Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mechanical Engineering

    21.11.09, 05:02
    Witam, jestem studentem mechanical inzynierii na University of
    Toronto, w Canadzie. Skonczylem rowniez 3 letni college o kierunku
    Mechanical Engineerign Design. Czy mogl by mi ktos powiedziec czy
    ciezko bylo by mi dostac prace jako inzynier w Polsce? oraz jakie
    jest podstawowe wynagrodzenie na start ?
    Dziekuje
    Obserwuj wątek
      • dystansownik Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 09:32
        Tak ciężko by było, bo swoich specjalistów mamy. Masowo produkuje się ich na
        rodzimych politechnikach. Wynagrodzenie na start to pewnie byłoby 2-3 tysiaki
        jeśli dobrze trafisz. Raczej nikomu w dzisiejszych czasach nie zaimponuje fakt
        ukończenia studiów na zagranicznym uniwerku.
        • civileng Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 19:03
          "Raczej nikomu w dzisiejszych czasach nie zaimponuje fakt
          > ukończenia studiów na zagranicznym uniwerku. "

          Dlaczego tak twierdzisz?pytam sie powaznie,sam niedlugo planuje
          powrot do kraju i podejscie pracodawcow do
          doswiadczenia/wyksztalcenia zagranicznego jest dla mnie niewiadoma.
          Troche chciales zgasic chlopaka,ja uwazam ze jesli wykorzysta swoje
          atuty(glownie jezyk-choc podobno wszyscy znaja w Polsce perfect ale
          rzeczywistos jezt inna) to moze znalezc ciekawe zajecie,,,nie moze
          startowac z pozycji poczatkujacego projektanta bo zginie wsrod
          konkurencji.
          • kapitan_pozytywka Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 19:24
            "Raczej nikomu w dzisiejszych czasach nie zaimponuje fakt
            > > ukończenia studiów na zagranicznym uniwerku. "
            No nie wiem. Czytałęm ostatnio o wykształceniu ludzi na stanowiskach
            kierowniczych największych firm w Polsce i studia zagraniczne są
            coraz bardziej wymagane jak i nie obowiązkowe czasami, no ale jak
            uważasz. Swoją drogą moim zdaniem głupotą jest pracować w Polsce
            jako zwykły szary inżynier po studiach ukończonych za granicą
            • civileng Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 21:08
              Obys mial racje,sam koncze studia za granica i niewiem jak do tego
              odniosa sie Polscy pracodawcy,wiem natomiast jak odnosza sie Polskie
              Izby Budowlane-wyksztalcenie z zagranicy nie jest uznawane,Kazdy
              dyplom musi byc nostryfikowany na Polskiej uczelni! Troche to dziwne
              bo.np Izby Brytyjskie uznaja Polskie wyksztalcenie.
              • dystansownik Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 23:49
                > Obys mial racje,sam koncze studia za granica i niewiem jak do tego
                > odniosa sie Polscy pracodawcy,wiem natomiast jak odnosza sie Polskie
                > Izby Budowlane-wyksztalcenie z zagranicy nie jest uznawane,Kazdy
                > dyplom musi byc nostryfikowany na Polskiej uczelni! Troche to dziwne
                > bo.np Izby Brytyjskie uznaja Polskie wyksztalcenie.

                Branża budowlana u nas w ogóle dziwnie wygląda. Co prawda w UK ponoć za różowo
                też nie jest, bo z tego co słyszałem, to każdy sobie robi tam co chce i nie
                narzucają zbyt dużych ograniczeń. Jednak to co Izba robi u nas, ma chyba głównie
                na celu ochronę własnych interesów i ograniczanie dostępu do zawodu. W praktyce,
                dopóki nie zrobisz tu uprawnień, to jesteś nikim.
            • dystansownik Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 23:44
              > No nie wiem. Czytałęm ostatnio o wykształceniu ludzi na stanowiskach
              > kierowniczych największych firm w Polsce i studia zagraniczne są
              > coraz bardziej wymagane jak i nie obowiązkowe czasami, no ale jak
              > uważasz.

              Po pierwsze, świeżakowi tuż po studiach, tym bardziej na naszym rynku pracy,
              nikt nie da stanowiska kierowniczego. Tu zacznie od najpodlejszej pracy, która w
              najlepszym przypadku bez problemu mógłby wykonywać zwykły technik, a w
              najgorszym, upośledzona małpa. Taki jest los absolwentów dopóki nie zdobędą
              konkretnego doświadczenia. Potem już to jaką kończyli uczelnie przestaje być
              ważne, a zaczyna się liczyć to gdzie i przy czym pracowali.
              Po drugie, studia zagraniczne nigdzie nie są wymagane, a przynajmniej nie w
              branżach inżynierskich. Co najwyżej tylko w główkach niedorobionych specjalistów
              od rekrutacji może się taki pomysł pojawić.

              > Swoją drogą moim zdaniem głupotą jest pracować w Polsce
              > jako zwykły szary inżynier po studiach ukończonych za granicą

              Z tym się zgodzę. Kasa marna, o pracę ciężko, a większość rodzimych specjalistów
              mając okazję i szansę, chętnie uciekłoby za granicę. U nas najbardziej
              poszukiwani są i tak tzw. inżynierowie sprzedaży albo wklepywacze, a nie
              prawdziwi inżynierowie.
          • dystansownik Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 19:27
            Nie chciałem go "zgasić" (choć rzeczywiście na to wygląda moja wcześniejsza
            wypowiedź), tylko uświadomić realia.
            Jego głównym atutem wyróżniającym go z pośród innych potencjalnych pracowników
            jest znajomość języka, ale w dzisiejszych czasach nie on jedyny skończył studia
            za granicą, a wielu ludzi jeszcze tam zdobywało doświadczenie.
            Po pierwsze nie ma co startować w szranki z masą innych kandydatów jeśli nie ma
            doświadczenia. Po drugie, tutaj i tak zarobi ułamek tego co może wyciągnąć w
            pracy za granicą. Nawet jeśli pieniądze nie są dla niego najważniejsze (i fakt,
            że chcąc kupić np. własne mieszkanie będzie je spłacał przez co najmniej 40
            lat), to pracodawca może się obawiać, że dość szybko znudzi mu się tkwienie w
            polskim bagnie i zwieje do innego kraju.
            • jeriomina Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 21:38
              Skoro w Pl ma problem znaleźć pracę inż mechanik z doświadczeniem to nikt nie
              będzie brał świeżaka chociażby po zagranicy, żeby go jeszcze za kasę przyuczać
              do zawodu w pracy i marnować czas i pieniądze na niego. Już nie mówiąc o tym, że
              pracodawcy obawiają się potencjalnie wysokich żądań płacowych takiego kogoś i
              słusznie.
              Sorry za zgorzkniałość, życie.
              • marcinbdg Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 23:16
                Poziom Uniwersytetu w Toronto bije na głowę WSZYSTKIE polskie uczelnie
                (nowoczesne wyposażenie "labków", praktyczniejsza dydaktyka). Dlatego też myślę,
                że b.dobry student z Toronto wie więcej od b.dobrego studenta z PW czy AGH. Co
                za tym idzie łatwo się domyślić
                • dystansownik Re: Mechanical Engineering 21.11.09, 23:36
                  Tylko większość pracodawców ma szczerze w kakaowym oczku fakt, że uczelnia,
                  którą skończył kandydat ma ogromny dorobek naukowy i świetne zaplecze
                  sprzętowo-dydaktyczne. Liczy się tylko to do czego nadaje się absolwent.

                  Czy student z Toronto wie więcej od tego po AGH ? Nie sądzę. Zapewne poziom jest
                  podobny. Różnica może tkwić w tym, że ten z Toronto będzie przyzwyczajony do
                  pracy na najnowszym sprzęcie, a ten z AGHu na tym pamiętającym jeszcze czasy ZSRR.
                  Ogólnie tak odległy kraj, to też zmiana światopoglądu na pracę w zawodzie. Inne
                  lokalne warunki, może nawet charakter pracy. Tam może inżynier ma być inżynierem
                  z prawdziwego zdarzenia, a u nas będzie tylko najzwyklejszym wyrobnikiem.
                  • civileng Re: Mechanical Engineering 22.11.09, 00:54
                    Podstawowa roznica jest to ze uczelnie zachodnie sa dla studentow a
                    uczelnie Polskie sa dla wykladowcow.Tam sie uczy konkretow,programy
                    sa ciagle dostosowywane do potrzeb rynku,materialu jest mniej ale
                    potrzebnych rzeczy wie sie wiecej. U nas jest to wiedza
                    encyklopedyczna,teoria co pozniej w praktyce na niewiele sie
                    przydaje.
                    Autor jako inzynier projektant nie ma raczej szans,dlatego pozostaje
                    odejscie w strone sprzedazy,zarzadzania projektami gdzie jego
                    Kanadyjskie wyksztalcenie,jezyk jak i obycie moze byc juz wiekszym
                    atutem.
                  • mysz-ka86 Re: Mechanical Engineering 22.11.09, 10:31
                    W Polsce wyksztalcenie jest na dobrym poziomie. Chodzi o to ze
                    barkuje kasy zeby byl nowczesny sprzet w pracowniach itd. Po za tym
                    nasze uczelnie sa na pewno lepsze niz jakies tam w Canadzie. Trzeba
                    sie troche cenic. A to ze ktos robi jakis ranking uczelni i nie ma
                    tam naszych to tylko dlatego ze Polska to zle wypromowane zadupie
                    Europy. Gdzie 60% europejczykow zapytanych gdzie jest Polska nie
                    bedzie umialo udzielic odpowiedzi.
                    • schweppes1 Re: Mechanical Engineering 22.11.09, 15:37
                      Wow, dzięki, mysiu-pysiu :* :D Zgadzam się w całej rozciągłości, jakbyście
                      zobaczyli na jakiej podstawie są układane te rankingi to sami byście zwątpili,
                      że typują uczelnię wypuszczającą najlepszych specjalistów. MAMY BARDZO DOBRYCH
                      INŻYNIERÓW W KRAJU. Tylko gospodarkę słabą na ich pełne wykorzystanie :)
      • pasztet204 Re: Mechanical Engineering 29.11.09, 18:43
        Witam,
        bardzo ciekawy wątek, rozwinę temat z perspektywy studenta (pokrewny kierunek,
        czołowa politechnika w kraju),który za parę miesięcy pożegna się z uczelnią.

        Jestem w momencie intensywnego zainteresowania tego typu problemami i z własnego
        doświadczenia jak i opowiadań kolegów itd. wiem coś na ten temat (przez mój
        kierunek przewinęło się trochę obcokrajowców w tym właśnie np.Kanadyczyk, poza
        tym znam co najmniej kilka osób które zaliczyły praktke/staz np. w UK czy Niemczech)

        Czy ciężko byłoby o pracę? Średnio. Prawda jest taka, że w średniej wielkości
        firmach wykształcenie zagraniczne i język na nikim nie zrobi wrażenia (w takiej
        firmie z marszu masz być przygotowany do pracy i najczęściej język nikogo nie
        interesuje). W dużych korporacjach jest pod tym względem dużo lepiej, ale i tak
        daleko nam do tego co jest np. właśnie w Kanadzie czy UK. Myślę że kwota 2-3 tys
        zl jak najbardziej realna. Problem tkwi w tym, że jesteś absolwentem, a takim w
        Polsce jest ciężko i raczej nikt takim osobniku nie widzi dobrze płatnego,
        wyszkolonego inżyniera, który za pięć lat mógłby być bardzo cenny. Ja osobiście
        nie pchałbym się tu, jedyne czego możesz się nauczyć to złych nawyków.

        To tyle jeśli chodzi o główny wątek, ale jeszcze kilka wyjaśnień.
        Poziom Uniwersytetu w Toronto bije nasz polibudy itd. => bardzo mocne
        stwierdzenie, tylko nie wiem skąd autor to wie (zapewne studiował). Można mi nie
        wierzyć, ale student z Toronto wcale nie musi wiedzieć więcej od Polaka z AGH.
        Miałem Kanadyjczyka w grupie i rozmawiałem z nim na ten temat, potem na jego
        uczelnię w ramach wymiany pojechało kilku kolegów Polaków. Odczucia z obu stron
        są mniej więcej takie: jest po prostu inaczej, na polskiej uczelni kopią Cię i
        wałkują, tam z kolei traktują Cię znacznie przyjaźniej. Na pewno zagraniczne
        uczelnie dysponują lepszym sprzętem, bez dwóch zdań. U nas laborki to muzea. Ma
        to jednak inne strony: na pewno nam łatwiej się przystosować tam, niż im tutaj
        (koledzy z zagranicy kilka razy mieli zdziwione miny jak wyglądają nasz laborki
        czy egzaminy, nawet nie chodzi o poziom). Prawda jest taka, że nie mamy się
        czego wstydzić (np. Hiszpanów prześcigamy o dwie długości). Główne różnice
        polegają na sposobie traktowania studentów. W Polsce nikt się nie cacka -
        student sam musi wszystko znaleźć, policzyć i co najgorsze domyślać się i
        zgadywać o co chodzi (no cóż to, że jesteśmy mistrzami w improwizacji naprawdę
        widać). Nie oznacza to jednak, że sam nie mam bardzo poważnych zastrzeżeń.
        Genralnie najbardziej mogę się zgodzić z postami dystansownika.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka