magdalena.45
27.11.08, 11:49
Nie mam pracy, pieniędzy, moje małżeństwo się rozpadło (to akurat
dobrze), mieszkanie trudno sprzedać (muszę mieszkać z rodzicami,
czego już nie wytrzymuję), inne ważne sprawy ciągną się z
niewiadomym terminem, człowiek, w którym pokładałam nadzieję
utrzymuje ze mną kontakt, ale na pewien dystans, nie tak jakbym
chciała. Ogólne fiasko. Jak nie tracić nadziei?