Dodaj do ulubionych

żegnaj tapeto...

24.05.04, 09:32
przejmuje mieszkanie, w ktorym w dwu pokojach jest tapeta, chcialabym sie jej
pozbyc i pomalowac sciany farba,
podobno sa jakies specyfiki do zdejmowania tapet...
obawiam sie tez tego, co bedzie pod tapeta - moze ktos wie - czego mozna sie
spodziewac i co mozna z tym zrobic (czy np. polozenie gladzi gwarantowane?)
czy ktos z Was juz ma to za soba?
Obserwuj wątek
    • vampi_r Re: żegnaj tapeto... 24.05.04, 10:37
      Nie wiem za wiele o tych środkach do zdejmowania tapet, ale tą przyjemnośc
      miałem jakieś 10 lat temu. Nie obyło sie bez totalnego szpachlowania ścian.
      Z tym ze ja zdejmowałem tapety metodą dosyć prymitywną - zmoczenie ściany i
      skrobanie tapety szpachelką.
      • chaneczka Re: żegnaj tapeto... 24.05.04, 11:26
        dzieki, nie pocieszyles mnie zbytnio ;)
        a moze ktos ma swiezsze dosiwadczenia?
        • vampi_r Re: żegnaj tapeto... 24.05.04, 12:59
          Wątpie raczej, by ktos inny się wypowiedział.
          Chciałbym się mile rozczarować...

          Jeśli jednak nikt więcej ci nie odpisze, to najlepiej będzie jak udasz się do
          jakiegoś baumarketu i popytasz o srodki do usuwania tapet. Nieraz tez w takich
          marketach są tzw. punkty porad (np. w Castoramie). Może tam sie czegos dowiesz
          o tych srodkach.

          Ale na razie czekamy, czy ktoś inny jeszcze ci cos poradzi.....
    • sowizdrza Re: żegnaj tapeto... 24.05.04, 13:54
      ja miałem tapete w jednym pokoju i była na tyle stara
      albo klej był stary, że udało mi sie ją ściągnąć bez żadnych problemów;
      może to była socjalistyczna tapeta i socjalistyczny klej;
      teraz uzupełniłem ubytki w ścianach gipsem ( cekol 45 ) i za jakiś czas
      pomaluje unigruntem; totalne szpachlowanie gładzią gipsową mnie przerażą:(
      niemniej pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z tapetami
      ps z tymi środkami jest bardzo róznie bardxziej chyba działają na sze
      samopoczucie niż na starą niepotrzebną nikomu tapetę
    • chaneczka Re: żegnaj tapeto... 24.05.04, 14:42
      myslalam, ze problem mam mniej rozwiazan...
      na razie jeszcze nie moge sprawdzic, co kryje sie pod tapeta, po prostu probuje
      przygotowac sie psychicznie do remontu, wyglada jednak na to, ze albo
      pojdzie 'gladko' i wystarczy, ze zrobie to, co Sowizdrza,
      albo trzeba bedzie poszukac fachowca od gladzi (samodzielne kladzenie wybilam
      sobie z glowy po przeczytaniu tego i owego na forum).
      W razie czego prosze o namiary (email) na sprawdzona ekipe, ktora przygotuje
      sciany do pomalowania,
      do zrobienia bedzie pokoik i przedpokoj - ok. 55m2 scian.
      Vampir i Sowizdrza - dziekuję Wam za uswiadomienie.
      Pozdrawiam :)
    • Gość: Marynarz Re: żegnaj tapeto... IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 24.05.04, 21:26
      Nie ma lepszego środka do ściągania tapety, jak woda i gąbka. Mokrą gąbką (nie
      za dużo wody, żeby się nie lała z gąbki) przecierać tapetę, poczekać aż
      nasiąknie (wilgoć musi przejść przez tapetę do kleju) i zdzierać ręcznie, albo
      szpachelką. Pasy tapety zwilżać sukcesywnie (nie od razu wszystkie bo nie
      zdążysz zerwać, a wyschną) zrywasz jeden pas, smarujesz wodą następny. Na
      początek można zwilżyć ze trzy pasy. Powodzenia
      • Gość: Maria Re: żegnaj tapeto... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 24.05.04, 23:14
        Chaneczko.Zdejmowanie tapet tradycyjna metoda to bylo dobre 100 lat temu oraz
        w epoce komunizmu.Sa dziesiatki srodkow do zdejmowania tapet. Moj malarz
        posmarowal pedzlem , na ktorym byl ow srodek i w mgnienia oku szybko zeszlo.
        Pod tapeta znalazlam malowidlo wloskie z lat 30-tych. Chcialam go zachowac, ale
        bylo w okropnym stanie tak jak cale sciany.Polozyl wiec playwood, na to dal
        farbe Benjamin Moor i ciagle slysze zachwyty, ze takie piekne sciany.Poniewaz
        bedzie roznica pomiedzy sufitem a playwood, dalam ozdobna listwe ( sciany i
        listwa biale) i pokoj jak nowy.Nie maecz sie z ta gladzia itd.
    • Gość: Dalka Re: żegnaj tapeto... IP: 193.201.167.* 25.05.04, 10:59
      oj współczuję ja właśnie od 2tyd. jestem na etapie zrywania tapet...woda
      szpachelka koszmar, na dodatek w jednym pokoju okazało się że jest farba olejna
      więc cieżko mi to szło. ponoć pomaga szare mydło malarskie, ale osobiście tego
      nie próbowałam, gorąca woda na ścianę odczekać 15 mim powtórzyć znowu i jakoś
      idzie.
      • naprawy Re: żegnaj tapeto... 25.05.04, 12:01
        Gość portalu: Dalka napisał(a):

        > oj współczuję ja właśnie od 2tyd. jestem na etapie zrywania tapet...woda
        > szpachelka koszmar, na dodatek w jednym pokoju okazało się że jest farba
        olejna
        >
        > więc cieżko mi to szło. ponoć pomaga szare mydło malarskie, ale osobiście
        tego
        > nie próbowałam, gorąca woda na ścianę odczekać 15 mim powtórzyć znowu i jakoś
        > idzie.

        dwa tygodnie?
        bo sie guzdrzesz , robić Ci sie nie chce :-)))
    • agnesp76 Re: żegnaj tapeto... 26.05.04, 14:18
      chaneczka napisała:

      > obawiam sie tez tego, co bedzie pod tapeta - moze ktos wie - czego mozna sie
      > spodziewac i co mozna z tym zrobic (czy np. polozenie gladzi gwarantowane?)
      > czy ktos z Was juz ma to za soba?

      jak kupiłam mieszkanie miałam ten problem w przedpokoju - otóż pod tapetą
      (która zeszła bez problemu - za pociągnięciem) były chyba ze dwie inne tapety
      (te już tak łatwo nie schodziły - moczyliśmy i nasiąknięte stawiały mniejszy
      opór), a pod nimi były jeszcze różnokolorowe warstwy lamperii olejnych - tu to
      było pole do popisu - dla szpachelki.
      Potem była gładź i jest ok.
    • chaneczka Re: żegnaj tapeto... 26.05.04, 16:38
      moi mili, dowiedzialam sie od kobiety, ktora sprzedaje mi mieszkanie, ze pod
      tapeta nie ma juz zadnej tapety, ani olejnej farby,
      byc moze uda mi sie zalatwic urzadzenie, ktore zachowuje sie jak parujace
      zelazko - tyle, ze sluzy specjalnie do odklejania tapet,
      podejrzewam, ze pod spodem nie bedzie tragedii...
      mam wiec tylko dwa 'awaryjne' pytanka do Marii -
      1) w razie czego, chcialabym wiedziec czego uzyl malarz do odklejenia tapety
      2) co to jest playwood?
      dzieki wszystkim i pozdrawiam :)
      • Gość: Marynarz Re: żegnaj tapeto... IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.05.04, 21:00
        Płyta plywood ( a nie playwood) jest to sklejka laminowana włóknem szklanym.
      • Gość: Maria Re: żegnaj tapeto... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 27.05.04, 04:21
        1. Tak , pisze sie oczywiscie plywood.
        2. Pytalam malarza, ta plyta ktora sie daje na sciane to nazywa sie drywall-
        czyli jest to plyta scienna (kompozycja gipsowa i cos tam jescze), inaczej
        tzw.sucha sciana ( wymiary np.2,40x 1,20) Montuje sie na tzw 2x4 czyli klocki
        (naogol sosnowe) .Montuje sie na sruby , zwykla wiertarka. Trzeba zrobic
        sendowanie , zeby rowno pasowalo.
        3. W piatek bede w sklepie i zapytam o plyn do tapet, jest tego
        mnostwo .Schodzi blyskawicznie- po prostu moment.
        • krztyna Re: żegnaj tapeto... 28.05.04, 08:19
          A z których lat to budownictwo? U mnie (blok oddany do uzytku w 1976) pod
          tapetą napotkać można piękne farby (klejowe się chyba zwą), które przebijają
          przez prawie każdą położoną na nie warstwą czy to innej farby czy tapety, a
          same nie chcą dać się usunąc. Kolor jest wściekło-różowy...
          Bossssko...
          • chaneczka Re: żegnaj tapeto... 28.05.04, 10:41
            blok jest z lat 60-ych, ale PODOBNO pod tapeta jest to, co na pozostalych -
            pomalowanych normalna emulsja - scianach,
            wiec chyba 'RÓŻE' nie wchodza w gre,
            ale wiem, o czym piszesz, kiedys moi znajomi trafili na pomaranczowa farbe;
            nie dosc, ze sie z nia nameczyli, to jeszcze sie przy tym nawsciekali na siebie
            nawzajem (to niewatpliwie zaleta scian w takich kolorach ;) )
            • naprawy Re: żegnaj tapeto... 28.05.04, 10:51
              chaneczka napisała:

              > blok jest z lat 60-ych, ale PODOBNO pod tapeta jest to, co na pozostalych -
              > pomalowanych normalna emulsja - scianach,
              > wiec chyba 'RÓŻE' nie wchodza w gre,
              > ale wiem, o czym piszesz, kiedys moi znajomi trafili na pomaranczowa farbe;
              > nie dosc, ze sie z nia nameczyli, to jeszcze sie przy tym nawsciekali na
              siebie
              >
              > nawzajem (to niewatpliwie zaleta scian w takich kolorach ;) )


              to z powodu barwników roslinnych stosowanych w tamtych czasach.
              obecnie w składzie farb używane są syntetyczne .
    • Gość: Jarek Re: żegnaj tapeto... IP: 217.153.88.* 28.05.04, 15:39
      To może i ja się dołączę:

      najpierw sprawdź na sucho. Moze się okazać, że tapeta jest mocna a ściana pod
      nią była źle przygotowana i będzie ci odchodzić ładnymi równymi płatami. Jeśli
      nie - zmocz ją tak jak ci tu radzą, ale nie samą woda, a z dodatkiem
      jakiegokolwiek środka do mycia, może być zwykłe mydło nawet - wtedy tapeta o
      wiele szybciej nasiąka. Mokrą (mokrą! a nie pomaczaną, poczekać trzeba aż
      wsiąknie) tapetę ściągasz szpachlą. Warto się zaopatrzyć w specjalne skrobaki
      do tapet, kosztuje kilka zł a nie pokaleczy ściany tak jak szpachla.
      I wreszcie trzecia metoda, ale o tym tylko słyszałem: podobno bardzo ładnie
      odkleja się tapety parowymi przyrządami do czyszczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka