olunc
24.01.03, 08:40
Wczoraj pan cykliniarz wycyklinowal w moim mieszkaniu stara debowa podloge i
wyglada teraz pieknie i swiezo, choc moze tu i owdzie szpary i takie tam.
Chce ja wykonczyc woskiem, ale ww. p. Edzio jest zagorzalym przeciwnikiem
tego rozwiazania - ze to nie chroni nalezycie drewna, ze nietrwale.
Mowi tez, ze jesli juz sie upre na wosk, to lepiej nie zaszpachlowywac
nierownosci, bo szpachle predzej czy pozniej wylezie.
Szpary nie sa jakies straszne - mysle tez, ze latem, kiedy w mieszkaniu
powietrze bedzie bardziej wilgotne, te szpary moze w ogole znikna - ktos cos
tu kiedys pisal o takim zjawisku.
Lakier, owszem trwaly, jakos nie trafia mi do przekonania, tak zupelnie samo,
jak meble wykanczane na wysoki polysk. Ale moze zle cos mysle. Co radzicie?
Aha, chce miec psa i boje sie, ze pazurami moglby ew. lakier porysowac, a
wosk latwiej jest miejscowo odnowic.
Pozdrawiam,
O.