meg-ann
02.02.09, 11:57
Witam,
mieszkam w domu drewnianym z lat 58-60, zbudowanym z
elementów "mikołajki" - panele drewniane ocieplone wewnątrz trzciną.
Na jesieni ub roku współwłaściciel mieszkający na strychu , po cichu
i bez zgody innych wybił w dachu otwór, wstawił tam rurę /chyba od
piecyka kuchennego/, ale nie zabezpieczył takim "kołnierzem" od
strony dachówki bitumicznej. Skutkiem tego, pod dachówkę dostała się
woda z deszczu lub śniegu i w ścianie kuchni pojawiła się pleśń,
zaciek jest wyrażnie od góry, obejmuje już cały dół ściany do
wysokości 25 cm...
Na współwłaściciela nie ma "bata", robi co chce - ale mnie sąsiad
uprzedził,że jak pleśń wejdzie w trzcinę, to dom trzeba będzie
rozebrać...Czy da się to jakoś zabezpieczyć lub odgrzybić?
Mam zdjęcia, ale nie wiem, jak je tu wkleić...
O wejściu na dach nie ma mowy, współwłaściciel nikogo nie wpuszcza
na górę, gdzie jest wejście na dach. Rura od tego pieca/kuchni jest
uszczelniona z dachem tylko czymś, co wygląda jak silikon...
Proszę o pomoc, może ktoś doradzi, co robić - jestem sama z 2-ką
dzieci, nie chcę stracić dachu nad głową :(
Pozdr