Dodaj do ulubionych

Załamałam się

27.11.08, 11:49
Nie mam pracy, pieniędzy, moje małżeństwo się rozpadło (to akurat
dobrze), mieszkanie trudno sprzedać (muszę mieszkać z rodzicami,
czego już nie wytrzymuję), inne ważne sprawy ciągną się z
niewiadomym terminem, człowiek, w którym pokładałam nadzieję
utrzymuje ze mną kontakt, ale na pewien dystans, nie tak jakbym
chciała. Ogólne fiasko. Jak nie tracić nadziei?
Obserwuj wątek
    • mruff Re: Załamałam się 27.11.08, 12:31
      przeczekać,wyspać się i niestety uzbroić w cierpliwość

      nieszczęścia chodzą parami,każdy z nas o tym przekonał się
      ale szczęścia też

      1.odetchnąć/odpocząć
      2.szukać pracy

      a potem reszta
    • kryzolia Re: Załamałam się 27.11.08, 13:32
      robić swoje, czyli dążyć do zmiany życia na lepsze - w końcu czeka Cię odmiana
    • anaisanais Re: Załamałam się 27.11.08, 13:36
      mona przede wsztyskim kryzys jest poczatkiem nowego
      buduj przede wszystkim na sobie, swoich zainteresowan, tego co
      lubisz, nie boj sie zaryzykowac
      zacznij od pracy, skup sie teraz na jej szukaniu
    • paco_lopez Re: Załamałam się 27.11.08, 14:27
      mieć to fszystko w d...pie. na sylwestra sie ustawić no chyba że sie
      jest okropnom babą. to nic dziwnego, że jest jak jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka