Dodaj do ulubionych

Wilgotny strop

22.11.10, 16:33
Witam,
Mam mały problem ze stropodachem ponieważ cały czas jest wilgotny strop (nie cały ale w kilku miejscch pojawiają się krople wody i jest miejscami wilgotny) nad ostatnią kondygnacją. Budynek postawiony w tym roku w lato. Na stropie jest folia, ocieplenie ze styropianu, szlichta i pokryty jest papą. Czy możliwe jest żeby strop i mury cały czas schły i przez to skraplała się woda na stropie? Jeśli tak to ile czasu może jeszcze potrwać wysychanie murów? Budynek jest narazie nieogrzewany.
Dodam jeszcze że jak była kładziona folia, szlichta i papa to strop był jeszcze wilgotny.
A może woda poprostu przecieka przez pokrycie z papy? Pokrycie zrobione jest z dwóch warstw papy i wygląda na zrobione solidnie więc chyba mało prawdopodobne.
Obserwuj wątek
    • Gość: cromwell Re: Wilgotny strop IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 22.11.10, 16:48
      strop moze byc mokry
      ale nigdy tak zeby woda z niego kapala
      to raczej wina zimnego pomieszczenia/budynek nieogrzewany/
      i duzej wilgotnosci powietrza
      nie wiem skad ta wilgotnosc
      moze z mokrych scian albo jezdzicie na stacjonarnych rowerkach wydychajac pare wodna;)
      mozesz se kupic takie czujniki temperatury i wilgotnosci
      przeliczajace dane na punkt rosy
      zwyczajnie
      przykladasz czujnik do stropu
      czujnik mierzy temperature sciany i wilgotnosc powietrza
      z mety ci wyskakuje czy para ma prawo sie skraplac

      i najwazniejsze
      sprawdz wentylacje w pomieszczeniach

      pzdr.
    • ihanelma Re: Wilgotny strop 22.11.10, 21:02
      Budynek pewnie zamknięty, okna szczelne. Tynki/posadzki już zrobione?

      W domu jest generalnie od czorta wilgoci, zwłaszcza zaraz po budowie. Albo grzać, albo wietrzyć. Najlepiej jedno i drugie.
      • bk-11 Re: Wilgotny strop 23.11.10, 08:59
        Budynek jest zamknięty, okna są wstawione, elewacja zrobiona. Tynków i posadzek jeszcze nie ma.
        • schl0 Fachowcy starej daty kilka dni palili w koksiaku 23.11.10, 16:53
          ...by osuszyć chałupę po wykończeniu tynków. Widocznie mieli w tym jakiś "głębszy" cel ;-)
          Usuń wilgoć technologiczną (koksiaki, nagrzewnice, wietrzenie...) a problem zniknie.
          • Gość: cromwell Re: Fachowcy starej daty kilka dni palili w koksi IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 23.11.10, 18:47
            zastanow sie co piszesz
            koksiaki w zamknietym pomieszczeniu
            eh czlowieku...
            • Gość: hydro Re: Fachowcy starej daty kilka dni palili w koksi IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.10, 20:22
              Dobrze pisze.
              Z tym, że nie chodziło o suszenie tynków.
              Raczej o karbonizację (twardnienie) wapna użytego w zaprawie.
              Prosta chemia.
              • Gość: cromwell Re: Fachowcy starej daty kilka dni palili w koksi IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 23.11.10, 20:32
                prosta chemia dotyczy budowy stanu surowego
                tzn stawiania fundamentow scian i stropow
                w przypadku zamkniecia obiektu drzwaimi i okanmi
                wszelkie koczownicze metody sa zabronione
                nie tylko przez prawo budowlane
                ale przez zdrowy rozsadek debilu
                powiedz mi kubusiu jak taki koksownik czerpie sobie tlen do spalania koksu
                i jak odprowadzone sa spaliny
                normalnie takich glupcow radzacych na forum pasi wieszac publicznie za jaja
                • Gość: hydro Re: Fachowcy starej daty kilka dni palili w koksi IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.10, 07:59
                  Ja ciebie Cromwell nie obrażam, więc i ty powstrzymaj się od tego.
                  Na twoje pytania odpowiadał nie będę, bo i tak nie zrozumiesz.
                  Życzę powodzenia w "pomaganiu" innym!
            • schl0 no cóż... debil cromwell pali w zamkniętym 24.11.10, 15:53
              a fachowcy starej daty otwierają okna żeby sie nie zaczadzić... nie chodzi o "ogrzanie" pomieszczenia a o usunięcie wilgoci technologicznej (jezeli wogole wiesz co to znaczy...)
              • Gość: cromwell Re: no cóż... debil cromwell pali w zamkniętym IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 24.11.10, 16:10
                czlowieku czy ty wiesz co oznacza slowo koksiak?
                albo co moze oznaczac?
                lepiej przymknij gebe
                bo narazacie ludzi na smiertelne niebezpeiczenstwo
                i jeszcze pyskujecie
                zalozmy gosciu ze ktos ci uwierzy
                od dawna jestem szykanowany przez roznych dyletantow
                wiec dyletant sie nie pozna
                kupi 5 workow koksu i bedzie jaral w mieszkaniu koksem przy uzyciu koksiakow czy koksownikow
                gosciu w ciagu 10 minut zejdzie z tego padolu
                gratuluje wyobrazni

                i na koniec
                sa w sprzedazy nagrzewnice na rozne paliwa czerpiace tlen z atmosfery
                na nagrzewnicach producent nakleil ostrzezenie
                WYLACZNIE DO UZYTKU PROFESJONALNEGO
                NIEWLASCIWE UZYTKOWANIE GROZI SMIERCIA
                jak myslisz nakleil taki napisik zeby zwiekszyc sprzedaz?
                gratuluje wyobrazni
                • schl0 czytaj dokładnie... 24.11.10, 19:43
                  czyGość portalu: cromwell napisał(a):

                  > i na koniec sa w sprzedazy nagrzewnice na rozne paliwa czerpiace tlen z atmosfery
                  > na nagrzewnicach producent nakleil ostrzezenie
                  > WYLACZNIE DO UZYTKU PROFESJONALNEGO
                  > NIEWLASCIWE UZYTKOWANIE GROZI SMIERCIA
                  > jak myslisz nakleil taki napisik zeby zwiekszyc sprzedaz?
                  > gratuluje wyobrazni


                  Worek plastykowy (zwykła reklamówka) również jest śmiertelnie niebezpieczna - założona w nieprawidłowy sposób na głowę może spowodować uduszenie...
                  Cromwelu - gdzie ja napisałem żeby pytający sobie SAM palił w koksiaku czy używał nagrzewnicy? Podałem działające metody, którymi osuszają domy specjaliści.
                  Niestety w Polsce każdy nawet największy debil z największą pierdółką jedzie do serwisu/fachowca ale za to na budowlance zna się lepiej niż niejeden inżynier z wieloletnią praktyką...
                  • Gość: cromwell Re: czytaj dokładnie... IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 25.11.10, 12:55
                    to w koncu specjalisci czy wystarczy samemu
                    bo sobie zaprzeczasz
                    wgugluj sobie koksiak
                    zobaczysz co ci wyskoczy
                    normalny koksownik albo facet na silce
                    powiem ci w sekrecie
                    jestes do bolu upierdliwy
                    gorszy od baby
                    starasz sie cos poradzic
                    jezeli widzisz ze glupio gadasz odwracasz kota ogonem
                    podobnie bylo z piecami osuszajacymi
                    proponowales piece
                    pozniej nagle pytasz gdzie proponowalem piece kaflowe
                    jakby to byla roznica
                    albo daj sie zbadac albo nie pisz glupot
                    nie mam ochoty na przepychanki
                    swoje osiagnalem
                    zegnam
                    • Gość: hydro Re: czytaj dokładnie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.10, 13:27
                      G.wno osiągnąłeś, bo jesteś cienki jak żyletka.
                      Wp.eprzasz się między wódkę i zakąskę, a potem płaczesz że cie sekują..
                      • Gość: cromwell Re: czytaj dokładnie... IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 25.11.10, 14:07
                        moze jestem cienki jak zyletka
                        pozwol ze przytocze twoja wypowiedz odnosnie koksiakow debilu:
                        "Dobrze pisze.
                        Z tym, że nie chodziło o suszenie tynków.
                        Raczej o karbonizację (twardnienie) wapna użytego w zaprawie.
                        Prosta chemia. "
                        czyli miales na mysli koksowniki w pomieszczeniu zamknietym
                        normalnie cofnelismy sie w czasie do ustawy mrozowej z lat 50
                        ustawa w postaci ksiazeczki obowiazywala ruskich w okresie zimowym
                        zeby nie wstrzymywac prac planu piecioletniego
                        pozniej obowiazywala nas za bieruta gomulki i gierka
                        czerpiac wzorce od wschodnich sasiadow

                        to tak na marginesie

                        powiedz nam kolego hydro co miales na mysli wypowiadajac sie w watku o osuszaniu
                        polecajac koksowniki w pomieszczeniu zamknietym
                        bo nijak skumac nie moge
                        i jeszcze pyskujesz gamoniu

                        ok cofne gamonia debila i idiote
                        cofne wszystko
                        tylko prosze wytlumaczyc niekumatym
                        jak stosowac koksowniki w pomieszczeniu zamknietym zeby nikt nie ulegl zatruciu tlenkiem wegla
                        sam sie kolego sekujesz
                        ja tylko czuwam zeby przez twoje glupie wypowiedzi ktos nie poszedl do piachu
                        • Gość: hydro Re: czytaj dokładnie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.10, 14:35
                          Baranku Boży!
                          Przeczytaj post założyciela wątku.
                          Stan surowy zamknięty, bez posadzek i tynków.
                          Dla Ciebie mieszkanie w takich warunkach być może jest normalne.
                          Dla mnie to jest budowa.
                          Rozpalenie koksownika na noc niczym i nikomu nie grozi.
                          Koks nie pali się otwartym płomieniem.
                          Przesycenie powietrza dwutlenkiem węgla przyspiesza proces twardnienia wapna i w pewnym stopniu wiąże nadmiar wody w reakcji chemicznej.

                          Głowa do góry!

                          • Gość: cromwell Re: czytaj dokładnie... IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 25.11.10, 15:05
                            ja pierdziu co za debil
                            karbonizacja przyspiesza dojzewanie tynkow cem wap
                            skoro to stan surowy
                            a na zwykle dojzewanie wystarcza 4 tygodnie to po jakiego bata proponujesz koksownik
                            skad wiesz czy gosciu nie ma tynkow gipsowych czy wogole ma jakies tynki
                            problemem sa 2 rzeczy
                            jak sie pozbyc wilgoci
                            i jak sie pozbyc 2 debilow z watku
                            • Gość: hydro Re: czytaj dokładnie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.10, 15:25
                              Zagram na Twoich warunkach.

                              DEBILU!
                              Wyraźnie napisał : stan zamknięty, elewacja. Brak tynków i posadzek.
                              Zastanów się nad sobą!
                              • Gość: parkiety Mława Re: czytaj dokładnie... IP: *.tktelekom.pl 25.11.10, 15:48
                                Panowie dla ostudzenia klimatu dyskusji proponuję wejść rano do samochodu stojącego na zewnątrz, odpalić silnik i obserwować szyby bez ogrzewania i po jego włączeniu. W drugim przypadku szyby automatycznie pokryją się rosą - proszę sprawdzić.
                                Czytając Panów wypowiedzi odnoszę wrażenie, że jesteście na tyle inteligentni że bez problemu przeniesiecie przedstawione zjawisko na warunki świeżej budowy, niskiej temperatury w kontekście /zakładam/ drewnianej stolarki zewnętrznej. Pozdrawiam.
                                • Gość: cromwell Re: czytaj dokładnie... IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 25.11.10, 16:09
                                  tylko prawidlowe odpowiedzi padly w 3 pierwszych postach
                                  szczegolnie trafnie odpowiedziala ihanelma
                                  chodzi tylko o to ze 2 kubusiow chce w rzeczonym samochodzie rozpalic grilla

                                  pzdr.
                                  • Gość: Parkiety Mława Re: czytaj dokładnie... IP: *.tktelekom.pl 25.11.10, 16:27
                                    Czy 3 pierwsze odpowiedzi były do końca trafne ???
                                    Moim zdaniem istnieje tu pewna alternatywa:
                                    można wietrzyć bez ogrzewania natomiast nie można ogrzewać bez wietrzenia. Pozdrawiam.
                                    • Gość: cromwell Re: czytaj dokładnie... IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 26.11.10, 12:24
                                      w takim razie ja wyjasnie swoj skrot myslowy
                                      babeczka sie pyta skad woda
                                      czy to skroplona para czy woda po budowie czy przeciekajacy dach
                                      najprosciej kupic czujnik punktu rosy
                                      i wszystko sie wyjasni

                                      poza tym poradzilem sprawdzic wentylacje

                                      koniec
                                      ugryzlem sie w jezyk nie komentujac fatalnego rozwiazania stropodachu niewentylowanego nad ogrzewanym pomieszczeniem
                                      moze to wyniklo z oszczednosci albo z niewiedzy
                                      albo jedno i drugie
                                      nalezy zatem przypuszczac ze z uszczednosci i niewiedzy nie zrobiono wentylacji
                                      a jezeli zrobiono to roznica poziomow wlotu i wylotu jest mala
                                      i nie ma ciagu

                                      na koniec pominalem dosc istotna kwestie obowiazku instalowania nawiewnikow higrosterowalnych w nowych budynkach
                                      ale kto by sie nawiewnikami przejmowal
                                      jak sie robi stropodach, ktory juz niedlugo odbije sie czkawka

                                      pzdr.
                                      • Gość: ihanelma Re: czytaj dokładnie... IP: 212.106.18.* 26.11.10, 15:18
                                        Nawiewniki podejrzewam, że niewiele dadzą, już w użytkowaniu...
                                        Może jakaś wymuszona wentylacja?
                                        Jak jest bardzo wilgotno i pozamykane na głucho - żeby stolarki szlag nie trafił.
                                        • Gość: cromwell Re: czytaj dokładnie... IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 26.11.10, 16:50
                                          > Nawiewniki podejrzewam, że niewiele dadzą, już w użytkowaniu...
                                          > Może jakaś wymuszona wentylacja?
                                          > Jak jest bardzo wilgotno i pozamykane na głucho - żeby stolarki szlag nie trafil

                                          ustawodawca juz o tym pomyslal
                                          montowane nawiewniki nie moga byc zamykane przez czlowieka
                                          dzialaja tylko pod wplywem wilgoci
                                          dlatego jezeli chatynka ma okna na przestrzal/szczegolnie wschod -zachod/
                                          wystarczy mocniejszy wiatr
                                          a dojdzie do wymiany powietrza;)

                                          pzdr.
                                          • Gość: ihanelma Re: czytaj dokładnie... IP: 212.106.18.* 26.11.10, 19:53
                                            Ale to może być za słaby "cug" ;) Ja bym wzięła kogoś kumatego a nie bezpośrednio zainteresowanego sprzedażą wentylacji mechanicznej na miejsce kłopotów.
                                            Teraz to nie ma co robić pomiarów wilgotności, ale sądząc z opisu sytuacji mogą być generalnie kłopoty z wilgocią w domu. Później.
                                            • Gość: cromwell Re: czytaj dokładnie... IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 26.11.10, 20:19
                                              generalnie to pozniej beda klopoty ze wszystkim
                                              tak z wilgocia
                                              jak z peknieciami na styku betonu z bloczkami wynikajacymi ze skurzcem termicznym
                                              beda klopoty z izolacja dachu odparzaniem papy od betonu
                                              i wiele innych
                                              w koncu strop zacznie przeciekac
                                              pojawia sie brunatne plamy na suficie i po ptokach
                                              trza zbijac szlichte i stawiac stropodach wentylowany

                                              powod?
                                              cisnienie zamknietej pary wodnej spod ogrzewanego pomieszczenia tez kruszy skaly

                                              pzdr.
                                  • Gość: ihanelma Re: czytaj dokładnie... IP: 212.106.18.* 25.11.10, 21:30
                                    Ależ emocje ;-))

                                    Użyłam faktycznie skrótu myślowego, nie wiedząc w jakim stanie jest dom i jakie prace już zostały wykonane. Mówiąc o grzaniu miałam na myśli regularne utrzymywanie sensownej temperatury, z częstym otwieraniem okien.

                                    Wietrzenie - bez grzania może być... Szczególnie jak dom jest szczelny, strop betonowy, wilgoć nie ma się gdzie podziać. I kapie sobie ze stropu. Jak się zamknie dom z drewnianym dachem, zwykle nie ma tego problemu - wietrzy się sam ;-))

                                    A właśnie - jakie okna??Plastikowe czy drewniane? Są już docelowe drzwi?
                                    • Gość: Parkiety Mława Re: czytaj dokładnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 21:53
                                      Okazuje się, że można i tak wymieniać swoje poglądy. Pozdrowienia dla ihanelmy.
    • Gość: hydro Re: Wilgotny strop IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.10, 20:32
      Nie wiem jaką konstrukcję ma to Twoje "nieszczęście".
      Najprawdopodobniej problem polega na kondensowaniu pary wodnej na nieprzepuszczalnej folii izolacyjnej z powodu braku wentylacji.
      Zalukaj ten link:

      muratordom.pl/budowa/dachy-i-stropy/stropodach-wentylowany,17_1041.html
    • Gość: Parkiety Mława Re: Wilgotny strop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.10, 16:47
      Klasyczny przykład wilgoci budowlanej przy nowym stropie wylewanym z jego szybkim jednostronnym ociepleniem. Powyższe zjawisko należy rozpatrzyć w kontekście układu ciśnień pary wodnej.
      Czas letni - zrównoważony układ ciśnień pary wodnej ze względu na podobną temperaturę zarówno w górnej jak w dolnej części stropu. W tym czasie wilgoć zawarta w stropie "ucina sobie drzemkę"
      Czas jesienny - chłodniejszy a więc chłodniejsza dolna część stropu /górna jest cieplejsza, bo ocieplona/. Powstały, nowy układ ciśnień przemieszcza wilgoć w chłodniejszą stronę, gdzie na powierzchni powstaje punkt rosy - wykraplanie.
      Co robić? Jeżeli nie ma pilności to tylko wietrzyć co wspomoże wysychanie tegoż stropu.
      Sytuacja się zmieni na wiosnę, kiedy to cieplejsze powietrze spotka się z wyziębionym stropem. Wówczas na jego wyziębionej powierzchni powstanie punkt rosy, czyli będzie się wykraplać zawarta w powietrzu para wodna. Tu należy poczekać aż strop się ogrzeje i będzie "po sprawie"
      A na koniec - wilgoć budowlana to pozostałość po wodzie używanej w trakcie budowy, natomiast wilgoć technologiczna zawarta jest dostarczonych na budowę cegłach, pustakach i innych elementach prefabrykowanych. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka