janek3333
07.03.03, 21:15
Witam!
Jestem z kobieta, ktora spedzila pare lat z jednym facetem, teraz juz z nim
nie jest (jest ze mna jak pewnie sie domyslacie :)). Chodzi o to, ze ona dosc
czesto wraca pamiecia do czasow kiedy z nim byla. Utrzymuja ze soba kontakty,
jako, powiedzmy, przyjaciele. Ostanio jednak te ich spotkania ze soba
przybieraja na sile. I zaczynam sie zastanawiac czy czasem jej byly nie
szykuje sie do jej odbicia. Z tego co mowi moja luba wynika, ze zalezy jej na
nim jako na czlowieku. I tyle. O to jestem spokojny, ale nie daje mi spokoju
on. Wiem, ze byla z nim szczesliwa, ze go kochala, ale gosc skoczyl w bok i
sielanka sie skonczyla. Obawiam sie ze moze zechciec ja "odbic". Zna ja
bardzo dobrze, wie jak i gdzie uderzyc. Jak moge utwierdzic moja kobiete, ze
jestem z nia bez wzgledu na jej przeszlosc i to co miedzy nimi bylo, ze moze
na mnie zawsze liczyc? Nie wiem jak do tego podejsc - wiecie jestem troche
zazdrosny, ale nie chece dostac na tym punkcie jakiejs obsesji. Co mam robic?
Kiedy wraca do przeszlosci dziwnie sie czuje - trace pewnosc, ze ona juz do
niego nie wroci (choc zapewnia mnie ze nie wroci).