flo-oow
30.12.13, 17:23
Jest dobrze, kontroluje dokładnie to co jem. Wszystko zaplanowane, śniadanie, drugie śniadanie obiad, lekka kolacja. Porządek w rzeczach, książkach, głowie...
Aż coś się nie udaje, nie zrealizuje swojego planu, potknę się gdzieś na czymś. I zaczyna się domino. Jedno po drugim wszystkie plany,postanowienia znikają.
Zawalam wszystko, dietę, życie... Nie odbieram telefonów, odcinam sie tracę kontrolę. Obżeram się, czasem wymiotuję kiedyś robiłam to ciągle, w tym stanie- wszystko jedno
Tak w kółko. Nie mam już siły zaczynać od nowa. Tracę czas, zatracam w tym siebie. Zmarnowany kawał czasu i brak nadziei na to że będzie dobrze