Dodaj do ulubionych

Dieta a wesele

18.06.06, 11:36
Wczoraj byłam na weselu ( widze,że tematyka weselna jest dośc popularna ostatnio) Mimo,iz mam silną wolę, przerwałam swoją diete i zjadłam kilka niedozowlonych rzeczy m.in. kawałek schabu se śliwką i krem pieczarkowy. To już chyba jednak jakies zbocznie, bo przeliczam wszystko na kalorie a gdy wydaje mi się za dużo mam wyrzuty sumienia. Mam nadzieję,że choć troche udało mi się zgubić w tańcu;)
Jak Wy sobie radzicie z kwestią jedzenia-nie jedzenia, osoby będące na diecie na takich imprezach? Odmawiacie, jecie tylko sałatki i popijacie wodą czy najzwyczajniej każdy posiłek zmniejszacie o połowę? A potem, nastepnego dnia, jak to spalić? Rowerek czy głodówka-co lepsze?
Obserwuj wątek
    • garraretka Re: Dieta a wesele 18.06.06, 12:24
      Nigdy nie byłam na żadnej diecie ale jeśli miałabym do wyboru "głodówka albo
      rower" to na pewno wybrałabym rower.
      To logiczne, że jak chcesz zrzucić zbędne kilogramy to potrzebny jest ruch!

      Odchudzanie się bez ruchu to jak słuchanie muzyki ze stoperami w uszach.
    • ewullina Re: Dieta a wesele 18.06.06, 12:47
      Tak to zboczenie jakieś. Co to znaczy niedozwolone rzeczy? Bez przesady raz na
      jakiś czas przy okazji typu wesele można pozwolic sobie na małe odstępstwo od
      diety. Ja wczoraj byłam na grillu i pojadłam trochę dobrych rzeczy,a dziś powrót
      do diety i normalnego odżywiania,po południu rowerek i będzie ok. A na imprezach
      staram się jeść dużo warzyw,dodatków w postaci sałatek(bez majonezu), surówek a
      mniej mięsa itp. Nie będę się zadręczać wyrzutami sumienia bo wkońcu w anoreksję
      bym wpadła. A z wagą cały czas jestem na minusie:)pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka