Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Z(orient)owany na pracę

    IP: *.chello.pl 30.01.10, 10:36
    Śmiejemy się z Amerykanów, że nie znają geografii, a tu się okazuje,
    że u nas też nie najlepiej skoro na poważnym portalu zdarzają się
    takie wpadki. Dubaj to jeden z Emiratów Arabskich więc autor
    popełnił błąd typu: "pracę można znaleźć w Warszawie, Czechach czy w
    Polsce" :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Andzia Re: Z(orient)owany na pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 11:20
        Marginalizowanie terroryzmu wobec tragedii polskiego geologa w Pakistanie nie
        brzmi wiarygodnie
        • Gość: drill Mechanik na platformie? To praca na Księżycu, IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.10, 12:06
          a nie w żadnym Kuwejcie.

          28 dni w kwadracie 50x50m na środku morza, w towarzystwie kilkudziesięciu tych
          samych facetów. W takich warunkach ludzie wariują, wystarczy, że trafi się na
          platformie kiepski kucharz, i po dwóch tygodniach może dojść do jakiegoś
          dramatu. Oczywiście odkąd jest net, sytuacja zmieniła się na lepsze,
          przynajmniej izolacja nie jest totalna. Ale problem wciąż polega na tym, że
          kiedy się pracuje, wtedy się nie żyje.
          Potem oczywiście jest 28 dni "off", wysiadając na lotnisku ze śmigłowca człowiek
          jest wolny. Jego obowiązkiem jest tylko stawienie się za 4 tygodnie na tym samym
          lotnisku. Dom zwykle na drugim końcu świata, doloty w obie strony zabierają
          kolejne 2-4 dni. Horyzont planowania czegokolwiek zawęża się do 3 tygodni, po
          których trzeba zbierać się z powrotem na platformę.

          Biedy się nie klepie, ale nie są to lekko zarobione pieniądze.
          Jeżeli ktoś chciałby próbować szczęścia - warto się ustawiać tak, żeby pracować
          na platformach poszukiwawczych, a nie wydobywczych. Wbrew pozorom ta branża też
          nie jest wolna od obsesji cięcia kosztów, ale na eksploracji oszczędza się
          najpóźniej - od nowych złóż zależy przyszłość firmy.


      • Gość: lukass Z(orient)owany na pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 11:34
        Zatrudniam dwóch Polaków, którzy pomagają mi porozumieć się z kontrahentami
        - zdradza sprowadzający na nasz rynek litewskie produkty spożywcze
        Marik Karnilas. - Świetnie nam się współpracuje, może dlatego, że nasze kraje
        mają wspólną historię i podobnie patrzymy na świat - dodaje z uśmiechem. No
        właśnie: głównym powodem, dla którego warto rozważyć pracę za wschodnią
        granicą, jest bliskość - i to nie tylko ta geograficzna. Większości z nas
        wciąż najłatwiej odnaleźć się w słowiańskiej rzeczywistości.


        Od kiedy Litwini są Słowianami, ze im tak łatwo się tutaj odnaleźć dzięki tym
        przypadłościom?
      • Gość: jasiupierdasiu artykul denny IP: *.toya.net.pl 30.01.10, 11:34
        artykul typu zapchajdziura.taki artykul to na kolanie sie pisze.autor
        przekonuje ze mozna znalezc prace wszedzie.wszystko latwo,lekko i
        przyjemnie.anglia jest passe i przekonuje ze na ukrainie jest praca
        tylko zarabia sie mniej.przeciez po wyzsze zarobki polacy jada na
        zachod,dlatego nie jada na wschod:))autor jakis opuzniony jest albo
        naczelny chcial miec szybko zapchajdziure
        • blue911 Re: artykul denny 30.01.10, 12:31
          Gość portalu: jasiupierdasiu napisał(a):


          > tylko zarabia sie mniej.przeciez po wyzsze zarobki polacy jada na
          > zachod,dlatego nie jada na wschod:))autor jakis opuzniony jest
          albo
          > naczelny chcial miec szybko zapchajdziure

          Odkad Bush i jego druzyna "medrcow" wykonczyla gospodarke
          amerykanska to sami Jankesi coraz czesciej szukaja pracy w
          Australii,Chinach,Rosji i tym podobnych niecodziennych okolicach.
          Ciagle jeszcze socjal w USA jest lepszy niz praca na Ukrainie ,ale
          proporcje sie z dnia na dzien zmieniaja,a amerykanski kolos
          niepredko sie podzwignie. Pewni "specjalisci" z brodami zalatwili
          sprawe na kilka dziesiecioleci tylko ani prasa,ani narod (w USA) nie
          chce tego przyjac do wiadomosci,bo to niewygodna prawda i nadal sie
          ludza wydajac ciezko zarobione grosiki w shopping mallu dla
          zamydlenia sobie oczu. Tymczasem zapomoga dla bezrobotnych z 26
          tygodni zostala przedluzona do 2 lat! Ale to taki maly szczegol...
          • dzielanski Ech, łezka się w oku kręci 30.01.10, 17:55
            Szkoda, że nie pamiętasz lat siedemdziesiątych. Wtedy to Ameryka
            waliła się na potęgę (przgrana wojna wietnamska, narkomania,
            grafitti w metrze, rasizm, wszędzie - kurna - murzyni). Teraz to
            przy tym jest pikuś.
            Oczywiście po tym waleniu się w latach siedemdziesiątych władzę
            objął szaleniec-militarysta Reagan i to walenie się tylko
            przyspieszył. I od tego przyspieszani walenia się w końcu zawalił
            się - Związek Radziecki.
          • Gość: ogorek Re: artykul denny IP: 71.105.165.* 30.01.10, 18:02
            Blue , Busch tylko dobil amerykanska gospodarke. Rozpad zaczal sie
            duzo wczesniej.
            • dzielanski Rozpad zaczął się gdzieś około 1775 roku? 30.01.10, 22:13
              W latach osiemdziesiątych Polska wysyłała Ameryce pomoc humanitarną
              (słynne śpiwory i koce Urbana) - ech to były czasy! Człowiek
              codziennie włączał Dziennik Telewizyjny, żeby sprawdzić, czy już się
              USA rozpadły. Ale jakoś się nie chciały rozpaść.
          • business3 GW ma coraz bardziej merytoryczne artykuły... 30.01.10, 22:55
            GW ma coraz bardziej merytoryczne artykuły...
        • Gość: 1970 Re: artykul denny IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.10, 19:47
          "Dryń, dryń! (telefon oczywiście w sieci Heyah) Halo? Zenek, co
          robisz? Yo yo wczoraj sprejowałem, w nocy stukałem się z rudą Bachą,
          teraz coś niucham i loki mi wchodzą na oczy, a jutro mam exam z ó
          kreskowane na kierunku najmimordyzm na Morasku w Poznaniu. No to
          odłóż Zenciu ten stuff, masz neta, to walniesz mi artukuł o pracy na
          kontraktach, wiesz - coś o Anglii, może kawałek o ruskich i gra.
          Zarobisz pięset - będziesz miał na nowy stuff. Okej, biorę; na
          kiedy? Joł joł joł walnij go na sobotę. Okej, masz zrobione. Pozdro
          dla Adama i Człowieka honoru-co-robi-w-korekcie_w-Gazowni.
          • Gość: K. Re: artykul denny IP: 212.180.165.* 30.01.10, 20:33
            :D:D:D

            mejd maj dej 10/10
          • Gość: pzdr dla zenka Re: artykul denny IP: 88.220.106.* 31.01.10, 01:00
            :))) usmialam sie
      • Gość: ikar_418 Z(orient)owany na pracę IP: 195.229.236.* 30.01.10, 12:04
        Dubaj lub Emiraty. Zapraszam autora tekstu do postudiowania mapy.
        • Gość: Mark Re: Z(orient)owany na pracę IP: *.chello.pl 30.01.10, 12:21
          Caly ten artykol jest chyba pisany na kolanie w tramwaju. Autor
          postanowil cos tam udowodnic i wyciaga na sile jakies idiotyczne
          przyklady pracy na Bialorusi czy w Emiratach.
      • teaforme Anglia to nie England 30.01.10, 12:23
        Czyzby polacy pracowali tylko na niewielkim obszarze wscodniej
        England zwanego East Anglia?....czy raczej przeniesli sie w czasie
        do czasow sredniowiecza gdy cala England nazywano lacinska nazwa
        Anglia?
        Jezeli przestalismy uzywac Polonia lub Germania, to dlaczego wciaz
        Anglia? Dzisiejsza East Anglia, to czesc England, bedaca czescia
        GB, a ta wraz polnocna Irlandja tworzy UK.
        • Gość: jEDROL Re: Anglia to nie England IP: *.251.251.66.threembb.ie 30.01.10, 13:00
          Faktycznie potrzebujesz herbaty - mocnej, najlepiej z cytryna. To pomoze ci
          troche wytrzezwiec, takiego belkotu juz dawno nie czytalem.
        • Gość: ortograf Re: Anglia to nie England IP: *.chello.pl 30.01.10, 17:33
          Irland"i"ą łosiu
        • Gość: bolo Re: Anglia to nie England IP: 213.25.102.* 30.01.10, 19:03
          oj jaki Ty mądry ale popracuj nad polską ortografią i nie zjadaj
          literek
        • Gość: skrzacinho Re: Anglia to nie England IP: *.bstnma.east.verizon.net 30.01.10, 19:11
          Dziekuje za darmowe pouczenie. Mam tylko do mistrza jedno pytanie, skoro
          "Anglie" oswieceni Polacy nazywaja "England" to jak nazywaja po polsku
          mieszkancow England? Englishmani i Englishwomani?
      • anx78 skąd oni czerpia te informacje? 30.01.10, 13:20
        prędzej w tym momencie o pracę w angoli niż na bliskim wschodzie.., .ua i reszta na wschodzie i tak robią wszystko po swojemu - na nic mądrości naszej kadry pracowniczej tam za ćwierć polskiej wypłaty.
        pozatym w 'zalanych' niemczech czy anglii pojawia sie tygodniowo od 5000 do 10000 ofert pracy i to tylko na samym monsterze.. jak przy tym wypada polska? średnia tygodniowa to tylko 60 ofert na województwo...
        znowu w gazecie redakcyjny bzdet.
      • douglasmclloyd Co z mocarstwem nad Wisłą? 30.01.10, 15:17
        Fury, komóry, mieszkania po 10 tys. za metr i tylko pracy brak.
        • Gość: gosc Re: Co z mocarstwem nad Wisłą? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.10, 08:51
          to nie pracy brak tylko ludzi za duzo
      • Gość: d zarobić?tylko w Polsce IP: *.chello.pl 30.01.10, 15:44
        tak jak np.ja 1500 brutto/mc
      • Gość: bm Jakis idiota napisal ten artykul. Przed napisaniem IP: 81.171.165.* 30.01.10, 17:42
        czegokolwiek warto znac sie chociaz troche na opisywanym temacie.
      • Gość: gosc Z(orient)owany na pracę IP: 87.115.209.* 30.01.10, 18:01
        Dziekuje, mam znajomych ktorzy w czasie kryzysu zostali zmuszeni pojechac na
        Wschód lub na Bliski Wschów, mimo dobrego hotelu i jedzenia, nie interesuje
        ich tamten rynek wszyscy chca wracac na zachód. Najbardziej podoba mi sie
        Arabia Saudyjska,, kobieta nie moze prowadzic auta, nie moze rowniez sama z
        domu wychodzic. W Abu Dhabi jest lepiej ale jakos nikt nie chcial zony
        sprowadzic. Co do Rosji, to chyba dobrze jest tam pojechac jako kawaler i
        poznawac miasto od nocnej strony. Polecam pojechac pomieszkac i wtedy pisac
        artykuly.
      • Gość: Rozczarowany Z(orient)owany na pracę IP: 81.219.101.* 30.01.10, 21:05
        A moze zamiast sie wiecznie zastanawiac gdzie mozna zarobic (usa,
        niemcy, anglia, irlandia i tak wiecznie) moze by tak pomyslec co
        zrobic, zeby w polsce mozna bylo zarobic i zeby mlody Polak nie musial
        wiecznie garów u bogatszych myc tylko zeby u siebie mogl skonczyc
        szkole i dostac prace za ktora go bedzie stac na dom i wakacje co roku?
        • business3 W Polsce MOŻE będzie dobrze za 2 generacje... 30.01.10, 22:59
          W Polsce MOŻE będzie dobrze za 2 generacje...


          Gość portalu: Rozczarowany napisał(a):

          > A moze zamiast sie wiecznie zastanawiac gdzie mozna zarobic (usa,
          > niemcy, anglia, irlandia i tak wiecznie) moze by tak pomyslec co
          > zrobic, zeby w polsce mozna bylo zarobic i zeby mlody Polak nie musial
          > wiecznie garów u bogatszych myc tylko zeby u siebie mogl skonczyc
          > szkole i dostac prace za ktora go bedzie stac na dom i wakacje co roku?
      • Gość: Pawelek Z(orient)owany na pracę IP: *.chep.com 31.01.10, 01:01
        3000 funtow na m-c po liceum buahahaha. Zrob to w Polsce (chociaz
        nie mowie ze nie ma takich osob- w Uk jest latwo)
      • Gość: bialychinczyk a chiny - nie licza sie?? IP: 119.133.40.* 31.01.10, 05:11
        tylko dla odwaznych - ale takich, ktorzy potrafia stworzyc prace dla innych.
        nadal dziki zachod, tutaj mozna robic miliony, ale nie za dwa dni
      • Gość: Czorny Z(orient)owany na pracę IP: 188.33.81.* 31.01.10, 08:11
        W POlsce można zarobić nawet 1000 zł.Przeca tam kryzys tylko u nas
        super.
      • Gość: gast Z(orient)owany na pracę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.10, 09:14
        niemieckie panstwo jest zorganizowane tak, ze niemcy sprawuja nadzor
        administracyjny i sa profiterami wielu przywilejow jak gwarancja dozywotniej
        pracy w sluzbie panstwa na statusie Beamter - urzednik panstwowy i w sumie die
        herrenrasse kontroluje wszystkim emigrantow auslanderow i kaze im pracowac za
        stawki okolo 6 euro brutto na godzine to jest obecnie standart. dla pozoru sa
        mieszane zalogi w wielkich koncernach czy kilka twarzy w polityce tzw.
        quotenchinesen (cudzoziemiec zatrudniony ustawowo zeby swiatu sie pokazac jako
        tolerancyjny narod). warunki pracy to czesto nie odbiegaja wiele warunkom w
        obozach typu Arbeit macht frei. Niema ustawoej mimimalnej stawki. Rzesze 4
        milionow urzednikow panstwowych nie troszczacych sie o nic musza wyzywic.
        Obecnie prawie trzy miliony zdegenerowanych niemcow i cudzoziemcow do
        regularnej wyplaty otrzymuje dodatek od panstwa aby wyrownala sie ona z
        minimum socjanym. Jak ktos straci dobra posade w koncernie traci caly dorobek
        jest zmuszany wszystko upienieznic zanim amt wyrazi zgode na udzielenie
        pomocy. niemcom potrzebne jest ciagle swieze mieso do pracy jako nianki za
        300-400 euro miesiecznie, opiekunmi nad starcami za niewiele wiecej,
        niewolnice do filmow porno i masowych gwaltow utrwalanych na filmie ktore sa
        ulubiona rozrywka wielu niemieckich samcow. pozostale 4 milionow ludzi w
        niemczech jest oficjalnie bez pracy ale dzieki fryzowanym statystykom nie
        pojawia sie w niej dalsze 4 do 8 milionow nedzarzy np. ludzi zmuszanych do
        odejscia na wczesniejsza rente, studentow itp. ten land to land coraz
        wiekszych kontrastow i wyzysku biedakow przez bogatych. Niemcom majacych pewne
        posady w wojsku, policji, szkolnictwie podstawowym i wyzszym, urzadom,
        ministeriom wiedze sie rajsko. Reszta zyje na standarcie popularnym,
        porownywalnym z polskim. Jedzenie, picie, telewizor, moze samochod i tak
        czekac az to zycie w koncu sie skonczy. O ile to mozliwe to niedac sie jebac w
        dupe, ale ci na samam dole nie potrafia sie bronic, ani jezyka nie znaja an i
        nic. Zastraszeni sa, sterroryzowani. Dochod na cala rodzine z uczciwej ale
        ciezkiej pracy u jakiegos malego adolfa to 1300 euro netto na miesiac.
        Mieszkania o bardzo niskiem standarcie w jakich wlasciciel maluje fasade tylko
        co 10 lat to wydatek 600 euro na miesiac z oplatami za ogrzewanie i prad 65m2.
        Jak tu trzeba z tych pieniedz zyc i placic podatki to jest przejebane. Do tego
        rasizm wszedzie odczuwalny... nie jest wesolo. Z tak niskich wyplat podatku
        dochodowego nie biora za to inne podatki to trzeba placic w codziennym zyciu
        pobierane. Machloje tutaj takie ze polskim politykom mozg by stanal wszystko
        tak zaklepane ze w ogole niema mowy o tym, zeby udowodnic kradziez publicznych
        pieniedzy. dziennikarze i propaganda staraja sie utrzymac pozor normalnego
        panstwa ale syf tutaj jest niewidoczny i chlew zamaskowany z zewnatrz. Na
        calym swiecie teraz tak samo jest nie mozna juz gdziekolwiek spie...c zeby
        sie wydostac z tego gowna. Jak troche pomieszkacie za granica to juz sie
        zorientujecie, ze das leben fickt jeden.
      • www.porteuropa.eu Z(orient)owany na pracę 05.02.10, 09:52
        "Podstawowym kryterium jest znajomość języków obcych. W Rosji, na Białorusi
        czy Ukrainie znajomość niepopularnego dziś języka rosyjskiego jest kluczowa"

        Znowu powielanie rusofilskich stereotypów.

        Ukraina od prawie 20 lat jest niepodległym państwem z własnym językiem -
        ukraińskim, jedynym językiem oficjalnym. Co więcej, język ukraiński jest o
        wiele bliższy polskiemu i łatwiejszy do nauczenia przez Polaków, niż ruski. Po
        cholerę więc lansować stereotypowy model: Polak uczy się trudnego ruskiego
        żeby pojechać do pracy... na Ukrainę (?!) Czy nie łatwiej po prostu nauczyć
        się ukraińskiego???

        Powiem więcej: z własnego doświadczenia przekonałem się, że obcokrajowiec
        mówiący po ukraińsku jest sto razy bardziej ceniony na Ukrainie, nawet wśród
        rosyjskojęzycznych, niż obcokrajowiec mówiący po rosyjsku. Ot, co.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka