Dodaj do ulubionych

30-letnie problematyczne cery

08.11.07, 17:42
Chciałlabym zapytac dziewczyny o podobnych, jak moje problemach z cera, o ich
"taktyke" pielegnacyjna. Chodzi o 30-latke z cera tlusto-mieszana z tendencja
do zaskornikow, grudek i innych niefajnych wypryskow.
Nie chodzi mi tu o konkretny kosmetyk, tylko krem, czy tylko podklad - ale o
kompleksowa pielegnacje.
Przyznaje szczerze, ze moja zawodzi stad pytanie.
Przez jakis czas dosc dobrze sluzyla mi seria La Roche Effaclar K - ostatnio
mniej. Uslyszalam kiedy od kosmetyczki, ze po jakis 3-4 miesiacach stosowania
cera przyzwyczaja sie i zaczyna "leniuchowac" stad mniej skuteczne dzialanie
kosmetyku. Ile w tym prawdy? - nie wiem.
Moja pielegnacja wyglada tak:
- mycie - zel do mycia twarzy La Roche Effaclar
- demakijaz: La Roche Płyn Micelarny Effaclar
- na dzien (pod makijaz): La Roche Effaclar matujący
- makijaz: latem - tylko sypki puder, zima podkłlad Revlon Color Stay
Oczywiscie swiece sie dosc szybko ale .. nauczylam sie z tym zyc :)
- na noc: zamiennie La Roche Effaclar K + nawilzajacy La Roche Hydraphase
- pod oczy: All About Eye - Clinique
- poza tym - peelingi, maseczki, pije duzo herbatek ziolowych, raz na jakis
czas czyszczenie u kosmetyczki
Hormony OK, nie biore tabletek antykoncepcyjnych.

Stan cery jednak zamiast sie poprawiac - pogarsza.

Jakie wy macie sposoby pielegnacji i kosmetyk, ktory Was nie zawiodl? No i czy
zmieniacie czesto swoje zestawy pielegnacyjne? Czy uzywacie jednej serii czy
laczycie kosmetyki?

Obserwuj wątek
    • kasia.s75 Re: 30-letnie problematyczne cery 20.11.07, 09:10
      Proponuję Ci wybrać się do dermatologa, ale konkretnego: Tomasza Wasyłyszyna ( w
      wyszukiwarce znajdziesz adres i opinie o nim).
      Dokładnie miałam wszystko to o czym piszesz.
      Minęły 3 tygodnie od mojej wizyty a jest pięknie, tak jak nigdy nie było!
      Bardzo polecam!
      • inspirationlane Re: 30-letnie problematyczne cery 20.11.07, 09:45
        kasia.s75 napisała:

        > Minęły 3 tygodnie od mojej wizyty a jest pięknie, tak jak nigdy
        nie było!

        cud! rozumiem, ze pan doktor (oczywiście konkretny) tylko spojrzał i
        od razu było super :]
        aż nie mogłam się powstrzymać od tej złośliwości - może jednak
        napiszesz, co konkretnie zaproponował Ci ten pan doktor, skoro
        przyniosło to takie spektakularne efekty (i to po trzech tygodniach)
        • misza.lecter Re: 30-letnie problematyczne cery 20.11.07, 09:58
          hej, o tym La Roche, to jak bym o sobie czytała.
          mam 32 lata, jako nastolaka nie miałam tradziku, a teraz brode mam w
          grudach, jak wycisne, blizna, długo, długo...
          ciągle na tym formum buszuje i próbuje wszystkiego, co wyczytam:
          sudocrem, Effaclar, propolisowy puder, maści, płyny, olabogareta...
          Był i dermatolog i ginekolog, i antykoncepty i antybiotyki...
          mam dosyć, łądna cera?
          a żołądek, watroba, nerki???
          teraz sobie odpuściłam, nie jest idealnie, wiem...
          po odstawieniu antykpnceptów był koszmar, pizza a nie twarz....
          teraz się uspokoiło nawet...
          myję twarz płynem do higieny intymnej, potem tonik Effaclar, potem
          na brode sudocrem, rano naliwlązajacy i Revlon... stosuję peeling
          enzymatyczny.
          a, zakupiłam Soluxa, ma mi blizny wyleczyć a i tradzik przegonić....
          tyle moich zmagań...
          w weekend jak sie widzę, to o matko i córko, nie maluje się, zeby
          twarz mi odpoczęłą, ale mam ślady, takie brązowe, paskudniki,
          smaruje róznymi specyfikami i wierzę, ze się zagoją....
          trzymajcie sie kobiety....
        • kasia.s75 Re: 30-letnie problematyczne cery 20.11.07, 15:29
          > cud! rozumiem, ze pan doktor (oczywiście konkretny) tylko spojrzał i
          > od razu było super :]
          > aż nie mogłam się powstrzymać od tej złośliwości - może jednak
          > napiszesz, co konkretnie zaproponował Ci ten pan doktor, skoro
          > przyniosło to takie spektakularne efekty (i to po trzech tygodniach)

          Oj, nie potrzebne takie złośliwości i cały ton Twojej wypowiedzi taki mało
          zachęcający do odpisania...
          ale nic, odpiszę
          O tym dermatologu dowiedziałam się właśnie z tego forum, dość długo się
          wybierałam ( czego bardzo teraz żałuje) bo wiedziałam że zasady leczenia są dość
          trudne: zero podkładu i pudru, zero kremu, myję buzię rano i wieczorem mydłem
          byle jakim glicerynowym i wodą, przepisał mi płyn robiony w aptece i maść ( po 5zł).
          Przez pierwszy tydzień było dość ciężko, wyglądałam jak trup bez makijażu, skóra
          była sucha i sie łuszczyła. Zrobiłam ( zgodnie z zaleceniem) 2 dni przerwy i
          posmarowałam się kilka razy wazeliną.
          I później każdego dnia było lepiej.
          Od trzech tygodni nie pojawiło sie nic brzydkiego, skóra nabrała koloru,
          gęstości, plamy znikają.
          Chodzę bez makijażu.
          Bardzo, bardzo polecam.

          pozdrawiam
          Kasia


          • maria.gorska Re: 30-letnie problematyczne cery 20.11.07, 18:37
            Ja już ponad półtora roku bywam u dra Wasyłyszyna. Najpierw co miesiąc, teraz
            znacznie rzadziej. Cenię sobie jego rozsądek i zapisywanie tanich leków
            (przeważnie robionych na receptę). Nie niszczy mi wątroby lekami stosowanymi
            wewnętrznie. Jego leczenie może jest mało efektowne (jak wspomniała Kasia, brak
            makijażu nie ułatwia ukrycia zmian na skórze, a płyn z retinoidami powoduje
            solidne łuszczenie się naskórka), ale wolę te małe niedogodności od bolesnych
            wyprysków. Osobie, która stwierdziła sarkastycznie "tylko spojrzał i od razu
            było super" dodam, że u mnie dr Wasyłyszyn zdiagnozował bezbłędnie "chorobę
            kobiet pracujących" (bo w przypadku cery 30-letniej nie jest to typowy trądzik
            młodzieńczy) już telefonicznie, oczywiście zaznaczając, że na 100 proc. pewną
            diagnozę postawi dopiero widząc moją twarz... A wyniki jego leczenia są naprawdę
            zaskakująco szybkie.
            • denize Re: 30-letnie problematyczne cery 21.11.07, 20:51
              że u mnie dr Wasyłyszyn zdiagnozował bezbłędnie "chorobę
              > kobiet pracujących

              Ciekawe, możesz nam przybliżyć ten termin?
    • denize Re: 30-letnie problematyczne cery 20.11.07, 10:29
      Ja uważam że Effaklar k jest kiepski, moja cera wyglądała po nim
      gorzej, zero oczyszczenia, stosowałam ponad miesiąc. Polecam Avene
      Cleanance K, jest o wiele lepszy. Z każdym kolejnym razem cera jest
      gładsza, świeższa, a zaskórniki znikają. Z serii Effaklar polecam
      jednak krem Effaklar H, dla tłustej i przesuszonej cery, bardzo
      dobrze odżywia, nie zapycha. Bardzo się świeci, chociaż jest lekki,
      dlatego polecam go na noc.
      Na konkretne pryszcze pomoże tylko antybiotyk miejscowo, przeszłabym
      się do dermatologa. Trądzik w tym wieku ma raczej podłoże
      hormonalne, wcale nie muszą wychodzić nieprawidłowe wartości
      hormonów we krwi, po prostu skóra jest bardziej wrażliwa na
      androgeny krążące we krwi.
    • mackowy4 dermatolog to podstawa 20.11.07, 10:58
      Myślę dziewczyny, że jeśli macie problemy ze skórą twarzy to w
      pierwszej kolejności powinnyście poradzić się jakiegoś rozsądnego
      dermatologa. Wizyta będzie Was kosztowała mniej więcej tyle, co
      jeden krem apteczny, a na pewno przyniesie więcej długofalowych
      korzyści. Ja borykałam się przez wiele lat z problemami skóry.
      Natomist po wizycie u dermatologa dostałam antybiotyk (niestety, ale
      był konieczny), robiony w aptece tonik do przemywania skóry, maść na
      wypryski i już po tygodniu kuracji widziałam zdecydowaną poprawę -
      przede wszystkim znaczne ograniczenie wydzielania sebum i brak
      nowych wyprysków.
      Dla mnie to bardzo duża poprawa, której przez wiele lat nie dały mi
      żadne toniki czy kremy pielęgnacyjne LRP, Avene i Chanel razem
      wzięte.
      Aha, ważna przy problemach skórnych jest też dieta - znaczne
      ograniczenie mleka, orzechów i czekolady, ostrych przypraw, żywności
      konserwowanej itp.

      • sniegotka dr Wasylyszyn 20.11.07, 21:52
        Potrafie zrozumiec ograniczenie kosmetykow do minimum. Zgadzam sie z
        teoria, ze nadmiar kremow np. nawilzajacych moze pogarszac stan
        cery. Mnie zapycha wiekszosc kremow. Ale zrezygnowac z kremu z
        filtrem na dzien? I to w dodatku podczas stosowania plynu
        (przypuszczam ze jest zluszczajacy) i masci na tradzik???? Moim
        zdaniem krem z wysokim filtrem na dzien to podstawa, nauka idzie na
        przod, sa juz kremy tego typu ktorych prawie nie czuc na twarzy.
        Kazdy nowoczesny dermatolog wie, ze promienie sloneczne sa
        odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek i nalezy sie przed nimi
        chronic.
        Ze wzgledu na swoja prace nie zrezygnowalabym rowniez z lekkiego
        podkladu. Nie wierze ze to sprawca calego zamieszania na twarzy. Jak
        dla mnie ten doktor jest zbyt radykalny.Podobne poglady na temat
        kremow i pudru miala chyba moja praprababcia. A problemy skorne
        leczy sie przede wszystkim od wewnatrz.
        • croyance Re: dr Wasylyszyn 22.11.07, 13:34
          Hej. Ja nie uzywam zadnych kremow, a cere mam bardzo ladna. twarz
          myje plynem do higieny intymnej albo zywczajnym mydlem, nie uzywam
          zadnych pudrow i podkladow. Mam 30 lat. Jak ktos nie wierzy, moge
          wyslac zdjecie :-P
      • croyance Re: dermatolog to podstawa 22.11.07, 13:30
        Z ta czekolada to juz od dawna odwolane - czytalam artykul w jakims
        pismie naukowym (zabijcie mnie, nie pamietam), ze jest to mit
        zywieniowy, a czekolada wcale nie wzmaga tradziku.
    • karina555 ważne!!! 22.11.07, 08:23
      Ja również miałam ogromne problemy z cerą. Byłam u wielu
      kosmetyczek, lekarzy kórzy nawet nie wstając od biurka i
      przyglądając się mojej cerze z daleka przepisywali mi różne dziwne
      leki. Aż w końcu poszłam do znajomej dermatolog, która wysłuchała
      mnie, dokładnie obejrzała i kazała przeleczyć Helicobacter pylori.
      Od tej pory cudowne odrowienie, zero krostek, bolących grudek, buzia
      gładka jak u niemowlaka, jestem szczęśliwa i inaczej patrzę na świat.
      zrób sobie test i idź do internisty niech przepisze Ci leki na
      Helico i wszystko będzie dobrze....
      Powodzenia
    • marioladabr Re: 30-letnie problematyczne cery 22.11.07, 10:10
      A wiecie co mi powiedział dermatolog? cytuję: Po trzydziestce to
      normalny nawrót trądziku - trzeba przeczekać.
      Szlag mnie trafił i więcej do niego nie pójdę!
      Najładniejsza miałam buzię jak chodziłam na zabiegi multikationowe
      Dermiki (ale niestety teraz nie mogę znaleźć zakładu kosm, który to
      robi. Jakby któraś z Was słyszała to dajcie znać. Dla mnie ten
      zabieg był rewelacyjny, buzia była super!
      A teraz kombinuję. Zakupiłam sobie mydełko naturalne z nanosrebrem
      (za krótko stosuję, żeby coś więcej powiedzieć czy działa lub nie),
      stosuję tonik ogórkowy Ziaja, na dzień krem Ivostin matujący lub
      nawilżający (zależy czy bardzo mam wysuszoną skórę) a na noc od
      niedawna krem soraya kuracja dotleniająca. Stosuję też czasami
      pilingi, maski algowe (nawilżające i przeciwtrądzikowe), robiłam też
      kurację kwasami (z takim sobie efektem). Eh, samo życie...
      • bella978 Re: 30-letnie problematyczne cery 22.11.07, 13:13
        Ja mam prawie 29 lat. I ciagle problemy ze skora. Najgorsze byly te
        bolace wielkie gory na brodzie. Mi pomoglo zmiana diety. Nie jem
        slodyczy a przede wszystkim czekolady. od miesiaca jest ok - zadnego
        pryszcza.
        • croyance Re: 30-letnie problematyczne cery 22.11.07, 13:37
          To chyba dla kazdego co innego. Mnie na skore szkodzi maka.
    • bgoralska1972 Re: 30-letnie problematyczne cery 22.11.07, 21:38
      Wążna jest też djeta - swieże warzywa, owoce, jedzenie raczej lekko strawne. ja
      mam np zdecydowanie gorsza cere np po naleśnikach, Ograniczac cukier słodycze i
      kawe (ostatnio z lenistwa nie piłam jej chyba z 3 tygodnie :) i cera była
      ładniejsza jak do niej wróciłam od razu cos sie pojawiło) no i pic dużo wody.
      reszta tak jak dziewczyny pisza.
    • birkin-bag Re: 30-letnie problematyczne cery 25.11.07, 13:49
      mogę Ci polecic dwie drogi - pierwszą stosowałam przez półtora roku, efekty były
      bardzo widoczne - używałam serii cleanance firmy Avene. Przede wszystkim żel
      myjący - superwydajny, efekty pojawiły się po paru dniach, do tego emulsja
      matująca na dzień i krem złuszczający na noc. Nie używam podkładu, ale gdybym
      musiała, pewnie sięgnełabym po krem koloryzujący z tej serii

      teraz zmieniłam kosmetyki - ile można używa tych samych?:)- kupiłam je
      zagranicą, więc nie jestem pewna, jak z ich dostępnością w Polsce- olay ma serię
      dla skóry dojrzałej ze skłonnością do wyprysków- używam ich kremu na dzień i na
      noc. do tego dwustronne płatki czyszczące neutrogeny, z efektem
      "Mikrodermabrazji" - naprawdę działają

      jeśli muszę użyc podkładu - wybieram revlon dla cery dojrzałej, świetnie się
      sprawdza przy drobnych bliznach potrądzikowych. plus sypki puder sephory
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka