Dodaj do ulubionych

Szlag mnie trafi

14.05.24, 13:51
Gołębie. Mieszkam w bloku, dookoła pełno chodników, wszystko zasrane!
Sąsiadka z klatki obok wystawia przy każdym drzewie miski z wodą dla ptaków, więc one tu przesiadują, srają, ludzie dokarmiają. Zgłaszane wszędzie.
Dzień w dzień wywalam jej około 20 plastikowych pojemników, ale dziś szlag mnie trafił.
Oprócz tego, że są miski, każda jest zamocowana dookoła drzewa jakąś żyłką, plus poobkladana jakimiś kamieniami.
Weźcie mi doradzcie co mogę zrobić? Administracja osiedla poinformowana, byli u owej Pani, która wciąż ma w d..., że wszystko jest w ptasich gownach.
Strach otworzyć okno, bo parapety całe w go...
Obserwuj wątek
    • komunia23 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 13:57
      Niezły z ciebie potwór. Ja też daję ptakom wodę na balkonie, co więcej, wymieniam, dolewam 2 razy dziennie. I faktycznie, muszę częściej myć balkon, jednak nie jest to jakiś wielki dramat. To ciebie należy zgłosić do dzielnicowego, że niszczysz źródło wody dla zwierząt.
      • zajonc_w Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:05
        Pomieszkaj sobie chwilę w okolicy gołebiej wariatki a zmienisz optykę. Miałam sposobność, co tam się działo - głową mała. Pani na swoim balkonie, zagraconym, tuż obok mojego balkonu, miewała nawet regularnie gołębie gniazda
        • komunia23 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:07
          Może rzeczywiście można przenieść te miski z wodą tam, gdzie nie ma chodników. Musiałabym zdjęcie zobaczyć jak bardzo jest obsr****ny chodnik.
          • zajonc_w Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:15
            Kocham ptaki. Dokarmiam zimą, daję wodę. Wszystko to we własnym ogródku.
            Przez pewien czas miałam sposobność pomieszkać balkon w balkon z dokarmiającą i ... Moje mieszkanie stało się niesprzedawalne/sprzedawalne za grosze. Kupujący wchodzili i mieli różne możliwości: obsranie ptakiem, widok ptasich rodzin z mojego balkonu, ptasi tor przeszkód/ ptasie zasranie chodnika w drodze do samochodu/ w gratisie wejście do jednej z kilkunastu ptasich misek . Dziś mi się to wydaje nawet zabawne, ale wtedy zależało mi na sprzedaży i ni hu hu.
            • iwoniaw Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:25
              Zgadza się - teksty o braku serca dla zwierząt etc. może wrzucac tylko ktoś, kto nie miał wątpliwej przyjemności mieszkać w sąsiedztwie wariatki "karmicielki", więc nie rozumie różnicy między poidłem i karmnikiem w bezpiecznym dla ptakow i otoczenia miejscu, a dwudziestoma miskami i odpadkami rozrzuconymi wszędzie i klimatem slumsu.
              • turbinkamalinka Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 15:55
                Jak mieszkałam w bloku miałam karmicielkę gołebi. Ona strasznie się bulwersowała że są szczury i zapewne to ze smietników. Wpadła na genialny plan że trzeba wymienić kontenery na śmieci na te zamykane to wtedy nie będzie szczórów. Nikt jej nie podpisał i od prawie każdego lokatora usłyszała żeby przestała dokarmiać ptaki w lato a koty karmiła w określonych godzinach i zabierała miski po posiłku. I że nikt jej tego nie podpisze do momentu jak nie przestanie dokarmiać ptactwa.
                Zupełnie nie docierało do niej że karmiąc gołębie i koty daje pożywienie gryzoniom. Sporo czasu jej zajęło przestawienie się ale chyba po miesiącu widać było że daje np jeść kotom rano, po jakiejśc godzinie zabiera miski z resztkami jedzenia, później wieczorem i znowu zabiera. Ptaki przestała dokarmiać pod samymi blokami. Wodę miały owszem ale chociaż żarcia nie dostawały i nie przylatywały całymi zgrajami.
                Ale to babka raczej z takich ugodowych i dających sobie przetłumaczyć że to nie otwarte kotenery były problemem. Fakt że po pół roku szczurów było sporo mniej, wspólnota zrobiła odszczurzanie, jej wszyscy podpisali tę prośbę o zmianę tych śmietników.
              • vivi86 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 18:44
                Najlepsze serce dla zwierząt okazują zwoerzoluby wynajmujące mieszkania z zastrzeżeniem, że żadnych zaierząt. Ale chociaż smutną minkę dodają sad

                😂
                • vivi86 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 18:45
                  Zwierzoluby
                • komunia23 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 18:47
                  A tu masz rację. Nie wynajęłabym mieszkania ludziom ze zwierzętami, bo ludzie generalnie nie szanują czyjejś własności. A na swoim balkonie mogę postawić nawet 30 misek z wodą.
            • vivi86 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 18:41
              Bo to przeraźliwie cuchnie. Zwłaszcza po deszczu. Wrażenia zapachowego po wjechaniu rowerem do gołę iego lasu nie zapomnie do końca życia. Spieprzalam tak, że na minimum olimpijskie by wystarczyło.
          • xxxeeez Re: Szlag mnie trafi 15.05.24, 14:23
            Zrobię Ci zdjęcie i jutro wstawię. Napawaj się.
      • alex_vause35 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 15:36
        Moja mama miała taką sąsiadkę, która wystawiała ptaszkom także swoje resztki z obiadu, balkony nad jej balkonem do któregoś piętra były mega obsr.ane. Śmierdziało tym jedzeniem. Z kolei baba goniła koty, bo jej sikały w kwiatki.
        Można jakąś wodę, karmniki, coś, ale tak, żeby to nie szkodziło ludziom.
      • koronka2012 Re: Szlag mnie trafi 15.05.24, 20:50
        Dusiłabym gołymi rękami takie pikające serduszka które powodują to że te parszywe latające szczury gruchają pod oknami od 5 rano. Zarówno same gołębie jak i pomagacie wzbudzają we mnie mordercze instynkty
    • balladyna Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:05
      Przypomniał mi się ten burmistrz skądś tam, który chciał usuwać ptaki z parku miejskiego. Jakaś rodzina może?
    • ichi51e Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:06
      Odkąd mm kota i osiatkowanie balkon problem mnie nie dotyczy
    • jammer1974 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:09
      Pociesze cie. Czy sie je dokarmia czy nie to i tak pozostaja.
    • hrasier_2 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:09
      U mnie są takie aktywistki. Dwie siostry, wyrzucają z koszy na śmieci chleb. Patrolują trzy śmietniki w okolicy. Do tego ziarno. A woda pod każdym krzakiem. Nic ci pomoże zgłoszenie. Są wywieszki. Trzeba żyć z tym. Gołębie nie mają naturalnych wrogów. To stadko jest pokaźne. Kiedyś był lis i kuna. Ale rozjechane przez samochody.
      • snajper55 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 18:55
        hrasier_2 napisał:

        > Gołębie nie mają naturalnych wrogów.

        Mają. To koty, wrony, sroki, kruki, kawki... No i ludzie.

        S.
    • konsternacjax Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 14:24
      Mieszkam na ogromnym blokowisku i żadne ptaki mi nie przeszkadzają, przykre jest Twoje podejście do natury.
    • abria Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 15:16
      zacznij hodować sokoły na balkonie, chociaż ryzykujesz, że milosnicy golębi (pokroju tej sasiadki lub komunia23) je otrują
      • kocynder Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 16:02
        Rozważyłabym. Jako że nie mieszkam w Lublinie - sokoły miałyby szansę... Z tym, że to cwane bestie i SAME sobie wybierają miejsca na gniazdowanie...
        • xxxeeez Re: Szlag mnie trafi 15.05.24, 14:25
          Ooooo ja właśnie z Lublina, osranego 🔥
    • palczak.madagaskarski Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 15:50
      Z tego co piszesz, bardziej upatrywałabym problemu w tych "ludziach", co dokarmiają, niż w sąsiadce wystawiającej wodę.
      • homohominilupus Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 16:05
        No.
        Woda dla ptaków to nie problem i fajnie, że ludzie wystawiają. Ale żarcie to już co innego. I nie wierzę, że ktoś kto miał kiedykolwiek golebie na parapecie czy balkonie będzie bronił biednych ptaszków i twierdził że sprzątanie ich syfu to 'żaden dramat'.

        Golebie są ok byle nie u mnie na oknie.
    • berdebul Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 16:08
      Woda to życie. Tez wystawiam - dla ptaków, jeży i innej drobnicy, która ma ciężko. 🤷‍♀️
    • demono2004 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 16:08
      Powinnaś się leczyć.
    • mabel_mora Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 16:40
      Zimą pewna starsza pani trafiła do szpitala i jakimś cudem, chyba wg. "zasady sześciu stopni oddalenia" znalazła kontakt do mnie i poprosiła abym do czasu jej powrotu dokarmiała gołębie
      (nie były to, delikatnie mówiać moje ulubione ptaki) w pewnym sekretnym miejscu, a najpierw odebrała od jej męża (90+) worek zboża i przez 2 tyg. codziennie rano przed pracą zatrzymywałam się tam i one już czekały, czy padał deszcz czy śnieg ONE CZEKAŁY, rozryczałam się tam któregoś ranka, nie umiem już nielubić jakiś zwierząt
      • raczek47 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 18:58
        Ja każdego wieczoru wlewam do dwóch misek wodę i kocią karmę na talerzyk. Karmy rano nie ma,w nocy zjadają ją koty/jeże,wody o tej porze,kiedy to piszę też już nie ma z dwóch pełnych misek.Wszystkie stworzenia potrzebują jeść i pić i uważam że ludzie to najbardziej podły sort żywych stworzen-zabierają innym gatunkom ich miejsce zamieszkania i żałują nawet podzielenia się miską wody.Te wasze blokowiska powstały na terenach,gdzie były kiedyś lasy i pola,miejsce zamieszkania tysięcy istot i uzurpujecie sobie większe prawo do komfortowego życia niż zwierzęta,które stamtąd wygnaliscie.
        • kocynder Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 19:08
          Jeśli nie robisz tego na balkonie, chodniku, parkingu - to super. Też zimą dokarmiam ptaki, latem wystawiam wodę. Ale w miejscu oddalonym od ludzi. Tak, w tym celu trzeba ruszyć tyłek i kawałek przejść. Ale nie wywołuje to ptasiej wojny.
          Miałam taką sąsiadkę, karmiła wysypując na balkon pokruszony chleb. Nie docierało do baby, że chleb ptakom szkodzi, że obsrywają sąsiednie balkony i suszące się na nich pranie... Tak, większość sąsiadów z klatki napisała na panią "donos" do administracji i do pani dotarło, jak na jej koszt czyszczono daszek klatki schodowej. Miałaś kiedyś przyjemność zbierania zielonego guano z ulubionej białej bluzki?
          • raczek47 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 19:15
            kocynder napisała:

            > Jeśli nie robisz tego na balkonie, chodniku, parkingu - to super. Też zimą doka
            > rmiam ptaki, latem wystawiam wodę. Ale w miejscu oddalonym od ludzi. Tak, w tym
            > celu trzeba ruszyć tyłek i kawałek przejść. Ale nie wywołuje to ptasiej wojny.
            > Miałam taką sąsiadkę, karmiła wysypując na balkon pokruszony chleb. Nie dociera
            > ło do baby, że chleb ptakom szkodzi, że obsrywają sąsiednie balkony i suszące s
            > ię na nich pranie... Tak, większość sąsiadów z klatki napisała na panią "donos"
            > do administracji i do pani dotarło, jak na jej koszt czyszczono daszek klatki
            > schodowej. Miałaś kiedyś przyjemność zbierania zielonego guano z ulubionej biał
            > ej bluzki?

            Guanem parę razy dostałam z nieba,nie powiem 🙂a dopajam i dokarmiam na trawniku,nie chodniku Wieczorem ,więc ptaki tego nie jedzą chociaż wodę w dzień,jak zostaje z nocy piją.
            >
        • bei Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 19:52
          Nie można karmić jeży kocią karmą! Weterynarze o tym mówią. Jeżom można wystawić pokrojone mięso, ale naprawdę, wystarczy im woda
          • raczek47 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 21:30
            No nie wiem...aż przejrzałam internet i tak na 100 procent nikt tego nie potwierdza.Tu facet fajnie pisze
            zwierzakinadpotokiem.pl/co-jedza-jeze/
            I pisze ze kocia karma może być.
          • babcia47 Re: Szlag mnie trafi 15.05.24, 17:26
            bei napisała:

            > Nie można karmić jeży kocią karmą! Weterynarze o tym mówią. Jeżom można wystawi
            > ć pokrojone mięso, ale naprawdę, wystarczy im woda
            Jeze te zalecenia mają głęboko... Widzialam jak w nocy dobierały się do misek wystawionych dla kotów a nawet do psich misek z suchą karmą. Fakt, kochają siekaną wołowinkę, lubią tez o dziwo mleko ktore chłopcze głośno i ze smakiem ale gdy głodne zjedzą wszystko co jadalne, szczegolnie jesienią gdy nabierają ciałka przed zimowaniem . Ja częstowałam takie zabiedzone, poniżej 0,5 kg ktore by nie mialy szans przetrwać zimy. W desperacji wchodziły na ludzkie tereny by szukać żarcia, jednego przyniósł mi pies i rzucił pod nogi, po ciemku myślałam że to sflaczala pilka.. szkody nie odniósł, posiłek przyjął z wdzięcznością i chciał się zainstalować za grzejnikiem ale poszedł na łąkę i byl jakis czas jeszcze dokarmiany
      • raczek47 Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 19:10
        "Moje " jeże około 22 już czekają przy talerzyku. Każdego wieczoru 2-3 kulki pofukujace.Wczesniej ich nie ma,zawsze wyłażą w okolicach mojego zejścia z jedzeniem i wodą. A jeden tak ostatnio śmiesznie biegł pod murkiem,gdy zobaczył(chyba) że ja już jestem i dwa inne czekają,tak się spieszył żeby dla niego starczylo🙂
        • kocynder Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 19:33
          Bo zwierzęta są mądre jak zaraza. Ja mam "tresowanego" kowalika. Gdzieś blisko musi mieć gniazdo, z ziaren najbardziej lubi słonecznik. Nie tylko przylatuje w "umówione" miejsce, ale jeszcze potrafi na mnie "pokrzykiwać" jak za bardzo się guzdrzę z wystawianiem mu wody i sypnięciem ziarenek. smile
      • majenkirr Re: Szlag mnie trafi 15.05.24, 17:10
        🥺🥰
    • mamaafg Re: Szlag mnie trafi 14.05.24, 20:14
      Ja bym wciaz zglaszala. Najlepiej z sasiadami. Im wiecej zgloszen tym lepiej. Zawracalabym tylek administracji osiedla nawet codziennie. Robila zdjecia i wysylala. W koncu straca do glupiej baby cierpliwosc i podejma jakies kroki.
    • imponderabilia20 Re: Szlag mnie trafi 15.05.24, 16:43
      U mnie też jest taka babcia - wysypuje mnostwo chleba na trawnik koło śmietnika, czasem nawet na chodnik jak krzywo jej się sypnie. Nie muszę mówić, że taki rozmokniety czy podeptany chleb wygląda obrzydliwie. Ale nie mogę jej jak dotąd namierzyć i dopaść bo nie mieszka w moim bloku. Kartki o szczurach nie pomagają. No chleb nie może się zmarnować....
    • ykke Re: Szlag mnie trafi 15.05.24, 18:15
      Wywalając miski niszczysz czyjąś własność. Nie jestem za dokarmianim ptakow w ciepłych miesiącach, ale wodą powinna być dostępna dla kazdej istoty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka