fredzia123
30.03.06, 20:58
Witam,
Może jest wśród Państwa ktoś, kto mógłby mi doradzić?
Nie chcę się rozpisywać, bo sytuuacja jest dość skomplikowana, zapytam więc w telegraficznym skrócie:
Jest działka, na niej drewniany dom. Staram się właśnie o WZ (na miejsce już stojącego domu postawiony będzie nowy) i tu problem, bo po WZ wiadomo-projekt i pozwolenie na budowę, a w tym wypadku to nie takie proste. I tu moje pytania:
1.Czy dostanę pozolenie na budowę domu na tej działce? Czy może najpierw muszę załatwić pozolenie na wyburzenia a potem dopiero będę mogła się starać o pozwolenie na budowę? (czyli czy są to dwa poniekąd niezależne dokumenty, czy raczej pozwolenie na budowę UZALEŻNIONE JEST OD POZWOLENIA NA ROZBIÓRKĘ?)
2.Co mi grozi za samowolne wyburzenie starego, drewnianego domku (nie jest w rejestrze zabytków)? Krótko mówiąc za "samowolę rozbiórkową"?
Sytuacja jest o tyle tragiczna (a właściwie tragikomiczna), że ten dom jest naprawdę w złym stanie i jakbym miała czas, żeby poczekać z 5 lat, to pewnie by sam zaczął się rozpadać...Na razie jednak stoi i jeszcze nie wygląda na totalnie walącą się ruderę.
I co mam zrobić?
ps. uprzedzam pytanie które może się pojawić: nie ma możliwości przebudowy domu. Musi być całkowita "kasacja" i budowa od zera.
Z góry dziękuję za podpowiedzi.