Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    widziałem SUPER ogłoszenie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 16:44
    Witam, byłem dzisiaj w pośredniaku, jestem bezrobotny od 3 miesięcy i musze
    podpisywać listę.

    Po podpisaniu poszedłem przejrzeć tablice z ogłoszeniami. Zobaczyłem jedno
    które było bliskie moim kwalifikacjom :

    Specjalista od funduszy unijnych

    Wymagania:
    -studnia wyższe
    -mile widziane studia podyplomowe z zakresu pozyskiwania środków unijnych
    -przynajmnie 2-letnie doświadczenie w tematyce
    -prawo jazdy kategorii B

    Wynagrodzenie - 1276 zł............nie, nie żart.....BRUTTO !!!


    Stanąłem jak wryty!!! Czy już ktoś oszalał !!! już w Tesco na kasie więcej
    płacą. A tu szukają asa za takie pieniądze. Spełniam część z tych wymagań ale
    za takie pieniądze ??? Przecież to jakiś ponury żart. Ogłoszenie dotyczy
    Zielonej Góry.

    A póżniej mówią, że robota jest tylko lenie i wałkonie siedzą przed TV i
    oglądają seriale. Całkiem szczerze to chyba bym te seriale wolał a jak by mi
    już głód w oczy zajrzał to poszedłbym do Tesco albo zbierać puszki, mniej by
    to mnie upokarzało niż robota w tym na czym się znam a za taką stawkę.

    Równie dobrze mogliby napisać:

    Wynagrodzenie: paczka żywnościowa 4 razy w tygodniu. W składzie: chleb,
    makaron, ryż, olej roślinny, 3 konserwy typu mielonka, słodycze typu
    herbatniki, paczka papierosów- męskie
    Obserwuj wątek
      • Gość: emilla111 Re: widziałem SUPER ogłoszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 17:24
        Naprawdę żenujące zarobki proponują, absolutnie nieadekwatne do wykształcenia.
        Niech się gonią.
        • Gość: qwer Re: widziałem SUPER ogłoszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 18:25
          Przecież to chore, gdyby mi coś takiego zaproponpwali w cztery oczy to nie wiem
          jak bym zareagował...śmiał się, wkurzył???

          Tyle jest warty w Polsce człowiek wykształcony, było trzeba iść do budowlanki a
          nie w licea i studia. Pogłębia to tylko frustracje człowieka
      • Gość: kamil Re: widziałem SUPER ogłoszenie IP: *.mlyniec.gda.pl 18.11.09, 20:37
        tez jestem bez pracy ale juz 8 mc - mieszkam w trojmiescie - zajmuje sie
        finansami i tez bylem na rozmowie z pup w biurze ktore zajmuje sie pozyskiwanie
        srodkow z ue - praca jako analityk - potrzebna spora wiedza i duza
        odpowiedzialnosc, terminowosc itd - praca fajna ale bylo jedno "ale" po krotkich
        negocjacjach wynagrodzenie wynioslo 1500 netto - i odpuscilem bo takie pieniadze
        dostaja na kasie w biedronce a nie na stanowisku z takim zakresem obowiazkow -
        niby branza perspektywiczna ale pensje dziadowskie... bez sensu ;-\
        • Gość: qwer Re: widziałem SUPER ogłoszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 21:07
          Racje masz Kamil. Ja również mam pojęcie o funduszach unijnych ale za minimalną
          krajową pracować nie zamierzam na takim stanowisku.

          Co oni sobie w ogóle myślą???? że ktoś po studiach, po dyplomówce (tej akurat
          nie mam) i do dwóch latach doświadczenia w branży pójdzie pisać projekty czy je
          realizować za takie pieniądze !!!??? ja jakiejś góry kasy się nie spodziewam i
          chyba mam realne wymagania (2 ty na rękę). Jak już mnie przyciśnie to wole pójść
          do marketu albo w jakieś tego typu miejsce.

          Jak sie można poczuć jak się widzi, że tyle jest warta wiedza z tego zakresu ????
      • Gość: Maggie Re: widziałem SUPER ogłoszenie IP: *.xdsl.centertel.pl 18.11.09, 22:16
        Już od dłuższego czasu obserwuję "zarobki", jakie są proponowane
        bezrobotnym w UP. Wydaje mi się, że "pracodawcy" całkowicie
        świadomie i perfidnie proponują tak niskie stawki, w myśl zasady, że
        zawsze znajdzie się jakiś zdesperowany, zaszczuty i ogłupiały
        bezrobotny, który zdecyduje się na te żenujące warunki. Coraz
        częściej szlak mnie trafia, kiedy widzę, co się wyprawia.

        Druga sprawa, poniekąd z tym związana. Chodzę od jakiegoś czasu dość
        regularnie na rozmowy kwalifikacyjne i jeszcze jak dotąd
        ŻADEN "pracodawca" nie był w stanie (nie chciał?) jasno powiedzieć
        mi, czego mogę oczekiwać jeśli chodzi o wynagrodzenie (nawet w
        przybliżeniu). Natomiast, ja za każdym razem taką kwotę muszę podać,
        nie wiedząc czego się ode mnie tak naprawdę oczekuje, na jakie
        zarobki realnie mogę liczyć. Toż to czysta rosyjska
        ruletka! "Pracodawcy" po prostu piszą sobie na moich dokumentach,
        ile im proponuję i - jak się domyślam - kwoty, które podają inni
        kandydaci, a które są wystarczająco niskie są głównym czynnikiem
        decydującym o zatrudnieniu. Nóż się w kieszeni otwiera...
        Przy czym, moje propozycje są naprawdę niewygórowane. Pytanie zatem
        jakie kwoty zadowalają naszych "przedsiębiorców". Można się tylko
        domyślać...
        Czyli co? Mam z nadzieją czekać na info o zatrudnieniu, a potem
        przyjść, podpisać umowę i nawet nie zająknąć się o proponowanym
        wynagrodzeniu? Mam po prostu Bogu dziękować, że jaśnie pan raczył
        zatrudnić i nie pytać o nic więcej?

        Kiedy w końcu "pracodawcy" zrozumieją - powinniśmy być partnerami
        (choć to za dużo powiedziane w tym kraju) - każdy z nas ma swoje
        prawa i obowiązki. Ja świadczę pracę, a "pracodawca" mi za to płaci.
        I tyle.
        Do jasnej cholery, nie jesteśmy waszymi sługusami i poddanymi!
        Szanujmy się trochę, traktujmy poważniej!!!
        • krzysztofsf Re: widziałem SUPER ogłoszenie 19.11.09, 05:18
          Taaa....

          Mnie wkurzalo to, ze pracodawcy oczekiwali dokladnego podania oczekiwan
          finansowych, nie podajac jednoczesnie w miare precyzyjnego przewidywanego
          zakresu obowiazkow, odpowiedzialnosci, informacji o tym, czy przewiduja prace w
          kodeksowych godzinach pracy, czy tez nieplatne nadgodziny, prace w soboty itd. itp.

          Przeciez powinno byc zrozumiale, ze innego wynagrodzenia oczekuje sie za prace
          "od 7-15" a innego za "dyspozycyjnosc" po 10 godzin dziennie z wszystkimi
          sobotami roboczymi.

          Jednoczesnie doprecyzowanie wyjasnien charakteru pracy pracodawcy odbieraja tak,
          jakby potencjalny pracownik szukal latwej pracy w ktorej sie nie narobi, a nie
          jako wycene wkladu pracy ktora bedzie wlozona.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka