Dodaj do ulubionych

Bezrobocie......... to nic

04.11.06, 02:19


Bezrobocie to nic ,,, w porównaniu z tym jak znajomi reagują na wiadomości o
tym fakcie.
W mediach piszą , kiedy stracisz pracę , szukaj – najlepiej wśród znajomych ,
przyjaciół i etc…
2-ce temu mąż stracił pracę / likwidacja stanowiska/ a jest po 50 –tce.
Wszyscy znajomi , którzy o tym się dowiedzieli , przestali nawet dzwonić.!!!

Mało tego , czują nieukrywana radość i satysfakcję że tak się stało.

Kiedyś wszyscy korzystali z naszej życzliwości , gościnności i wsparcia.

Mam nadzieję , że nie utoniemy – chociaż jestem w głębokim dole
psychicznym , wierzę ,WIEM że damy radę , ale nie zapomnę tego z jaką
wyższością i lekceważeniem moje koleżanki traktowały mój płacz , kiedy na
koniec godzinnej rozmowy – zadały pytanie – a co ciebie?
R , stracił pracę. Odp , sorry musze kończyć , bo pieczeń się przypala…..,
bo mam drugi telefon ,,,, bo właśnie goście weszli…..
,
Obserwuj wątek
    • maureen2 Re: Bezrobocie......... to nic 04.11.06, 11:15
      jest to zapewne jeden z tych momentów, kiedy rozmówcy czują się nareszcie górą,
      że wreszcie to oni są wartościowi,na topie. Czy nie dzwonią już sami,aby zapy-
      tać co słychać i jak samopoczucie ?
      • wiedzma15 Re: Bezrobocie......... to nic 04.11.06, 11:37
        Ja doświadczyłam czegoś zupełnie innego, moi przyjaciele wspierali mnie w takiej chwili, oferowali pomoc i pieniądze. Po prostu wtedy potwierdziło się że mam wspaniałych PRAWDZIWYCH przyjaciół. Pewnie było wielu znajomych, którzy się wtedy w duchu cieszyli z mojej porażki, ale obecność przyjaciół dodawała mi sił.
        wierzę że i wy macie nie tylko samych pseudo znajomych wokół siebie
    • clarissa3 Re: Bezrobocie......... to nic 04.11.06, 11:40
      Doświadczyłam tego samego. Wszyscy nagle okropnie zajęci. Łącznie z 'rodziną'.
      O najgłupszą informację trzeba prawie błagać. Czekać na nią tygodniami. Zero
      uczynności. Dookoła pustka...
      Myślę że boją się że ich będę kosztować. Wiedzą że nie dostaną już prezentów.
      Okazują wyższość. Chcą poniżać. Cieszą się że im lepiej... Nowopoznani boją
      się. Naobiecują i czmychają...

      Ale nie damy się, prawda! ;-))
    • dzika_zdzicha Re: Bezrobocie......... to nic 04.11.06, 12:44
      to są właśnie tzw. "znajomi". niech się Pani nie przejmuje, ale cieszy, że tak
      szybko okazało się, z kim mieliście do czynienia. co do znalezienia pracy,
      trzeba wierzyć, że będzie dobrze. i olać tych "znajomych" bo nie są warci,
      byście na myślenie o nich stracili chociaż 2 minuty.
      pozdrawiam :)
    • nahoff Re: Bezrobocie......... to nic 04.11.06, 14:49
      Nie chcę usprawiedliwiać koleżanek ale czasem ludzie może po prostu nie wiedzą
      jak się zachować. Boją się, że jakkolwiek nie postąpią to będzie źle bo np
      ludzie czasem nie chcą pomocy bo odbierają ją jako litość a dopytywanie się o
      problemy jako wiercenie dziury w brzuchu i chęć posłuchania o cudzych
      nieszczęściach.
      Więc bardzo często zachowują się głupio i nienaturalnie...np.urywają kontakt,
      żeby dać święty spokój.
      Choć nie wykluczam też, że wielu ludzi lubi kiedy nawet najbliższym przydarzy
      się coś złego i czerpią z tego radość....;[

      A tak z doświadczenia dodam, że przy szukaniu, załatwianu czegoś znajomości
      naprawdę nie aż tak często są potrzebne;)

      Trzymaj się:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka