Dodaj do ulubionych

tzw. farbka do ust

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.05.02, 21:34
Wiem, ze istnieje taki produkt, ale nie pamietam ktora
firma ma go w ofercie. Czy macie jakies informacje na
ten temat?

pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: katrina Re: tzw. farbka do ust IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.02, 22:53
      Estee Lauder Lip Tint i Lancome Extrait de Vie. MIAŁY, niestety. zdaje się że
      były tp produkty sezonowe i obecnie sa już nie do dostania, przynajmniej w
      Krakowie. Ale pewnie znajdziesz je przez internet. Teraz ma cos podobnego Yves
      Rocher, wypróbowałam w sklepie i nie spodobał mi się za bardzo. Jest także
      Benetint firmy BeneFit, niedostępnej w Polsce.
    • Gość: satiaa Re: tzw. farbka do ust IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 22:58
      a moze cos wiecej??chodzi ci o forme tego kosmetyku? pierwsze co mi sie
      skojarzylo to firma sephora , ktora w swojej ofercie ma zestaw szminek zebrane
      w palecie, wygladajace jak akwarele...ale cos mam przeczucie ze nie dokonca ci
      o to chodzi...;)))
      • Gość: trolka Re: tzw. farbka do ust IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 08:11
        To taka b."rzadki"błyszczyk(ale nie daje w ogóle błysku, więc porównanie złe,
        chodzi mi o formę), jest super-kolor subtelny, a jednak usta wyrażnie
        ładniejsze. Przy tym wygląda, jakby nie były pomalowane.Moja całą rodzina za
        moją namową(no, kobitki z rodziny tylko)nabyła i chwaliła. Widziałam jakieś 2
        mies. temu w Sephorze, teraz nie wiem. idzie lato, może znów coś wymyślą takie
        coś. Achja, my miałyśmy EL.Pa
        • Gość: Helena Re: tzw. farbka do ust IP: 213.134.140.* 06.05.02, 10:57
          Ja kilka miesiecy temy twardo zachwalalam Lip Tint Estee Lauder i do tej pory
          uwazam, ze jest doskonaly. Slicznie podkresla usta, lekk farbuje na zdrowy
          malinowy odcien. Wyglada tak jakbys urodzila sie z ustami jak z reklamy. Warto
          go pociagnac po wyschnieciu jakims kremem nawilzajacym, albo lekka bezbarwna
          pomadka. Ma tez taka zalete, ze nie da sie go zbyt szybka zjesc lub scalowac :-
          )))), ale w ciagu dnie trzeba ciutke poprawic. Przy nakladaniu 2-3 krotnym
          uzyskuje sie niemal czerwone usta i to tez wyglada super, bo usta nie sa
          obciazone szmina, ale poprostu ufarbowane. Napewno byl to produkt sezonowy, ale
          moze jeszcze gdzies znajdziesz resztki.
          Pozdrawiam
          H.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka