Gość: Anka
IP: 82.139.47.*
05.01.06, 09:56
Moze ktos zna sie na oknach i parapetach i pomoze: oto jak sprawa wyglada:
W lecie (2004) zalozono nam nowe, plastikowe okna (mieszkamy w 25 letnim
bloku). Juz na jesieni tego samego roku przy opadach deszczu, woda zaczela
malymi strumykami leciec pod parapetem, na scianie. Pan od montazu uszczelnil
parapet od zewnatrz silikonem i mielismy spokoj...az do tej jesieni.
- szpara pod parapetem (na zewnatrz okna) w jednym miejscu jest b. duza ok
3cm, dodam ze parapet nie byl zmieniany na nowy (nie bylo takiej potrzeby,
nikt nas nie poinformowal ze parapet jest do kitu)
- Po ponownym uszczelnianiu okna z zewnątrz w zeszlym tygodniu (tym razem
pianka), i przykreceniu parapetu śrubką (zdaje sie w 1 miejscu), znow LEJE
sie po scianie
- jedyne wyjscie zaproponowane przez Wlasciciela firmy montujacej okna jest:
wymiana parapetu: oczywiscie na nasz koszt:160 zl, bo ow Pan nie poczuwa sie
do winy, tzn bledu odwalenia roboty: przez co sciany pod oknem mamy zalane,
pojawil sie grzyb, farba i gipsy zostaly przez nas zerwane coby ta woda
szybciej wysychala
- dodam ze bardzo czesto wietrzymy mieszkanie.
Bardzo prosze o pomoc: co mozna zrobic z tym parapetem: jak uszczelnic go pod
spodem, zeby sie nie lalo???
Dlaczeo mimo zapchania szpary pianka nadal sie leje woda? czy rzeczywiscie
3eba wymienic parapet?
POMOCY.Ania