Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pomoc psychologiczna dla bezrobotnego

    IP: *.crowley.pl 11.03.04, 09:57
    Ja juz dluzej nie wytrzymam!
    Powiedzcie, czy jest cos takiego, jak pomoc psychologiczna dla bezrobotnego?
    Ile mozna zyc w napieciu?
    Zaczynam sie powaznie zalamywac. I mysle o tym, ze moze lepiej, jakby mnie
    nie bylo. Nawet na chleb nie umiem zarobic. Jestem francowatym darmozjadem i
    mam siebie serdecznie dosc.
    Czy jest cos takiego w Polsce, jak pomoc psychologiczna zorganizowana dla
    bezrobotnych? Jakies kursy odpornosci psychicznej, na ktorych mnie naucza,
    jak sie nie poddawac w walce o robote?
    To jest bledne kolo: nie mam roboty, szukam, nie dostaje, zalamuje sie i taka
    zalamana nie mam sily na ponowne szukanie...
    Obserwuj wątek
      • Gość: wachi Re: pomoc psychologiczna dla bezrobotnego IP: *.in-addr.octava.net.pl 11.03.04, 10:34
        Też bym chciała wiedzieć. Na razie stosuję terapię zastępczą i bawię się w
        atrystkę :-D Takie dłubanie się niesamowicie relaksuje i widzisz, że jednak coś
        potrafisz.
        Trzymaj się.
      • maruda13 Re: pomoc psychologiczna dla bezrobotnego 11.03.04, 16:24
        Po co pomoc dla bezrobotnych?? Przecież walczą z bezrobociem- czekają aż się
        zapijemy, zaćpamy, pozabijamy.... i już statystyki im się poprawiają ;-D pzdr
        • Gość: gość Re: pomoc psychologiczna dla bezrobotnego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.04, 17:45
          W każdym urzędzie pracy powinien być psycholog - doradca zawodowy. Może na
          początek zwrócić się do niego. Tak naprawdę niejedna osoba bezrobotna
          potrzebuje terapii. Ciągłe niepowodzenia w poszukiwaniu pracy wpływają
          negatywnie na poczucie własnej wartości, samoocenę, poczucie własnej
          skuteczności. W ten sposób powstaje tzw. wyuczona bezradność, czyli
          przekonanie, że nie ma po co walczyć i dalej szukać pracy, bo i tak się do
          niczego nie nadaję, nic nie potrafię, nikt mnie nie potrzebuje (błędne koło).
          Dzieje się tak dlatego, że naszą samoocenę w dużej części podporządkowujemy
          temu, jak nas widzą inni (niestety). Czujemy się bezwartościowi, bo przecież
          praca jest jedną z najwyższych wartości. Dobrze, jeśli mamy wsparcie osób
          bliskich. Jedyne co mogę poradzić to - nie poddawać się, mimo wszystkich
          przeciwności. A jeśli nie dajesz sobie rady - zwróć się do profesjonalisty.
          Wierz mi, im szybciej tym lepiej.
          • Gość: oooo Re: pomoc psychologiczna dla bezrobotnego IP: *.dolsat.pl / 81.15.194.* 15.03.04, 13:37
            gosc napisal(a):
            W każdym urzędzie pracy powinien być psycholog - doradca zawodowy. Może na
            początek zwrócić się do niego.
            Cos wam napisze ja studowalam doradnictwo zawodowe interesowalam sie tym
            tematem I wiem ze to jedna wielka chała ,u nas w UP jest dwoch doraców
            zawodowych (po jakis kursach) jak poszlam z jakoms prosba do nich to
            informowala mnie z jakis swoich zapisów zapisanych w brudnopisie Piszac szczeze
            wogole sie nie orietowala o czym ja mowie ( jak ona chiala pomoc skoro nie
            miala podstawowej wiedzy z dziedziny psycholog, ekonomicznej) . No coz takie
            osoby chca pomagac ludzią ktorzy maja naprawde kosmiczne problemy i kazdy błąd
            moze sie skonczyc tagicznie Nawet nie zdajemy sobie sprawy z czym ludzie musza
            walczyc
      • Gość: D Re: pomoc psychologiczna dla bezrobotnego IP: 80.50.193.* 12.03.04, 09:46
        zacznij cos robić np. uczyc się angielskiego czy nowego programu komputerowego.
        Najgorsz jest bezczynność

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka