Dodaj do ulubionych

FORUM - Problem

15.03.05, 22:21
Drodzy uczestnicy!!
Jestem zdumiona, że osoby dorosłe stosują urzekająco dziecinne zachowania. O
zabieraniu wiaderka i łopatki i wychodzeniu z piaskownicy mówiłam już do kogoś
prywatnie kilkanaście tygodni temu.
Dziś mr_pope postawił ultimatum, albo on, albo Czarek. Nie będę się wypowiadać
za Popego i przyjmuję, że uczynił to na serio. Mimo trochę durnego, bez
polemiki, jednak proszę Pope,, ultimatum, Mr_pope jest według mnie szczytem
odwagi, szczerości i jako taki zasługuje w moich oczach na najwyższy szacunek.
BRAWO POPE.
Od października otrzymuję sugestie e-mailami w stosunku do uczestników.
Wcześniej dwie osoby sugerujące to i owo z forum były wydalone, ale w
przeciwieństwie do pozostałych, miały odwagę zrobić to głośno, jednym słowem
wielki cyrk.
Wy natomiast, z wyjątkiem Popego, czynicie to zakulisowo dyktując mi warunki,
kto ma być na forum, co mam zrobić, by ten czy tamten pozostał. Nie będę
komentować, choć wewnątrz mam wielki niesmak.
Kontynuowanie rozmowy w wątku Czarka "Do wszystkich" nastąpiło wskutek
kolejnego e-maila z odpowiednią sugestią, ultimatum.
Słuchajcie, to się w głowie nie mieści!
Forum jest ograniczone liczebnie i nie można dojść do porozumienia i
zaakceptowania drugiego człowieka? To co z Waszą tolerancją?
Jak jest możliwe, by dorośli ludzie wymuszali uległość na innych? Na forum o
dyskryminacji?
Zamiast odpowiedzieć na maila wróciłam do dyskusji w wątku Czarka.
PROSZĘ O ZASTANOWIENIE się, o co Wam naprawdę chodzi i podjęcie decyzji, czy
forum ma istnieć. Kilkakrotnie w obliczu podobnych sytuacji miałam rękę na
myszce gotowa kliknąć opcję "zamknij forum".
Zwykle w tym momencie albo dzwonił do mnie ktoś z dyskryminowanych, bądź ja
dzwoniłam, słysząc w głosie ciepło, radość, zadowolenie kliknąć myszką nie
miałam odwagi.
Dziś jestem w stanie to zrobić, całkowicie i bezwzględnie.
Nie mam ochoty słuchać ALBO JA albo ON!
Zrób to lub tamto.
Kilka dni na zastanowienie, Wasze.
Czekam i nikogo nie proszę żadnym e-mailem ani w żaden sposób o nic.
Przepraszam, moja cierpliwość też ma granice. Wybaczcie, jak i ja Wam wybaczałam.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ijaw Re: FORUM - Problem 15.03.05, 22:25
      w górę
      • witekjs Re: FORUM - Problem 16.03.05, 06:46
        ijaw napisała:

        > w górę

        Sursum corda !
        Wykażę się tu, pewną znajomością zagranicznych języków, w których i
        najdzielniejszym, też się odwagi dodaje.
        Od początku myślałem, że Nasza Pani Admin to wielce odważna, lub za
        przeproszeniem...;) młoda Dama, skoro się na takie tematy porywa!!
        Co najdziwniesze, udaje się Jej do takiego ryzykownego przdsięwzięcia, za
        przeproszeniem stare... niewyuczalne wygi, namówić. ;) :))

        Pozdrawiam Cię serdecznie i z podziwem.

        Witek }:-})=
        • witekjs Re: FORUM - Problem - PS. 16.03.05, 06:57
          Muszę za chwilę iść do pracy, dzisiaj długo poza domem.
          Jak wrócę, też od razu nie będę mógł włączyć się do rozmowy...;)
          W związku z tym, teraz jeszcze przypomnę, jednemu staremu wydze z za morza, że
          w Polszcze filigranowych Dam, samotnymi na pastwę różnych... zawichrowań et
          cetera, nie godzi się pozostawiać.

          Pozdrawiam. Witek }:-})=
          • ijaw Re: FORUM - Problem - PS. 16.03.05, 07:02
            > w Polszcze filigranowych Dam, samotnymi na pastwę różnych... zawichrowań et
            > cetera, nie godzi się pozostawiać.

            Pan jest w błędzie, Witku, zacny
            Może i krucha i wiotka, lecz ochronić się sama potrafi najlepiej
            • czarek1 Re: FORUM - Problem - PS. 16.03.05, 12:45
              Jako czlowiek uwazajacy sie za uczcziwego mam jakas obligacje,zeby wyjasnic "o
              co mi chodzilo". Nie zachowywalem sie jak dzieciak. Dyskutowalismy na tym forum
              o roznych sprawach zwiazanych z tolerancja wobec innych ras i nacji, w tym
              wobec Zydow. Wielokrotnie Mr-pope negowal przejawy antysemityzmu, nazywajac je
              przeczuleniem. Wobec tego, kiedy znalazlem jaskrawy przypadek, zadalem mu
              pytanie. I wowczas znalazlem sie pod kanonada drwin, prawie powszechnej negacji
              BEZ logicznego uzasadnienia "no to o co temu kretynowi chodzilo". Najbardziej,
              przyznaje, zabolala mnie postawa samej Ijaw, w ktora wpatrzony bylem jak we
              wzorzec zrozumienia, a ktora przylaczyla sie do choru negacji. Kiedys
              dyskutowalismy tutaj slowo "Murzyn" ktorego ja uzywalem i wowczas nie mialem z
              nim zadnych pejoratywnych skojarzen. I to wlasnie Ijaw wytlumaczyla mi, ze to
              sami ludzie ciemnoskorzy zle na to reaguja. Zrozumialem i przestalem uzywac.
              Teraz usilowalem w tym pierwszym dniu spokojnie zaczetej dyskusji tlumaczyc, ze
              wyrazenie cytowane przeze mnie bylo jawnie antysemickie.W odpowiedzi
              przeczytalem dalej to samo, bez cienia nawet proby wczucia sie w sens tej
              wypowiedzi o cebuli. Co gorsza, Ijaw najwyrazniej sekundowala Mr-pope w tej
              negacji. Pozniej nawet przeczytaelm, ze to wlasnie on piewrszy dyskutowal na
              temat kultury Zydow (czy to nie jakas pomyslka!!!???)Pomimo oczywistych faktow,
              z wyjatkiem Rrhadane, ktora natychmiast prawidlow rozpoznala tekst,bylem na
              celowniku tandemu Ijaw i Mr-pope. I to mnie najbardziej zabolalo. Bo staralem
              sie zawsze wniesc tylko wywazone mysli i dobra wole do tego forum. I wowczas
              moje nerwy juz nie wytrzymaly. Dlaczego wobec czegos tak prostego i
              opczywistego nagle nawet Ijaw zaprzecza.? Zapzreczenie antysemityzmu kojarzy
              sie glwonie ze srodowiskami Radia Maryja, czy MW, a wiec srodowisk bardzo
              obcych temu forum. Robia tak, bo uwazaja,ze zaprzeczaneim swym bronia "honoru
              Polski". Sa jeszce inni, ktorzy kazdy przejaw antysemityzmu tlumacza,ze to nie
              antysemityzm, tylko "sluszna krytyka". Oczywiscie, sa tez przypadki
              przewrazliwienia. Andrzejg do tej pory uwaza,ze facet z cebula nie mial niczego
              na mysli i on pozostaje przy swojej wersji o moim przeczuleniu. Jeszcze raz
              powtarzam ad nauseam: to nie o mnie chodzilo, tylko o pewna zasade. Nie
              wstydzmy sie przyznac, ze takie przypadki maja miejsce w Polsce. Nie w calym
              spoleczenstwie, tylko u niektorych, ale tam antysemityzm zyje i ma sie dobrze.
              Ale skoro na tym forum dyskutuje sie m.in.o antysemityzmie, trzeba miec odwage
              pzryznac to, kiedy dochodzi do konkretnych przypadkow.

              Pozniej, gdy Mr-pope juz poszedl na calego z obelga wobec mnie, przyznaje, ze
              nerwy moje juz nie wytrzymaly. Ijaw zaczela mnie wowczas bardzo bronic, Tak,
              Ijaw wie o mojej rzeczywistej tozsamosci i dzialalnosci. Ma do tego prawo, jako
              Admin tego forum. I za te slowa jestem Ci, Ijaw, wdzieczny. Ja NIE oskarzylem
              Mr-pope NIGDZIE o kryptoantysemityzm i prosze kogokolwiek na tym forum o
              wskazanie mi takich slow. Jesli ktos mi to udowodni, bede pierwszy, ktory sam
              przeprosi. Ale takich slow nigdzie nie ma.
              Jestem bardzo wdzieczny Dachsowi, ktory w sposob najbardziej wyrazny i rzeczowy
              pzryszedl mi na odsiecz. Jestem tez wdzieczny Aasi, ktora tez uznala i nie bala
              sie po imieniu nazwac rzeczywistosci. Takze jestem wdzieczny Jofin za slowa
              wyraznie nacechowane symapatia wobec mnie.

              Po tym wszystkim, po wybrykach Mr-pope (ktory od pewnego momentu konsekwentnie
              pisal juz czarek przez male c, piszac inne imiona z duzej litery, ale to tylko
              o nim swiadczy, a mnie nie boli), nabralem niesmaku do calej sprawy, do pisania
              w forum. Ja nie stawialem zadnych ultimatow, Jak Mr-pope chce odejsc, jego
              sprawa. Ja jemu na drodze pozostania stac nie chce.On ciagle neguje wszystko,
              tlumaczac sie tym, ze cos nie pasuje do jego wlasnej definicji. Bardzo wygodny
              sposob lawirowania wsrod faktow. Ael nie moj to problem. Powiedzialem tu to
              wszystko, co czuje. Ja tez jestem czlowiekiem, tez mam swoje odczucia, nawet
              te wrazliwosc, ktora jedni uwazaja za "nad". Gdybym nie mial wrazliwosci na
              ludzka niesprawiedliwosc, nie przyszedlbym na to forum. Ael strasznie sie
              sparzylem, zabolalo mnie, doznalem wielkiego zawodu. Prosze wszystkich o
              uszanowanie tego. Czy wroce tu? Nie wiem. Musze teraz odpoczac i zajac sie
              soba.
              • ijaw Re: FORUM - Problem - PS. 16.03.05, 12:58
                CZarek każdy ma prawo do wolnego wyboru, Ty też. Nikt nie ma prawa narzucać
                nikomu stereotypów myślowych. Zależy Ci bardzo na utrzymywaniu anachronizmow,
                proszę, ale...
                Tylko ja żyję tu, w Polsce, przepraszam Cię bardzo, i jako zyjąca tu wiem , a
                iestety lepiej, co i jak mówią i myślą Polacy. Śmiem podkreślic, że Asia
                wyciągnęła tekst z jakiegoś blogu, który jako materiał językowy może i powinien
                być brany pod uwagę, lecz nie decyduje o znajomości, ani nie jest tym co
                bezwzględnie trzeba odnosić do każddego zdarzenia. Czarku, a jednak mr_pope
                rozmawiał ze mną na temat antysemityzmu i zaraz wyciągnę ten link.
                To bardzo mądry facet, pozbawiony uprzedzen, jakichkolwiek. I w stosunku do
                kogokowliek. Pewnie jest jednym z nielicznych uczestników forów gazety, ktory
                potrafi dyskutować ze wszystkimi ugrupowaniami, skrajnie niedorzecznymi, także.
                Chcesz się pieścić, to się pieść.
                Sorry, nie mam siły na pieszczenie, i myślę, że wybaczysz mi, że tego nie
                czynię. Emocje są bardzo złą rzeczą, zwłaszcza emocje bardzo prywatne, nie
                mające nic wspólnego z meritum sprawy. Czarku, tak jest i wolno mi o tym mówić.
                • ijaw Bardzo przepraszam 16.03.05, 13:04
                  za emocje w poprzednim poście i za to, że pozostaję do bólu obiektywna, nade
                  wszystko i wobec wszystkich. Forum nie jest zaspaakaja moich ambicji, jest
                  jedynie źródłem dodatkowych stresów, emocji, obciążeń czasowych, to znazcnych,
                  które rzutują niekorzystnie na moje życie. Także jeśli ma trwać ta histeria, to
                  gotowa jestem ją przerwać.
                  Bronię tylko i wyłącznie uczciwego postrzegania życia i codzienności.
                  Co do mr_pope, myślę, ze to młody facet, którego zupelnie nie znam, nie
                  widziałam i nie wymieniłam ani jednego maila.
                  pozdrawiam
                • rrhadane Re: Emocje są złą rzeczą? 16.03.05, 21:51
                  Ijaw, chyba Cie poniosło. Po pierwsze dobre samopoczucie:
                  wiem , a
                  > iestety lepiej, co i jak mówią i myślą Polacy
                  nie możesz wiedzieć, co mysla Polacy, nikt nie może, wiemy, co mowią i snujemy
                  fantazje na temat tego co myslą. Ale też wiemy tylko to, co mówia niektórzy ci,
                  z którymi mamy kontakt.

                  Chcesz się pieścić, to się pieść.
                  > Sorry, nie mam siły na pieszczenie, i myślę, że wybaczysz mi, że tego nie
                  > czynię. Emocje są bardzo złą rzeczą, zwłaszcza emocje bardzo prywatne, nie
                  > mające nic wspólnego z meritum sprawy,

                  Czarek napisał o swoich emocjach, uczciwie, otwarcie, napisal, co czuje. I od
                  tego momentu obrywa. Słyszy od Ciebie, ktora - jak on sam mówi - jestes dla
                  niego ważną osoba - mnóstwo zdań osądzajacych jego uczucia, odrzucajacych te
                  uczucia, wręcz wyrażajacych pogardę - pisze to slowo z wielkim trudem, ale tak
                  odbieram to, co piszesz - dla jego uczuc. Mr pope wyrzuca Czarka z forum,a Ty,
                  choc wczoraj broniłas Czarka naprawdę przyzwoicie, teraz stwierdzasz, że

                  To bardzo mądry facet, pozbawiony uprzedzen, jakichkolwiek. I w stosunku do
                  > kogokowliek. Pewnie jest jednym z nielicznych uczestników forów gazety, ktory
                  > potrafi dyskutować ze wszystkimi ugrupowaniami

                  Toz to sie kupy nie trzyma!
                  Caly dowcip polega na tym, ze wszystkich nas tu ponoszą emocje, raz wieksze,
                  raz mniejsze, ale niektorzy zdaja sobie z nich sprawę, inni mniej. Mnie
                  ponoszą, kiedy piszę o czyjejs tepocie, Pope'a, kiedy wyrzuca Czarka, Ciebie,
                  kiedy piszesz o litości, pieszczeniu sie i wlasnym obiektywizmie. Ale obrywa
                  Czarek, który o swoich uczuciach pisze wprost, nie wstydzi sie ich. A to
                  zasługuje na szacunek,nie na pouczanie i zaprzeczenie.
                  • ijaw Re: Emocje są złą rzeczą? 16.03.05, 22:44
                    Aleś Ty dziewczyno litościwa! I z uporem godnym większej sprawy mieszająca się do spraw, ktorych nie znasz bliżej.
                    Sorry, jak mówisz, emocje, masz rację pewnie.
                    Ale chciałabym jednak, zauważyć, że mam prawo do wypowiadania się do swoich przyjaciół. Nie stawiaj wiecznie ludzi pod ścianą. Nie wiem, czy uprawnienia jakieś specjalne nabyłaś w życiu? Czemu się wiecznie czepiasz?
                    Bardzo mnie to ciekawi?
                    Ciekawi mnie również na jakiej podstawie uważasz sie za autorytet, ktory ma prawo oceniać innych, he?
                    I jeszcze jedno, Czarka chciałbym teraz zostawić w spokoju, by sobie odpoczął, zwłaszcza, że nie ma go na forum. Umówmy sie, jeśli zależy Ci na dobrym jego samopoczuciu, to odpuść sobie te wywody. Nie podejmę dyskusji na temat.
                    Mam wolną wolę, prawda?
                    pozdrawiam

                    ps. łaskwie pozwolę sobie zauważyć, że na forum jest wiele ciekawych tematów, zdecydowanie wartych polecenia do dyskusji, zgodnych z temtem forum, wątek osobisty ani ten ani inne nie wchodzą w zakres działania forum i muszę przyznać że niepokoi mnie spłycanie tematu forum do jednej osoby
                    • ijaw WAZNE - 17.03.05, 00:32
                      Mr_pope zakończył udział w naszym forum.
                      Definitywnie.
                      pozdrawiam
                      • witekjs Re: WAZNE - 17.03.05, 00:39
                        Dobranoc :)

                        Witek
                        • ijaw Re: WAZNE - 17.03.05, 00:56
                          dobranoc Witku, dziękujemy za linki
                    • rrhadane Na takie dictum 17.03.05, 23:21
                      pozostaje mi tylko wzruszyć ramionami.
              • mr_pope Re: FORUM - Problem - PS. 16.03.05, 13:47
                Szanowny czarku,

                moje negowanie antysemityzmu jest oparte na przesłankach, które doskonale znasz.
                A pomimo to mam wrażenie, że (co zresztą swego czasu napisałeś) antysemityzm dla
                mnie nie istnieje. Nie proś o przytoczenie tych słów, bo to nie jest istotne.

                Kilkakrotnie wspominałem, że nie liczy się forma, tylko treść wypowiedzi. A więc
                kontekst i motywacja autora, nie zawarte w niej słowa. Na przykład kiedy
                D.Warszawski czy L.Ungier piszą o kimś "polski Żyd" nie jest to wypowiedź ze
                wszech miar antysemicka, pomimo podkreślenia narodowości. Kiedy jednak te same
                słowa wypowie A.Macierewicz czy o.Rydzyk, doskonale zdaję sobie sprawę, że nie
                dla krotochwil wspominają o narodowości. Tak jest wg mnie. Wg Ciebie, szanowny
                czarku, obojętnie zaś od tego w jakim kontekście używa się pewnych wyrażeń, są
                to wypowiedzi antysemickie.

                W związku z powyższym nie nazwę wypowiedzi "wyszedłem bo za bardzo czuć
                czosnkiem" antysemicką. Prowokacje tego typu są w mojej opinii dziecinne, głupie
                i bezsensowne, ale nie antysemickie. Antysemicka byłaby wypowiedź: nie zagłosuję
                na PD bo to Żydzi. I będę stał przy tym twierdzeniu nie w ramach obrony honoru,
                jak mi sugerujesz, ale dlatego, że tak to odbieram.

                Co do obelgi, to po raz kolejny ktoś o niej wspomina. Ale jeszcze nikt nie
                odpowiedział mi na pytanie w którym miejscu ona zaistniała. Abyś wrócił do
                obrony Polski i Polaków? Nie wydaje mi się. Żebyś nie wypowiadał się o
                społeczności, której nie jesteś członkiem? To jest obelga?

                Co do słów, które wskazują na mój kryptoantysemityzm. Stwierdziłeś, że neguję
                istnienie antysemityzmu, zasugerowałes, że neguję holocaust. Teraz przyznałeś,
                że takie wypowiedzi (jak moje) kojarzą Ci się ze środowiskiem antysemickim.
                Wypisz, wymaluj analogiczna sytuacja jak przy tekście o cebuli. Udowodnij, ze
                mierzysz siebie taką miarą jak innych i przedstaw mi argumentację (bo że
                przeprosisz to nie wierzę), co miałeś na myśli porównując mnie do środowiska
                antysemickiego.


                Co do pisania czarek przez małe c, nie odbieraj tego osobiście. Zwracam się tak
                nie przez wzgląd na brak szacunku. Piszę tak, bo zwracam się do Ciebie po nicku,
                w którym, przynajmniej w mojej przeglądarce, zawarte jest małe c. Tak, to
                świadczy tylko o mnie. Starsi ludzie powiedzieliby, że świadczy to dodatkowo o
                moich rodzicach. Kiepsko mnie wychowali, prawda?

                Czy ciągle neguję wszystko? Takie stwierdzenie świadczy o przewrażliwieniu. Ja
                po prostu nie lubię, nienawidzę skrajności. Zarówno antysemickich, gdy o
                wszystko się oskarża Żydów, jak i filosemickich, gdy broni się Żydów nawet przed
                ciosami, które nie padły.
              • andrzejg Re: FORUM - Problem - PS. 16.03.05, 13:50
                czarek1 napisał:

                > Oczywiscie, sa tez przypadki
                > przewrazliwienia. Andrzejg do tej pory uwaza,ze facet z cebula nie mial
                > niczego na mysli i on pozostaje przy swojej wersji o moim przeczuleniu.

                Przecież wyraźnie napisałem,że wszystko zależy od kontekstu.
                Tego się w życiu nie spodziewałem,że będę na forum robił za antysemitę.
                To ciekawostka,bo jestem pewie,że nic a nic się nie zmieniłem.
                Czyli co?Antysemitami robi nas otoczenie?

                Zastanów się Czarku.

                Żebys był spokojny.
                Pod tym linkiem ,który podałeś ,az roi się od antysemickich wypowiedzi.


                A.
        • ijaw Re: FORUM - Problem 16.03.05, 06:58
          > Co najdziwniesze, udaje się Jej do takiego ryzykownego przdsięwzięcia, za
          > przeproszeniem stare... niewyuczalne wygi, namówić. ;) :))

          Witku:)))
          Niewyuczalne wygi:))) Oj, skromności Ci nie brakuje.
          Bardzo przy Tobie spokojna jestem, może to zasługa Twej profesji. Aż się boję
          zgadywać specjalizację, więc przy wymyślonej pediatrii pozostanę, a Ty lepiej
          nie prostuj:-)
          Nie dziwi dobre samopoczucie przy takim specu:))
          pozdrawiam
          i życzę zdrowych albo samych hipochondryków w ten deszczowy i ponury dzień
          • jofin Re: FORUM - Problem 17.03.05, 01:27
            Pare razy juz mialam cos napisac, ale poddawalam sie w koncu. Tak duzo silnych
            emocji z kazdej strony. Tak duzo slow, ktore nieopatrznie padly. Odzwyczailam
            sie juz od zagorzalych polskich dysput. Tak, zyje sobie w swoim zascianku
            polonijnym, i teraz zastanawiam sie, czy jeszcze moge tutaj na tym forum
            cokolwiek pisywac i wypowiadac sie w sprawch dotyczacych Polski. Bronimy i
            upominamy sie o prawa mniejszosci zyjacych w Polsce, bo sami bedac ta
            mniejszoscia na obczyznie jestesmy na rozne aspekty zycia nieco mocniej
            wyczuleni i jak to ktos juz napisal, pewnie rzeczy moze widzimy wyrazniej, a tu
            na forum zajmujacym sie sprawami dyskryminacji wlasnie, ja wraz ze swoja cala
            rodzina poczulam sie dyskryminowana wlasnie. I to nie tylko przez jedna osobe,
            ale nawet przez gospodarza. Zabrano mi i innym poza Polska zyjacym prawo
            wypowiadania sie na tematy Polski. Zabolalo bardzo mocno.

            RRhadane ma racje , wiele rzeczy kupy sie nie trzyma. Z jednej strony jest
            watek o patriotyzmie i nacjonalizmie, z drugiej strony tym, ktorzy z pobudek
            chyba patriotycznych jeszcze na tym forum i w innych miejscach sie wypowiadaja,
            chce sie tego patriotyzmu ich pozbawic.

            Kurcze /takiego jezyka z reguly nie uzywam/ powiedzcie mi , czego ja mam uczyc
            swoje dzieci o Polsce i o tym kim one sa. Jak mam je wychowywac. Bo juz sie w
            tym zamieszaniu calkowicie pogubilam. A mala sprawa zwyklej cebuli az do
            takich rozsterek zyciowych mnie doprowadzila.
            • ijaw Re: FORUM - Problem 17.03.05, 02:42
              Prawdę mówiąc nie rozumiem tych słów;
              "> rodzina poczulam sie dyskryminowana wlasnie. I to nie tylko przez jedna
              osobe, ale nawet przez gospodarza Zabrano mi i innym poza Polska zyjacym prawo
              wypowiadania sie na tematy Polski. Zabolalo bardzo mocno."

              które świadczą o Twym niedokładnym czytaniu postów przed napisaniem tak w końcu
              oskarżycielskich słów. Bo w poście do Dachsa mówię, że Polonii nikt niei odbiera
              prawa do decydowania o Polsce. Więc dlaczego zarzucasz mi dyskryminowanie? A
              mogę poczuć sie sama w tym momencie dyskryminowana. Bo tak, a czemu nie!
              To są moje słowa z postu do Dachsa:

              "Dla mnie też. Choć nie uważam, by Polonia nie miała prawa do dedcydowania o
              sprawach polskich, to jednak Polonia nie żyje tutejszym
              rytmem. Ani Pope, ani ja tym nie obrażamy żadnej Polonii, ale stwierdzamy
              oczywistość."

              Prosiłabym więc Jofin o pamiętanie, że ja jestem zwykłym człowiekiem, któremu
              jest przykro, gdy każdy po kolei płucze swe emocje i żale na mojej głowie,
              zwłaszcza, że jak widać z cytatu, bezzasadne. FAkt pozostaje jednak faktem, że
              żyjąc na emigracji jesteście w innej codzienności i o tę codzienność chodzi,
              Jofin. Tę zwykłą, najzwyklejszą, codzienność, której nie odda ani telewizja
              Polonia, ani radiio, ani internet. Żeby ją odczuć, trzeba chodzić ulicami i
              jeździć tramwajami polskimi, o różnych porach dnia, itd. To nie wystarczy
              przeczytać gazetę, by stwierdzić, jaki jest język polski, choć przyznaję, że
              Twój polski jesst znakomity, ale chodzi o całkiem inne odciennie języka. I na to
              nie masz wpływu i nie ma co się obrażać. Po prostu, tak jak ja się nie obrażam,
              że nie znmam zwyczajów codziennych w Szwecji, czy Kanadzie.
              I jest mi naprawdę przykro, słysząc tylko zarzuty. Może i jestem dziewczynką do
              bicia, moze, ale dlaczego, Jofin?
              Czy myslisz, ze jest mi przyjemnie jak słyszę to o czym pisałam w wątku
              założycielskim?
              PAtriotyzmu nikt Cię nie pozbawia, bo inny on jest tam, na emigracji a inny tu,
              moj zwyczajny a Twój bardziej uwidoczniony poprzez tęsknotę i działania moze a
              czemu na nie na niwie polonijnej.
              Prosze jednak wczuć się czasami we mnie, przynajmiej zanim się wystąpi z
              zarzutami i tak w ogole.
              Bo ja nie jestem odpowiedzialna za niczyje wybory zyciowe a skutków swoich
              wyborów życowych nie przerzucam na innych.
              Przepraszam też jestem tylko człowiekiem.
              Cebula? Nie, to skuteczne mieszanie w emocjach. Bo przyzwoliłam na to, przez
              wycofanie się z łagodzenia obyczajów mailami itd.
              CZyli otworzyłam te same zwyczaje jak na innych forach.
              Tak Jofin.
              Proszę jednak czasami pomyśl, że mnie boli także zachowanie innych w stosunku do
              innych.
              Bo jestem niedzisiejsza, i przede wszystkim myślę o sytuacji innych i ich dobrym
              samopoczuciu, odzwierciedlając to w działaniu. Bo jesli nawet coś jest oceniane
              w sposób negatywny to z całą pewnośćią na dłuższy dystans działanie przyniesie
              efekt pozytywny.
              • ijaw A emocje są piekielną sprawą 17.03.05, 02:57
                co widać od niedzieli, za sprawą , a jednak nie kontrowersyjnej cebuli lecz
                osoby, ktora emocje wszystkich pobudza i jeszcze za to jest zwyczajnie chwalona...
                hm, to proszę teraz zobaczyć ile w tym czasie zostało mądrych rzeczy zrobionych
                na forum, którymi można sie pochwalić światu, a ile zwykłego bełtu emocjonalnego
                graniczącego niemal z niektorymi forami publicznymi na których u samego progu
                bierze się nogi zapas.
                Jeśli dłużej mialaby ta histeria trwać, co już powiedziałam to ja biorę nogi
                zapas, bo mi szkoda czasu na zwykłe przelewanie z pustego w prożne.
                • dachs A emocje są .... 17.03.05, 11:29
                  wcale nie tak malo wazne.
                  Zwlaszcza na Twoim forum, ktorego glowny przedmiot "dyskryminacja" jest niczym
                  innym jak wyrazaniem emocji.

                  Jak wiec mamy sie sami pozbyc emocji?
                  Czy o emocji mozna mowic bez emocji?
                  Bez emocji mozna zgodzic sie, ze woda wrze w temperaturze 100 stopni Celsjusza.

                  A i tu grozi, ze raptem wpadnie rozemocjonowany nastolatek, ktory wlasnie
                  dowiedzial sie, ze temperatura ta zalezna jest od cisnienia powietrza i na
                  wszelki wypadek zezwie wszystkich od idiotow. :))

                  Kiedy w gre wchodza tak nieostre pojecia jak tolerancja czy dyskryminacja to
                  nie tylko emocje musza wchodzic w gre, ale czy chcemy, czy nie chcemy wdajemy
                  sie w gre osobowosci.

                  Czy ktos z nas moze o sobie powiedziec, ze toleruje wszystko?
                  Czy napewno nikt z nas nikogo nie dyskryminuje?
                  Mysle, ze zgodzisz sie Ijaw ze mna, ze oba pytania zasluguja na opowiedz
                  przeczaca.
                  Zatem czy przedmiotem dyskursu jest "dyskryminacja" czy "dyskryminacja tak jak
                  ja sobie wyobrazamy" ?

                  A gdziez, jak nie w osobowosci rozmowcy znajdziemy to wyobrazenie?
                  I wtedy usprawiedliwione sa takze odniesienia ad personam.
                  Rzecz nie w tym, by ich calkowicie zaniechac, lecz by uzywac ich w sposob nie
                  raniacy rozmowcy.
                  Mr_pope sie tej zasadzie sprzeniewierzyl. Trafil akurat na bardzo wrazliwego
                  Czarka.
                  Pech chcial, ze wpuscilas mnie na to forum akurat w tym momencie.
                  A ja nie lubie jak sie flekuje bezbronnego.
                  A i wrazliwy na punkcie swojej osoby nie jestem, wiec moge sobie bez bolu
                  pozwolic na pare cierpkich uwag w stosunku do mistera.

                  Moze Ci sie to wyda dziwne, ale nie cieszy mnie to, ze sie wycofal.
                  Bardziej by mnie ucieszylo, gdybysmy krok po kroku dochodzili do jakies
                  konsensusu. Medycyna zna takie przypadki.

                  Napisalas:
                  > co widać od niedzieli, za sprawą , a jednak nie kontrowersyjnej cebuli lecz
                  > osoby, ktora emocje wszystkich pobudza i jeszcze za to jest zwyczajnie
                  > chwalona

                  Czy mnie masz na mysli?
                  Bardzo bym sie cieszyl. Lubie pobudzac emocje. Jeszcze bardziej sie ciesze, gdy
                  sa ludzie, ktorzy mnie za to chwala

                  Precz z dyskryminmacja Inuitow. :)))

                  borsuk


                  • ijaw Re: A emocje są .... 17.03.05, 12:47
                    Borsuku, źle jest, gdy arbitrem w sprawach i o ludziach zupełnie sobie
                    nieznanych usiłuje być ktoś przypadkowy.
                    Ani Ciebie, ani żadnego z Was, znanych z innych forów, to nie dotyczy. Wasz głos
                    jest głosem przyjacielskim.
                    Bywają osoby, Borsuku, których celem życiowym jest jątrzenie. Samo ich
                    pojawienie się gdziekolwiek wznieca konflikty. W naturze mają wpisane rozpalanie
                    emocji, doprowadzanie ludzi do szału. TAk jest i w tym przypadku.
                    Choć mr_pope pojawia się jako osoba kontrowersyjna, to nie o niego chodzi.
                    Na razie tyle.
                    Tymczasem muszę czymś ważnym się zająć.
                    Serdecznie pozdrawiam Inuitów:)) i wszystkich nie-Inuitów
                    • jofin Re: A emocje są .... 17.03.05, 13:40
                      Ijaw napisala

                      Bywają osoby, Borsuku, których celem życiowym jest jątrzenie. Samo ich
                      > pojawienie się gdziekolwiek wznieca konflikty. W naturze mają wpisane
                      rozpalani
                      > e
                      > emocji, doprowadzanie ludzi do szału. TAk jest i w tym przypadku.

                      Ijaw, kogo w tym momencie masz na mysli. Poniewaz jestem juz dosyc dlugo na tym
                      forum nikogo nie moge tu skojarzyc. Perla juz dawno wylecial. No chyba, ze
                      mowisz o mnie. Al;e ja raczej spokojna jestem, wiec naprawde Twoich slow nie
                      rozumiem.
                  • jofin Re: A emocje są .... 17.03.05, 13:29
                    Czy ja juz ci Dachs napisalam, ze ciesze sie, ze tu jestes i ze dzielisz sie z
                    nami swoimi przemysleniami. Sa bardzo cenne.
                    Wlasnie, bez emocji o dyskryminacji gadac sie nie da. Tym bardziej, ze o ile
                    sie nie myle dotyka ona bardzo czule bardzo delikatnego miejsca w czlowieku -
                    jego poczucia tozsamosci.
                    Gdy zatem na ten odcisk stajemy, nie dziwmy sie, ze niektorzy krzycza bardzo
                    glosno i wyraznie.

                    Co do wypowiedzi Ijaw - oboje z panem Pope stwierdziliscie, ze nawet jezeli
                    polonia pisuje na forach ,to jej zdanie i slowa nie sa miarodajne dla jezyka,
                    ktorym posluguje sie ulica. Nie bede juz wchodzic w szczegoly, ze z punktu
                    statystyki takie stwierdzenia nie jest wlasciwe. A zarowno Ty i mr pope
                    probujecie nas wszystkich przekonac, ze na podst. malych "prob" waszych
                    znajomych /terminu statystycznego tu uzywam/ mozecie dokonywac uogolnienia na
                    cala polska populacje. Nie uwzgledniacie calego szeregu artefaktow, jakie stoja
                    po drodze.
                    Bardzo to bledne rozumowanie statystycznie biorac. I w tym momencie rowniez
                    Polonie i starsze pokolenie ludzi, dyskryminujace. Dlatego wczesniejszy post
                    napisalam.

                    Poza tym jezeli juz szczegolow dochodzimy, archaizmem wg slownika, jest slowo,
                    ktore wyszlo juz z zuzycia. Jezeli wciaz egzystuje ono nawet w niewielkiej
                    grupce ludzi, a z wczesniejszych dyskusji wynika, ze egzystuje, pomimo tego, ze
                    ani Ty, ani Twoi znajomi go nie znaja, to jak widac jeszcze archaizmem nie jest
                    i trzeba ten fakt, obiektywnie przyjac, jezeli starasz sie byc obiektywna.
    • andrzejg jestem tu nowy 17.03.05, 09:00
      choc forumowo to juz jestem stary...
      Sporą część zabierających tu głos znam,sporo osób czytam po raz pierwszy...

      Przyznaję - na swoje wejscie dośc nieszczęśliwie zabrałem głos o cebuli i czosnku ,i dlatego też naszły mnie refleksje.Czego oczekujemy po obecności na forum?Czy tylko poklasku dla swoich poglądów?Dlaczego upieranie się przy swoim poglądzie odbierane jest tak źle?

      Cóz da obrażanie się jeden na drugiego?Ten wyszedł.Tamten nie wie czy wróci....

      Ironią losu będzie to,że i tak sie spotkacie,bo dyskutować samemu ze sobą się nie da ,chyba że się szwankuje na umyśle.


      Jestem pełen uznania dla Ijaw,że podjęła się prowadzić forum w temacie o tak ciężkim kalibrze.Nie podjąłbym sie tego.


      Proponuje trochę dystansu i.... mniej przewrażliwienia:)

      A.
      • witekjs Re: jestem tu nowy 17.03.05, 09:52
        Mam już niemałe, forumowe doświadczenie w tym, że próby wyjaśnienia do końca
        swoich intencji, są niezwykle rzadko w pełni zadawalające.
        Brak nam tutaj bardzo mowy ciała, a przy naszej nieporęczności, w prowadzeniu
        dyskusji dwoma palcami na klawiaturze, efekty mają prawo bywać nienajlepsze.
        Znamy się na tyle mało, że zbyt rzadko zakładamy możliwość lapsusu, a nie złej
        woli.
        Próżność nasza, chyba powoduje, że niewystarczająco często potrafimy pomilczeć
        i używać w forach magiczne słowa - przepraszam, dziękuję i proszę... :)
        Mamy przecież, także zadania edukacyjne ;), do których należy uczenie /głównie
        siebie ! ;)/, jak o trudnych sprawach, z kontrolą emocji rozmawiać.
        Każda nauka jest trudna, czasem bolesna, monotonna i na efekty trzeba czekać.
        Nie należy rezygnować, bo "repetitio mater studiorum est"... ;) :))

        Pozdrawiam Was serdecznie i zachęcam, na zasadzie płodozmianu do kilku nowych
        tematów.

        Witek }:-})=

        PS. Myślę, że warto pozostawić ten wątek, do wszelkich rozmów
        pozamerytorycznych.
        • jofin Forum / problem 18.03.05, 17:47
          Pomimo burzy jaka jeszcze niedawno nas nawiedzila, dziekuje Ci Ijaw, ze nie
          zamknelas forum, choc na jedno wazne pytanie jeszcze wciaz czekam na odpowiedz.

          Z doswiadczenia wiem, jak latwo jest dobre sprawy, przedsiewziecia niepatrznie
          pozornie drobnym zamieszaniem rozwalic. Duzo trudniej to odbudowac i sprawic,
          by wszystko wrocilo do wczesniejszego ksztlatu. No ale czasem rewolucje tez
          maja pozytywne strony. Zatem zobaczymy.
          • ijaw jednym słowem, kochani 19.03.05, 10:21
            dziękuję, że jesteście:)
            dziękuję za słowa pochwały, które niezamierzenie sprowokowałam

            jest potrzeba, więc istniejemy
            docieranie się bywa bolesne, i przejść przez to trzeba

            cebula, nie-cebula, cokolwiek mogło wyskoczyć, powód często bywa przypadkowy,
            pozornie tylko ważny, bo w istocie chodzi o co innego

            Do Jofin - nie o Ciebie to chodziło, czy to wystarczy?
            I od razu odpowiadam - wystarczyć musi.
            Pozdrawiam wszystkich.

            Ps. czy chcielibyście rozmawiać o dyskryminacji starszych ludzi?
            z pytaniem tym zgłosiła się uczestniczka, zajmująca się problemem
            prześlę Wam e-mailem załącznik, który otrzymałam
            • ijaw Odpowiedź dla pytających o Czarka 05.04.05, 01:50
              Chwilowo, nie wiadomo jak długo, CZAREK nie będzie mógł do nas przychodzić z
              powodu ogromu pracy, zawodowej, społecznej i wielu innych zajęć, które
              nawarstwiły się. Proszę o przyjęcie tego wyjaśnienia ze zrozumieniem i bez
              komentarzy.
              Informacje na temat otrzymałam bezpośrednio od Czarka,, choć muszę przyznać, że
              nie informowałam go o umieszczeniu jej na forum. Pytana przez innych muszę to
              uczynić. Jeśli CZarek znajdzie chwilę czasu potwierdzi.
              Acha, będę wdzięczna za brak jakichkolwiek wycieczek w przeszłość, albwiem ona w
              naszych stosunkach nie istnieje.
              Żadne pieniactwo nie wchodzi w rachubę. Proszę to wziąć pod uwagę.
              • ijaw O uczestnikach 05.04.05, 17:07
                Z forum dotychczas zostały wydalone 3 osoby - 2 tuż przed przekształceniem
                forum z otwartego na zamknięte, w miesiącu październiku ub.r. i wkrótce po
                zmianie formuły, 1 osoba, także w ub.r.
                =======
                Poza punktami ujętymi w zaleceniach forumowych, proszę o nie wszczynanie
                osobistych awantur, nie zajmowanie się cudzymi problemami, jak to miało miejsce
                w przypadku tego wątku. Uprzedzam, że osoby czyniące wbrew temu będą wydalane z
                forum.
                • witekjs Re: O uczestnikach 12.04.05, 20:22
                  Muszę się przyznać, że nie nazbyt uważnie przeczytałem ten wątek.
                  Byłem tu wówczas krótko i wielu rzeczy "nie czułem".
                  Po czasie, jak zwykle okazuje się, że to ważne...

                  Witek
                  • ijaw Re: O uczestnikach 12.04.05, 20:32
                    Witaj Witku,

                    trochę poadministrowałam:)
                    okazuje się, że bardzo ważne są reguły gry.
                    • witekjs Re: O uczestnikach 12.04.05, 20:39
                      To ważne.
                      Admina aministrowanie zawsze prowadzi do tego, że jedni bezpowrotnie odchodzą,
                      a inni wracają...

                      Witek :)
                      • ijaw Re: wyjaśnienie 12.04.05, 21:07
                        w kwestii tego postu:
                        "Mr_pope zakończył udział w naszym forum.
                        Definitywnie."

                        Po pamiętnej dyskusji, Mr_pope zdecydował, że odejdzie z forum. Stąd powyższy post.
                        Mr_pope, jest naprawdę odpowiedzialnym i mądrym facetem. Rozmawiał z Czarkiem i
                        ich sprawy są wyjaśnione. W związku z czym poprosiłam, by powrócił forum.
                        Więcej nie piszę, by nie krępować Gepida:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka