Dodaj do ulubionych

Czy to ŻART???? niestety..nieeee

11.04.07, 18:23
Wyobraźcie sobie, że jutro mam obronę pracy magisterskiej! Stres gigant...
szukam wsparcia ile wlezie...
A mój "przyjaciel" - przedwczoraj oznajmił mi, ze za mną szaleje i chce ze mną
byc??? Zachowal sie jak dzieciak... a mamy po 25 lat!!!
Do tego.. teraz mam takie straszne smutki w sercu i głowie... wiem wiem,
przyjaźń damsko meska nei istnieje tak? ja sie nei zgadzam ogólnikowo.. choc w
tym przypadku nei mam racji.. Facet jest dla mnie na serio wazny... ale nie ma
chemii i jej nie bedzie...

Czy jest mozliwym, by przelknął moją "przyjaźń" i odpuścił sobie uczucie do
mnie?? przyjaźnimy sie spora grupą osob.. i niemozliwym bedzie niespotykanie
sie... czy macie jakies rozsadne rady w tej sytuacji?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: kali Re: Czy to ŻART???? niestety..nieeee IP: *.ztpnet.pl 11.04.07, 19:12
      Zajmij sie obrona.
      Przyjaciolmi juz nie bedziecie. Chyba, ze gosc lubi cierpiec :) Albo znajdzie
      sobie inna dupe.
    • summerlove Re: Czy to ŻART???? niestety..nieeee 11.04.07, 19:19
      faceci nie chcą być przyjaciółmi dziewczyn, do których coś czują. więc na Twoim
      miejscu raczej nie robiłabym sobie nadziei.
    • Gość: mayrah1 Re: Czy to ŻART???? niestety..nieeee IP: 80.51.199.* 12.04.07, 15:29
      :D:D:D

      Obrona 5 !!!!!

      MGR
      Moge
      Gó..
      Robić!

      Ale i tak sie ciesze!!!!

      Postarams ie uwierzyc,ze jak znajdzie fajną dziewczyne będzie w stanie nadal
      przyjaźnić się..
      • agatka_to_ja Re: Czy to ŻART???? niestety..nieeee 12.04.07, 22:22
        gratulacje pani magister :)

        a co do przyjazni - moze przetrwa, moze nie... tak to bywa niestety z
        niektorymi znajomosciami, ze nie trwaja wiecznie. Ludzie sie zmieniaja, ich
        uczucia i okolicznosci tez.
        • Gość: marcin77 Re: Czy to ŻART???? niestety..nieeee IP: *.acn.waw.pl 13.04.07, 09:45
          daj mu sie raz stuknac to mu przejdzie
          • Gość: mayrah1 Re: Czy to ŻART???? niestety..nieeee IP: *.zegrze.maverick.com.pl 14.04.07, 02:28
            jak zwykle jakas 1 kretynska wypowiedz musiala się tu znaleźć...

            Dzięki Agatka za gratulacje!

            JEstem szczesliwa, choc wiele sie nei zmienilo... acz czuję się pełniej! i pewniej!

            co do przyjaźni... boję się okrutnie, bo jest niezwykłym facetem, i uwielbiam go
            ale zwyczajnei na świecie mnie nei pociaga... z tym nie wygram.. gdyby serce i
            "chuć" chciały głowy słuchać.. wszyscy byliby szczęsliwi!

            Regards:D:D:D

    • Gość: mayrah1 hmmm IP: *.zegrze.maverick.com.pl 15.04.07, 22:27
      Wysłałam mu list... wiem, ze mało to odważne.. w koncu on odważył się przyznać
      Twarzą w twarz (choć ja go o to nie prosiłam) Tak sobie pomyslalam.. w jak
      okropnej sytuacji mnei postawił.. wie ,ze kocham mojego bylego, z którym od
      czasu do czasu sie spotykam.. wie, ze jestem raczej rozrywkowa i spokojny facet
      ( a takim jest) mnie nie interesuje...wie tez, ze całą ekipą kilku osób często
      się spotykamy, że my "stworzylismy" ta naszą ekipę i cięzko nam bedzie teraz
      wszystkim razem się spotykać , po jego wyznaniu... odrzucam możliwość żwiązania
      się z nim, ale z drugiej strony, sądziłam ,ze jestesmy dorośli i że postępujemy
      rozsądnie.. nie chcę zrywać z nim kontaktu.. jest tym wszystkim czymnie był mój
      ex, i dawał i daje mi poczucie,ze mamna kogo liczyć.. choc teraz to chyba wiem,
      dlaczego mogłam liczyć..

      Czuję się tak zagubiona jak gdybym miała z 15 lat!

      Okropieństwo...

      regards..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka