Dodaj do ulubionych

dorosłe dziecko z zespołem aspergera

22.11.18, 20:39
Witam wszystkich, mam dorosłą córkę 30 -letnią z zespołem aspergera, jest samodzielna, bardzo inteligentna . Mieszka osobno, utrzymuje się sama i pozornie jest wszystko w porządku. Napisałam, pozornie, bo tak na prawdę to córka nie jest szczęśliwe. Często zmienia pracę, ponieważ za każdym razem mocno konfliktuje się z grupą i mimo, że wie co jej dolega i ma gruntowną wiedzę na temat to zupełnie sobie z tym nie radzi . W dzieciństwie była kochana, rozpieszczana, uwielbiana . Być możne popełniałam jakieś błędy jako matka,nie wiem jednak starałam się robić wszystko aby była szczęśliwa. Teraz ona dzwoni tylko wtedy kiedy czegoś potrzebuje, nie wzrusza ją choroba najbliższych, nie współczuje , nie tęskni. .Często rani najbliższych, obraża , nie ciekawi ją co u nas. Mam wrażenie, że jest z nią coraz gorzej. Jakiś czas temu kiedy kolejny raz mocno skonfliktowała się w pracy załatwiłam jej cykl terapii z psychologiem przez Internet( córka mieszka za granica). Jestem w rozpaczy, nie wiem co mogłabym dla niej zrobić, kiedy zdarzy się,że zadzwoni to umieram ze strach, ze znowu ma jakieś kłopoty. Co mam robić, nie ma dnia abym o niej nie myślała, może ktoś ma jakiś pomysł ? pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 23.11.18, 13:47
        Witam madame2, próbowałam rozmawiać dziesiątki razy jednak każda rozmowa w tonie jak najbardziej przyjaznym na ten temat kończy się tym, ze córka staje się bardzo niemiła, wręcz wulgarna i rzuca słuchawką. Już się nauczyłam, że nasza rozmowa ma polegać na tym, że ona mówi a ja słucham, ja nie mam prawa wtrącić żadnej uwagi a tym bardziej z czymkolwiek się z nią nie zgodzić. W gruncie rzeczy ubolewam nad nią , ona życie odbiera je jakby w krzywym zwierciadle, opacznie interpretuje intencje innych ludzi, histerycznie reaguje na konflikty z nimi i dlatego szukam sposobu aby jej jakoś pomóc. Widzę, że kilkakrotne terapie z psychologiem, różnorodna literatura nic nie daje, mam wręcz wrażenie, że od kiedy się dowiedziała co jej dolega to wyszła z założenia, że " wszystko jej wolno" , wymaga od znajomych i współpracowników zrozumienia i tolerancji dla siebie, nie dając nic w zamian. Może ktoś mógłby mi polecić jakąś literaturę na ten temat ? pozdrawiam
        • cetherena Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 24.11.18, 09:17
          ewasz-111 napisała:

          > próbowałam rozmawiać dziesiątki razy jednak każda rozmowa w toni
          > e jak najbardziej przyjaznym na ten temat kończy się tym, ze córka staje się ba
          > rdzo niemiła, wręcz wulgarna i rzuca słuchawką.

          Prawdopodobnie dlatego, że Ty masz pomysł na to, że ona powinna zmienić swoje zachowanie.
          A może to Ty powinnaś zrozumieć, że córka inna nie może być bo jest autystyczna i tylko Ty możesz się w tej relacji zmienić.
          Do poczytania książka "Aspergirls".
    • cetherena Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 24.11.18, 09:09
      ewasz-111 napisała:

      > nie wzrusza ją choroba najbliższych, nie współczuje , nie tęskni.
      > Często rani najbliższych, obraża , nie ciekawi ją co u nas.
      > Co mam robić, nie ma dnia abym o niej nie myślała, może ktoś ma jakiś pomysł ?

      Skąd taka interpretacja że nie wzrusza? Może to ją boli tak bardzo że musi się odsunąć bo to jej jedyny sposób na ochronę siebie. Asperger to też trudność w adaptacji do niespodziewanych zmian, lęk.
      Dzwoni tylko wtedy gdy czegoś potrzebuje? Może nie czuje potrzeby rozmowy towarzyskiej, a może męczy ją matka która ciągle ją ocenia jako "egzemplarz do naprawy". Nie wiemy tego.
      Obrażanie to często szczerość. Osoba autystyczna mówi prawdę, swoją prawdę, nie czując, że to dla innych bolesne. Bo czuje, że należy mówić prawdę.
      A to, że jej nie ciekawi co u Was? Osobie autystycznej może się wydawać, że zadawanie pytań jest bez sensu bo jak ktoś będzie chciał coś powiedzieć to powie. Autyści nie lubią być atakowani pytaniami i nie robią innym tego, czego nie lubią w stosunku do siebie.
      Dopóki będziesz myślała, że córka źle rozumie rzeczywistość społeczną, nie masz szans na porozumienie z nią. Ona rozumie tą rzeczywistość po swojemu, zgodnie ze swoimi możliwościami, najlepiej dla siebie.
      Co robić? Ucz się o autyzmie i nie próbuj jej przerabiać na kogoś kim nie może być. Ucz się jej rozumienia świata. Zamiast wymyślać, że jest obojętna i nieczuła, szukaj wiedzy o tym jakie mogą być przyczyny jej zachowania, pytaj ludzi którzy się na autyzmie znają. Jeśli dzwoni tylko wtedy gdy czegoś potrzebuje, ciesz się wtedy gdy nie dzwoni, bo to znaczy, że sama daje radę.
    • wieczornica Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 27.11.18, 20:50
      Postaram Ci się wyjaśnić pewne kwestie, ponieważ sama cierpię na chorobę ze spektrum autyzmu (lekarze mają podzielone zdania - jedni uważają, że mam zespół Aspergera, inni, że autyzm wysokofunkcjonujący, chociaż generalnie chodzi o mniej więcej to samo).
      Osoby ze spektrum autyzmu nie posiadają żadnej empatii (podobnie jak chociażby psychopaci). Z tego powodu, nie powinno Cię dziwić to, że Twoja córka nie martwi się o bliskich. Relacje z innymi ludzmi ograniczają się do suchej wymiany informacji, ponieważ jest osobą upośledzoną pod względem emocjonalnym. Nie rozumie tego, że rani swoich najbliższych, ponieważ mówi to, co w jej miemaniu jest prawdziwe (nie potrafi czuć się w sytuację innych).
      Kolejna sprawa - Twoja córka jest już za stara na terapię. Osoby cierpiące na takie zaburzenia powinny być leczone poprzez terapię od dzieciństwa (kluczowy wiek to bodajże od 6 do 12 lat). W tym momencie już nic nie zrobisz.
      Może córka postarałaby się o rentę na zespół Aspergera? Nie jest to głupie wyjście, tym bardziej, że zawsze miałaby "pewny pieniądz".
      • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 28.11.18, 19:43
        Dziękuję za Twój wpis " wieczornica", szukałam kogoś takiego kto wie o czym mówię. Przeczytałam już dużo na ten temat, rozmawiałam z psychologami i niby to wszystko wiem jednak nie potrafię się nie martwić o jej przyszłość. Ja jestem matką, i widzę w niej przede wszystkim bezradne stworzenie, potrafię to zrozumieć, jednak obcym ludziom nie będzie się chciało, wybaczać , współczuć itp. ponieważ mają swoje sprawy i zmartwienia. Córka jest osobą inteligentną, wszechstronną, ma szerokie zainteresowania i ogromną wiedzę na różne tematy, ma pracę i utrzymuje się sama. Jednak boje się, żeby na starość nie została sama a właściwie samotna. Wierze, że jest jakiś sposób, instytucja czy nawet terapeuta, który wskaże jej co robić aby nie zrażać do siebie ludzi lub inaczej aby chociaż trochę zrozumieć innych ludzi .Gdyby jej samej było z tym dobrze to zostawiłabym to tak jak jest lecz ona jest częściej nieszczęśliwa niż szczęśliwa, miota się w tym życiu. Według dzisiejszej wiedzy to , jak piszesz od 6 do 12 lat można coś zdziałać, a potem to już jest za późno. Jestem jednak przekonana, że mózg człowieka można kształtować przez całe życie i ja cały czas mam nadzieję, że można jeszcze coś dla niej zrobić. Z nią samą nie rozmawiam o tym, nasze rozmowy polegają jedynie na tym , że ja słucham a ona mówi . Nie wie, ze jestem tutaj. Dziękuję wszystkim za to, że zechcieli mi odpowiedzieć, pozdrawiam
        • wieczornica Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 29.11.18, 09:43
          Pod wieloma względami identyfikuję się z opisem Twojej córki.
          Mam problem, żeby przytoczyć odpowiedni cytat z Twojej wiadomości, więc będę odnosić się do kolejnych kwestii po kolei.
          Szczerze wątpię, żeby ludzie nie wybaczali jej nieodpowiednich zachowań, ponieważ "mają własne zmartwienia na głowie". Większość (łącznie z tymi, którzy teoretycznie wiedzą z jakimi problemami zmagają się osoby ze spektrum autyzmu) nie potrafi zrozumieć takich zachowań, nie łączy ze sobą oczywistych faktów, które wynikają gdzieś spoza formułek wypisanych w objawach choroby. Dla mnie osobiście największym problemem jest "teoria podrywu", skąd biorą się moje ciągle niepowodzenia miłosne. Myślę, że wiele osób ze spektrum autyzmu zmaga się z tym, choć zostaje to pominięte w opisie choroby, która zdaniem "specjalistów", dotyczy głównie dzieci.
          Wyobcowanie jest jednym z głównych problemów, z którym zmagają się autyści. Twoja córka nie musi być zaprzyjaźniona z całym otoczeniem. Nie będzie samotna, jeżeli znajdzie się w otoczeniu empatycznych ludzi, którzy ją zrozumieją i będą wspierać. Może to być nawet przyjaciółka. Czasami wystarczy jedna osoba, żeby było lepiej egzystować.
          Prawdę mówiąc, przypomniało mi się, co doradził mi psychiatra. Wyjaśnię to głębiej na moim przykładzie. Zdiagnozowano mnie bardzo późno. Przez większość życia podejrzewano u mnie schizofrenię lub psychozę. W wieku 21 lat dowiedziałam się, że mam autyzm wysokofunkcjonujący (polega to ściśle mówiąc na tym, iż posiadam wszystkie objawy ZA w bardzo mocnym nasileniu, jedynie nie dotyczą mnie opóźnienia mowy ani dysleksja). Nie ma już dla mnie żadnych szans na terapię. Jedynie, co można jeszcze zrobić jest rozmowa. Psychiatra nakłaniał mnie, abym pytała bliskich osób o kwestie, które są dla mnie nieoczywiste (relacje międzyludzkie). Dzięki temu dowiedziałam się ostatnio np. dlaczego rodzice zmarłego dziecka w łonie matki cierpią, mimo, że ono nigdy się nie narodziło.
          Tym samym, zachęć swoją córkę, żeby zadawała Ci pytania o kwestie, które ją nurtują. Zapewne ma wiele wątpliwości.
              • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 01.12.18, 17:01
                Witaj "wieczornica" w takim razie pytam. Jak się czujesz kiedy np. szef zwraca Ci uwagę, że zrobiłaś jakiś błąd ? Jakie są Twoje relacje z najbliższą rodziną ? Co czujesz i co robisz kiedy okazuje się, że ktoś z Twojej rodziny poważnie zachorował ? Czy masz osobę z którą jesteś blisko ? Jeśli tak to jak długo jesteście razem ? Czego najbardziej nie znosisz w ludziach ? Jakie sytuacje w relacjach z ludźmi wyprowadzają Cię z równowagi, jak odreagowujesz stres ? Czego oczekujesz od ludzi z którymi pracujesz lub uczysz się, czego oczekujesz od najbliższej rodziny ?
                • wieczornica Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 02.12.18, 16:02
                  Nie spodziewałabym się, że zadasz mi aż tyle pytań. Aby wyglądało to bardziej przejrzyście, ponumeruję je wedle porządku , który zastosowałaś w powyższej wiadomości.
                  1. Jestem na to obojętna. Zazwyczaj sama zauważam, że zrobiłam w czymś błąd, lecz jeżeli czyjaś uwaga okazała się słuszna, na drugi raz staram się zrobić to w inny sposób.
                  2. Ciężko jest mi dogadać się ze swoją rodziną. Zazwyczaj staram się, aby nasze relacje były unormowane, bo chcę wiedzieć, że w razie kłopotów, mogę liczyć na dodatkową osobę. Raczej nie chodzi tu o przywiązanie czy miłość. Może wpływa na to również to, że mam dosyć dziwną rodzinę (w tym kilka przypadków ze spektrum autyzmu).
                  3. Nie przejmuję się chorobą innych.
                  4. Zależy jaką bliskość masz na myśli. Rozpatrzę ją w obu przypadkach.
                  a) Od pięciu lat posiadam najlepszą przyjaciółką, która zastępuje mi wszystkich. W każdym przypadku mogę liczyć na jej pomoc, a tym bardziej cieszy mnie fakt, że bardzo jej na mnie zależy. To najwspanialsza osobą, jaką znam - przepełniona empatią, inteligentna, troskliwa i ze świetnym poczuciem humoru. Kocham ją jako przyjaciółkę, a pieszczotliwie nazywam ją Aniołkiem :)
                  b) Nie mam chłopaka. Mam ogromny problem z rozpoznaniem podrywu, a sama swoje zainteresowanie wyrażam poprzez zastosowywanie bardzo specyficznych metod zdobywczych, które często powodują odwrotny skutek do zamierzonego. Jednak dzięki ostatniej pomocy Aniołka (dostosowałam się do jej wskazówek), doszło do tego, że udało mi się kilka razy umówić na kawę z obiektem moich westchnień, a to już jest naprawdę duży postęp.
                  5. Mogłabym wymieniać to chyba w nieskończoność, ponieważ nienawidzę ludzi (oczywiście poza małymi wyjątkami). Cieszę się z nieszczęścia innych.
                  6. Nietrudno jest wyprowadzić mnie z równowagi. Wystarczy np. długa kolejka w sklepie bądź niekulturalne zachowanie drugiej osoby. Zazwyczaj staram się wszystko przemilczeć, bo nie lubię wchodzić w konfliktowe sytuacje (ewentualnie, że ktoś ewidentnie prosi się o problemy). Jednakże wszystkie działania podejmuję bardzo ostrożnie, żeby uniknąć konsekwencji prawnych.
                  7. Odreagowuję stres poprzez agresję (słowną i fizyczną), choć zdarza się to rzadko, bo zazwyczaj spontaniczna zmiana sytuacji, poprawia mi humor.
                  8. Uczę się. Od innych oczekuję, że będą odnosili się do mnie z szacunkiem oraz, że odpowiedzą mi na pytania w związku z zajęciami. Na szczęście nie mogę pod tym względem narzekać, bo trafiłam na nienajgorszą grupę (pomijając kilka wyjątków).
                  9. Oczekuję, żeby pomogli mi w problemie. Mam pragmatyczny stosunek do rodziny.
                  Jeżeli chciałabyś uzyskać dodatkową odpowiedź (lub jej rozwinięcie), nie krępuj się pytać. Zwróć również uwagę, że wszyscy autyści są trochę inni, więc moich wypowiedzi nie identyfikuj bezpośrednio ze swoją córką, ponieważ wbrew temu, iż łączy nas to samo spektrum (podobieństwo w funkcjonowaniu), jesteśmy zupełnie innymi osobami.
                  • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 02.12.18, 17:42
                    Witaj, dziękuję za to, że zechciałaś być tak szczera. Niektóre z Twoich odpowiedzi wręcz mną wstrząsnęły, ale dziękuję za to bo może dzięki temu może lepiej zrozumiem córkę. Momentami wydaje mi się, że rozmawiam z nią samą. Piszesz ;" ciężko jest mi dogadać się ze swoją rodziną" - czy mogłabyś opisać jakieś sytuacje z tego niedogadywania się z nimi ? następna odpowiedź, krótka i węzłowata " Nie przejmuję się chorobą innych" czy ci inni to również Twoja najbliższa rodzina ? A gdyby się zdarzyło tak, że zachorowałaby Twój " Aniołek"( czego oczywiście jej nie życzę) to co byś wtedy myślała, robiła? Piszesz o swojej przyjaciółce" inteligentna, miła, przepełnione empatią" czyli jest to dla Ciebie ważne aby ktoś kogo lubisz odczuwał empatię ?
                    • wieczornica Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 02.12.18, 18:42
                      1. Czasami nie mogę dogadać z moimi rodzicami, ze względu na to, że myślą zupełnie inaczej ode mnie i tym samym, nie potrafią mnie zrozumieć.
                      Przykład sytuacji: Moja mama jest niezadowolona, że w tym wieku nie mam jeszcze chłopaka. Ciągle napiera na mnie, żebym sobie kogoś znalazła. Nie może zrozumieć tego, że mam problem z podrywem. Kilka miesięcy temu posunęła się do tego, że przyprowadziła do mnie kawalera, którego urzekła moja uroda (pokazała mu moje zdjęcia i opowiedziała trochę o mnie). Koleś poprosił mnie o spotkanie, a ja odmówiłam (mam duże wymagania, a on jest nieatrakcyjny fizycznie). Następnie zaproponował, że jeżeli umówię się z nim na kawę, on kupi mi telefon (od mojej mamy dowiedział się, że mam zepsuty), lecz pozostałam nieugięta na jego prośby, a matka dostała ode mnie reprymendę za usilne swatanie.
                      2. Tak.
                      3. Nie posiadam empatii, więc nie współczułabym jej. Jedynie miałabym nadzieję, że nie umrze ani nie stanie się kaleką. Zachowywałabym się standardowo czyli przytulałabym ją i mówiła, że wszystko będzie dobrze.
                      4. Tak, ponieważ chcę być rozumiana przez innych. Ciągle spotykam się z niezrozumieniem ze strony innych ludzi. Jedynie Aniołek próbuje się wczuć w moje emocje, za co jestem jej wdzięczna.
                      Przypomniało mi się jeszcze, że kiedyś natknęłam się na ten wywiad w internecie (w poniższym linku). Może coś Ci to bardziej rozjaśni odnośnie spektrum autyzmu.
                      www.radiokrakow.pl/audycje/wieczorny-gosc/fascynujacy-swiat-ludzi-ze-spektrum-autyzmu/
                      • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 03.12.18, 09:57
                        wywiad interesujący, bardzo Ci dziękuję. Powiedz mi czy znalazłaś się kiedyś w sytuacji, że ktoś z bliskich zachorował na groźna chorobę, zagrażającą życiu ?( mam nadzieję, że nie doświadczyłaś tego i tego Ci nie życzę) jeśli tak to jak wtedy się czułaś, co myślałaś ?
                          • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 07.12.18, 13:39
                            Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, jestem ostatnio bardzo zajęta. jednak cały czas myślałam o tym co napisałaś w sprawie Twojej kotki. Myślę, że gdybyś nie odczuwała empatii to nie specjalnie obeszłaby Cię jej śmierć. Każdy, nawet tzw. " zdrowy" człowiek ma jakieś swoje indywidualne cechy, ja np nie lubię dużych zgromadzeń ludzkich, nigdy nie lubiłam chodzić na zabawy sylwestrowe do knajp, zawsze wolałam swoje małe grono przyjaciół. Nie potrafiłabym przemawiać do dużej grupy ludzi, do dziś mimo, że mam już tzw. swoje lata, to w takiej sytuacji czuje się jak sparaliżowana. Nawiązując do tego co powiedziała" milamala" to myślę, że jeszcze nie wiesz dokładnie jakie cechy ZA Cię dotyczą lub nie, ponieważ nie doświadczyłaś tzw. " prawdziwego życia" . Dziękuję Ci za to że rozmawiasz ze mną tak otwarcie, nie wiesz jak bardzo mi pomagasz, pozdrawiam
                            • wieczornica Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 09.12.18, 00:21
                              Ewo, nie myl braku empatii z nieumiejętnością kochania. Wbrew sprzecznoscią, które Ci się nasunęły po przeczytaniu moich wypowiedzi, ludzie ze spektrum autyzmu są wrażliwi oraz potrafią kochać. Może często problem polega na trudności w przekazywaniu tego, co czują bądź na wczuciu się w czyjeś emocje, ale to nie oznacza, że są tylko myślącymi robotami.
          • milamala Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 05.12.18, 12:12
            wieczornica napisała:

            Dzięki temu dowiedziałam się ostatnio np. dlaczego rodzice zmarłego dziecka
            > w łonie matki cierpią, mimo, że ono nigdy się nie narodziło.

            Jesli moge wtracic dygresje. Nie mam autyzmu, niektorzy twierdza, ze jestem wrecz zbyt emocjonalna. Ale tez nie moglam dlugo zrozumiec dlaczego ludzie cierpia z powodu zmarlego dziecka w lonie matki. Myslalam, ze przeciez nie nawiazali wiezi. Moja przyjaciolka poronila i ja nie bylam dla niej zadnym wsparciem. Dopiero jak sama zaszlam w ciaze to zrozumialam.
            Czlowiek tak jest zbudowany, ze jak czasem nie pochodzi w butach kogos innego, to nijak go nie zrozumie.
        • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 09.12.18, 22:24
          Moja córka została zdiagnozowana w wieku 30 lat, ja zawsze wiedziałam, że jest inna, ubolewałam nad tym. Wtedy jeszcze przeciętny psycholog nie miał pojęcia o ZA. Jakiś czas temu miała kilka sesji z psychologiem jednak myślę, że to było zdecydowanie za mało. Była zawsze bardzo bystra, dużo czytała, miała ogromną wiedze na rożne tematy, w szkole często wiedziała więcej od swoich nauczycieli. W podstawówce nie potrafiła nawiązywać przyjaźni, doszło do tego, ze zdarzyło mi się wysłać jej w tym czasie walentynkę od tajemniczego wielbiciela. W średniej szkole było trochę lepiej chociaż nie obeszło się bez kłopotów. Uczyła się dobrze ale nauczyciele jej nie lubili. Zawsze lepsze relacje miała z chłopakami, szczególnie tymi, którzy ją adorowali. Zawsze lubiła grać pierwsze skrzypce, nigdy nie nawiązała bliższych relacji z dziewczyną, która była ładniejsza od niej. Teraz kiedy mieszka daleko to mam wrażenie, że z dnia na dzień oddala się od rodziny, na zasadzie co z oczu to z serca. Wiem, że to nie jej wina jednak ja coraz częściej czuję się z tym bardzo źle. Kiedyś sobie nawet pomyślałam, że nasze życie to jak opowieść o Gerdzie i Kaju z baśni Andersena o Królowej Śniegu.
          • karoldemo Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 25.11.21, 11:13
            Witaj Ewo, mam brata w wieku 33 lata który ma bardzo podobne objawy ... jest leczony na schozofrenie i dostaje leki psychotropowe. Na skutek obserwacji i serialu z Neftlixa "miłość w spektrum" z dużym prawdopodobieństwem widzę że to wlaśnie spektrum autyzmu. Czy możesz mi powiedzieć gdzie Twoja córka była diagnozowana? Potrzebuję specjalistę który spojrzy innym okiem niż psychiatrzy.
              • yadaxad Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 14.12.18, 23:34
                Czy masz jakikolwiek sygnał od córki, że ma ochotę poddać się jakiejś terapii? Ma gen, czy nie ma genu, jest to asperger, czy charakter, jest dorosła i jakoś po swojemu funkcjonuje. Wyraźnie twój sposób traktowania jej, ją irytuje. Oddala się, bo wasze relacje są konfrontacyjne..Jakaś podstępna próba wsadzenia jej do szpitala zaowocuje definitywnym zerwaniem kontaktu. Zresztą by dostać się na terapię, trzeba samemu usilnie o to zabiegać. Tylko nakaz sądowy zmusza do terapii. Córki nic nie zmieni w taką jaką chciałabyś mieć. To raczej tobie potrzebne by było przeszkolenie jak do niej dotrzeć nie wywołując jej odrzucenia i poznać mechanizmy jej reakcji.Jak byście miały bezpieczne emocjonalnie porozumienie, to możliwe, że i ona chciała by się "udoskonalić"
                  • yadaxad Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 16.12.18, 21:50
                    Z twojego opisu relacji. Mózgu człowieka się nie kształtuje. Twoja córka ma taki charakter jaki ma i nie nawiążesz z nią takiego kontaktu o jakim marzysz. Może zmienić swój sposób reagowania w kontaktach, by nie stwarzać sobie problemów, jeśli jej będzie na tym zależeć. Ale na zasadzie czysto pragmatycznej. Dziewczynki, często umieją, mając większą zdolność obserwacji, dłużej ukrywać swojego aspergera.Np. wszystkie dzieci całują swoich rodziców po pożegnaniu przed szkołą, te nie czują żadnych emocji przy rozstaniu i leciały równo do klasy, ale wywołuje do uwagi, inni tak robią, tak dobrze, potrzebny jest taki rytuał, to go zrobię. Jeśli piszesz, że córka była rozpieszczana, to jej pewne zachowania uchodziły, tak przypuszczam, i nie nauczyła się jakiś zachowań " maskujących". Bo funkcjonowanie takich osób, cała terapia nie polega na rozbudzeniu emocjonalności, ale sposobu reagowania, które samo im nie przychodzi do głowy. Co nie znaczy, że nie mają emocji, nie potrafią przywiązywać , kochać, tylko na innym, swoim poukładaniu świata. To, że się o nią martwisz jest zrozumiałe.
                    • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 17.12.18, 18:14
                      w całym tym moim "zatroskaniu" bardziej chodzi mi o to aby umiała funkcjonować wśród ludzi. Boję się żeby nie została kiedyś samotna(ja sama właściwie straciłam już nadzieję na to aby nasze relacje były przynajmniej na poziomie przeciętnym) Odnoszę wrażenie, ze ona jeszcze nie zrozumiała,że powinna nauczyć się postępować z ludźmi tak aby w rezultacie nie krzywdzić samej siebie. W dalszym ciągu w każdej nowej pracy prędzej czy później popada w konflikty. Teoretycznie wszystko wie i rozumie, czyta i interesuje ją tematyka ZA, jednak nie potrafi przełożyć tego na własne życie. Czasami myślę, że powinnam napisać książkę o tym jak wygląda to wszystko z perspektywy rodzica dziecka z ZA.
                      • yadaxad Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 17.12.18, 22:38
                        Pewnie powinna szukać pracy na bardzo samodzielnym stanowisku. Gdzie liczą się efekty pracy, a nie team. A na kontakt miała czas się przygotować. Z tym funkcjonowaniem, to nigdy nie będzie idealnie, zawsze w tym będzie coś inaczej niż w życiu to chodzi. Znam jednego dorosłego, a w najbliższej rodzinie się rozwija młody. Tyle, że nie w kraju, tak już w przedszkolu się zorientowali i ma opiekę, by miał odpowiedni rozwój, na razie specjalnych kłopotów nie sprawiał, tyle że jest genialny. Ale ten dorosły też wymiatał w młodości olimpiady, aż mu je zakazali, ale żyje z rodzicami, na swój sposób, ma pracę informatyczną, która go pochłania, a rodzice się martwią, że jest wykorzystywany, za za małe pieniądze i że bez nich nie poradzi sobie z powszednimi sprawami wokół siebie, jak ich zabraknie. Ale ja sądzę, że jak będzie musiał się tym zająć, to wtedy się pragmatycznie zajmie.
                        • ewasz-111 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 18.12.18, 18:12
                          zajmie się albo się nie zajmie, widujemy wokół siebie samotnych, pogubionych, niezaradnych ludzi. Mówię o takich pokłóconych ze światem, którzy inaczej postrzegają. Dzieckiem to zawsze zajmie się rodzina a matka będzie do końca walczyła jednak stary samotny człowiek zazwyczaj zostanie sam ze swoim problemem. Wiem że nie można generalizować jednak........ Przy którejś z kolejnych potyczek lub nawet wojen w pracy kiedy córka do mnie zadzwoniła aby się poskarżyć na współpracowników, szefa itp zasugerowałam jej delikatnie, że powinna pomyśleć o znalezieniu sobie takiej właśnie pracy na samodzielnym stanowisku, czas pokaże może kiedyś będzie miała taką możliwość i zechce z niej skorzystać.
                              • anne_shirley5000 Re: dorosłe dziecko z zespołem aspergera 09.12.21, 18:51
                                Jestem dorosłą kobietą z Aspergerem i widzę że słabo się dogadujesz z córka. Przestań traktować ja jak dziecko. Jesteś inna niż ona, masz inny mózg (neurotypowy) i wydaje mi się ze irytuje ja twoje wtrącanie. Nie rozumiesz co jest dla niej trudne i dlaczego i twoje rady wcale nie są pomocne. Ona traktuje je jako krytykę i brak wsparcia. Musisz uwierzyć że ona da sobie radę i jeśli chcesz pomóc to pomagaj w taki sposób jak *ona* prosi. Przestań się mądrzyć i ją pouczać. Nie masz pojęcia jak to jest być autystą w świecie osób neurotypowych. Bardzo łatwo jest krytykować drugą osobę z odległości. Jeśli chcesz odbudować relację z córką, sama musisz iść na terapię, gdzie nauczysz się jak być wspierającą matką dorosłego dziecka. Nie można dawać nieproszonych rad, nie można podchodzić na zasadzie "ja wiem lepiej". Nie można krytykować się i stroić fochów. Weź odpowiedzialność za swoją połowę tej relacji. Może nie tylko z twoją córką jest coś nie tak. Może ona nie chce mieć kontaktu z rodziną dlatego że nie czuje się dla was ważna, nie czuje się przez was akceptowana, szanowana i kochana. Ludzie z Aspergerem bywają bardzo wrażliwi i to ze ona się nie odzywa do ciebie i nie utrzymuje z wami kontaktu to niestety oznacza ze ten kontakt jej nie służył.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka