Dodaj do ulubionych

samotna i zła

25.04.07, 08:49
Tak jest od kilku dni. Pewnie chodzi o faceta. Troche jestem rozczarowana,
wkurzona, ale to sie przecież zdarza. Potrafie sobie radzić w sytuacjach
konfliktowych, rozmawiać. I właściwie nic się nie stało. Jesteśmy ze sobą 2
lata. Oboje po przejsciach. Po prostu nagle dotarło do mnie, że człowiek jest
sam, zawsze sam, że nie można dzielić z kimś życia, że trzeba sobie radzić
samemu. Smutne to, ale przynajmniej nie mam złudzeń. Nie będzie rycerza na
białym koniu i żyli długo i szczęśliwie. Silna samotna kobieta...
Obserwuj wątek
    • piesbaskervill Re: samotna i zła 25.04.07, 10:56
      życie można z kimś dzielić,ale nic nie trwa wiecznie
    • viviene Re: samotna i zła 25.04.07, 11:34
      kurczak1 napisała:

      > Tak jest od kilku dni. Pewnie chodzi o faceta. Troche jestem rozczarowana,
      > wkurzona, ale to sie przecież zdarza. Potrafie sobie radzić w sytuacjach
      > konfliktowych, rozmawiać. I właściwie nic się nie stało. Jesteśmy ze sobą 2
      > lata. Oboje po przejsciach. Po prostu nagle dotarło do mnie, że człowiek jest
      > sam, zawsze sam, że nie można dzielić z kimś życia, że trzeba sobie radzić
      > samemu. Smutne to, ale przynajmniej nie mam złudzeń. Nie będzie rycerza na
      > białym koniu i żyli długo i szczęśliwie. Silna samotna kobieta...

      -Zupełnie się z Tobą zgadzam........
    • lily26 Re: samotna i zła 25.04.07, 14:23
      niestety taka prawda,ale moze warto szukac dalej..moze to ten niewlasciwy.
    • arsenaa Re: samotna i zła 25.04.07, 15:32
      Na pocieszenie ci powiem że bardzo dużo kobiet w tak zwanych związkach
      oboęjetnie czy formalnych czy nie to bardzo często osoby samotne.Czasami nawet
      bardziej od tych które mieszkają same bo one z kolei, to czesto kobiety
      samodzielne ale nie samotne.
      • incogn Re: samotna i zła 25.04.07, 23:21
        W najwazniejszych chwilach zycia, w momencie narodzin i smierci jestesmy sami. W miedzyczasie
        bardzo czesto mamy poczucie osamotnienie mimo rodziny i tlumu ludzi wokol nas. Ale to chyba
        normalne, naturalne. W kazdym razie budujac wiezi z innymi ludzmi warto te nici powiazan rozsnuwac
        w wielu kierunkach. Wtedy, gdy jedna nic zawiedzie, inna nas wspiera. Na pewno nie jest dobrze gdy
        kobieta opiera sie tylko na mezczyznie. Warto miec rowniez przyjaciolke, warto dbac o dobre ralacje z
        rodzina. Wtedy jestesmy silniejsze, wtedy taka chwila osamotnienia jest latwiejsza do przejscia. Bo
        gleboko wierze w to, ze to tylko chwila, ze zle momenty mina i z optymizmem spojrzysz w przyszlosc.
        • bszalacha Re: samotna i zła 26.04.07, 19:20
          Bo jesteśmy głupie!Wierzymy,ze faceci są rycerzami i zachowujemy się jak
          bezwolne,upośledzone kretynki.A tymczasem,zeby chodzili na dwóch łapkach trzeba
          wiedzieć jak zagrać swoją rolę,by ich do tego zmusić/i żeby uwierzyli,ze jest
          to ich własny wybór/.Trzeba byc bardzo madrym,by grać rolę głupka.Inaczej
          głupkiem jest się naprawdę.
          • kurczak1 Re: samotna i zła 27.04.07, 09:24
            Porozmawiałam. O oczekiwaniach. Chyba wyszłam na dziwkę, bo mam oczekiwania.
            Ale to i tak nie ma znaczenia. Nastrój dalej ponuro - melancholijny. Już kiedys
            to przerabiałam: albo jesteś samodzielna i liczysz tylko na siebie, albo grasz
            rolę. Może faktycznie słodkiego kociaka.
            • baja39 Re: samotna i zła 27.04.07, 10:55
              "Nic wiecznego na świecie, radość się z troską plecie...", "Fortuna się kołem
              odwróci...a ja z tym trzymam, kto co w czas uchwyci..."- mówi pocieszająco
              poeta. Co do grania roli słodkiego kociaka- bałabym się, że stracę szacunek do
              siebie. Natomiast zgadzam się, że w miłości trzeba niestety myśleć głową, a
              emocje ujawniać kiedy czas po temu, bo mężczyźni robią dokładnie to samo.
          • atari800xl Re: samotna i zła 27.04.07, 10:52
            no niektore zachowuja sie jak ksiezniczki..i uwazaja ze kazdy facet to rycerz,
            ktory powinien spelniac marzenia. nagle okazuje si eze to zwykly czlowiek a nie
            rycerz i nie czarodziej... i ksiezniczka zostaje sama..nie ma kto spelniac jej
            zachcianek i zyczen.
    • atari800xl Re: samotna i zła 27.04.07, 10:49
      nie moc dzielic z kims zycia to najgorsze co moze sie trafic.
      • kurczak1 Re: samotna i zła 27.04.07, 12:16
        Najgorsze w zwiazku to życ w niezgodzie z sobą. Wiem, przerabiałam. Zapomniałam
        co lubię i w co wierzę.
        A w rycerza na białym koniu nie wierzę, ot po prostu bankructwo marzeń.
        Zobaczyłam tego człowieka (zwykłego) i nie tylko jego. Również schematy
        związku: najpierw kwiaty,perfumy, pomoc...potem kapcie, pilot i radz sobie...
        Kocham go. Ale marzenia umarły. Coś mi się kojarzy z de Mello...
        • atari800xl Re: samotna i zła 27.04.07, 12:58
          No a czego sie spodziewalas?
          Tak tylko pytam.

          Również schematy
          > związku: najpierw kwiaty,perfumy, pomoc...potem kapcie, pilot i radz sobie...

          Takie jest zycie. Czy zawsze trzeba byc eleganckim , cudownym. Zycie to wlasnie
          kapcie i pilot kiedy jest sie zmeczonym.
          Zreszta nie zma sytuacji, ale czasme mam wrazenie, ze kobioety naogladaly sie
          seriali z jackowa i marza o gwiazdce z nieba, rejsach, statkach, jachtach..itd.
          A kto ma spelniac ich zyczenia i marzenia?... Malo na swiecie jes Billow Gatesow.

          > Kocham go. Ale marzenia umarły. Coś mi się kojarzy z de Mello...

          a jakie byly marzenia?
          • kurczak1 Re: samotna i zła 27.04.07, 13:38
            To nie chodzi o jachty. Tu chodzi o normalność. Tymczasem to faceci proponują
            jachty i perły. A potem zmęczeni nie mają czasu i siły na codziennośc. Ja ci
            zafunduję podróż na Capri, a jak wrócimy umyjesz podłogi.

            Marzenia? O normalności. O zrozumieniu. Żebym nie musiała prosić o każdy
            drobiazg i tłumaczyć do czego mi to potrzebne.
            • yagiennka Re: samotna i zła 27.04.07, 15:50
              No jak dla ciebie wycieczka na Capri to jest drobiazg :D
              Zejdź kobieto na ziemię, za dużo Harlequinów oglądasz! Życie to jest
              codziennośc, mycie podłóg też, i pranie skarpetek. A o związek trzeba dbac,
              codziennie, dbac aby się nie wypalił. Poza tym inna sprawa że kobieta nie
              powinna dać się zdobyć do końca, jak jest cie pewien na 100% to już mu się nie
              chce starać.
              • atari800xl Re: samotna i zła 27.04.07, 17:26
                no dobrze by bylo gdyby podlogi zmywal z zona na spole maz. To sie nazywa
                podzial obowiazkow.
            • atari800xl Re: samotna i zła 27.04.07, 17:25
              > To nie chodzi o jachty. Tu chodzi o normalność. Tymczasem to faceci proponują
              > jachty i perły.

              a czego sie nie zrobi, zeby zdobyc kobiete.

              > A potem zmęczeni nie mają czasu i siły na codziennośc.

              A co to jest codziennosc?

              >Ja ci
              > zafunduję podróż na Capri, a jak wrócimy umyjesz podłogi.

              No to zamiast podrozy na Capri..zalpac za sprzataczke.


              > Marzenia? O normalności. O zrozumieniu. Żebym nie musiała prosić o każdy
              > drobiazg i tłumaczyć do czego mi to potrzebne.

              Przykro mi, ale mezczyznom jest mniej do szczescia potrzeba niz kobietom. I my
              nie koniecznie rozumiemy ze kobiecie jakis drobiazd jest neizbedyn..no i wypada
              wytlumaczyc...:)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka