mangos
18.06.06, 11:36
Wczoraj byłam na weselu ( widze,że tematyka weselna jest dośc popularna ostatnio) Mimo,iz mam silną wolę, przerwałam swoją diete i zjadłam kilka niedozowlonych rzeczy m.in. kawałek schabu se śliwką i krem pieczarkowy. To już chyba jednak jakies zbocznie, bo przeliczam wszystko na kalorie a gdy wydaje mi się za dużo mam wyrzuty sumienia. Mam nadzieję,że choć troche udało mi się zgubić w tańcu;)
Jak Wy sobie radzicie z kwestią jedzenia-nie jedzenia, osoby będące na diecie na takich imprezach? Odmawiacie, jecie tylko sałatki i popijacie wodą czy najzwyczajniej każdy posiłek zmniejszacie o połowę? A potem, nastepnego dnia, jak to spalić? Rowerek czy głodówka-co lepsze?