Dodaj do ulubionych

Demony przeszlosci...

07.03.03, 21:15
Witam!
Jestem z kobieta, ktora spedzila pare lat z jednym facetem, teraz juz z nim
nie jest (jest ze mna jak pewnie sie domyslacie :)). Chodzi o to, ze ona dosc
czesto wraca pamiecia do czasow kiedy z nim byla. Utrzymuja ze soba kontakty,
jako, powiedzmy, przyjaciele. Ostanio jednak te ich spotkania ze soba
przybieraja na sile. I zaczynam sie zastanawiac czy czasem jej byly nie
szykuje sie do jej odbicia. Z tego co mowi moja luba wynika, ze zalezy jej na
nim jako na czlowieku. I tyle. O to jestem spokojny, ale nie daje mi spokoju
on. Wiem, ze byla z nim szczesliwa, ze go kochala, ale gosc skoczyl w bok i
sielanka sie skonczyla. Obawiam sie ze moze zechciec ja "odbic". Zna ja
bardzo dobrze, wie jak i gdzie uderzyc. Jak moge utwierdzic moja kobiete, ze
jestem z nia bez wzgledu na jej przeszlosc i to co miedzy nimi bylo, ze moze
na mnie zawsze liczyc? Nie wiem jak do tego podejsc - wiecie jestem troche
zazdrosny, ale nie chece dostac na tym punkcie jakiejs obsesji. Co mam robic?
Kiedy wraca do przeszlosci dziwnie sie czuje - trace pewnosc, ze ona juz do
niego nie wroci (choc zapewnia mnie ze nie wroci).
Obserwuj wątek
    • sasky7 Re: Demony przeszlosci... 07.03.03, 23:56
      Demon przeszłości się obudził...
      Nigdy nie będziesz już PEWIEN...
      Kropka, w której się znajdujesz, robi się dość ciasna .
      Trochę to "czarno" brzmi - ale taka jest prawda.
      Albo wyjaśnicie to sobie raz na zawsze (nie można drążyć drażliwych
      tematów),albo demon zostanie.
      Zazdrości też nie da się zmyć z siebie pod prysznicem.
      Trudno jest być "tym drugim"...
      Brrr.
    • ga_ga Re: Demony przeszlosci... 08.03.03, 00:11
      Ona pojęła decyzję!
      Czas na Ciebie.

      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka