kurczak1
25.04.07, 08:49
Tak jest od kilku dni. Pewnie chodzi o faceta. Troche jestem rozczarowana,
wkurzona, ale to sie przecież zdarza. Potrafie sobie radzić w sytuacjach
konfliktowych, rozmawiać. I właściwie nic się nie stało. Jesteśmy ze sobą 2
lata. Oboje po przejsciach. Po prostu nagle dotarło do mnie, że człowiek jest
sam, zawsze sam, że nie można dzielić z kimś życia, że trzeba sobie radzić
samemu. Smutne to, ale przynajmniej nie mam złudzeń. Nie będzie rycerza na
białym koniu i żyli długo i szczęśliwie. Silna samotna kobieta...