Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    denerwuja mnie listy motywacyjne

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 16:19
    tym bardziej, ze nie wiem, czy ktos je nawet czyta...

    szukam pracy, staram sie o zatrudnienie rownolegle w roznych
    firmach.... wiadomo, 3-4 z nich to firmy ktore mnie nprawde
    inteeresuja, a reszta, no coz, z czegos trzeba zyc

    do tych firm ktore mnie naprawde interesuja, i ktore sa renomowane,
    powszechnie znane, pisze perfekcyjny list motywacyjkny, bo naprawde
    mi na tym zalezy

    no ale jak nie udaje mi sie zbudzic ich zainteresowania, to aplikuje
    tez gdzie indziej.... no i przyznam, ze na mniej ambitne stanowiska
    jakos nie chce mi sie wysylac listu motywacyjnego... tym bardziej,
    ze ten dotychczasowe moje listy byly na miare moich marzen a tutaj
    przychodzi zderzenie z rzeczywistoscia i zamiast z profesjonalnym
    zespolem rekruterow mam do czynienia z pania Krysia ktorej szef kaze
    zosta po godzinach i wybrac 15 najciekawszych podan do prace do
    obdzwonienia...

    i co ja im bede pisal gornolotne zwroty? przeciez Cv im powinno
    wystarczyc ! chyba po prostu skroce ten list motywacyjny o 65% i
    to co zostanie bede wysylac w tresci maila, a jedynym zalacznikiem
    bedzie CV.doc... tylko nie wiem na ile to powszechna praktyka...

    ps przepraszam za literowki, pisalem na szybko
    Obserwuj wątek
      • Gość: auu Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 16:28
        ja tam mam jeden napisany list motywacyjny i zmieniam w nim tylko
        stanowisko i date ogólnie mam te listy w dupie
      • Gość: arek Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 16:44
        przy okazji listow, tez dajecie w nich klauzule o danych osobowych,
        czy tylko w zyciorysie?
        • Gość: qwer Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.10, 10:09
          Listy motywacyjne to głupota. To powinno byc praktykowane przy wyższych
          stanowiskach pracy. Jak kiedys aplikowałem do pracy wakacyjnej na kelnera to tez
          oamiętam list pisałem jakim to wyróżnieniem będzie dla mnie praca kelnera.
          Głupota. Albo koleżanka do mięsnego pisała list motywacyjny jak to mieso lubi i
          jak się będzie realizowała w tej pracy; spełniała marzenia sprzedając drób i
          mortadele.

          Listy te służą tylko do podbudowania ego pracodawcy. Powinno to być zabronione a
          jedynie dopuszczalne na stanowiska specjalistów, kierowników i tego podobne. Jak
          ktos aplikuje na stanowisko - ochroniarz w supermarkecie to znaczy, że nie ma
          pomysłu na życie i szuka jak pare złotych zzarobić. Czy trzeba jeszcze tego
          człowieka zmuszac aby opisywał jaki on solidny jest i jak bardzo mu ta praca lezy.
          • Gość: nnnnn Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 83.13.74.* 25.04.10, 11:24
            No moim zdaniem jednak trzeba...
            Obsługuję skrzynkę w firmie, na którą przysyłane są dokumenty
            aplikacyjne. Czasem sobie czytam z ciekawości i powiem tak: -
            niestety ponad 90% - jedna wielka "kiszka". Ludzie mają spore
            problemy z zaprezentowaniem się na najwyższym poziomie.
            Jeden przykład, który mi został w pamięci, to gość, który pracując w
            jednym z dużych marketów jako sprzedawca zrobił nam w liście
            motywacyjnym wykład z rodzajów bidetów, kabin prysznicowych i
            łazienek, poświęcając na to pół strony. A nasza branża raczej z
            toaletami nie związana.
            Kolejny błąd jaki pamiętam, to pomylona nazwa firmy - hurtem facet
            wysyłał i na skrzynce znalazłam list motyw. skierowany do
            konkurencji.
            Reszta - ogólnie rzecz ujmując - nuda, nuda, nuda...Chociaż perły
            się zdarzają i wtedy zwracają na siebie uwagę podwójnie - bo jest
            ich niewiele.
            I warto także uważać na zdjęcie, jakie się umieszcza w CV. Lepiej
            sobie "dodać urody" np. uśmiechem, krawatem, profesjonalną fryzurą
            czy retuszem - żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie. Rany, koszmarne
            zdjęcia są nieraz. Podań przewaliło mi się mnóstwo (nie jestem
            osobą dezyzyjną), niektórzy na własne życzenie robią sobie krzywdę.
            Do mięsnego nie trzeba pisać, że się mięso lubi, bo to jest sztuczne
            i na wyrost - wystarczy podkreślić np. ogólne zacięcie sprzedażowe
            (niekoniecznie tylko do mięsa), pogodę ducha, podejście do ludzi,
            dyspozycyjność, obowiązkowość. Do ochrony w markecie, z góry
            wiedząc, że to nie jest szczyt marzeń - np. poczucie
            odpowiedzialności, spostrzegawczość. Dlaczego takie stanowisko
            traktujecie od razu jak skazanie na całe życie, a nie jakiś etap w
            życiu, który może kogoś coś nauczyć?
            Lekceważąc na Dzień Dobry rodzaj stanowiska - po co na nie
            aplikować? Strata czasu. List ma przekonać pracodawcę, że się
            sprawdzicie, że macie predyspozycje. Ktoś powiedział, że listu nie
            trzeba - ale jaką gwarancję ma pracodawca, widząc same CV chłopaka
            po technikum mechanicznym, z praktykami w warsztacie - że sprawdzi
            się na stanowisku sprzedawcy, ochroniarza czy przedstawiciela? Żadną.
            U nas dokumenty są z pewnością czytane i czyta je dokładnie osoba
            rekrutująca. Wybierane są te najbardziej przekonujące - nawet jeśli
            osoba nie ma doświadczenia w branży.
            List zajmuje niewiele czasu, a naprawdę może się przysłużyć na
            korzyść kandydata.
            • dystansownik Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 11:56
              > Kolejny błąd jaki pamiętam, to pomylona nazwa firmy - hurtem facet
              > wysyłał i na skrzynce znalazłam list motyw. skierowany do
              > konkurencji.

              Napisanie listu pod konkretną firmę wymaga czasu, przeanalizowania profilu
              działalności danej firmy, wybranie swoich cech najbardziej pasujących do tego
              profilu, a następnie wyróżnienie ich w tym liście.
              Właśnie to jest najczęściej celem listów, czyli pokazanie, że pracownikowi
              rzeczywiście zależy, a nie jest to kolejna n-ta aplikacja, bo go nikt nigdzie
              nie chce zatrudnić.

              > Do mięsnego nie trzeba pisać, że się mięso lubi, bo to jest sztuczne
              > i na wyrost - wystarczy podkreślić np. ogólne zacięcie sprzedażowe
              > (niekoniecznie tylko do mięsa), pogodę ducha, podejście do ludzi,
              > dyspozycyjność, obowiązkowość. Do ochrony w markecie, z góry
              > wiedząc, że to nie jest szczyt marzeń - np. poczucie
              > odpowiedzialności, spostrzegawczość. Dlaczego takie stanowisko
              > traktujecie od razu jak skazanie na całe życie, a nie jakiś etap w
              > życiu, który może kogoś coś nauczyć?

              Ale takie podstawowe cechy można wymienić nawet w CV. W LM powinno opisywać się
              rzeczywistą motywację do pracy w danej firmie i na danym stanowisku oraz
              dokładniejsze opisanie swoich cech.

              Co do traktowania stanowiska jako etap w życiu, to też nie do końca jest tak
              różowo. Pracodawca chciałby najchętniej kogoś na stałe na stanowiska, które mają
              dużą rotację właśnie dlatego, że każdy pracuje na nich tymczasowo. Przyznając
              się, że człowiek chce uciec jak najszybciej, gdy tylko trafi się lepsza okazja,
              od razu niszczy swoje szansę na taką pracę. :P

              > ale jaką gwarancję ma pracodawca, widząc same CV chłopaka
              > po technikum mechanicznym, z praktykami w warsztacie - że sprawdzi
              > się na stanowisku sprzedawcy, ochroniarza czy przedstawiciela? Żadną.

              Tyle, że chłopak po technikum mechanicznych i praktykach raczej roboty będzie
              szukał już w warsztacie, bo tam nauczy się konkretnego zawodu i ma szansę na
              konkretną kasę jak już coś będzie umiał.

              > U nas dokumenty są z pewnością czytane i czyta je dokładnie osoba
              > rekrutująca. Wybierane są te najbardziej przekonujące - nawet jeśli
              > osoba nie ma doświadczenia w branży.
              > List zajmuje niewiele czasu, a naprawdę może się przysłużyć na
              > korzyść kandydata.

              Brawa Wam za to, ale przecież jesteście w takim razie wyjątkiem, a nie regułą.
              Ciągle się podkreśla jak to rekrutujący ma 20-30 sekund na jedno CV, więc
              czytanie LM w takim przypadku byłoby stratą czasu.
              Zresztą, jak do firmy przychodzi masa CV, powiedzmy na konkretną rekrutację
              kilkaset, to rekrutujący nie będzie czytał LM, a przynajmniej nie dopóki nie
              dojdzie do max kilkudziesięciu osób o odpowiednich kwalifikacjach.
              • Gość: mandolinka Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.finemedia.pl 25.04.10, 13:11
                > Właśnie to jest najczęściej celem listów, czyli pokazanie, że pracownikowi
                > rzeczywiście zależy, a nie jest to kolejna n-ta aplikacja, bo go nikt nigdzie
                > nie chce zatrudnić.

                Naprawdę pracodawcy są tak naiwni, że wierzą, że np. studentowi, ubiegającemu
                się o pracę w sklepie ze śrubkami, zależy akurat na tej pracy, na tej firmie i
                żadnej innej? Co innego poważne stanowiska, gdzie wiadomo, że lepszy jest
                pracownik zorientowany na tę, a nie żadną inną firmę, ale nie praca w sklepie,
                call center czy mcdonaldzie. Trochę się ośmieszają pracodawcy takimi
                wymaganiami. I ciekawe, czy doceniliby szczerość - "chcę się u Was zatrudnić, bo
                mam za niskie kwalifikacje, żeby znaleźć coś lepszego, a muszę za coś jeść"?
                • sokolasty Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 18:26
                  nnnnnn napisał:
                  > ale jaką gwarancję ma pracodawca, widząc same CV chłopaka
                  > po technikum mechanicznym, z praktykami w warsztacie - że sprawdzi
                  > się na stanowisku sprzedawcy, ochroniarza czy przedstawiciela? Żadną.


                  A jaką gwarancję daje LM? Większą niż żadną?
                  • Gość: Le.O.N. Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.10, 09:23
                    Np. wyjasnia dlaczego chcesz zostawic biezaca prace i przeniesc sie o
                    500km. To zazwyczaj nie wynika z CV.
                • baalsaack Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 22:58
                  Też jestem ciekaw, czy jakikolwiek pracodawca jest przygotowany na przeczytanie
                  szczerego listu motywacyjnego. Bo wygląda mi to raczej na sprawdzanie
                  umiejętności bajdurzenia.
                • superbb Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 20:51
                  hmmm ale i tak lepiej nei klamac;)
              • superbb Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 20:54
                > ale jaką gwarancję ma pracodawca, widząc same CV chłopaka
                > po technikum mechanicznym, z praktykami w warsztacie - że sprawdzi
                > się na stanowisku sprzedawcy, ochroniarza czy przedstawiciela?
                Żadną.

                Tyle, że chłopak po technikum mechanicznych i praktykach raczej
                roboty będzie
                szukał już w warsztacie, bo tam nauczy się konkretnego zawodu i ma
                szansę na
                konkretną kasę jak już coś będzie umiał.

                Nie sadze by na stanowisku sprzedawcy, ochroniarza czy
                przedstawiciela potrzeba byly wiecksze
                zdolnosci
            • superbb Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 20:53
              no tak to jest jak sie pisze jeden list i do wszystkich wysyla
          • superbb Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 20:56
            a moim zdaniem to pokazuje czy ludzi eumieja sie zaprezentowac i cos
            o sobie napisac
            dodatkowo czy wiedza po co wysylaja cv

            ale prawda ze powinno sie wysylac list po wstepnej akceptacji cv
      • Gość: inżynier mechanik Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 13:39
        LM wymyślił jakiś typowy kretyn-human po sruniwerku. Bezsens totalny. Nigdy nie
        wysyłałem, pomimo iż często są wymagane a i tak na rozmowę zapraszali. Swoją
        drogą, że z kilka razy na rozmowach musiałem zagościć, zanim dostałem posadę
        spełniającą moje wymagania (głównie odnośnie płacy).
        • wolfgang87 Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 26.04.10, 00:14
          A to jest akurat chore.

          Pare firm mialo mily zwyczaj - dzwonily na krotki interview. I tam padalo pytanie o kase. Naprawde dobra sprawa. Jesli nie chca podawac publicznie kasy? Szkoda, ale nie umrzemy, jesli firmy beda tak podchodzic do sprawy: telefoniczny interview (nawet umawiaja sie na ten interview!!!) zalatwia sprawe. Wiemy na czym stoimy, oni tez wiedza. A nikt nie traci czasu na dojazdy.
        • Gość: Le.O.N. Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.10, 09:28
          E tam, tyle samo razy zapraszali mnie gdy widzieli jedynie moj LM bez
          CV. Wiele razy dopiero na interview przynosilem CV.
      • Gość: karuzela Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.pruszkow.mm.pl 25.04.10, 14:17
        Ja się zajmuję rekrutacją w dużym koncernie. Powiem Drodzy Państwo powiem tak-
        niestety prawdą jest to, że mam owe 20-30 sekund na życiorys...aplikacji
        dziennie przeglądam dziesiątki, setki...dopiero, jeżeli po tych 20-30 sekundach
        na CV wybiorę kilkanaście aplikacji pod kątem danego stanowiska-mogę się
        wgłębiać (jeżeli widzę potrzebę) w listy. Mam wrażenie, że pracodawcy odruchowo
        wpisują..CV i LM proszę wysyłać..bla bla.To też zależy od ilości stanowisk.Ja,
        jeżeli teraz mam na głowie kilkadziesiąt stanowisk od tych najbardziej
        zaawansowanych, na prostych asystenckich skończywszy- nie przedrę się, nawet
        chociażbym chciała, przez czytanie CV+listu kilkudziesieciu kandydatów...CV musi
        mi wystarczyć...i wystarcza:-))
        Pozdrawiam
      • piotr.kalinowski CV.doc... 25.04.10, 14:19
        Lepiej wysyłaj w formacie PDF. Program, w którym możesz szybko zrobić dokument
        PDF z tego "wordowskiego" to PDF Creator.

        Podobno wymagają pracodawcy formatu PDF.

        Pozdrawiam (też szukam pracy...)
        • Gość: kasia Re: CV.doc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 14:43
          tak, tak... a co druga firma nie umie sobie poradzić z pdfem...
          • Gość: sdhjkglsd Re: CV.doc... IP: 109.243.200.* 25.04.10, 14:49
            jak to nie umie sobie poradzić z pdfem?????

            czy są jeszcze firmy, które mają swoje strony internetowe, chcą cv
            mailem, a nie mają choćby Adobe Readera???
            • Gość: a Re: CV.doc... IP: 95.108.20.* 25.04.10, 15:49
              są. moja. przede mną nie mieli programów do odczytywania pdfów. kontrahenci wysłali kiedyś skany w formie pdf i się wydało.
              • Gość: sdhjkglsd Re: CV.doc... IP: 109.243.200.* 25.04.10, 18:40
                pytanie było o TERAZ. teraz Twoja firma też ma program do pdfów.
                teraz to już standard. (np. faktury pro forma przychodzą w pdfach).
        • su45-240 CV.pdf... true, true 25.04.10, 18:58
          nie wiem jak w M$ - używam openoffice i tam jest opcja eksportu do pdf. innego
          formatu nie używam.

          piotr.kalinowski napisał:

          > Lepiej wysyłaj w formacie PDF. Program, w którym możesz szybko zrobić dokument
          > PDF z tego "wordowskiego" to PDF Creator.
          >
          > Podobno wymagają pracodawcy formatu PDF.
          >
          > Pozdrawiam (też szukam pracy...)
      • Gość: sdhjkglsd Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 109.243.200.* 25.04.10, 14:26
        Kilka luźnych uwag:

        1. ta "pani Krysia" zna lepiej firmę w której pracuje, niż
        "profesjonalny zespół rekruterów", więc bardzo dobrze wie, jakiej
        osoby tak naprawdę firma szuka.
        Co więcej - niekoniecznie jest pracownikiem najniższego szczebla.
        Może być doświadczonym i świetnym specjalistą w swojej dziedzinie -
        dlatego właśnie ona decyduje które podania są najlepsze. Więc trochę
        więcej pokory.
        (piszesz o renomowanych firmach - naprawdę myślisz, że na
        specjalistyczne stanowiska potencjalnych pracowników typuje ktoś
        przypadkowy?????).

        2. tak - czyta się podania. Tylko problem w tym, że praktycznie
        wszystkie podania są jednakowe i na odwal się. Każdy wie, że ludzie
        rozsyłają identyczne do innych firm, zmieniając tylko ich nazwy.

        3. ja się skupiam praktycznie tylko na cv - bo tak naprawdę jedyne
        co mnie interesuje, to to na jakich stanowiskach w jakich firmach
        człowiek pracował, jakie szkoły ukończył, jakie ma dodatkowe
        umiejętności.
        a to że chce pracować u nas - wiem - bo przecież przesyła swoje cv.
        nie musi mi tego pisać w osobnym dokumencie.
        nie musi się także podlizywać słodząc jaka to firma jest wspaniała.

        4. wymieniając nazwy firm warto pod spodem oprócz stanowiska wypisać
        w skrócie najważniejsze rzeczy które się na tym stanowisku robiło
        (jeśli nazwa jest zbyt ogólnym pojęciem).

        5. adresy do stron pracodawców są mile widziane.

        6. zdjęcie - tak, jest ważne.

        7. błędy ortograficzne są BARDZO zniechęcające.

        8. cv wysyłane mailem - najlepiej gdy jest w formacie pdf (może być
        nawet jpg). wszystkie typu doc mogą się rozjeżdżać, a to przeszkadza
        w czytaniu (i irytuje).
        plik warto jest odpowiednio nazwać: Jan Kowalski - cv.pdf

        9. do maila można dołączyć portfolio (jeśli dotyczy stanowiska) lub
        umieścić w treści maila link do naszej strony z portfolio
        (preferowane, bo lepsza jakość materiałów).

        10. maile wysyłać z adresu typu: j.kowalski@... jan_kowalski@...
        żadne: buziaczek32@... brudny.harry@...!!!
        tak, zdarzają się takie :/


        na marginesie - ciągle mnie zaskakuje JAK BARDZO mogą się różnić cv
        między sobą. i jak mało jest naprawdę dobrych cv.
        ale zdarzają się też tak świetne cv, że aż żałuję, że akurat nikogo
        nie poszukujemy.
        • Gość: pracka Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 14:47
          a mnie ten pdf zastanawia...

          kiedyś zrobiłam eksperyment.

          wysłałam do linku firm dokumenty w docu a do kilku w pdfie
          praktycznie żadna od pdfa się nie odezwała.

          Często firmy mają problem z pdfami. Sama pracowałam w dużym,
          amerykańskim koncernie... Żeby móc otworzyć pdf musiałam wzywać
          informatyka aby móc to w ogóle zainstalować...
          • Gość: sdhjkglsd Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 109.243.200.* 25.04.10, 15:02
            nie sądzę aby to był miarodajny eksperyment - wiele firm w ogóle nie
            odpowiada na maile z podaniem.
            gdybym dostała maila z cv którego nie mogę otworzyć (Pages albo po
            prostu uszkodzony plik) poprosiłabym o ponowne jego przesłanie.

            wiesz, zależy w którym roku miałaś taką sytuację. w chwili obecnej z
            tego co widzę to pdfy są raczej standardem. większość tego co do nas
            przychodzi i od nas wychodzi to dwg i pdf. czasem są i doc które
            trzeba przeedytować, ale się rozjeżdżają zarówno między różnymi
            wersjami Word jak i między Word-OpenOffice.

            ale okej - można przecież w jednym mailu załączyć *cv.doc i *cv.pdf
            :)
        • jarek.kucypera Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 17:38
          > 10. maile wysyłać z adresu typu: j.kowalski@...

          Bez sensu
          • Gość: sdhjkglsd Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 109.243.200.* 25.04.10, 18:33
            bo?
            • jarek.kucypera Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 02:01
              Bo to jest aroganckie w stosunku do potencjalnego kandydata i dlatego
              nieprofesjonalne w stosunku do Twojego zleceniodawcy.
          • Gość: gość Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.aster.pl 25.04.10, 21:08
            Czemu bez sensu? Adres, z którego wysyłana jest aplikacja, musi
            świadczyć o tym, że kandydat jest poważnym dorosłym człowiekiem. Im
            bardziej jest "suchy", "profesjonalny", tym lepiej. Adresy
            typu "buziaczek344", "fajna_jolka" czy "kocham.marka" z miejsca
            dyskwalifikują. Moja opinia jest poparta rozmowami z osobami, które
            przyjmują ludzi do pracy.
            Co do LM, to mają one znaczenie na zasadzie selekcji negatywnej
            (podobnie jak w przypadku głupiego adresu mejlowego). Jeśli ktoś
            wyśle neutralny LM, to wszystko jest ok i uwagę zwraca się w
            zasadzie tylko na CV. Jeśli jednak w LM znajdą się kwiatki w stylu:
            błędy ortograficzne, stylistyczne, czy jakieś głupie teksty, to i
            najlepsze cv nie pomoże.
            • Gość: AW Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.acn.waw.pl 25.04.10, 23:09
              > Co do LM, to mają one znaczenie na zasadzie selekcji negatywnej

              Albo pozytywnej.

              Akurat ostatnio jestem osobą czytającą CV. Wg mnie nie ma sensu wysyłać LM,
              jeśli jest on sztampowy. Ale są osoby, które potrafią napisać naprawdę fajne
              rzeczy w liście i jak najbardziej zwraca to uwagę osoby czytającej (ja czytam
              wszystko, co dostaję - to odpowiedź na pytanie założyciela wątku).
        • Gość: j23 Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 57.66.197.* 30.04.10, 14:49
          > 5. adresy do stron pracodawców są mile widziane.

          Zależy o jakich pracodawcach mówimy... Ale to taka bardzo ogólna uwaga.

          > 6. zdjęcie - tak, jest ważne.

          Nie, nie jest ważne. Jeśli jakiś pracodawca wymaga ode mnie podania zdjęcia, to
          szuka twarzy (co jest zrozumiałe w sprzedaży albo pracy modela). Jeśli szuka się
          specjalisty od prowadzenia projektów, informatyka czy księgowej, to,
          przepraszam, ale prośba o zdjęcie jest dla mnie tylko informacją, że pracodawca
          albo szuka fajnej laski, albo po prostu ocenia po wyglądzie (a to zakrawa o
          dyskryminację... a gdzie polityka równych szans?)

          Z resztą się generalnie zgadzam :)
      • agulha Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 14:27
        Czasami może warto napisać LM, jeżeli jest coś, co chcielibyśmy podkreślić - że
        pasujemy do danej pracy, a ona do nas - co z życiorysu nie wynika. I to "coś"
        nie zależy, moim zdaniem, od poziomu stanowiska. Student dzienny może napisać,
        że zależy mu na pracy w Tesco, bo Tesco czynne jest 24 h/dobę, więc liczy, że
        uda mu się ułożyć grafik pasujący do jego zajęć. Jednocześnie może podkreślić,
        że dobrze funkcjonuje na nocnej zmianie, co miał okazję sprawdzić. Ktoś może
        napisać, że stara się o nowe, wyższe stanowisko, i że wprawdzie (co widać z CV)
        jeszcze tego stanowiska nie zajmował, ale miał okazję blisko współpracować z
        osobą na tym stanowisku, podoba mu się to i uważa, że ma potrzebne cechy (np.
        nadaje się na managera, ma cechy przywódcze, co zweryfikował, prowadząc przez 10
        lat drużynę harcerską).
      • black_ops Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 14:29
        Hmm, w zeszłym roku szukałem stażystów do wydawnictwa (portal, tygodnik) -
        poprosiliśmy o listy motywacyjne. I dobrze. O ile po CV można w miarę określić
        kwalifikacje deklarowane, to po liście motywacyjnym - styl pisania. A z tym
        bywało momentami masakrycznie. I nie chodzi tylko o literówki (kto w epoce
        automatycznej korekty popełnia literówki w takich dokumentach?).

        Ale to specjalny przypadek, wiem.
        • ardzuna Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 19:00
          Zawsze czytam listy motywacyjne. Oceniam, czy kandydatowi chciało
          się dowiedzieć czegokolwiek o miejscu, na które aplikuje, i odrzucam
          te napisane najgorszą polszczyzną. Niestety większość jest napisana
          złą polszczyzną, więc muszę skupić się na odrzucaniu najgorszych.
          Nie można sobie pozwolić na komfort odrzucenia wszystkich złych. U
          mnie w pracy akurat trzeba sporo pisać i teksty są adresowane do
          ludzi, którzy zwracają uwagę na język.
      • Gość: wielkopolanin Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 80.51.91.* 25.04.10, 15:23
        A mnie denerwują idiotyczne dopiski typu "przepraszam za literówki, pisałem szybko". To ostatnio jakaś plaga, wszystkim się spieszy i wszyscy przepraszają za pomyłki. Trudno napisać wolniej, ale przynajmniej po polsku, z wielkimi literami, znakami przestankowymi? Dla mnie kandydat, który posługuje się niechlujnym językiem to żaden kandydat.
        • Gość: wielkopolanin Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 80.51.91.* 25.04.10, 15:25
          A co to za maniera używania co trzy linijki wielokropków? Też w CV ich tyle umieszczasz?
        • Gość: ktos Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 15:46
          przywyklem do nieformalnej komunikacji w mailach, komunikatorach,
          forach itp.

          nie zmienia to faktu, iz potrafie profesjonalnie napisac list
          motywacyjny, choc przyznaje, ze wowczas musze dobrze skoncentrowac
          sie zeby wylapac literowki i wstawic wszedzie polskie znaki, bo
          normalnie ich nie uzywam

          ale czy ktos prezentujacy w pracy na codzien nienaganny ubior nie
          moze uprawiac joggingu w starym t-shircie? Nie staram sie o prace u
          Ciebie, wiec na forum bede pisal, tak, jak mi sie podoba...
          • Gość: wielkopolanin Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 80.51.91.* 25.04.10, 16:21
            Właśnie przez coraz większą liczbę takich leni jak Ty polski internet zmienia się w językowy śmietnik - podobnie jest z forami, na których wszystkim się jakoś spieszy.

            > wowczas musze dobrze skoncentrowac
            To są skutki nieformalnej komunikacji i językowego niechlujstwa. Im częściej człowiek pisze "po swojemu" tym większe prawdopodobieństwo, że za jakiś czas będzie miał problem z przypomnieniem sobie elementarnych reguł. Zresztą Twój niechlujny język i styl pisania to brak szacunku dla czytających.
            • senseiek Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 26.04.10, 00:40
              > Właśnie przez coraz większą liczbę takich leni jak Ty polski internet zmienia s
              > ię w językowy śmietnik - podobnie jest z forami, na których wszystkim się jakoś
              > spieszy.

              Najwiekszy smietnik to robia oszolomy co nie maja nic do powiedzenia, i tylko czepiaja sie literowek, ortografi i gramatyki.

              Jako, ze mam net od >10 lat, to powiedzial bym ze teraz jest duzo wyzszy poziom anizej dawniej. Gdzie nawet strony internetowe firmowe wygladaly jak k..a g..na..
      • Gość: znalazlamprace Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: 91.106.26.* 25.04.10, 16:40
        Na tzw. zachodzie :) coraz popularniejsze są tzw. resume, czyli połączenie CV i LM.
        Pisze się w punktach najpierw dane tak jak w CV, a później stanowiska od
        najnowszego do najstarszego z rozszerzonym opisem np. obowiązków, osiągnięć,
        zdobytych kwalifikacji itp.
        www.how-to-write-a-resume.org/Engineer_Resume.htm
        www.how-to-write-a-resume.org/Webmaster_Resume.htm
        Format może być różny.

        Proste, konkrentne, bez mydlenia. Pokazuje nie tylko w jakiej dziedzinie ma się
        wykształcenie, ale co się KONKRETNIE zrobiło w poprzednich pracach.
        Czasami można dodać tzw. motto (co mną kieruje, co mnie motywuje, jakie mam
        plany, co chcę osiągnąć - zawodowo), ale liczy się przede wszystkim
        DOŚWIADCZENIE I KONKRETNE UMIEJĘTNOŚCI a nie tytułomania.

        Ponadto (nie wiem jak teraz jest w Polsce, bo dawno już straciłam kontakt z tym
        rynkiem pracy, a też się zmagałam i zżymałam i to ostro) tutaj liczy się na ile
        konkretnie kandydat odniesie się do podanych w opisie pracy wymagań.

        A pracodawcy podają jasno sformułowane wymagania, adekwatne do danego stanowiska
        (choć skrycie wierzę, że w Polsce już era 'wymagany angielski i obsługa MS
        Office' się skończyła), więc nie trzeba pisać nic na siłę - tylko odnosić się do
        poszczególnych punktów.

        No i oczywiście wysyłanie zdjęcia się nie praktykuje pod żadnym pozorem.
      • Gość: Ciekawy świata Co za głąb założył ten temat? IP: *.chello.pl 25.04.10, 16:40
        Literówki wskazują na młotka, w życiu takiego łachmyty nie zatrudnię.
        Wielokropki?
        Wskazują na totalnego ćwoka i imbecyla.
        Wniosek?
        Nie pisz CV bo to kara dla czytającego, powieś się.
        • su45-240 o żesz ty ... no cóż, miłego dnia. 25.04.10, 19:01
          aaa, no aby ci się noga jeszcze w życiu powinęła na rynku pracy.

          Gość portalu: Ciekawy świata napisał(a):

          > Literówki wskazują na młotka, w życiu takiego łachmyty nie zatrudnię.
          > Wielokropki?
          > Wskazują na totalnego ćwoka i imbecyla.
          > Wniosek?
          > Nie pisz CV bo to kara dla czytającego, powieś się.
      • lady.godiva Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 19:13
        Ja chciałam zmienić pracę i szukałam nowej. W LM pisałam, że chętnie spotkam się
        na rozmowie popołudniami. Logiczne było dla mnie w połączeniu z informacją, że
        nadal gdzieś pracuję dlaczego.
        Z reguły proponowano mi spotkania w godzinach przedpołudniowych i od razu
        wiadomo było, że nie czytano mojego listu.
        • Gość: pracodawca Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 21:37
          pracuję w branży finansowej, może jestem nietypowy, ale:
          - zatrudniam najchętniej osoby młode, bez doświadczenia zawodowego (i
          bez złych nawyków z poprzedniego miejsca pracy)
          - przy rekrutacji zaczynam od LM. Jeżeli jest to standardowy LM
          ściągnięty z sieci, kosz. jeżeli jest "na odwal się", z błędami itp.
          kosz. Jeżeli z LM wynika, że człowiek przyłożył się, sprawdził nazwę
          i adres firmy, do której aplikuje, napisał LM pod kątem takiej pracy,
          o jaką aplikuje, to znaczy, że mogą być z niego ludzie.
          Poza tym, jeżeli młody człowiek nie ma praktyki, to jego CV nie
          wygląda szczególnie, a w LM może pokazać, na co go stać.
          • Gość: co za kretyn !! Re: to strach sobie wyobrazic twoich pracownikow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 22:21
            ktorych przyjales, bo "pokazali w swoich LM, na co ich stac" :-/

            twoja firma dziala w branzy bajkopisarstwa ?

            doprawdy z podziwu wyjsc nie moge, ze o tym, czy ktos jest zapraszany / przyjety decyduje jego "fantazja" LM-u...
            • Gość: WielkiZłyWilk Re: to strach sobie wyobrazic twoich pracownikow IP: *.radom.vectranet.pl 25.04.10, 23:36
              Niekiedy przeglądając fora internetowe, gdzie prowadzona jest ożywiona dyskusja natrafiam na podobną krytykę. Intrygujące zjawisko społeczne - danie głosu ludziom, którzy głosu dla dobra swojego i dobra ogółu nie powinni go zabierać.

              Rekrutujący wykazuje się "nosem" do kandydatów. Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy człowieczku, jak wiele Twój styl wypowiedzi może powiedzieć o Tobie i o twoim stosunku do przedsiębiorstwa, pracy, otoczenia wewnętrznego i zewnętrznego. W rękach wykwalifikowanego analityka, bądź też wyjątkowo utalentowanego analityka Twoja aplikacja stanowi bogaty materiał badawczt. W szczególności Twój indywidualnie sformułowany LM.

              Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy, że Twoja obrazoburcza wypowiedź podlega pod odpowiedni paragraf Kodeksu Cywilnego.

              O zaproszeniu do dalszego etapu rekrutacji z całą pewnością nie decyduje fantazja, z jaką napisany jest LM. Planowana droga kariery, tudzież ukierunkowanie na cele, umiejętność logicznej argumentacji, zdolności interpersonalne poniekąd i wiele wiele innych czynników składających się na ostateczną ocenę, której z całą pewnością nie jesteś świadom.

              Powiedz, jak wiele powiedziałeś o sobie w swojej wypowiedzi?
              • wolfgang87 Re: to strach sobie wyobrazic twoich pracownikow 26.04.10, 00:22
                Sraka praptaka :)

                Rekruterzy i nos ? Hahaha, dobre, dobre. Nie mowie, ze nie ma takich. Ale na pewno jest to mniejszosc.Zdecydowana mniejszosc.
                Generalnie rekrutuja ludzie. Ludzie ktorzy maja gorsze dni, ktorym cos sie potrafi zawieruszyc, ktorym "facjata" na zdjeciu nie spodoba sie, ktorzy dzisiaj spiesza sie gdzies, ktorzy wczoraj chlali na umor. Tak - wasz los moze byc w rekach kadrowych, ktorzy maja kaca :)
                A na pewno na kadrowe nie ida jakies super niesamowite osoby. Z rzadka z powolania, ale zazwyczaj ochlapy rynku pracy, ktore owsze znakomicie i perfekcyjnie znaja sie na administracji, ale na psychologii juz gorzej.

                W takich rekach jest wasz los.

                I prosze nie mowic, ze oni/on sa jakies "profesjonalne" (tak statystycznie).
              • Gość: Dipl.-Ing. Re: kolejny naiwny ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 00:35
                sluchaj no, pal (eng. "koles") !

                mozesz byc nawet rekruterem w NASA, ale:

                jakbys wysylal przez dluzszy okres same piekne CV + LM i ciagle je zmienial i dostosowywal a do tego ciagle dostawal po du.pie na rozmowach od pracodawcow, to wtedy bys nie byl taki madry...

                leje na te twoje cale listy... skoro TY lejesz na mnie ! oceniasz mnie po 10-15 linijkach tekstu a nie bezposredniej rozmowy, to sie nie dziw, ze dostajesz bylejakie LM... praca zawsze sie znajdzie, po znajomosci, czy w innym kraju.

                ponadto wysokiej klasy specjalista, nierzadko majacy wiecej umiejetnosci niz ty naprawde nie bedzie sie przejmowal tym, ze ktos taki wlasnie odrzucil jego aplikacje.

                jak ktos jest jest dobry, to nie musi tracic czasu na takie badziewia - pamietaj - to Ty sie o niego bijesz z innymi takimi jak Ty.
              • Gość: Autor: WielkiZłyWilk, lobotomik? IP: *.blutmagie.de 26.04.10, 08:06
                >>Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy, że Twoja obrazoburcza wypowiedź podlega pod odpowiedni paragraf Kodeksu Cywilnego.

                Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy, że twoja pseudonaukowa wypowiedź podlega pod odpowiedni paragraf Kodeksu Cywilnego.
                Co za bełkot, straszyć to sobie możesz swoją starą a na forum to więcej kultury chamie.
          • wispipik.0 Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 29.04.10, 11:15
            Już był podobny list.

            Re: Kultura poszukiwania pracy
            Autor: kasia_wrocek 23.04.10, 09:04
            forum.gazeta.pl/forum/w,23,110274386,110449156,Re_Kultura_poszukiwania_pracy.html?wv.x=1


            > kasia_wrocek napisała:
            > Jakie bzdury ? Szukałam ostatnio pracownika....
            > Przyszło ok 200 zgłoszeń. Odwaliłam wszystkie z maili bez imienia i nazwiska. O
            > dwaliłam wszystkie, gdzie w załączniku były zdjęcia nadające się do portalu ran
            > dkowego bardziej niż do cv. Odwaliłam wszystkich, którzy na rozmowie mieli prob
            > lemy z normalną rozmową, oraz tych, którzy już na etapie rozmowy telefonicznej
            > stawiali mi żądania. Odwaliłam wszystkich którzy spóźnili się na spotkanie... W
            > reszcie odwaliłam wszystkich którzy próbowali potraktować mnie z góry podczas r
            > ozmowy... Zostały - z 200 - 3 osoby, spośród których wybrałam jedną... Sorry, a
            > le zgadzam się z artykułem w 1000% !!!
            • wispipik.0 Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 29.04.10, 18:59
              Już był podobny list. [...] do tego :

              forum.gazeta.pl/forum/w,23,110510774,110555912,Re_denerwuja_mnie_listy_motywacyjne.html
        • annthonka Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 09:06
          Lady.godiva, to wcale nie musi znaczyć, że nie czytano Twojego LM.

          Po prostu - o ile nie jesteś kadrą zarządzającą albo wysokiej klasy specjalistą
          - musisz się zazwyczaj dostosować do godziny spotkania zaproponowanej przez
          firmę, bo raczej nikt nie będzie sobie planował dnia pracy wokół tego, kiedy
          kandydatowi wygodnie ani tym bardziej zostawał z tego powodu po godzinach.
      • mary_an Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 25.04.10, 21:36
        Ja dostalam prace tylko dlatego, ze moj list motywacyjny byl podobno bardzo
        dobry. Moj obecny szef powiedzial mi, ze jeden na sto listow jest napisany takim
        dobrym jezykiem, jest sensowny i ma polaczenia logiczne i jak mnie zaproszono na
        rozmowe to od razu z zalozeniem, ze zostane zatrudniona. Bo dla niego ten list
        swiadczyl o tym, ze umiem sie poprawnie wypowiadac, umiem sformulowac oficjalny
        list i w ogole najwazniejsze dla niego bylo to, ze list byl spersonalizowany.
        Teraz w firmie mam dostep do skrzynki mailowej z aplikacjami i musze powiedziec,
        ze 99% jest beznadziejna - listy motywacyjne w ogole napisane bez ladu i skladu,
        widac, ze tylko nazwa firmy zmieniona, CV z bledami, albo CV na 5 stron, bledy w
        e-mailu, nazwisko z malej litery i takie tam. Poniewaz podan przychodzi mnostwo,
        to takie z bledami, albo listy motywacyjne bez zadnego przekazu od razu laduja w
        koszu. No i rzeczywiscie mozna po tym jak napisany jest list stwierdzic, czy
        kandydat potrafi poprawnie sklecic kilka zdan, niektorzy wypisuja takie glupoty,
        ze potem jakby mieli w ten sposob korespondowac z klientami to firma daleko by
        na tym nie zaszla.

        Czyli w mojej firmie list motywacyjny jednak jest wazny, chociaz moze tak nie
        jest w kazdej sytuacji.
        • Gość: Kosmiczny Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.spray.net.pl 26.04.10, 08:43
          Tu piszą, jak sie powinno pisac takie listy - rzeczywiście, różnica jest, nawet moja HRka to przyznała.Ale komu się chce męczyc, skoro można przekopiować.
          Linka: pracaikariera.wordpress.com/2010/04/02/szukanie-pracy-jak-napisac-list-motywacyjny/
      • bujajac_w_ogrodach Przynajmniej sprawdzić można jak ludziska piszą 25.04.10, 23:50
        Czytałam owe listy aby dowiedzieć się, czy kandydat/ka potrafi sklecić
        stylistycznie poprawny, oryginalny kawałek tekstu (praca polegała na wykonywaniu
        analiz, umiejętność pisania - nieodzowna).

        I to było pierwsze sito - zdania kopiuj-wklej typu "jestem młoda, dynamiczna,
        tralalala" prowadziły do natychmiastowej dyskwalifikacji. W większości LM można
        było znaleźć zdania niegramatyczne lub nielogiczne. A wszystkie od młodych osób
        z wyższym wykształceniem...
        • Gość: asymptotycznie st. proste: jaki pracodawca - takie CV / LM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 00:38
          jesli jestescie "mloda, dynamiczna... firma", to nie dziwcie sie, ze chca u was pracowac "mlodzi, dynamiczni..." :-)
          • bujajac_w_ogrodach Re: proste: jaki pracodawca - takie CV / LM 26.04.10, 00:50
            hehe, pracodawca był jeszcze "lepszy" (podobnie jak jego oferty pracy), na
            szczęście już nie "mój" :P

            teksty w ofertach pracodawców (ach te młode, dynamiczne zespoły poszukujące
            dynamicznych, ambitnych, dyspozycyjnych) - toż to temat na osobny wątek!
            • Gość: abram Re: proste: jaki pracodawca - takie CV / LM IP: 217.98.12.* 26.04.10, 08:11
              wysyłałem CV bez LM nawet jeżeli tego wymagali, dla mnie to głupota i cukrzenie, a jeżeli firma była zainteresowana moją osoba to i tak oddzwaniała mimo braku LM :)
              • Gość: pracodawca Re: proste: jaki pracodawca - takie CV / LM IP: *.fortisbank.com.pl 26.04.10, 10:28
                Proszę przeciwników LM, poczytajcie swoje wypowiedzi na tym forum.
                "dla mnie to głupota, bez sensu, no po co, nie chce mi się, po co
                się wysilać" i tak dalej w tym tonie.
                Czy ktoś z takim podejściem do wymagań firmy może być dobrym
                pracownikiem? Zastanówcie się sami.
                • Gość: R Re: proste: jaki pracodawca - takie CV / LM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 23:46
                  Dobry pracownik: "yes master, me do what you want master, me need no money master"
      • Gość: ewa Re: denerwuja mnie listy motywacyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 10:06
        Abstrahując trochę od samego listu motywacyjnego raczej nawiązując do
        formatu pdf - wiele firm ma problem w 2010 roku z otworzeniem cv i
        listu motywacyjnego w wordzie zapisanych w wordzie 2007. W zeszłym
        roku wysyłałam namiętnie cv zapisane automatycznie w wordzie 2007.
        Nie pomyślałam, że ktoś może nie móc otworzyć tego formatu w
        profesjonalnej firmie. Dostałam bardzo mało odpowiedzi, co było dla mnie naprawdę zastanawiające. Dopiero po miesiącu od wysłania całej
        fali cv dostałam informację od firmy informatycznej (zajmującej się
        grafiką itp), ze nie mogą otworzyć dokumentu ode mnie ponieważ jest
        zapisany w zbyt nowym formacie dla nich i wtedy pomyślałam, że pewnie
        cała reszta również dostała moje cv i nie mogła ich otworzyć...
      • parkomat Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 27.04.10, 23:22
        Oczywiście, czytam _przede_wszystkim_ LM. Na CV zwracam niewielką uwagę, zwykle
        szukam tam informacji potwierdzających aktywność kandydatki/kandydata -
        działalność w kołach naukowych, organizacjach, staże, prace wakacyjne itp.

        W LM kandydat/ka musi pokazać, że w ogóle wie czym potencjalny pracodawca się
        zajmuje i co on/a u niego chciał(a)by robić. Dlaczego aplikuje właśnie tutaj.
        Sztampowy, nudny list motywacyjny dyskwalifikuje z miejsca. Oczywiście, gdybym
        szukał ludzi do pracy np. w fabryce telewizorów na taśmie montażowej, albo do
        sprzedawania gazet w kiosku, to LM nie byłby mi specjalnie potrzebny (i CV w
        sumie też). Ale przy rekrutacjach na bardzo konkretne stanowiska, wymagające
        odpowiedzialności i samodzielności, tak jak pisałem, LM to dla mnie podstawa.
      • piano_barti Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 15:24
        A co tu pleźć, przeciez wiadomo jaka jest motywacja, musisz miec co do gara włożyc. Listem motywacyjnym jest mail który wysyłasz pisząc że piszesz w zw. z ogłoszeniem i masz nadzieje na owocna współprace, a w załączniku cv i tyle.
        • parkomat Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 16:36
          To jest właśnie przepis na to, by stać się takim "narzekaczem": wysyłam
          miesięcznie mailem kilkadziesiąt CV, i nikt mi nie odpowiedział. Nie ma pracy w
          Polsce, skandal.
          • rabart Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 28.04.10, 16:41
            Tak w Polsce jest praca. Te 2,5mln Polaków co wyjechało i 13% bezrobotnych to
            wredni narzekacze spiskujący przeciw kochanym polskim pracodawcom.
      • ejdika Re: denerwuja mnie listy motywacyjne 29.04.10, 14:04
        pie.....ć listy motywacyjne

        Final Fantasy

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka