Dodaj do ulubionych

zawisc - jak pokonac?

03.02.08, 02:05
Opanowala mnie zazdrosc, zawisc. Chodzi o nowa dziewczyne chlopaka,
w ktorym bylam bardzo zakochana... Ona jest przebojowa,pewna siebie,
ma mnostwo przyjaciol, jest BOGaTA z domu (to chyba boli mnie
najbardziej,podrozuje dookola swiata (za pieniadze tatusia), uprawia
rozne sporty, w ogole jest super. W przeciwienstwie do mnie. Podobno
on powiedzial swoim kumplom, ze ja jestem bardzo ladna i
sympatyczna,ale nie umiem sie bawic i ze jestem - nie wiem jak to
rozumiec - "ograniczona" (nie uzyl tego slowa, uzyl gestykulacji,
pokazal dlonmi ze jestem jak szescan, zamknieta figura geometryczna.
Od momentu kiedy to wiem, opetala mnie tak potworna zazdrosc, wrecz
nienawisc do tej dziewczyny, mimo iz oni sa razem juz ladnych pare
miesiecy i wczesniej tego nie czulam. Wrecz sama uwazalam ze dobrze
wybral, ze ona jest taka fajna...Wiec wlasciwie myslalam to samo
coon powiedzial...Ale w momencie kiedy dowiedzialam sie o tym (od
jego przyjaciela), ze on towlasnie tak wyartykulowal, ze nas tak
porownal na moja niekorzysc, opetala mnie nienawisc do niej.
Jak sie pozbyc tej zawisci? Przeciez tomi w niczym nie pomoze, tylko
zawalu dostane...
Obserwuj wątek
    • renkaforever Re: zawisc - jak pokonac? 03.02.08, 04:30
      Prawda rani, dlatego lubimy klamac.Oklamuj sie wiec,ze jestes genialna i bogata
      "inaczej".Skoncentruj sie na sobie a nie na niej.
      • clarissa3 Re: zawisc - jak pokonac? 03.02.08, 07:49
        Jaka prawda? Skup sie na swoich wartościach, na tym co masz TY i nie
        porównuj. To co Ci powiedzial ten znajomy było jego interpretacją
        interpretacji twojego byłego. Dziś takiej, jutro pewnie innej.
        Chcesz sie w to bawić? Zajmij się sobą i swoimi sprawami.
    • mskaiq Re: zawisc - jak pokonac? 03.02.08, 09:52
      Cala roznica ponmiedzy Toba a ta dziewczyna jest taka ze Ty sie
      boisz zyc i stad bierze sie Twoje ograniczenie.
      Jesli zaczniesz pokonywac Swoj strach wtedy zniknie to ograniczenie
      i wtedy bedziesz otwarta, pewna siebie.
      Mysle ze ta nienawisc bierze sie z tego ze nie wierzysz ze mozesz
      jej dorownac i ze jestes gorsza. Nie jestes gorsza, sprobuj
      pokonywac strach, rob te rzeczy ktotych zwykle unikasz.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • psychoguru Najpierw pomyslec potem dzialac 03.02.08, 12:34
      luclucky napisała:

      > Opanowala mnie zazdrosc, zawisc. Chodzi o nowa
      dziewczyne chlopaka,
      > w ktorym bylam bardzo zakochana... Ona jest
      przebojowa,pewna siebie,
      > ma mnostwo przyjaciol, jest BOGaTA z domu (to
      chyba boli mnie
      > najbardziej,podrozuje dookola swiata (za
      pieniadze tatusia), uprawia
      > rozne sporty, w ogole jest super. W
      przeciwienstwie do mnie. Podobno
      > on powiedzial swoim kumplom, ze ja jestem
      bardzo ladna i
      > sympatyczna,ale nie umiem sie bawic i ze
      jestem - nie wiem jak to
      > rozumiec - "ograniczona" (nie uzyl tego slowa,
      uzyl gestykulacji,
      > pokazal dlonmi ze jestem jak szescan,
      zamknieta figura geometryczna.
      > Od momentu kiedy to wiem, opetala mnie tak
      potworna zazdrosc, wrecz
      > nienawisc do tej dziewczyny, mimo iz oni sa
      razem juz ladnych pare
      > miesiecy i wczesniej tego nie czulam. Wrecz
      sama uwazalam ze dobrze
      > wybral, ze ona jest taka fajna...Wiec
      wlasciwie myslalam to samo
      > coon powiedzial...Ale w momencie kiedy
      dowiedzialam sie o tym (od
      > jego przyjaciela), ze on towlasnie tak
      wyartykulowal, ze nas tak
      > porownal na moja niekorzysc, opetala mnie
      nienawisc do niej.
      > Jak sie pozbyc tej zawisci?

      Co prawda twoje problemy sa ze swiata licealistek
      (a moze to gimnazjum:) ale porady mozna robic
      tez w ramach uswiadamiania mlodziezy:

      Oczywiscie potrzebna jest ci autoterapia. Przede
      wszystkim musisz zrozumiec skad bierze sie
      emocja zawisci w twoim mozgu bo odczuwasz to na
      poziomie swiadomym ze pojawia sie jakby z
      powietrza. To jest oczywiscie zludzenie. Zawisc
      jest negatywnym sygnalem generowanym przez
      podswiadome systemy samooceny i planowania
      aktywnosci zyciowej w twoim mozgu. Bierze sie
      stad, ze samoocena produkowana przez ten system,
      w porownaniu do innej osoby, jest bardzo
      negatywna, tym bardziej ze dotyczy
      podstawowej aktywnosci zyciowej.

      Sila sygnalu zawisci i jego destrukcyjnego
      dzialania oraz wplywu na system planowania
      aktywnosci zyciowej zalezy od indywidualnego
      nastrojenia systemow w mozgu.

      W twoim przypadku wydaje sie ze czesc problemu
      jest zwiazana z podstawowym nastrojeniem systemu
      samooceny.

      Nieprawidlowe ustawienie twojego systemu
      samooceny widac najpierw po kryteriach. Bogactwo
      jako czynnik samooceny jest obciachowe a
      cie "boli" tak mocno dlatego ze jest
      bezpodstawnie tak istotne. Za duzo wagi w
      samoocenie masz tez w nacisku na urode i zabawe.

      Nastrojenie w zbyt duzym stopniu zalezy od ocen
      zewnetrznych a w zbyt malym od wewnetrznego
      sygnalu poczucia wlasnej wartosci. A wiec jezeli
      twoj byly facet wydaje o tobie oceny negatywne
      generuje to bardzo niska samoocene. Jezeli ktos
      jest bogaty a ty nie samoocena bardzo spada.
      Tymczasem przy odpowiednim nastrojeniu
      wewnetrznym twoja samoocena bylaby nadal wysoce
      pozytwna. Na przyklad oceny tego faceta bylyby
      zenujace i obciachowe ponizej dna wiec jego ocena
      bylaby na poziomie smietnika.

      Lacznie takie nastrojenie systemu samooceny moze
      powodowac ze twoj system planowania aktywnosci
      zyciowej w mozgu popycha cie w kierunku ludzi o
      takich samych kryteriach. Wtedy to co cie
      spotkalo jest normalne: ludzie tacy oceniaja sie
      na podstawie np. bogactwa czy urody i zmieniaja
      partnerow na "lepszych" co przy tych kryteriach
      jest normalne. Czyli zasadnicza czesc problemu
      to bylo to ze ty i twoj facet mieliscie podobne
      kryteria oceny ludzi wiec nic dziwnego ze on cie
      rzucil.

      Co mozesz zrobic zeby wyeliminowac silny sygnal
      zawisci?

      Po pierwsze potrzebne jest zasadnicze
      przemyslenie kryteriow samooceny oraz
      ewentualnie srodowiska w ktorym zyjesz i proba
      ich zmiany na dluzsza mete.


      Oprocz tego dzialanie w kierunku redukcji
      sygnalu zawisci. W tym celu zeby
      zneutralizowac silny negatywny sygnal w ramach
      autoterapii potrzebne jest podwyzszenie poziomu
      kontroli z poziomu swiadomego zeby
      przeciwdzialac dominacji tego sygnalu nad
      poziomem swiadomym co zakloca aktywnosc zyciowa.
      Potrzebne do tego sa dwa rodzaje swiadomego
      treningu umyslowego:

      - sledzenie kiedy pojawia sie sygnal zawisci:
      czy nagle, jak czesto, z jaka sila. Po pewnym
      czasie dojdziesz do tego ze gdy pojawi sie ten
      sygnal bedzie "aha znowu jest". Swiadome
      przechwycenie tego sygnalu znacznie zmniejszy
      sile jego oddzialywania i stopniowo zredukuje ja
      do zera. Powinien sie tez wylaczyc sygnal
      nienawisci do drugiej osoby. Takie sygnaly sa
      szczegolnie destrukcyjne bo kieruja aktywnosc
      zyciowa w slepa uliczke.

      - obiektywizacja sytuacji poprzez wyobrazanie
      sobie ze to nie ty jestes aktorem tylko
      obserwatorem ukladu ktory zdarzyl sie miedzy
      twoja kolezanka Kasia, oraz Basia i Ziutkiem.
      Ziutek zostawil Kasie dla Basi (albo Basia go
      odbila Kasi). Ziutek wysyla negatywne oceny o
      Kasi a Kasia jest ogarnieta uczuciem zawisci bo
      jej system oceny ludzi bazuje na bogactwie,
      urodzie i podrozach. Kasia probuje je
      kompensowac negatywnymi ocenami Basi i Ziutka
      ale to nie pomaga bo przeciez oni maja taki sam
      system wartosci wiec Kasia przegrywa bo przeciez
      Basia jest o wiele bogatsza. Kasia jest "bardzo"
      ladna ale skoro Ziutek ja zostawil to moze Basia
      jest "jeszcze" ladniejsza.

      I tak dalej, probujesz swiadomie analizowac i
      szukac odpowiedzi co powinna robic Kasia.
      Poniewaz nie masz wiedzy skad i jak to sie
      wszystko bierze probujesz zdobyc ta wiedze na
      forum:). Po tym mozesz zaczac doradzac Kasi co
      robic.

      >Przeciez tomi w niczym nie pomoze, tylko
      > zawalu dostane...

      Slusznie, jak widac twoj podswiadomy system
      planowania aktywnosci zyciowej nie jest calkiem
      zepsuty bo szuka pozytywnych rozwiazan. Mozesz
      wiec brac sie do dzialania.
    • spinline Re: Yin&Yang 03.02.08, 18:39
      To co ten chlopak powiedzial zle swiadczy o nim, a jeszcze bardziej
      o przyjacielu, ktory powtorzyl.


      Zycie jest jak yin i yang, aby je przezyc w calosci musisz przezyc
      kazdy kawalek z zycia. Aby poznac dzien trzeba poznac noc.
      Przezywajac zazdrosc co sie dowiadujesz o sobie? To jest dobry
      drogowskaz na zycie?
      • luclucky Re: Yin&Yang 03.02.08, 19:16
        no wlasnie nie wiem czy to zle o nich swiadczy: w koncu to wszystko
        prawda. Wlasnie raczej jestem taka jak powiedzial: taka ograniczona
        szara mysz, ktora nie umie sie bawic i boi sie wlasnego cienia...
        A na usprawiedliwienie tego kolegii, co mi wszystko powtorzyl: byla
        prawie 6 rana, a pilismy razem cala noc....w innych olicznosciach
        pewnie by trzymal jezor za zebami.
        No, ale zrobilo mi sie przykro ja nigdy...
        Faktem jest jednak to, ze na wiekszosc rozrywek praktykowanych przez
        tych ludzi po postu mnie nie stac...
        • spinline Re: Yin&Yang 03.02.08, 19:34
          prawda nieprawda... duzo by na temat pisac. Zalezy jaka miarka kto
          ludzi mierzy.

          Nie ma idealnych ludzi, wszystko ma druga strone medalu.
    • solaris_38 Re: zawisc - jak pokonac? 03.02.08, 19:15
      jesli tak cię to zabolało to znaczy to jest twoja ścieżka

      idź drogą aby samej mieć w życiu pieniądze
      aby być wysportowaną
      i mieć szerokie horyzonty
      może w tym pomóc podróżowanie jesli podróżuje istota myśląca i zdolna do
      obserwacji świata wokół i siebie samej w różnych nowych warunkach

      co powiedział kumplom sie tym nei martw

      bo ani dopkładnie kolega nie odda tego co było powiedziane
      ani były nie musiał myśleć tego co pwiedział kolegom
      bo chłopaki często bardzo głupio gadają a myślą inaczej (bo sie popisują -
      tak już mają)

      dobrze ze już niektórzy mają lepiej
      ty sama stan sie osobą zdolną zadbać o swój rozwój
      i cieszyć sie tym co ma a nie podlegać niepotrzebnym jak zdrowo czujesz emocjom

      jednym słowem walcz
      kasa
      podróże
      rozwój

      • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: zawisc - jak pokonac? 03.02.08, 19:51
        Jest trochę racji w tym, co mówi Solaris. Zawiść to wyjątkowo
        niemiłe uczucie, no i zakłada jakąś taką bezsilność. A przecież jest
        sporo rzeczy, na które mamy wpływ.
        Jak komuś czegoś zazdroszczę za bardzo, to jeśli jest to realne
        staram się to zrealizować, bo to najczęściej znaczy, że bardzo tego
        chcę. I jest to całkiem fajna motywacja na początku, bo potem już
        jest to na tyle fajne,ze zapominam o pierwotnej przyczynie.
        Nie no, wiadomo,nie każdy rodzi się z figurą modelki, nie każdy
        będzie słynną aktorką, ale jest tyle fajnych rzeczy, które można
        robić :) I inni są tu inspirujący. Gdyby nie zazdrość często nie
        wiedziałabym, że warto do czegoś dążyć.
    • luclucky Re: zawisc - jak pokonac? 03.02.08, 19:42
      Aha, nie jestem nastolatka, jak ktos to wyzej zasugerowal...
      Dziwne, dorosli ludzie nie odczuwaja juz takich emocji jak zazdrosc,
      zawisc etc? Staja sie doskonalymi, opanowanymi cyborgami?
    • luclucky Re: zawisc - jak pokonac? 03.02.08, 19:45
      Nie jestem nastolatka, jak ktos tu wyzej zasugerowal...
      Niestety nie jestem tez doskonalym, opanowanym i idealnie
      zsocjalizowanym cyborgiem...
      • bszalacha Re: zawisc - jak pokonac? 07.02.08, 01:50
        Nie próbuj pokonywać uczuć ale ich powody.Dlaczego czujesz się
        zagrożona,czy z powodu braku zamozności,czy małej atrakcyjności
        dlaX,czy jeszcze z innego.Od tego zacznij.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka