Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Odeszli ze sprzedaży

    IP: *.197.77.233.threembb.co.uk 30.03.10, 21:19
    "Do działu sprzedaży Agnieszka trafiła przez przypadek. Firma
    przechodziła wewnętrzne zmiany kadrowe i szef nie miał na nią
    pomysłu. Przestała być sekretarką i została specjalistą do spraw
    kluczowych klientów - nazwano to awansem"
    Fuck sake, z sekretarki na specjaliste do spraw kluczowych klientow,
    jak to pieknie brzmi. Bzdury, siedz teraz jako sekretarka i poleruj
    co nieco szefowi :)
    Dzieciaku, kiedy ty siedzialas i gadalas o duperelach ja w UK
    sprzedawalem rozmaite rzeczy, nie raz zarabialem po tysiac zlotych
    dziennie. Bilet za 50 funtow, odwracalem sie i klientowu mowilem
    250. Co mial robic bral :)
    Zycie to wyscig, musisz zadbac o swoja dupe, bo zagryza Cie inni.
    Zainwestowalem troche szmalu w UK i Polsce i teraz zyje sie latwiej,
    spokojniej. A do 30 jeszcze mi brakuje.
    Pozdro
    Obserwuj wątek
      • Gość: kawasaki Re: Odeszli ze sprzedaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 22:32
        Ty miernoto, jak ja dostaje w firmie CV debili z wysp to używam
        klawisza Delate i po robaku...
      • Gość: Obserwator Chyba tylko Marta Piątkowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 22:54
        wierzyła w te brednie z którymi następnie rozprawiła się w artykule.
      • wybitniemadry co za pierdoly 31.03.10, 01:01
        jestescie od tego zeby uplynnic kazdy towar, jestescie robotami bez twarzy i charakteru, za to macie placone
      • Gość: .. Re: Odeszli ze sprzedaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 08:55
        twoja matka na odloty.pl pewnie tez zarabia 1000 pln dziennie
      • Gość: Pati Odeszli ze sprzedaży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.10, 09:17
        Czytając to wszystko miałam wrażenie że czytam o sobie. Dobrze wiem
        jak smakuje zwycięstwo, kiedy to zostajesz liderem w sprzedazy
        bezpośredniej, kiedy karmią Cię prowizjami ( oczywiście okrojonymi w
        stosunku do tego ile jesteś w stanie zarobić dla firmy)... ale
        przyznaję i zawsze to mówiłam że każdy ma swoje 5 minut i nikt nie
        zapamięta twoich osiągnięć w momencie kiedy spadniesz z progu.
        Miałam to szczęście że w dobrym momencie zrozumiałam że tak dalej
        się nie da , pogoń za pieniądzem tak nas wciąga że czsem nie
        zauważamy tego co jest w pobliżu ( rodzina, przyjaciele, znajomi...)
        liczy się tylko wynik, ranking... Zostawiając to za sobą wiem że na
        moje miejsce przyjdą nowi tak ja na poczatku nieświadomi, pełni
        wiary że spłacą swoje długi że stana na nogi ...Wiem że ludzie z
        branży wiedza o czym mówie. W każdym razie pozdrawiam wszystkich
        handlowców, myślę że jesli ktoś w tym siedział i tak zawsze będzie
        do tego wracał w mniejszym lub w większy stopniu. Ale pamiętajcie to
        nie Wy jesteście ważni!!! Ważni jesteście do momentu w którym
        zarabiacie nie dla siebie !!! DLA FIRMY!
        • Gość: . Re: Odeszli ze sprzedaży IP: *.chello.pl 31.03.10, 22:11
          Wiesz co, co prawda nie pracuję jako PH ale jak widzę jak do firmy w której pracuję przychodzą właśnie takie młode wilki, jak Ty na początku, to mi się śmiać chce.

          Ale jest też kilku PH którzy mają do tego zupełnie inne podejście. Oni wiedzą że dla firmy oni się nie liczą (tzn. liczą dopóki zarabiają, jednak czy w innych zawodach jest inaczej) jednak firma dla nich też się nie liczy. Po prostu robią swoje i zarabiają, a jak nieraz wysyłam im dokumenty rozliczeniowe, to widzę że ładnie zarabiają. I oni też widzę inaczej się zachowują. Nie robią tego całego szumu wokół siebie a zwyczajnie robią swoje.

          Więc wiesz, wszystko zależy od podejścia. Jak na początku się łyknie tak jak Ty tą korporacyjną papkę to później jest ciężko. Ale jak podejdzie się do tego z dystansem, to może być lepiej.
      • rafieba Odeszli ze sprzedaży 31.03.10, 09:55
        Mam wrazenie, ze artykuly w GW Praca pisali od dluzszego czasu
        praktykanci. Opowiastki "cioci kloci", brak analizy:)
      • mikrobyznesmen Zawód sprzedawcy nie poddał się kryzysowi? 31.03.10, 10:24
        Zawód sprzedawcy jako jeden z niewielu nie poddał się kryzysowi.

        A to dobre... Przecież właśnie dlatego Każdego dnia pojawiają się ogłoszenia dające szansę podjęcia pracy, że jest kryzys więc coraz trudniej wpychać wszelkie badziewie, bo ludzie mają mniej pieniędzy.
        Po tym właśnie poznaje się kryzys - że coraz trudniej coś sprzedać, więc potrzeba coraz więcej ludzi do upłynniania zbędnego badziewia (towary i usługi niebadziewne i/lub niezbędne znajdują nabywców bez komiwojażerskiego trudu).
        • Gość: ag Re: Zawód sprzedawcy nie poddał się kryzysowi? IP: 95.215.156.* 31.03.10, 10:49
          > ba coraz więcej ludzi do upłynniania zbędnego badziewia (towary i usługi niebad
          > ziewne i/lub niezbędne znajdują nabywców bez komiwojażerskiego trudu).

          Sprzedaję części zapasowe do maszyn przemysłowych. Inne firmy też, zwykle nieco
          drożej. Klienci zwykle kupują u nich. Z twoją wiejską logiką, taka sytuacja jest
          niemożliwa. Dobry sprzedawca to podstawa, bo biznes to sprzedawanie. Jeśli
          tkwisz umysłowo w PRL, to tego nie zrozumiesz.
        • Gość: . Re: Zawód sprzedawcy nie poddał się kryzysowi? IP: *.chello.pl 31.03.10, 22:05
          Byznesmen z ciebie pełna klasa.

          To teraz uważaj, wyobraź sobie że nawet firmy które robią takie badziewia (jak to nazwałeś) jak luksusowe limuzyny, mają swoich przedstawicieli handlowych którzy starają się o zamówienia do floty np. dla kadry kierowniczej. Wyobraź sobie że za każdą kawą którą pijesz, każdą herbatą, każdym olejem którego używasz w kuchni też jest przedstawiciel. A wiesz co z tego wynika? Że używasz zbędnego badziewia.
      • Gość: supermacio Odeszli ze sprzedaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 14:25
        Rzecz w tym, że szeroka publika utożsamia Sales Rep tylko i
        wyłącznie od przelotowych zapierdzielaczy. Z opisu stanowiska
        (zresztą artykułu też) wynika, że np. telemarketing to także
        handlowanie. W pewnym sensie każdy handlowiec jest przedstawicielem,
        bo albo określonej marki/produktu/usługi, albo danego miejsca
        sprzedaży. Co do braku skrupułów szefów - zatrudniają pracownika
        celem zwiększenia sprzedaży. Jeżeli po okresie próbnym czas mija, a
        pracownik ma problemy z osiągnięciem celu, oznacza to, że nie jest
        właściwą osobą na danym stanowisku. Po prostu ewaluacja pracownika
        niekożystna - zwolnienie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka