Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w życiu?

    22.03.10, 10:51
    Dlaczego piszę na tym forum? Otóż skończyłem ostatnio (z własnej woli) pracę
    na etacie i zastanawiam się co dalej robić w życiu. Co prawda szukam jakiejś
    pracy, ale sami wiecie, jak teraz jest, ciężko coś znaleźć za dobre pieniądze
    (np. 3.000 - 4.000 netto już by było OK). Zastanawiam się, czy nie wrócić do
    własnej DG. Pomyślałem, że może mi coś doradzicie. Na czym się skupić, na co
    zwrócić uwagę, czym się zająć, żeby były zlecenia.

    Napiszę teraz o sobie.
    Posiadam doświadczenie jako: przedsiębiorca, serwisant, sprzedawca,
    elektronik, informatyk, kierowca, kurier
    .
    Przez całe swoje 17-letnie życie zawodowe moja praca była związana z kontaktem
    z klientem. Pozyskiwałem również aktywnie klientów w systemie B2B. Prowadziłem
    działalność usługowo - handlową. Zatrudniałem pracowników, szkoliłem praktykantów.
    Do tej pory robiłem:
    - Głównie zajmowałem się usługami serwisowymi - serwis sprzętu komputerowego,
    instalacja oprogramowania oraz naprawą elektroniki użytkowej (najwięcej
    telewizorów). Wykonywałem instalacje kablowe, różne - telewizyjne, LAN,
    antenowe, alarmowe. Montowałem anteny TV i SAT. Serwisowałem CB-radio.
    - Z powodzeniem prowadziłem również działalność handlową, prowadziłem sklep z
    komputerami. Głównie sprzedawałem własne składaki. Składałem naprawdę duże
    ilości, bo sprzęt był solidny i klienci lubili u mnie kupować. Sprzedawałem
    nawet całe pracownie do szkół. Miałem kawiarenkę internetową.
    - Przywoziłem elektronikę (głównie telewizory) z Niemiec i sprzedawałem przez
    internet i na bazarach.
    - Wykonywałem również usługi transportowe samochodem dostawczym dla firm i
    osób prywatnych. Przejechałem wiele kilometrów po kraju oraz za granicą. Byłem
    kurierem w warszawskim oddziale DPD. Posiadam duże doświadczenie w prowadzeniu
    i obsłudze samochodu, potrafię odpowiednio o niego zadbać. Zawsze dużo
    jeździłem. Potrafię bezpiecznie i szybko trafić do wyznaczonego celu, nawet
    jak jadę tam pierwszy raz.
    - Pracowałem też na etacie (to ostatnio zakończyłem) , jako informatyk
    administrator w firmie produkcyjnej. Zajmowałem się tam komputerami, siecią
    LAN, telefonami, systemem alarmowych, monitoringiem, systemem elektronicznej
    kontroli czasu pracy, systemem do monitoringu GPS pojazdów, kontrolą paliwa.
    - Kiedyś pracowałem na etacie w dwu firmach. W kablowce byłem instalatorem,
    stroiłem sieci kablowe, montowałem sprzęt. W firmie produkującej telewizory -
    montowałem i stroiłem odbiorniki telewizyjne.
    - W szkole miałem praktyki na nadajnikach radiowo-telewizyjnych.
    - Wybudowałem dom systemem gospodarczym. Sam wykonałem wiele prac budowlanych
    i wykończeniowych.

    Czyli, jak widzicie sporo już w życiu robiłem i nie wiem, do czego w
    obecnych czasach opłaca się wrócić
    .

    Interesuje mnie każda praca lub współpraca związana z koniecznością
    przemieszczania się, nie lubię pracy stacjonarnej, cały czas w biurze to nie
    dla mnie. W pracy chciał bym wykorzystać moje doświadczenia, lubię kontakt z
    klientami, urzędami, załatwianie rożnych spraw. Łatwo nawiązuję kontakty, a
    mój wiek, wygląd oraz kultura osobista sprawiają, że wzbudzam zaufanie
    klientów. Potrafię i lubię z nimi rozmawiać, wyjaśniać problemy. Cechuję się
    profesjonalizmem w działaniu, dbam o realizację zadań w terminie, nie boję się
    odważnych wyzwań oraz przyswajania nowych tematów. Jestem również
    dyspozycyjny, nastawiony na konieczność wyjazdów lub dojazdów. Potrafię
    działać pod presją zadań oraz czasu, jestem odporny na stres.

    Co mogę robić?
    Mogę naprawiać komputery, sprzęt elektroniczny.
    Mogę prowadzić pogotowie komputerowe lub coś podobnego.
    Mogę być przedstawicielem serwisowym lub handlowym.
    Mogę odpowiednio reprezentować firmy i osoby.
    Mogę poprowadzić dystrybucje, być dostawcą lub kurierem.
    Mogę przy okazji dostawy wykonywać dodatkowe czynności - instalacja, montaż,
    dokumenty.
    Mogę być podwykonawcą, serwisować, naprawiać, instalować w branży
    elektronicznej, elektrycznej, telekomunikacyjnej lub innych.
    Mogę robić naprawdę wiele rzeczy, nie boję się nowych wyzwań.
    Coś jeszcze? - Co mi doradzicie? Co wybrać?

    Mieszkam w woj. lubelskiem i na tym terenie chciał bym działać. Do
    Lublina mam 60km, do Warszawy 180. Bardzo dobrze znam topografię Lublina i
    całego województwa. W związku z własną działalnością byłem w wielu lubelskich
    firmach.

    - Posiadam swój dom, ogrodzony plac, pomieszczenie, które mogę wykorzystać na
    magazyn lub do innych celów, np. warsztat.
    - Posiadam sporo sprzętu typu narzędzia, urządzenia, wiertarki, piły,
    szlifierki, sprzęt pomiarowy, drabiny, lutownice, spawarkę.
    - Posiadam auto kombi, ale mogę zmienić na dowolne, kupić dostawcze itp. Mogę
    wynająć lokal w swoim mieście lub w okolicy.

    Więcej o mnie na www.furgonik.pl - zacząłem
    robić stronę związaną z małym transportem. Myślałem, żeby na tym się skupić,
    ale jeszcze się waham i zastanawiam. Może jednak warto zająć się jakimś
    mobilnym serwisem, tylko jakim?

    Pozdrawiam wszystkich czytających i liczę na ciekawe wypowiedzi.
    Andrzej Romańczuk

    romanserwis@neostrada.pl
    gg:443102
    Obserwuj wątek
      • magdafil Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 22.03.10, 20:21
        Sadze, ze gdyby ludzie na tym forum wiedzieliby na czym sie skupic i
        na co zwrocic uwage, to by sami zaczeli dzialac:)

        Odpowiedam tylko na pierwszy akapit, poneiwaz dalej nie chceialo mi
        sie czytac.

        pozdrawiam i powodzenia zycze
        • furgonik.pl Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 05:51
          Chyba masz rację. Fajna stopka.
      • Gość: aron Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: 91.200.94.* 22.03.10, 20:33
        kup hektary i busa spróbuj sobie załątwić koncesję jak ci nie dadzą
        to zawsze możesz brać dopłąty unijne
        • furgonik.pl Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 05:53
          Aron, nie trafiłeś, nie dla mnie hektary.
          Co do busa, to owszem myślę do tego wrócić, bo już jeździłem, ale przewóz
          towarów. Do tego koncesja nie potrzebna.
          • Gość: aron Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: 91.200.94.* 23.03.10, 06:08
            ale mi chodzi o przewóz osób, do czego niezbędne są hektary
            • Gość: lolo Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: *.telpol.net.pl 23.03.10, 10:30
              Chłopie ja myślę ze ty doskonale wiesz co chcesz robić, a ten
              przydługi wywód to nic innego jak darmowa reklama twojej osoby, co
              szkoda ci kasy na to żeby się zareklamować w normalny sposób ???
      • Gość: Lajkonik Żenada IP: *.multimo.pl 23.03.10, 11:01
        Żenada! Człowieku, żałosny jesteś wyskakując z tak chamską reklamą. Naiwnych
        szukasz? Idź do biura pracy - tam ci doradzą.
        A jak skończyłeś pracę na etacie z własnej woli, to już planik w główce miałeś
        na pewno - co dalej robić.
        Nie cierpię tych "milutkich" niby otwartych cwaniaków, co to kulturalnie pytają
        "co mam robić?" w domyśle mając: "a może ktoś mi sypnie za darmochę pomysł, na
        który ja nie wpadłem?" Liczysz na taką naiwność?
        • furgonik.pl Re: Żenada 23.03.10, 11:25
          Nie prowadzę obecnie działalności gospodarczej, więc nie może być tu mowy o
          reklamie. Dokładnie pisząc o sobie, co nie było łatwe, miałem na celu uzyskanie
          porady od osób, które może były w podobnej sytuacji lub mają jakieś
          doświadczenia, żeby coś mi doradzić. Co do porzucenia etatu, to wyobraź sobie,
          że można to zrobić, nie posiadając planów co dalej.
          Szkoda mi słów na komentowanie dwóch ostatnich odpowiedzi.
          Jednocześnie liczę, że jednak ktoś coś mądrego napisze.
          • Gość: ka-mi-la789 Re: Żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.10, 12:02
            Zgadza się, ja też kiedyś pieprznęłam w cholerę gówniany, choć
            wygodny etat w jednej chwili i bez zastanawiania się, co dalej. Była
            to najlepsza decyzja w moim życiu (a trochę już się pałętam po tym
            świecie). Ale do adremu. Umiejętność naprawy komputerów i
            elektroniki to duży atut. Spokojnie można z tego wyżyć. Jeżeli
            oprócz tego znasz się na oprogramowaniu (biurowym, FK, bazach danych
            itepe), potrafisz je instalować, usuwać awarie i doradzać (a z
            Twojego postu wynika, że tak), to nie rozumiem, nad czym się
            zastanawiasz. Jeżeli umiesz wykonywać drobne naprawy typu
            przymocowanie karnisza do ściany, wymiana zamka w drzwiach czy
            naprawy hydrauliczne, to też może być pomysł na pracę (ja na
            przykład bardzo bym doceniła możliwość wezwania w każdej chwili
            kogoś takiego).
            • furgonik.pl A może coś takiego? 23.03.10, 12:33
              Dziękuję za wartościową odpowiedź.
              Co do baz danych, to akurat na tym się nie znam, nigdy mnie to nie ciągnęło.
              Wolę czynności manualne. Stąd w temacie IT zajmowałem się głównie sprzętem. Ale
              oczywiście podstawowe rzeczy typu Windowsy i oprogramowanie użytkowe nie są
              problemem. Nie jestem i nie chcę być programistą. Bardziej mi pasuje powieszenie
              karnisza. :)

              Czy moda na męża do wynajęcia, czyli złotą rączkę już się rozwinęła?
              Może bym w tym kierunku poszedł - usługi te, które do tej pory robiłem, a
              dodatkowo mając sprzęt i umiejętności, robił bym i inne rzeczy w zależności od
              zapotrzebowania. Może spakować sprzęt do furgonika i ruszyć w miasto?
              • Gość: ka-mi-la789 Re: A może coś takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.10, 13:24
                > Czy moda na męża do wynajęcia, czyli złotą rączkę już się
                rozwinęła?

                W wielu miastach są już całe firmy oferujące takie usługi.

                > Może spakować sprzęt do furgonika i ruszyć w miasto?

                Najpierw warto ogłosić, że jesteś mężem na godziny :-). Na początek
                wśród znajomych, oni polecą Cię swoim znajomym i potem pójdzie
                efektem kuli śniegowej. Możesz też wydrukować ulotki, które
                rozwiesisz np. w klatkach schodowych bloków. Tylko od razu wyznacz
                granice tego mężowania, żeby co bardziej zdesperowane kobitki nie
                oczekiwały od Ciebie dzielenia stołu i łoża tudzież towarzyszenia im
                na niedzielnych obiadkach u mamusi.
                • furgonik.pl Re: A może coś takiego? 23.03.10, 13:40
                  Hhe he, są granice, których przekraczać nie można. :)
                  Wiem, że są już takie firmy, że można się nawet pod nie podczepić. Tylko, czy
                  jest faktycznie na tego typu usługi popyt, czy może zrobiło się głośno bo się
                  mocno reklamują?
                  • Gość: ka-mi-la789 Re: A może coś takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.10, 15:31
                    W większych miastach, w których pracuje się po 14 godzin na dobę, na
                    pewno. Tym bardziej, że wśród 300-400 (lub więcej) tysięcy narodu
                    oprócz ciężko zarobionych jest też mnóstwo singielek i
                    dwuleworęcznych facetów. Zresztą na początku może to być działalność
                    dodatkowa. Z biegiem czasu zorientujesz się, czy Ci się opłaca
                    całkowite przerzucenie na taki biznes.
      • madameblanka Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 13:43
        czy masz wykształcenie takie czy siakie, nie ważne co robiłeś w życie i na czym
        sie znasz - proponuję zostać haedhuntr'em...jak widać tu nie ma żadnych wymagań...

        no dobra, a poważnie, to nie mogłbyś otworzyć punkt usług naprawczych
        /komputerów i innego sprzętu/? Punkt przyjęć możesz mieć u siebie w domu lub
        pogadaj z właścicielem sklepu /związanego z temetyką/ że prowadzisz naprawy,
        niech przyjmuje sprzet a ty byś go naprawiał w domu. Oczywiste jest że każdą
        cześć kupował byś u niego, także on też miałby zysk, mógłbyś mu jeszcze coś
        odpalać - przecież w koncu nie musisz wynajmowoać pomieszczenia na punkt
        przyjęć. Acha, skoro nie lubisz tak siedziec w miejscu to zawoź naprawiony
        sprzęt do domu klienta:)

        Mój mąż jest informatykiem, no i znajomi walą do niego drzwiami i oknami z
        problemami komputerowymi, niezłą kase by trzaskał jakby ją brał od nich za te
        "usługi".
        • furgonik.pl Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 13:57
          Dziękuję za kolejną radę. O takim serwisowaniu również myślę. Jednak obawiam
          się, że taj jak Twój mąż, jest wiele osób, które się znają i robią to po
          znajomości albo za niewielkie pieniądze.
          Ale tak, czy siak, pewnie będzie to trzeba mieć w swojej ofercie.
          • Gość: mimi Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: *.ghnet.pl 23.03.10, 15:19
            Furgonik, a dlaczego zrezygnowałeś z etatu? czy męczyło Cię posiadanie
            przełożonego i narzucone godziny pracy? uważam, że powinieneś założyć własną DG,
            masz już w tym w końcu doświadczenie. Myślę, że można się bawić w męża na
            godziny, ale musisz się liczyć z tym, że różne osoby będą dzwonić, czasami także
            takie wkurzające, a męzowie na godziny mają płacone od godziny, i nie wiem jakie
            są tu regulacje. Czy naprawa kranu trwająca 15 minut jest traktowana jako usługa
            1 godzinna? Zorientuj się jak te firmy to robią ale pracuj na siebie sam bez ich
            pośrednictwa. Gdybym nie miała męża to na pewno bym skorzystała. Śmiejcie się
            ale ja nie potrafię nawet wymienić żarówki i odkręcić mocno zakręconego słoika.
            Także faceci korzystają z usług męża na godziny, ale bez podtekstów ;-) tylko
            sami nie mają czasu skosić trawy. Furgonik, a dlaczego nie lubisz pracować w biurze?
            • Gość: lolo Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: *.telpol.net.pl 23.03.10, 16:10
              Furgonik a czemu wymyśliłeś taką idiotyczną nazwę dla tej swojej
              firmy? Mnie nazwa Furgonik.pl kojarzy się ze sklepem z zabawkami dla
              dzieci. Mając taką nazwę nie będziesz poważnie traktowany przez
              potencjalnych klientów, tu trzeba na wszystko zwracać uwagę
              • furgonik.pl Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 17:07
                O widzisz, wezmę to pod uwagę. Jednak jeszcze nie nazwałem tak firmy. Kiedyś
                moja firma nazywała się "Roman Serwis". Domenę furgonik zarejestrowałem z myślą
                poprowadzenia pod tą nazwą działalności transportowej, czyli transportu towarów
                busem. Zacząłem robić stronę pod tym kątem, jednak nie chciałbym się tylko do
                tego ograniczać.
                Mi się nazwa furgonik podoba i kojarzy z dostawczym busem, wydaje mi się
                dźwięczna i łatwa do zapamiętania. A inni, jak uważacie? A Co powiecie na Roman
                Serwis? roman serwis już się trochę kojarzy u mnie w okolicy, wrócić do niej.
                • Gość: uu Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 03:20
                  Furgonik a czemu wymyśliłeś taką idiotyczną nazwę dla tej swojej
                  firmy? Mnie nazwa Furgonik.pl kojarzy się ze sklepem z zabawkami dla
                  dzieci.
                  ;;;;

                  A jestem przeciwnego zdania, mnie się nazwa podoba :-)
            • furgonik.pl Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 17:01
              Po prostu nie lubię pracy stacjonarnej. Cały czas w biurze, te same zajęcia, ci
              sami ludzie. Ale jak od czasu do czasu gdzieś pojadę coś załatwić, to już jest
              OK. W moim biurze nie było okna, siedziałem nawet czasami całe 8h. do tego
              doszły problemy zdrowotne, straciłem zapał i koncentrację. Ale już jest OK. Z
              byłym pracodawcą mam kontakt i dobre stosunki.
              Jeśli chodzi o sprawę męża na godziny, to oczywiście, że pracował bym na własną
              rękę. Myślę, że działalność moja była by mocno mobilna. Taki furgonik ze
              sprzętem i serwisantem w środku. Zawsze gotowy na różne wyzwania. Oprócz serwisu
              sprzętu komputerowego, elektronicznego, instalacji kablowych lub antenowych,
              wprowadził bym do oferty inne usługi związane z umiejętnościami i posiadanym
              sprzętem, czyli wspomniany karnisz do powieszenia, czy inne sprawy domowe.
              przywiezienie większych zakupów, drobna przeprowadzka. Ale nie myślał bym
              ograniczać się tylko do klientów indywidualnych a tym bardziej tylko do
              singielek :), firmy myślę, ze również potrzebują tego typu usług. Mógł bym być u
              nich podwykonawcą lub pomocnikiem przy większych robotach, albo po prostu
              serwisantem na telefon. Co wy na to? Czy takie rozdrabnianie ma sens, czy lepiej
              wybrać jeden lub dwa tematy i się specjalizować? Osobiście chyba bym wolał
              większy zakres i z czasem, gdyby zleceń przybywało, zatrudniał bym pomocników.
        • insomnia.1 Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 16:17
          Jak by zaczął brać od nich kasę za te usługi, to od razu przestaliby przychodzić :)
          A tak na poważnie, to ja bym mu właśnie doradził zostanie Headhunterem.
          • furgonik.pl Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 17:08
            insomnia.1 napisał:

            > Jak by zaczął brać od nich kasę za te usługi, to od razu przestaliby przychodzi
            > ć :)
            > A tak na poważnie, to ja bym mu właśnie doradził zostanie Headhunterem.

            A możesz to rozwinąć, bo nie bardzo rozumiem, co miał bym robić?
            • jolka.online Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 23.03.10, 19:26
              No to prawda :)) Załóż firmę doradztwa zawodowego.
              Kwalifikacje masz większe niż niektórzy headhunterzy (praca ci nieobca), nie
              wahasz się też zapytać wprost o rynek, a szczerość i otwarty kontakt z ludźmi
              przysporzyła by twojej firmie wielu klientów). Do sprawdzania soft-skills i
              innych średnio potrzebnych w pracy bzdur mógłbyś zatrudnić kilku headhunterów po
              kursach (nie są chyba drodzy) i już.
      • insomnia.1 Profil na goldenline 23.03.10, 16:14
        Stwórz sobie wypasiony profil na Goldenline. Tam się roi od headhunterów i
        innych supermenów rekrutacji. Znajdą ci od razu taką pracę, że nie minie rok, a
        wszyscy będą do ciebie mówić Kierowniku.
        • furgonik.pl Re: Profil na goldenline 23.03.10, 17:10
          He he, mam profil na goldenie.
          www.goldenline.pl/andrzej-romanczuk2
          • Gość: cze gówniara zapisz sie do grupy miłośników kotów na GoldenShit IP: *.chello.pl 23.03.10, 18:31
            inaczej panie HRówki Cię nie zauważą

            a najlepiej i do grupy "miłośników kotów" i "pranie mózgów metodami 3literowymi" i jeszcze do "flirt"

            to są grupy dla prawdziwych SPECJALISTÓW
            od razu zostaniesz SENIOR AREA MANAGER


            ten kraj musi upaść
            nie ma innego wyjścia
            po rewolucji najpierw usmażymy i zjemy wszystkich z profilami na goldenline
            potem wszystkich z mgr przed nazwiskiem
      • Gość: Lajkonik Tia, pewnie IP: *.multimo.pl 23.03.10, 16:22
        Nie reklama, tylko po co chłopie podajesz te wszystkie namiary do siebie? Co?
        Naiwniak. A laski się łapią. Tak, piszcie dalej, produkujcie się. Konkursik na
        darmowy pomysł na biznesik, śmiechu warte.
        • furgonik.pl Re: Tia, pewnie 23.03.10, 17:16
          Gość portalu: Lajkonik napisał(a):

          > Nie reklama, tylko po co chłopie podajesz te wszystkie namiary do siebie? Co?
          > Naiwniak. A laski się łapią. Tak, piszcie dalej, produkujcie się. Konkursik na
          > darmowy pomysł na biznesik, śmiechu warte.

          Weź chłopie na luz. Nie jesteś zainteresowany, to nie pisz nic. A co z tego, jak
          przy okazji ktoś się do mnie odezwie na priv? Czy to komuś szkodzi, Tobie? Boli
          Cię to? Dlaczego próbujesz obrazić mnie i koleżanki, którym chciało się chwilę
          zastanowić, pomyśleć i napisać? Czy darmowa pomoc jest czymś niegodnym? Po co
          jest wg. ciebie forum, i czy to jest Twoje forum, żeby robić takie uwagi?
          • furgonik.pl Re: Tia, pewnie 23.03.10, 17:21
            A poza tym, mam taką zasadę, że jak coś piszę do kogoś, to się podpisuję i piszę
            również kontakt do siebie. Nie chowam się za nickiem, bo nie mam potrzeby. Czy
            to coś złego? Może to sprawa wychowania...
            • madameblanka Re: Tia, pewnie 23.03.10, 17:59
              Andrzej pozwoliłam sobie obejrzeć twoj profil na GL, hmmm wyglada na to, że masz
              zmysł do biznesu, widac ze jak nie masz pracy to imasz sie każdego zajęcia -
              świadczy to o zaradności. Masz doświadczenie w tylu branżach że w tym przypadku
              NIE znalezienie pracy jest cudem. A może za wysoko podniosłeś poprzeczkę, hę?
              Może za dużo wymagasz i od siebie i od warunków przyszłego stanowiska.
              Widać że jestes elastyczny w działaniu więc może to wykorzystaj - skoro
              jeździłeś po wielu krajach to moze zrób kurs pilota wycieczek - na tyłku
              siedzieć nie będziesz, powiększysz swą historyczną wiedzę o innych państwach i
              jeszcze będziesz je zwiedzał:)

              Ja też szukam pracy a nie mam nawet połowy twojego doświadczenia...nie załamuj mnie!
              • Gość: mimi nazwa firmy IP: *.ghnet.pl 23.03.10, 18:55
                a mi się nazwa furgonik podoba, bo w końcu nie jest to duża prężna firma
                z zagranicznym kapitałem, ale mała firma która ma się ludziom kojarzyć
                przyjaźnie, pozytywnie i swojsko - ja tak to widzę ;-) wiecie, o co mi chodzi?
                Tak myślę, że miła nazwa dla firmy wielousługowej. pierwsze skojarzenie takie
                było, nawet nie pomyślałam o zabawce itp. superfaceci.pl/ - zobacz na ich
                zakres usług, jest naprawdę szeroki. I nie przejmuj się innymi, LAJKONIK też
                może zrobić sobie tutaj darmową reklamę. każdy może dać swoje foto, spytać o
                poradę ale nie każdy ma odwagę. piszę odp dobrowolnie, typowa pl mentalność, nie
                pomóc a najlepiej zaszkodzić. Panie Boże spraw aby sąsiadowi krowa zdechła,
                obudzcie się ludzie, na Zachodzie tak nie ma tylko u nas. może to rezultat zaborów?
                • furgonik.pl Re: nazwa firmy 23.03.10, 19:14
                  Dziękuję Mimi. Widzę, że podobnie myślimy i w sprawie nazwy i reszty Twojej
                  wypowiedzi się z Tobą zgadzam.
                  Co do furgonika, to tak, czy inaczej, jeśli postawię na własną działalność, to
                  jak nie zajmę się tylko transportem, to serwis lub inne usługi będą mobilne,
                  czyli furgonik będzie woził mnie i sprzęt.
                  Roman Serwis, może jest nazwą bardziej ogólną, może dobrze się kojarzyć, ale
                  Furgonik chyba też może być.
                • Gość: xyx Re: nazwa firmy IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.13, 11:52
                  www.markowe-nazwy.pl
              • furgonik.pl Re: Tia, pewnie 23.03.10, 19:06
                He, głowa do góry, dasz radę i ty znaleźć pracę. Może Ty w przeciwieństwie do
                mnie masz więcej papierków, których ja nie zbierałem. Studia zacząłem, dwa
                kierunki nawet, fizykę na UMCS i Elektryczny na Politechnice, ale byłem już po
                policealnej i z zawodem oraz propozycją pracy, a już w szkole marzyłem o własnym
                biznesie, toteż nie chciało się chodzić na zajęcia. Był to mój wybór. Wcześnie
                zacząłem, stąd mam sporo różnych doświadczeń. I właśnie, jeśli chodzi o etat, to
                szukam firmy, która potrafi to docenić i masz racje, ja również się cenię. Ale
                nie aż tak mocno, 3-4 tys, (w zależności od odpowiedzialności i rodzaju pracy)
                na rękę mi wystarczy. Czy to dużo? Chyba nie. Zarabiałem dwa, żona ma drugie
                dwa, ale zarabiając tylko na bieżące potrzeby, bez możliwości odłożenia na swoją
                i dzieciaków przyszłość i na wakacje, to bez sensu jest. Chyba ambicja, to nic
                złego?
        • jolka.online Re: Tia, pewnie 23.03.10, 19:17
          Co się czepiasz Furgonika? No i niech się reklamuje, co to komu szkodzi? Namawia
          kogoś na jakieś oszukańcze klikanie na maile, albo inne przekręty? Nie.

          Też widziałam ten profil. Jest fajny. Nie wiem tylko, czy tak zaradnej osobie
          potrzebne to (ale nie zaszkodzi). Myślę, że żaden headhunter nie zdąży cię nawet
          zauważyć, a ty już będziesz miał jakieś dobre zajęcie :))
          Sądząc po twojej przedsiębiorczości i przebojowości, chyba możesz spróbować
          własnej działalności.

          Pozdrawiam i życzę powodzenia.
          • furgonik.pl Re: Tia, pewnie 23.03.10, 19:34
            Dziękuję. :)
      • furgonik.pl Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 27.03.10, 06:46
        Zapraszam do dalszej dyskusji.
      • Gość: goscik Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: 194.176.105.* 27.03.10, 07:07
        Ucz sie jezyka i wyjezdzaj do UK. Tu z takim doswiadczeniem
        spokojnie wykrecisz 5 tys netto miesiecznie. Funtow.
        • furgonik.pl Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 27.03.10, 14:26
          Gość portalu: goscik napisał(a):

          > Ucz sie jezyka i wyjezdzaj do UK. Tu z takim doswiadczeniem
          > spokojnie wykrecisz 5 tys netto miesiecznie. Funtow.

          A co konkretnie masz na myśli, co miał bym tam robić? Własna działalność, czy
          etat uważasz, że znajdę dobry?
          Czy w UK pracodawcy dobrze patrzą na osoby z przeszłością we własnej działalności?
          Czy Edynburg, to by było dobre miejsce?
          na razie pytam z ciekawości, ale kto wie...
      • Gość: P. Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.13, 19:10
        Jak masz pojęcie nie tylko o drobnej elektronice oraz uprawnienia SEP to spróbuj DG w automatyce przemysłowej albo w energetyce. Roboty jest w ch... i jeszcze trochę, stawki też bardzo przyzwoite. Problem może być tylko w znalezieniu pierwszych zleceń, bez znajomości w działach energetyki, utrzymania ruchu czy zakupów dużych firm możesz mieć trudności z wkręceniem się na rynek.

      • agulha Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży 18.05.13, 19:34
        A może jakiś handel internetowy, ewentualnie sprzężony troszkę z usługami? Coś specjalistycznego, w takim wyborze, że żaden sklep stacjonarny w mieście nie będzie tego wyboru miał, a z drugiej strony coś, czego nie trzeba obejrzeć ani przymierzyć?
        Masz teren, możesz mieć magazyn. Masz transport, nie musisz polegać na poczcie ani na kurierze (przynajmniej na początek). Tak mi się skojarzyło - opowiadał mi kiedyś kolega o sukcesie swojego kolegi, który zajął się legalną sprzedażą przez Allegro karmy dla zwierząt (domowych). Mało ładnie, bo na początek odkupił od kogoś (!) konto ze stażem i z dobrymi komentarzami, ale nikogo broń Boże nie oszukał i zyskał sobie renomę.
        Może jakiś produkt, który wymaga dodatkowo usługi? Ja wiem? Meble plus ich montaż? Komputer - doradzenie, jakie elementy są potrzebne, takiej lebiedze jak ja na przykład, na podstawie szczegółowego wywiadu, do czego lebiega komputera używa, a do czego nie używa, złożenie takowego, dostarczenie i zamontowanie? Komputery są potrzebne i w dużych miastach, i po wioskach, a wyobrażam sobie, że dla osoby z małej wsi to jest cała wyprawa, żeby takie coś zamówić i potem odebrać.
        Wydaje mi się, że doraźne drobne usługi to nie jest dobry pomysł dla Ciebie. To jest dobre na małym, gęsto zaludnionym obszarze, krótko mówiąc w wielkim mieście. Bo ile może zgodzić się zapłacić kobieta lub dwuleworęczny facet za przykręcenie karnisza albo naprawę kranu? 100 zł? Jak usługodawcy to zajmie 2 godziny z dojazdem, to jest dobry zarobek, a jak Ty musiałbyś przemierzyć kilkadziesiąt km, stracić czas i benzynę, to nie wyjdziesz na swoje. Drobne usługi na większym terenie, to chyba tylko można utworzyć coś w rodzaju sieci, pogotowia - zorganizować grupę podobnych sobie fachowców, z których każdy działałby w promieniu 20-50 km, zapewnić centralny numer telefonu i szybki dojazd. Coś jak korporacja taksówkowa :-) (w sensie, że ja jako klientka dzwonię pod 19191 i to już głowa korporacji, żeby wysłać do mnie taksówkarza, który jest wolny i znajduje się niedaleko).
      • Gość: Atom Re: Co w mojej sytuacji radzicie dalej robić w ży IP: *.banetele-cust.com 18.05.13, 20:22
        norki11.blogspot.no/ powodzenia
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka