Dodaj do ulubionych

Pękające tynki

16.02.11, 21:10
Witam,

ok. pół roku temu skończyłam remont mieszkania w bloku z wielkiej płyty. We wszystkich pomieszczeniach były robione gładzie, w łazience kładziony nowy tynk. Problem polega na tym, że dość szybko zaczęły pojawiać się pęknięcia, praktycznie we wszystkich pomieszczeniach, ale najbardziej w łazience. Są to cieniutkie pajączki biegnące we wszystkie strony. Z ekipą mam podpisaną umowę, więc mam i gwarancję, ale co z tego jak oni na każde moje wezwanie przyjeżdżają, szpachlują, potem przycierają i malują, a ze ok. 2 tygodnie problem występuje znowu. Bardzo proszę o pomoc, bo zaraz skończy mi się gwarancja i zostanę z tym sama ;(
Z góry dziękuję za pomoc, tym bardziej, że niestety nie znam się na kwestiach budowlanych, a nie mam się kogo poradzić....
Obserwuj wątek
    • Gość: przemo Re: Pękające tynki IP: *.aster.pl 16.02.11, 21:18
      źle od samego początku robiona gładź.Na takich ścianach po porządnym zagruntowaniu powinno się wtapiać w goldbanda (najlepiej o wzmocnionej przyczepności) siatkę i dopiero robić gładź.Oczywiście zakładam że baza była ok czyli zdarta stara farba bądź sprawdzona czy mocno trzyma.
      • vila_allegro Re: Pękające tynki 17.02.11, 14:38
        Baza na pewno była ok, widziałam na własne oczy. Nie sądzę, żeby cokolwiek było wtapiane...
        Proszę o radę co teraz mogę na to poradzić?
        • lai-k Re: Pękające tynki 22.02.11, 18:35
          ...baza pewnie była dobra i zagruntowane dobrze ...ale...firma wykonała u Pani pracę w myśl zasady -SZYBKO ZROBIĆ I JESZCZE SZYBCIEJ WYKASOWAĆ...panowie się pewnie spieszyli i..-położyli grubo gładz szpachlową, tak dla PRZYSPIESZENIA sobie pracy nie poczekali aż to wszystko WYSCHNIE przed pomalowaniem. Efekt taki że farba zdążyła wyschnąć tworząc twardą powłokę odcinającą DOSTATECZNY dostęp powietrza do gładzi ,która to SCHNĄC WOLNIEJ i kurcząc się przy tym spowodowała rozerwanie powłoki nałożonej farby.Podobny efekt mógł wystąpić jeśli zamiast gładzi szpachlowej zastosowano tynk gipsowy -błędnie często określany gładzią gipsowa>nie chcę się tu wdawać w nazewnictwo fachowe co jest czym ale wiele można się dowiedzieć czytając opisy producenta na opakowaniach produktu>.Podobna sytuacja w łazience-jeżeli było coś tynkowane to widocznie ściany były bardzo nierówne i nałożono grubą warstwę materiału -efekt jak wyżej.Dla informacji klasyczny tynk cementowo -wapienny wymaga czasu schnięcia minimum tydzień na każdy centymetr grubości .Szpachlując tynk niedostatecznie wyschnięty osiągniemy efekt jak powyżej-pajęczynkę pęknięć .Jeżeli natomiast na niedostatecznie jeszcze WYSCHNIĘTY tynk przykleimy płytki, to klej wysychał będzie na płytce ale nie zwiąże się z tynkiem >odparzy>.Efekt taki że wszystko stoi sobie na słowo honoru co bardzo łatwo można stwierdzić opukując ściany i wsłuchując się w piękny, głuchy odgłos fuszerki-będzie słychać ,gwarantuję. Z tego co Pani pisze to firma przychodzi i poprawia ale zakładam że tylko miejsca gdzie pojawiają się nowe spękania a to niestety nic nie da .Gwarantuję że jeżeli Pani sama obojętnie w jakim miejscu zeskrobie farbę to się okaże ze WSZĘDZIE pod spodem jest mapa świata-pajęczyna pęknięć.MOŻNA to wszystko poprawić ale wiąże się to i z czasem i nakładami dodatkowymi-kto za to zapłaci ?Na tą chwilę -jak najszybciej rzeczoznawca i firmę brać za tyłek i nie zgadzać się na takie poprawki jak do tej pory BO TO NIC NIE DA.Jeśli ma Pani życzenie to proszę podać jakiś mail kontaktowy-Podpowiem jak można tę fuszerę poprawić .Z poważaniem-Laik.
          • Gość: gość Re: Pękające tynki IP: 212.59.225.* 22.02.11, 22:04
            Post faktycznie napisany przez laika.Wg Twojej teorii schniecia to remont lazienki z tynkowaniem musialby trwac ze dwa miesiace. Straszysz wykonawce rzeczoznawcami, a kobieta tylko wyda na nich kase i nic nie wskóra bo to wcale nie musi byc fuszerka. Poza tym nie wiadomo czy robili gladzie czy tylko gladzili stare sciany, bo to sa rozne roboty. No ale tylko Ty i Jarecki wszystko robicie idealnie i bezusterkowo dlatego tak nawalacie na innych. Ale w tym szalenstwie jest metoda tzn jest to sprytny sposob na pozyskiwanie klientow na zasadzie " ratuj pan bo inni tylko spieprzyc potrafia"
            Nie ma takiego przepisu ,że gladz musi sie zawsze i wszedzie sprawdzic, zwlaszcza na starych tynkach w blokach.
            Jeszcze raz pisze ,ze jedynie pomalowac dobra emulsja np. duluxem to powinno zasklepic mikropekniecia i koniec, a jezeli za jakis czas "pajaczki" znowu wyjda to trza z tym sie pogodzic i kiedys jak gehenna minionego remontu pojdzie w zapomnienie to sukcesywnie pokoje sobie wytapetowac.
            I tak ma szczescie ze wykonawca w ramach gwarancji stara sie to poprawic tylko niepotrzebnie poprawia gladz, wystarczy pomalowac. Gdyby jej to robili przyslowiowi Miecio z Waldkiem to po zaplacie mogla by ich najwyzej w dupe pocalowac.
            • lai-k Re: Pękające tynki 23.02.11, 16:16
              Do kolegi Gościa.....Każdy nowy remont i każda budowa to nowe niespodzianki ,które trzeba umieć rozwiązać .Niby zasady postępowania z betonem,gipsem czy też farbą pozostają niezmienne jedynie wykonawcy się zmieniają i końcowy efekt może być diametralnie różny.Jedna wartość posiada stałą niezmienną -FUSZERA , FUSZERZY I ICH METODY PRACY.Życzę szczęścia i praktyki,praktyki,praktyki.Co do metody rozwiązania problemu jaki ma Pani >villa allegro>nie wypowiadam się na ogóle tylko dlatego żeby tacy Goście jak ty kolego za friko nie dostawali gotowych rozwiązań .Nauka kosztuje .P.S--szkoda że tej pani nie zaproponowałeś oklejenia mieszkania np.styropianem -też wszak rysy pokryje..........na amen
          • Gość: teniaz Re: Pękające tynki IP: *.254.c68.petrotel.pl 07.04.11, 12:46
            mam podobny problem, skuto stare tynki, położono nowe cementowo wapienne, a na to gładź gipsową, problem w tym, że choć robota miała trwać miesiąc (domek jednorodzinny -pow. około 100m kw.) to trwa do dziś. Firma, z która podpisałam umowę nie stawia się do zobowiązania naprawy robót tynkarskich, piszę do niej już drugi list, nie odpowiada na telefony i maile, zaś problem mam taki, że na ścianach pojawiły się pęknięcia, coś w rodzaju pajęczynki, wszędzie, na sufitach i na ścianach oraz w miejscach zabudów tj. połączeń ścian z płytą nida -gips, dotyczy miejsc przeznaczonych na o świetlenie. Nie wiem co robić, mam kłopot bo firmie zapłaciłam prawie 80% kwoty jaka była w umowie, co dalej, jakie powziąć kroki, pozdrawiam. Czekam na odpowiedź, jak działać dalej, mam zamówione inne usługi , już zapłacone, lecz montaż np. drzwi i podłóg jest niemożliwy z uwagi na niewłaściwie wykonaną robotę, pozdrawiam
            • lai-k Re: Pękające tynki 08.04.11, 03:59
              proszę podać jakiś kontakt-podpowiem
      • Gość: gość portalu Re: Pękające tynki IP: 93.176.246.* 13.02.12, 16:31
        tynk nie jest materiałem do utrzymania ścian. Budujesz na piasku .
    • jarecki_2 Re: Pękające tynki 17.02.11, 19:02
      Coś sknocili na początku, podczas wykonywania tynku. Jakim materiałem został tynk wykonany? Jak tynk gipsowy to jaki, jak się nazywał, inny jest do łazienek i kuchni inny do innych pomieszczeń. Co zrobić? Niestety zacząć od początku czyli wypadało by skuć tynk i wykonać na nowo. Można również zlikwidować warstwy farby, zagruntować, dać gips (szary szpachlowy) ale pod gips zastosować siatkę np. elewacyjną i na tym wykonać gładź. Siatka zadziała rozprężająco, wzmocni ścianę powierzchniowo i nie będzie pękać, być może....
      • Gość: przemo Re: Pękające tynki IP: *.aster.pl 17.02.11, 21:01
        Pełna zgoda z Kolegą.
    • leon64 Re: Pękające tynki 18.02.11, 19:31
      Przemo ma rację, teraz proponuję zdzieranie farby i klejenie siatki elewacyjnej ale na kleju gipsowym a nie na gipsie szpachlowym który proponuje kolega Jarecki.
      • Gość: gość Re: Pękające tynki IP: 212.59.225.* 18.02.11, 21:33
        Wyście sie zastanowili co Wy proponujecie? Są takie wredne bloki z wielkiej płyty że nie takie cuda wychodzą. Nikt nie zapyta jakie tynki były pod gładzią a każą siatkować. Gdyby to wykonawca zaproponował na początku to ze wzgledu na koszty odechciałoby jej sie gładzi.
        Teraz tylko pomalować i z tym żyć. Są poważniejsze sprawy niż pajączki na gładzi.
        • jarecki_2 Re: Pękające tynki 18.02.11, 21:48
          Tak, tak, wiemy. Głód na świecie, rewolucja w Egipcie, recesja w kraju, Kaczyński na wawelu a tu akurat Pani ma pajączki, no kurna skandal i to jeszcze przed beatyfikacją, zgroza. A jak bys przeczytał o co kaman to byś wiedział, że tynk został wykonany nowy, i tu jest wada, bo niby co? ściana pod tynkiem popękała w pajączki? Żelbetowa? Jak kiedyś wydasz na coś kilka tysięcy złotych, na samochód na przykład, i to ci się spierdzieli po pół roku to sobie przypomnij to co napisałeś, pomaluj i z ty żyj, broń borze go nie naprawiaj...
          • Gość: gość Re: Pękające tynki IP: 212.59.225.* 18.02.11, 22:19
            Gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem, to nowy tynk położyli tylko w łazience a pajączki ma wszedzie !!! Poza tym mieszkanie nie jest nowe tylko w wielkiej płycie a proponowane przez Ciebie siatkowanie całego mieszkania, gdy ledwo pół roku po remoncie to takiego idiotyzmu tu dawno nie czytałem. pzdr.







            • jarecki_2 Re: Pękające tynki 18.02.11, 23:00
              Gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem to byś wiedział, że rozmawiamy o łazience, ale przyjemnie jest przeczytać, że ktoś ma nauczyć się żyć z popękanymi ścianami. Gratuluję tak Tobie jak i Twoim klientom. Wcale bym się nie zdziwił jak by to była Twoja robota. Ściany Żelbetowe popękał w pajęczynę...... hahahahahahahaha.
              • Gość: gość Re: Pękające tynki IP: 212.59.225.* 18.02.11, 23:23
                Rozumiem ze Ty rozumiesz ze na tej scianie zelbetowej nie bylo tynku tylko gladz kladli na zelbet. Otwierajacy watek prosi o porade bo sie nie zna ale za "baze" gwarantuje bo widzial na wlasne oczy, sic. Ty piszesz żeby zakladac siatke to " MOŻE " juz nie bedzie pekac !!! A co powiesz jak jednak bedzie ? Proponujesz gips szpachlowy ale ktoś inny klej do gipsu , a moze klej elastyczny do kafelek i tak doradzacie ?
                Ja nie bronie wykonawcy ale tez nie wiadomo jak tam było od początku.
                • jarecki_2 Re: Pękające tynki 19.02.11, 00:49
                  Nie, ja rozumiem, że Panowie wykonali nowy tynk w łazience i potem pokryli ten tynk gładzią, tak jest napisane. Rozumiem również, że skoro naprawy poprzez szpachlowanie i malowanie nic nie dają to schrzaniony jest tynk. Nie wiem jaki tynk został wykonany, czy jakiś gipsowy, czy może cementowo wapienny, nie wiem. Rozumiem, że najlepiej było by, skuć tynk i wykonać go na nowo, bo on tu jest problemem a nie ściana żelbetowa. Rozumiem również, że skuwanie tynku i wykonywanie wszystkiego na nowo to potworny bajzel i ponowny remont. Proponuję więc inne rozwiązanie, szybsze, tańsze i nieco mniej niszczące wszystko wokoło a więc wzmocnienie ściany siatką i wykonanie ponowne gładzi. To czy zastosujemy gips czy klej gipsowy jest tu bez znaczenia, nie materiał jest ważny a odprężenie powierzchni schrzanionego tynku poprzez zastosowanie siatki i jednoczesne wzmocnienie warstwy gipsu, którym jest to wykonać najprościej, najszybciej i najtaniej co nie znaczy najlepiej. Klej do płytek się do tego nie nadaje ponieważ jest zbyt "silny" i zbyt mało plastyczny w obróbce, zdecydowanie mniej niż wszelkiego rodzaju gipsy. Piszę że może nie będzie pękać ponieważ nie widziałem tej ściany czy ścian, nie widziałem pęknięć i nie potrafię powiedzieć na pewno o co chodzi, nikt nie potrafi poza wykonawcami, którzy to robili bo to oni to robili. Tak czy inaczej, ja czytam ze zrozumieniem, staram się pomóc bo po to tu zaglądam a ty się "wylałeś" nie wnosząc nic o czymś mądrym nie wspominając. Nawet nie chciało Ci się przeczytać w ogóle nie których rzeczy a co dopiero o rozumieniu wspominać. Jak byś przeczytał moją pierwszą odpowiedź zapewne byś zauważył, że pytam jaki tynk został wykonany, ale nie, trzeba było się uzewnętrznić i walisz kolego..." nikt nie zapytał nawet jaki tynk!!!....." otóż odsyłam do lektury, zapytał.

                  Jak więc widzisz ja rozumiem, że Ty nie rozumiesz, kompletnie nic na dodatek. Nie przypuszczam, żebym miał ochotę dalej tłumaczyć Ci zawiłości słowa pisanego i zdolności jego odczytywania. Raczej nie pozdrawiam.
                  • Gość: tomek-dortmund Re: Pękające tynki IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.11, 11:20
                    Pytanie powinno brzmiec co peka, tynk, szpachla czy farba. Wedlug mnie to farba jest niekompatibilna z podlozem i ona peka, zeby tynk czy szpachla w taki sposob popekala, musialby material byc przeterminowany, podloze nieodpowiednio zagruntowane, a to przy poprawkach by poprawili. Widocznie stosuja przy poprawkach ta sama farbe i ten sam grunt, to powinni zmienic.
                    • jarecki_2 Re: Pękające tynki 20.02.11, 22:18
                      Mało prawdopodobne.
    • Gość: MućK@ ;* Re: Pękające tynki IP: *.pppoe.sistbg.net 19.02.11, 16:42
      LoFFc!@m B!mBeRk@ ;*;*;*

      >>>3
      • bunclik Re: Pękające tynki 22.02.11, 22:31
        dlaczego sobie życie utrudniacie
        moje zdanie jest takie ze na trudne ściany najlepsza jest flizelina renowacyjna ,budowlana lub jakaś inna o szerokości 1 m lub mniej zależy od producenta, klei się ja na ściany trochę inaczej jak tapety bo smarujesz ścianę klejem i zatapiasz flizelinę później gruntujesz i malujesz wygląda o niebo lepiej jak gładź a na pewno nie popęka w mojej galerii jest parę fotek zrobionych tak ścian
        link do strony z flizelina
        udekorujdom.blogspot.com/2009/06/flizelina-renowacyjna.html
    • lee2011 Re: Pękające tynki 08.04.11, 08:28
      to jest tylko pajęczynka i niewielkie spękania? czy pęknięcia w lini prostej od sufitu do posadzki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka