mauryc10
27.05.11, 12:50
Wymieniałem w mieszkaniu ościeżnice i drzwi wewnętrzne. Firma, ktorą zamawialem, przyszła i wszystko wymierzyła. W jednym pokoju ścianka była o grubości 26 cm. Wstawili ościeżnicę nieregulowaną. Wykuli otwór tylko na tą ościeżnicę i ją wstawili. Jak przyjechałem z pracy, ręce mi opadły. po stronie przedpokoju w ogóle tej ościeżnicy nie widać, a murek w której jest ościeżnica rozjeżdża się( tzn. na dole za ościeżnicą jest 15 cm, a na górze 5 mm. A po drugiej stronie na dole kawałek ościeżnicy wystaje, a na górze wystaje murek w wielkosci 8cm) Wszystko to wynikło, że wnęka była po prostu krzywa. Na górze miała prawie 82 cm, a na dole 76 cm. I teraz. Jeżeli Pani, która wymierzała, wiedziała o tej sytuacji i podjęła wstawieniu góry 80. Chłopcy z montażu przyszli i ją wstawili. Niestety, teraz nie wiem co mam robić, rozmawiałem z kierowniczką o tej sytuacji, to mi powiedziała: " z tego mieszkania pałacu nie będzie". Co mam robić? Jeżeli podjęła się temu i było zapłacone czy mogę ubiegać się o zrobieniu i wyrownaniu całego murku? Czy też po prostu wymiany drzwi i ościeżnicy na 70 ? Zdaniem monterów zostało to źle zmierzone i powinna być 70, wtedy było wszystko dobrze i bez kucia. Tym bardziej, że to ścianka jest z żelbetonu.