Gość: agalat
IP: 212.182.40.*
13.12.06, 10:48
W czerwcu odebrałam nowe mieszkanie. Wylewki na podlogach były robione na
przełomie marca i kwietnia. Parkiet grabowy o wilgotności ok. 6% został
położony na przełomie bardzo goracego tegorocznego lipca i sierpnia przy
wilgotności podłoża 1,3%. Podczas pierwszego (z trzech) lakierowania wodnym
lakierem (ponoć dobrym) parkiet lekko podniósl się brzegami (wyłódeczkował).
Parkieciarz zaleciła odczekanie kilku dni przed drugim lakierowaniem, aby nie
wprowadzać dodatkowej wilgoci. Zastosowalismy się do jego zaleceń (przecież to
on jest fachowcem). Poniewaz musielismy się bardzo szybko wprowadzić,
wymęczeni wykańczaniem mieszkanie, nie przykładalismy zbyt wielkiej wagi do
tego, że parkiet nie wrócił do idealnej równości i gładkości. Obecnie
strasznie mi to zaczyna przeszkadzać. Tym bardziej że parkiet nie kosztował
wcale mało. Zadzwoniłam do firmy, która sprzedała mi parkiet i poleciła
parkieciarza, ale tam uslyszałam, że mam odczekac sezon a potem NA WłASNY
KOSZT SCYKLINOWAć I POLAKIEROWAC PARKIET. Szczerze mówiąc nie bardo wim co mam
robić. Uważam, że fachowiec popełnił błąd w sztuce nieodradzając mi, być może,
parkietu grabowego (ponoć bardzo higroskopijnego) i lakierując wodnym lakierem
(polecanym zreszta przez firmę w której kupiłam parkiet). Teraz Firma
twierdzi, że mury bloku podczas sezonu grzewczego "oddaja wodę" i mój parkiet
ją chłonie dlatego łódeczkuje;O, a pozatym pode mna nie mieszka jeszcze sasiad
dlatego parkiet tez może łódeczkować. Kto ma rację ja domagając się
poprawienia podlaogi na ich koszt, czy oni mówiąc ,że to jest nowy blok i
wszystko może się zdarzyć? Tylko czemu nikt wczesniej mi nie powiedział, że
układanie parkietu w nowycm bloku to duże ryzyko i wobec trego dlaczego
parkieciarz podjął się tej pracy (domyslam się że chodziło o pieniadze. Prosze
o radę: domagać się poprawienia czy przyjąć wresje "oddawania" wody przez mury??