wielka
        obraze i stwierdzeniem ze ma sie niewdzieczne dzieci i
        ze wlasciwie to juz nie bedzie do czego/kogo wracac.
        To przykro slyszec cos takiego :(
        • Gość: kamfora Re: Gdy dzieci dorosly. IP: 195.20.110.* 05.03.03, 09:27
          arek_cz napisa艂:
          > tylko co zrobic gdy powoduje to wielka
          > obraze i stwierdzeniem ze ma sie niewdzieczne dzieci i
          > ze wlasciwie to juz nie bedzie do czego/kogo wracac.

          Dojrza艂o艣膰, gotowo艣膰 do samodzielnego 偶ycia, polega
          (miedzy innymi) na radzeniu sobie z takimi dylematami.

          Pytasz, co zrobi膰? To samo, co zrobi艂by艣, gdyby rodzina by艂a
          nastawiona entuzjastycznie: Cz艂owiek dojrza艂y post臋puje
          NIEZALE呕NIE od tego, czy komu艣 jest przykro, czy nie.

          I naprawd臋, wygl膮da na to, 偶e wszyscy s膮 bardzo niepewni, dlatego
          te wszystkie pos膮dzenia o "niewdzieczno艣膰" i strach przed takimi
          pos膮dzeniami.

          I...nie warto wszystkiego wyja艣nia膰 do ko艅ca. Czasem lepiej
          pozwoli膰 komu艣 doj艣膰 do zrozumienia samemu.

          Pozdrawiam.

          PS Co z prac膮?
          • arek_cz Re: Gdy dzieci dorosly. 05.03.03, 11:48
            Go艣膰 portalu: kamfora napisa艂(a):

            > Dojrza艂o艣膰, gotowo艣膰 do samodzielnego 偶ycia, polega
            > (miedzy innymi) na radzeniu sobie z takimi dylematami.
            >
            > Pytasz, co zrobi膰? To samo, co zrobi艂by艣, gdyby rodzina
            > by艂a nastawiona entuzjastycznie: Cz艂owiek dojrza艂y
            > post臋puje
            > NIEZALE呕NIE od tego, czy komu艣 jest przykro, czy nie.

            Wiem o tym i raz cos postanawiajac jestemy w tym zgodni,
            tylko poprostu to boli, takie zachowanie rodziny.
            >
            > I naprawd臋, wygl膮da na to, 偶e wszyscy s膮 bardzo
            > niepewni, dlatego te wszystkie pos膮dzenia o
            > "niewdzieczno艣膰" i strach przed takimi pos膮dzeniami.
            >
            > I...nie warto wszystkiego wyja艣nia膰 do ko艅ca. Czasem
            > lepiej pozwoli膰 komu艣 doj艣膰 do zrozumienia samemu.
            Masz racje - rodzina wreszcie to zrozumi. Mam nadzieje.
            Bo m juz podjelismy decyzje.

            >
            > PS Co z prac膮?
            Szukam ale Ona ma rozmowe tu u mnie :))
            Mam nadzieje ze sie uda :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj si臋


Nakarm Pajacyka