Dodaj do ulubionych

UWAGA- NIEUCZCIWY KONTRACHENT !!!

IP: 208.163.105.* 22.08.03, 16:32
Kochani, jezeli cenicie sobie rzetelnosc, poszanowanie waszego czasu i przede
wszystkim dotrzymywanie terminow, to strzezcie sie jak ognie salonu z
kafelkami VENIS. Mieszcza sie w TTW Opex i na Bartyckiej. Kafeli maja drogie,
bo srednio 100zł/m2 i jak mialam sie okazje przekonac nie idzie ona na rowni
z jakoscia obslugi. Moim glownym zarzutem jest nie dotrzymywanie terminow i
co wiecej mydlenie oczu klientowi szybkimi terinami realizacji, przy czym z
gory wiedza ze owych terminow nie dotrzymaja. W moim przypadku kafelki byly
zamowione na 20-08 z ewentualnym poslizgiem do 22-08. Przy wyjsciu otrzymalam
zapewnienie, ze jezeli termin dostawy bedzie przesuniety to NAPEWNO
poinformuja mnie telefonicznie. Zamowilam ekipe pare dni wczesniej aby zdazyc
jeszcze z hydraulika i 19-08 postanowilam sie upewnic czy aby 20-08 moge
stawic sie po plytki. Uslyszalam ze niestety ale kafelki beda dopiero 25-08.
Obecnie place za 5 dni ekipie ktora nic nie robi, za wynajete mieszkanie, a
Salon Venis nie widzi powodu, dla ktorego oczekuje jakiejs rekompensaty. Ma
moja propozycje za kazdy dzien zwloki liczac od 25-08 bede otrzymywac od nic
rabat w wysokosi 1%, otzymalam odpowiedz, ze czegos takiego u nich w firmie
sie nie stosuje.
Acha, i jeszcze najlepsze. Przed momentem moj maz zadzwonil potwierdzic dzien
odbioru 25-08 i powiedziano mu, lepiej zeby przyszedl 26-08, bo 25-08
jeszcze ich nie bedzie.
Dla mnie jest poprosu oszustwo i naciagactwo. Gdybym od poczatku wiedziala o
terminie 26-08 to napewno na owe plytki by sie nie zdecydowala, ale tak.......
W odpowiedzi na moje pretensje uslyszalam, ze przeciez w kazdej chwili moge z
kafelek zrezygnowac.
Czy tak traktuje sie kienta?

pozdrawiam i nikomu nie zycze kontaku z salonem VENIS
Obserwuj wątek
    • Gość: egi Re: UWAGA- NIEUCZCIWY KONTRACHENT !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 16:58
      O dzieki. istotna informacja dla mnie, bo moj developer z nimi kooperuje.
      • Gość: Dosia Re: UWAGA- NIEUCZCIWY KONTRACHENT !!! IP: 195.217.253.* 22.08.03, 17:48
        Ja przestrzegam przed firma z bartyckiej Alinar. Maly sklepik prowadzony przez
        starsze malzenstwo. RObia taka lache, ze az sie wierzyc nie chce, ze w
        dzisiejszych czasach takie zachowanie jest mozliwe.

        Kiedy przy odbiorze kafelkow upieralam sie, zeby je porzadnie obejrzec Pan sie
        na mnie obrazil i powiedzial, ze robie fochy! Wyjal ostentacyjnie jedna plytke,
        stwierdzil, ze jest dobra i podsumowal, ze na pewno wszystkie takie sa, bo
        jakie niby maja byc!

        Po dwoch tygodniach, kiedy kafelkarz zabral sie do ukladania okazalo sie, ze
        owszem, plytka z tego kartonu byla dobra. W pozostalych kartonach byla
        katastrofa. W sumie 4 metry plytek na 10 (40%!!!) bylo ZARDZEWIALYCH.

        Dzis bylismy reklamowac. Starsza Pani omal nie podrapala ze zlosci mojego
        chlopaka, ktory probowal jej wytlumaczyc, ze to ona jako sprzedawca odpowiada
        za jakosc sprzedanych nam plytek. Pani bowiem twierdzila, ze owszem reklamacje
        nam uwzglednia jak Wlosi im uwzglednia...! Zaproponowalismy, ze owszem mozemy
        poczekac nawet rok, jezeli za ten rok Pani bedzie placila nam czynsz w
        wynajmowanym mieszkaniu. Zaczela krzyczec jaka to mlodziez teraz straszna, bo
        wyciaga lapy po wszystko i ze chcemy ja z torbami puscic, ze jej nie obchodzi
        to, ze robota stanela, i nie przyjmowala do wiadomosci faktu, ze dopoki plytki
        nie beda lezaly, to nie mozemy zaczac parkietowania, malowania.

        Ludzie w ogole nie rozumieja tego, ze taki przestoj kosztuje! Trzeba mieszkac w
        wynajetym mieszkaniu (prawie 2 tys. miesiecznie), trzeba sie urywac z pracy i
        jezdzic taksowkami, zeby reklamowac plytki i je potem obierac, trzeba kazac
        ekipie jezdzic dwa razy, trzeba reorganizowac wszystko, trzeba sie wreszcie
        nadenerwowac. A przeciez ja mam prawo oczekiwac, ze to co kupuje jest w
        porzadku i to sprzedawca powinien nalegac na to, zeby plytki sprawdzic. Mamy
        wrazenie, ze chcieli nam po prostu powciskac te plytki, liczac na to, ze bedzie
        ich na tyle duzo, ze olejemy sprawe. Niestety od samego poczatku plytki byly na
        styk.

        A najlepsze jest to, ze Pani stwierdzila, ze najlepszym sposobem wywabienia
        rdzy jest... polanie plytek bielinka :))))

        Przestrzegam!

        na marginesie, w dalszym ciagu poszukuje ok. 4 metrow bialej glazury Brennero,
        Gesso Silver. Moze komus z Was zostala po remoncie ww. glazura?
        • once1 Re: UWAGA- NIEUCZCIWY KONTRACHENT !!! 22.08.03, 18:37
          wyrazy współczucia - trafiłas na "prawdziwych handlowców"
          pozdr
    • Gość: Dosia Co ja mam zrobic? IP: 195.217.253.* 25.08.03, 12:35
      Wlasnie zadzwonil do mnie wlasciciel wyzej wymienionej firmy i powiedzial, ze
      nie uwzgledni nam reklamacji i ze jest gotow nam udowodnic, ze to my
      zapaskudzilismy plytki rdza.

      Mamy mu zaplacic za nastepna partie, bo inaczej nam nic nie przywiezie (a
      lazienka stoi...). Powiedzial, ze jak Wlosi uwglednia jemu reklamacje to on nam
      odda pieniadze.

      No i co ja mam zrobic? Czy to ja mam mu udowadniac, ze to jego wina, czy to on
      mi musi uwzlednic reklamacje, chyba, ze udowodni moja wine?
      • Gość: Asia Re: Co ja mam zrobic? IP: *.chello.pl 25.08.03, 12:44
        Witaj!
        Moim zdaniem powinnas pojechac do Federacji Konsumentow i spytac co masz w
        takiej sytuacji zrobic. Przeciez oni sa wlasnie do takich spraw.
        A moze byly juz skargi na ten sklep?

        Zycze powodzenia!
        • Gość: Dosia Re: Co ja mam zrobic? IP: 195.217.253.* 25.08.03, 13:10
          Moj chlopak jest radca prawnym wiec wiemy jakie mamy srodki prawne, tyle, ze
          temu dziadowi sie wydaje, ze jest ponad prawem. Ze jak zglaszamy mu reklamacje,
          to on ot tak ma prawo powiedziec, ze on jej nie uznaje, bo to nasza wina - a
          przeciez powinien wtedy uzasadnic odmowe przyjecia reklamacji. Tymczasem
          jednego dnia plytki przyjal, a drugiego dnia powiedzial, ze to nasza wina. Po
          drugie to on jest sprzedawca, a nie jacys Wlosi, i ja nie mam obowiazku czekac,
          az wlosi jemu uwzlgenia reklamacje, to wtedy on mi uwzgledni. Przeciez to pol
          roku czekania, a mieszkanie czeka...

          On po prostu nie przyjmuje do wiadomosci, ze istnieje prawo regulujace takie
          rzeczy. A ja chce te plytki - nie mam czasu wojowac z nim kiedy lazienka stoi.
          A przeciez nie pojde do sadu o 4 metry glazury :((((

          Prawo prawem, ale rzeczywistosc rzeczywistoscia. Serdecznie odradzam Wam tego
          dziada - mocne slowo, ale jestem na maksa wkurzona.
          • Gość: łans Re: Co ja mam zrobic? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 14:46
            Przede wszystkim facet nie może odmówic przyjecia reklamacji. Reklamacje
            składasz na pismie i czy sprzedawca chce czy nie musi ja przyjąć . Reklamacje
            adresujesz do sklepu w którym kupiłas towar i nie musi cie interesowac gdzie i
            u kogo sprzedawca się zaopatruje.
            Sprzedawca ma 14 dni na rozpatrzenie i udzielenie ci informacji o rozpatrzeniu
            reklamacji . Jeśli tego nie zrobi bierze na siebie odpowiedzialnośc . Także
            nie półroku tylko 14 dni . On musi się w tym czasie porozumiec z dostawcą i
            wygzekwowac od niego rozpatrzenie reklamacji ale to już nie twoja sprawa .
            Reklamacje napisz dobrze – tzn w miarę szczegółowo opisz cała sytuację .A z
            drugiej strony to cóz to za firemka która tak się broni przed reklamacja 4 m
            glazury . Smieszni sa po prostu. !

            pozdr
            • Gość: Dosia Re: Co ja mam zrobic? IP: 195.217.253.* 25.08.03, 16:15
              Bardzo serdecznie dziekuje. Wlasnie pisze do nich pismo, z Ustawa o sprzedazy
              konsumenckiej w dloni :) To wszystko tak pieknie wyglada na pismie, ale
              przeciez nie bede sie z facetem sadzila o 300 zl :)

              Glupie 4 metry glazury, tylko, ze wlasnie tyle mi brakuje zeby dokonczyc
              lazienke :( Najgorsze to to, ze nie moge tej glazury kupic nigdzie indziej
              tylko musze czekac, az on mi ja przywiezie.

              Masz racje, facet sie kloci o te 4 metry jakby to nie wiem co bylo. Taka firma
              to zadna firma, dziwi mnie tylko, ze ciagle tacy ludzie jeszcze funkcjonuja!
          • zaholec Re: Co ja mam zrobic? A powinnaś 27.08.03, 07:24
            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            > A przeciez nie pojde do sadu o 4 metry glazury :((((
            >
            > Prawo prawem, ale rzeczywistosc rzeczywistoscia. Serdecznie odradzam Wam tego
            > dziada - mocne slowo, ale jestem na maksa wkurzona.

            Witam, a właśnie, że powinnaś podać dziada do sądu. Właśnie na to liczy, że
            nikt nie ma czasu ani ochoty się sądzić. Może wystarczy mu list od adwokata,
            który go pouczy o stanie prawnym i przedstawi ewentualne konsekwencje jego
            dotychczasowego zachowania? Może dziad na prawdę nie zdaje sobie sprawy, że
            komuna się skończyła i sądy działają ?? :)))
            • Gość: Dosia Re: Co ja mam zrobic? A powinnaś IP: 195.217.253.* 27.08.03, 10:39
              Dostal pismo ze wszystkimi mozliwymi prawnymi straszakami. Mam nadzieje, ze to
              cos poradzi.

              Problem w tym, ze owszem moge sie sadzic z facetem i 10 lat, tyle tylko, ze
              potrzebuje nowej glazury na wczoraj ;)
    • Gość: agami Re: UWAGA- NIEUCZCIWY KONTRACHENT !!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 16:34
      To ja się też dołączę. Na ulicy Radzymińskiej, niedaleko OBI, jak się jedzie w
      stronę Marek to po prawej stronie jest taka mini Bartycka. Kilka, może
      kilkanaście sklepików, duży szyld panele. Vis a vis wjazdu sklep z kafelkami
      Wizyta wyglądała tak: wybraliśmy kafelki zielone, chcieliśmy kupić brązowe z
      tej samej serii. Nie ma - ok. Prosimy panią o jedną płytkę, żeby dobrać do niej
      pozostałe - nie ma. Idziemy płacić i zaczyna się cyrk. Cena z ekspozycji nie
      zgadza się z komputerem. Pani po 5 minutach przekonywań zgadza się sprzedać 7
      metrów złotówkę taniej na metrze. Godzina dostawy - pani nie wie, bo kierowcę
      pokręciło. Na nasze pytanie, czy kierowca zadzwoni rano, żeby się umówić - nie,
      nie zadzwoni "bedzie po południu". Ja już się gotuję, a tu pani krzyczy, że
      musi do zeszytu wpisać dane do faktury. My na to, że fakturę odbierzemy w ciągu
      7 dni. Pani podnosząc głos twierdzi, że tak nie można, faktura będzie jutro
      albo wcale. Prawo jej nie interesuje, bo ją już ktoś okradł z pieniędzy i ona
      musi wystawić fakturę. A jak chcemy mieć ulgę to musimy mieć własność...

      Zabraliśmy zaliczkę i wyszliśmy

      Nikomu nie życzę takiego spotkania z królową polskiego handlu, ale niestety
      zdarzają się. Jeszcze w marketach budowlanych można coś wywalczyć, pójść do
      kierownika, narobić szumu. Można też oddać niewykorzystane materiały, nawet
      jeżeli są to 3 płytki. Wolę bardziej kameralne sytuacje, ale ekipę zaopatruję w
      Castoramie.
    • Gość: Ela Re: UWAGA- NIEUCZCIWY KONTRACHENT !!! IP: 208.163.105.* 26.08.03, 16:34
      Kochani, mojej fantactycznej przygody z salonem VENIS ciag dalszy. Poprzednim
      razem napisalam, ze OSTATECZNY termin odbioru kafelek jest przewidziany na 25-
      08, ale tak naprawde 26-08. Otoz moi drodzy NIE. Dzisiaj tj.26-08 oczywiscie
      ich nie ma. Rozmawialam wlasnie z Panem Dyrektorem do spraw sprzedazy i
      poinformowal mnie ze kafelki beda jak dobrze pojdzie na czwartek tj, 28-08, ale
      znajac rzetelnosc firmy pewnie na piatek. Pan Dyrektor oczywiscie nie widzial
      powodu ale ktorego poniniem mi cokolwiek rekompensowac :) Ubaw po pachy :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka