cześć dziewczyny, byc może niektóre z Was pamiętają jeden z moich ostatnich
postów dotyczących problemów z "pierwszym razem" byłam bardzo zaniepokojona
tym, że nawet jeszcze delikatne próby bardzo bolały i wykształcił sie
dodatkowo odruch wyrywania sie, ściskania mieśni. Odezwały się wtedy
dziewczyny, które również miały podobny problem i głównie ze względu na te
głosy postanowiłam napisać jak w końcu się udało. Oczywiście bez zbednych
detali

Otóż wydaje mi sie, że pomogły nastepujące czynniki:
- oczywiście miła atmosfera,spokój, brak innych życiowych problemów i stresów
oraz cierpliwy, czuły facet - ale to każdy wie

- rzeczywiście sporo się napiłam, oczywiście tylko na tyle by sie bardzo
rozluźnic a nie stracić kontakt z rzeczywistością
-namówiłam lekarkę na zapisanie mi żelu znieczulajacego, zrobiła to bez
przekonania, a ja uwazam, że bez niego by sie nie udało.
-po zaaplikowaniu żelu (ja chciałam sporo)-oswojenie się z sytuacją, niech
partner troche tam "pogmera"

nawet włoży palec jeden czy dwa i udowodni,
że jest duzo miejsca a ty prawie nie czujesz.
w koncu jednak musi dojść do najważniejszego i jesli błona jest dość mocna
(jak u mnie chyba) to bólu sie nie uniknie, ale da sie przeżyć.
było sporo krwi, ale nikt nie zwracał na to wiekszej uwagi.
pewnie to nic odkrywczego dla większości z Was, ale ja przez pewien czas
szukałam takich postów,z tego forum właśnie dowiedziałam się, że jest coś
takiego jak żel znieczulajacy, może więc moje doświadczenie też kogoś
zainspiruje

Życzę powodzenia wszystkim z problemami i bez