Dodaj do ulubionych

Włocławek

08.06.07, 12:22
Długo się zastanawiałam, czy jest sens wogóle pisać na tym forum. Jednak się
zdecydowała. Od kilku lat obserwuję, jak wykańcza się w Oddziale PKO we
Włocławku osoby, które przestały być wygodne temu mafijnemu układowi, jaki
panuje w Oddziale. Odszedł co prawda jeden i drugi dyrektor, ale podstawy
układziku zostały. perfidnie i dokładnie załatwiono kilku pracowników o
kilkunasto a nawet kilkudziesięcioletnim stażu pracy. Załatwiono kosztem
ludzi, którzy nie posiadali odpowiednich koneksji, nie mieli tzw"pleców" u
tych kilku odpowiednich naczelników, którzy mieli swoje odrębne zdanie na
wszystko co się dzieje w Oddziale, którzy mieli na tyle pecha,że stanęli na
drodze tej czy innej osoby uważajacej się za "ważną". Zdecydowano o losie
ludzi, którzy poświęcili dla PKo całe swoje życie, każdą wolną chwilę,
poświęcali czas przeznaczony dla rodziny.Patrzyłam z boku na te sposoby,
którymi załatwioano dl swoich stanowiska, dla koleżanek, dla lizusków,
fałszywych pochlebców. Wiem,ze PKo miało sprawę o mobing z jednym z
pracowników, wiem też,że szantaże zmuszono go do wycofania się ze sprawy.
Niestety nie znam bliższych wyników dot. tej sprawy, ale to był wręcz szkolny
przykład, jak można załatwić dobrego pracownika, co może zrobić grupka,klika
kilku powiązanych interesami osób z kimś spoza układu. Widziałam, jak
zaszczuwano człowieka, jak niszczono go prywatnie i służbowo. Niestety sama
zachowałam się tez podle i to mnie gryzie. Nie smiałąm w odpowiednim czasie
powiedzieć słowa w obronie tego czy innego pracownika, mimo, ze w środku było
mi i żal i przykro. Strach przed utratą pracy, strach przed podobną
izolacją, do jakiej doprowadzono mojego kolegę - inteligentnego, wspanmiałego
człowieka, doskonałego fachowca, który stanął w nieodpowiednim czasie na
drodze komuś, kto go zniszczył, strach przed czymś nieznanym spowodował, że
cichutko opuściłam uszy in ic, nawet słowa nie powiedziałam. Za to teraz i tu
przepraszam Ciębie super kolego. Przepraszam i koleżankę, za którą nie miałąm
odwagi się wstawić i którą potraktowano jak element spod mostu, przepraszam
wszystkich za to,że się boję.Może kiedys podniose głowę, ale mam kredyty, mam
męża i bardzo boję się utraty pracy. Czy słusznie - nie wiem. Czasami
chciałabym już mieć to za sobą. Nie pracować już w tym oddziale i nie znać
tych wszystkich ludzi, którzy uważają się za Bogów w PKo we Włocławku, którzy
decydują o czyimś losie. Gdybym miała więcej odwagi - krzyknęłabym głośno>
Nie marnujcie sobie życia w takim środowisku< .Tylko się boje, bo podobno na
moje miejsce już czekają inni, bo nie chcę skończyć tak, jak mój kolega.
Oddziale PKO we Włocławku!! nie wstyd Ci za to co robisz, zrobiłeś ze swoimi
ludźmi.Warto było?Po co?Wybaczcie mi za mój strach.
Obserwuj wątek
    • jakadam Re: Włocławek 08.06.07, 15:28
      Zawsze jak czytam taki list to się zastanawiam ile w tym jest prawdy ile
      subiektywnych odczuć piszącej.
      Zakładając, że w większości to jednak obiektywna relacja, (w co skłonny jestem
      uwierzyć), bo sam nie raz widziałem podobne zachowania, mogę jedynie powiedzieć
      jedno.
      Praca może być ta lub inna, ale twarz ma się tylko jedną.
      Warto ją zachować i nie zamieniać w świński ryj. To jest bardzo trudne, wiem o
      tym.
      To, o czym piszesz nie jest tylko i wyłącznie domeną PKO BP. Zakładając nawet,
      że pójdziesz do innej pracy, pamiętaj, że możesz spotkać się z taka samą
      sytuacją.
      Twój post to jakby jedno wielkie przepraszam za to, co zrobiłaś. Jeśli Ci to
      pomogło to dobrze. Ja do Ciebie żalu nie mam i nie osądzam, niech się wstydzą
      Ci, co naprawdę zawinili a nie Ci, co nie rzucali się na ratunek.
      Tak jest w każdej dużej korporacji. Trzymaj z tymi, co mają twarz a nie z
      gnojami. Nie powiesz przecież, że nie ma porządnych ludzi w Twoim oddziale?
      Powodzenia i więcej odwagi Ci życzę na przyszłość.
      Przeszłość niech Cię nie prześladuje - wyciągnij z niej wnioski i tyle.

      • szomer Re: Włocławek 08.06.07, 19:52
        Myślę że bardzo źle zrobiłaś!
        Bo jeżeli to jest prawda, to jest napisana zbyt gorączkowo, bez argumentów, bez
        sensu...

        Zakładam wiec, że to jest prawda. Wypowiedziana tu, poczyni więcej szkód niż
        zalet. A to dlatego, ze atakowani maja dwa wyjścia. Pierwsze teraz to się
        dopiero zacznie eskalacja zła. "Teraz bedziemy tacy upierdliwi, że wam sie
        odechce pisania nawet kartek świątecznych". Albo zadziala efekt wystraszenia;
        zatrzemy ślady i dowody, a reszta to bełkot zeschzofrenizowanej forumowiczki.
        Gdyby sprawa trafiła np. do prokuratury można by było liczyć na sprawiedliwy
        proces, a tak...

        Jeżeli zaś to co pisze polina to nieprawda, parę osób może mieć zmarnowaną
        karierę. Kiedyś słyszałem o zawodzie miłosnym który omalże nie wtrącił za
        kratki współpracownika.
        Cóż, mam nadzieję że wszystko się ułoży.
        A może CBA się tym zainteresuje, przecież to korupcja...
      • artii34 Re: Włocławek 06.07.07, 09:28
        Cześć mieszkam nie daleko , tak sa uklady wywala się ludzi z doświadczenie a na
        stanowiska wstawia sie znajomych i pupilków , jeśli nowy prezes nie zrobi
        pożądku z tym balaganem i faktyvcznie stanowisko będzie zalerzało od
        wykształcenia i wiedzyy bank ten rozwalą na strzępy i nie będzie .W innych
        bankach nie jeden z dyrektorow PKO nie pracowal by nawet jako kasjer tak niski
        mają poziom wiedzy i kultury wiesz co szkoda mówić balagan i jeszcze raz
        balagan, ale myślę że trzeba się zmobilizować i wystosować list otwarty do
        Prezesa i zarządu PKO BP ale musimy zrobić wszyscy z kazdego oddzialu
        przedstawiciel lub z pomocą związkow zawodowych tylko że Ci terz są pasywni ,
        wiesz co naprawde inaczej sobie wyobrażałem prace w tak dużym Banku jak PKO
        bardzo poważnie zastanawiam sie nad odejście i nie powiem na 98% odejdę z tego
        bałaganu
        • rebeliant88 nowe porządki - stary bałagan 10.07.07, 06:59
          artii34
          obawiam się że Twoich pomysłów uporządkowania banków nie da się zrealizować. Jak
          to sobie wyobrażasz? Chcesz nowe porządki, nową strategię wprowadzać rękami tych
          samych starych mobberów i betonów co to tylko poganiać umieją? Myślę, że
          powodzenie nowej strategii, już tylko z tej racji skazane jest na niepowodzenie.
          Ponadto, jeśli nie zlikwiduje się układów, układzików i towarzystw adoracji nie
          ma co się łudzić, że my zwykli pracownicy będziemy rzetelnie i uczciwie oceniani
          i wynagradzani. Co do związków zawodowych to uważam że powinno się na nie
          napisać jakąś skargę np. do komisji krajowej, ponieważ zupełnie nie spełniają
          swojej roli i wypaczają ideę pracowniczej solidarności.
    • kuta40 Re: Włocławek 09.06.07, 19:33
      szanuję wypowiedź poliny i rozumiem ją,stracić szacunek dla samego siebie.....
      Ja już nie boję się odejść ,mam dość pseudo korporacji i gnojenia ludzi.Idę tam
      gdzie być może jest podobnie,a może nie....A widzę ,że teraz PKO ma problem z
      nagminnymi zwolnieniami się ludzi,odchodzą młodzi ale niedługo odejdą i starsi a
      wtedy może ktoś się zastanowi.Praca jest a my jesteśmy wolnymi ludźmi
      -wykorzystajmy to!
      • czytelnik69 Re: Włocławek 09.06.07, 22:55
        takie sytuacje zdarzają się wszedzie a nie prawie sa na porząku dziennym , nikt
        nie reaguje kogo to nie dotyczy, a wszyscy mówią o tym po różnych kątach
        najczęściej w łazience. Co z tego że osoba ta ma wyrzyty sumienia, a może
        wcale ich nie ma. Jak nikt nie reaguje to znaczy tylko że taki układ im
        odpowiada, bo po co mam reagować, na kogo i na co , przecież przy okazji mogę
        donieść na kolegę, przecież taki układ rzadzącym pasuje, dziel i rządź, dziel
        dla donosicieli, rządź ionnymi kto nie pasuje do układu. Brak jakiejkolwiek
        reakcji spowoduje to że kiedyś to właśnie ty staniesz się obiektem i ofiarą
        takich zachowań i wtedy też zostaniesz sama bo chociaż być może byś liczyła na
        czyjąś pomoc i zainteresowanie to nikt ci też nie pomoże.
    • abccba4 Re: Włocławek 09.06.07, 22:58
      Nie jestem pracownikiem Waszego banku, ale czytając to forum trudno milczeć.
      Jeśli pracownik bije się sam ze sobą, bo z jednej strony widzi co się dzieje a
      z drugiej milczy bo boi się o pracę, to w tej instytucji występuje nie tylko
      zjawisko mobbingu. Znam trochę środowisko bankowców. Wszędzie możnaby podać
      przykłady karier opartych na układach. a nawet "seksaferach", ale nikt tak
      głośno jak pracownicy PKO BP nie prosi o pomoc. Może nowy Prezes wreszcie zrobi
      z tym porządek. Ludzie, żyjemy w XXI wieku, przecież nie może być normą, że
      szeregowi pracownicy są tak żle traktowani i zastraszani. Co takiego musi
      się dziać, że ludzie podkładają sobie nawzajem "świnie", a szef pracownika
      traktuje jak ostatnie zwierzę.Kto to długo wytrzyma. Oczywiście, zawsze można
      zmienić pracę, ale widocznie nie jest to takie proste, skoro ludzie zrobią
      wzystko, aby jaj nie stracić.Życzę Wam więcej optymizmu i Prezesa, który powie
      dość układom i awans nie będzie zależał od tego kto z kim pije wódkę, albo z
      kim sypia.To już było. Może wreszcie praca zacznie przynosić Wam satysfekcję, a
      i klienci będą zadowoleni i nie będziecie musieli tu pisać co Was w nich
      denerwuje.
    • rosa117 Re: Włocławek 16.06.07, 21:01
      Poszukują Cię dziewczyno służby oddziałowe i Ci wszyscy,którzy strasznie się
      wystraszyli i wkurzyli. Włożyłaś kij w mrowisko i nadepnęłaś co niektórym na
      uszy. Po przeczytaniu tego twojego komentarza wiedziałam, że tak będzie.Trzymaj
      się i nie bój się. Razem z kilkoma koleżankami z kilku oddziałów włocławskich
      jesteśmy z tobą.Tak samo też myślimy.My się też bałyśmy,ale powiedziałaś to
      myślę że też i w naszym imieniu.Prsimy nie rezygnuj tylko z pracy w tym
      odzziale, bo w naszym banku takich właśnie potrzeba nam ludzi. Wrażliwych i
      sprawiedliwych. Powodzenia w życiu i w pracy.
    • r_juszczak Re: Włocławek 16.06.07, 21:29
      Bardzo prosze o informacje bezposrednio do mnie na poruszany w tym watku temat.
      Pomoge, jezeli odwazycie sie wystapic pod swoim nazwiskiem. Gwarantuje uczciwe,
      osobiste podejscie do sprawy.

      pozdrawiam,
      rafal j.

      W PKO BP chamstwo i nmobbing nie beda tolerowane. Juz nie.
      • tylko_spokojnie Re: Włocławek 12.09.07, 23:52
        Dobry wieczór Panie Prezesie,
        Przyznam, że po raz kolejny jestem pod wrażeniem Pana osoby...
        Po Pana spotkaniu z nami w Warszawie stierdziłam, że Pana szczerość
        to wielki dar, który w naszych warunkach jest bezcenny. Problem, z
        którym się zmagamy to to, że jest Pan "jedną osobą" i tak naprawdę o
        wielu rzeczach i decyzjach Pan nie wie, lub jest Pan źle
        informowany. To ludzie z Pana otoczenia są twórcami naszych
        indywidualnych oddziałowych dramatów. To oni tworzą atmosferę,
        dzięki której największa wartość naszego Banku jest marnotrawiona...
        Przepraszam za gorycz tych słów, ale właśnie jestem w trakcie
        zainicjowanej w odniesieniu do mnie "procedury rozstania" i
        przyznam, że nie tyle szkoda mi własnego stołka, co ludzi, któych
        mam zostawić... Żal też wywołuje wewnętrzna pewność o wykonaniu
        dobrej roboty, którą wspólnie z ludźmi z Wydziału robiliśmy przez
        ładnych kilka lat.
        Właściwie dlaczego pozwalam sobie na twierdzenie, że dobrze
        wyknywałam swoją robotę? Może dlatego, że zbudowałam ZESPÓŁ ludzi
        pracujących w celu osiągnięcia wspólnego celu: wyniku poprzez
        najwyższą jakość obsługi. Wyścig szczuró jest dobry gdy mamy króką
        perspektywę - myśmy chcieli naszych klientów obsługiwać kompleksowo
        i długoterminowo. Co dziwne udało nam się nawet uzyskać
        potwierdzenie dla naszych sukcesów - zewnęrzne oceny potwierdzające
        tę jakość (w grudniowych badaniacj jakości nasz detal był najlepszy
        w regonie i w czołówce wogóle) o normach wydajnościowych nie
        wspomnę. Ciekawe jest to, że to ciągle za mało. Ostatnie rankingi z
        oceną wagową to totalny koszmar. Tylko jak można na ich odstawie
        wyciągać akieś wnioski jeśli ocena uzależniona jest nie od wykonanej
        pracy a od planu jaki został nałożony? Obserwując te rozbieżności
        juz od jakiegoś czasu próbowałam merytorycznych dyskusji i zadawałam
        wiele pytań o to co jeszcze moglibyśmy zrobić skoro z oceny wagowej
        wynika, że nie robimy nic...? Efakt - brak argumentów i podtrzymanie
        tezy, że wszystko robimy nie tak i za mało, więc jedynym sposobem na
        poprawę jest rozstanie.
        Przyznam, że mam wnosie czy to mobbing czy nie. Czuję ogromny żal do
        tej "na nowo otwartej" Firmy, która tak nonszalancko podsumowała
        lata ciężkiej pracy i poświęceń, które mimo wszystko dawały mi
        ogromną satysfakcję. Przyszłości się nie boję. Moją konsternację
        wzbudza pytanie jak oceniam te ostatnie 6 lat? Do niedawna byłam
        wykończona, ale przekonana o tym, że zrobiłam kawał dobrej roboty -
        choćby zmieniając mentalność ludzi z dużo większym stażem w PKO niż
        mój. Dziś docodzę do wniosku, że pracując nad ich motywacją,
        szacunkiem do Klienta i Banku... skrzywdziłam ich bo udzyniłam
        bezbronnymi wobec dziś wdrażanego systemu oceny wyłącznie przez
        pryzmat wskaźnika wykonania bieżącego planu sprzedaży.
        Zapewniam, że nie mam żadnych wątpliwości ani obaw - ja sobie
        poradzę. Pewna natomiast jestem, że po moim odejściu krzywdzeni będą
        ludzie, których już nie będę mogła bronić.
        Pierwszy mail z tego wątku mówił o obojętności w PKO - ja piszę o
        tym, że swoją postawą próbowałam zagwarantować minimum normalności
        dla swego Wydziału. Nigdy nikomu nie obiecywałam luzu ale
        obiektywnie oceniałam całokształt pracy i zaangażowanie. Jak dziś
        mogę spojrzeć na siebie w lustro i bez walki powiedzieć że mam dość?
        czy to nie będzie kolejny przykład obojętności?
        Przepraszam za obszerność tego wpisu. Ale to chyba moje prywatne
        wołanie o cud.
        Powodzenia Panie Prezesie!
        Życzę Panu, aby udało się Panu jak najszybciej wcielić w życie
        hasło, że największą wartością tego Banku są jego ludzie - bo to
        szczera prawda!
    • 5aa.33 Re: Włocławek 17.06.07, 16:39
      Szczerze ci współczuję takiej sytuacji.Czasem tak trudno jest stawić czoła
      niesprawiedliwości.Wspieram cię całym sercem i mam nadzieję, że nie będziesz się
      musiała bać a ci co są blisko ciebie wspomogą. Bardzo budujące jest to, że P.
      Prezes zareagował. Ostatnie zdanie w jego poście bardzo mi się podoba. Ja mam
      szczęście pracuję w oddziale gdzie nie ma takich historii, walki o stołki
      itd.Jedyne na czym się skupiamy to plany bez stresu, że jakiś nawiedzony
      człowiek zgotuje horror innemu.Tobie też życzę takich warunków pracy bo w tej
      firmie też to jest możliwe.
    • alternatywy5 Re: Włocławek 18.06.07, 14:21
      Ludzie ludziom gotują ten los , nie wierzę że Pan Prezes pomoże. W moim
      oddziale jest tak samo. Liczą się tylko układy , poddańcza wiernośc ,
      biernośc ,kolesiostwo,prywata , nie wychylać się z własnym zdaniem. Mają swoje
      folwarki "zwierzęce"! Jak udowodnić mobbing - nagrywać rozmowy telefoniczne z
      szefem , rozmowy w cztery oczy też? Mobbery też się edukuja i nie zostawiają
      śladów. Rynek już nie wygląda tak źle , jestem pewna że przyszłośc należy do
      dobrych i ambitnych pracowników. Czy na pewno czekaja na Twoje miejsce takie
      rzesze pracowników otóz to nie prawda ? W moim oddziale na wiele aplikacji nikt
      nie odpowiedział a jeśli nawet to odchodzili po 3 miesiacach . Rekordzista
      wytrzymał 1 miesiąc. Głowa do góry , nie znam nikogo kto opuscił tą firmę i
      sobie nie poradził a wielu z nich potrzebowało takiego "kopa" . Nie myśl o
      sobie źle bo myślę , że w tym systemie również o to chodzi by ludzie wrażliwi
      czuli sie odpowiedzialni za krzywdy , których nie wyrządzili. Z tego co czytam
      jesteś Ty jesteś osoba skrzywdzoną. Pozdrawiam i życzę powodzenia , będzie
      dobrze !
      • ktosia_k Re: Włocławek 18.06.07, 21:38
        Raz jest lepiej raz gorzej.... prezesi się zmieniają każdy obiecuje więcej od
        poprzedniego a ludziom w małych oddziałach nie jest do śmiech tak samo jak w
        polityce im wyżej tym lepiej, a na dole jak kto sobie radzi. Niestety w naszym
        kraju jest dziwnie tak jak w PKO wchodzą zmiany -pracuję już w tej firmie ponad
        10 lat spędziłam tu młodość i nie jednego sylwestra bo mój wydział to
        wspomaganie i co?? a to że pomimo braku wyraźnego mobingu nasza praca stoi pod
        ogromnym znakiem zapytania, chcemy pracować ale nasza niedaleka alternatywa
        dojazd do Koziej Wólki albo pakiet pożegnalny...tak jak np z działem CRB było.
        Jeśli to nieuchronne to byle szybciej niż później bo czas płynie i nikt z nas
        nie jest młodszy, a tak może w innej branży człowiek się odnajdzie.
    • giro15 Re: Włocławek 18.06.07, 21:23
      Czytając Twoje zwierzenie mam pytanie- skąd u Ciebie tyle wiedzy na temat
      stosunków, układów, układzików. Czy nie toczysz spiskowej teorii dziejów???
      Może po każdej zmianie przełożonego miałaś jakieś nadzieję na awans- lecz się
      nie udało. Teraz może każdy następny, ze względu na niezaspokojenie oczekiwań
      dla Ciebie będzie ten zły. Może cierpisz na jakiś syndrom i tu jest cały
      problem. Może teraz potrzebujesz psychoterapeuty. Nie neguję -różne są
      sytuacje, a o patologicznym postępowaniu szefów trzeba mówić. Z treści
      wnioskuję, że czułaś się ważną personą wśród koleżanek i kolegów oraz
      przełożonych, że mogłaś za nimi się " wstawić"- tego nie zrobiłaś i teraz
      przepraszasz. Może to Twoja gra, chciałaś coś ugrać dla Siebie lecz nic Ci nie
      wyszło. Stąd teraz ta skrucha i te łzy. Sama widzisz, Twoją treść można
      zinterpetować różnie. A jako osoba wrażliwa Powinnaś reagować tuż po
      zaistniałych sutuacjach, a nie rozważać po latach i przepraszać. Jako koleżanka
      stajesz się mało wiarygodna.
    • nation6 Re: Włocławek 19.06.07, 23:48
      Hej
      polina5 może podlizna5 zachowujesz się PODLE....
      Do giro15- brawo, idziesz w dobrym kierunku. Gratuluję wysokiego IQ.
      polina5 - Jak czytam ten Twój bełkot to mnie ponosi. Postaram Tobie rozjaśnić
      szare komórki- jeśli je masz?? Bo po treści to powątpiewam, że posiadasz takie
      narzędzie jak mózg. Otóż jeśli byłaś światkiem takich zdarzeń i jeśli masz na
      to dowody, to Twoim obowiązkiem było poinformowanie władz Banku i ewentualnie
      organów ścigania, bo inaczej uczstniczysz w procederze - nieznajomość prawa
      szkodzi. Ale jeśli nie masz dowodów i to sa pomówienia - to masz problem i to
      duży.
      poczytaj to zrozumuesz. Art. 212. KK § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób,
      instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości
      prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii
      publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska,
      zawodu lub rodzaju działalności,
      podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
      § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków
      masowego komunikowania,
      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
      2.

      Do nowego Szefa we Włocławku: polina5 subtelnie, nieświadomie podała w coś
      wdepnął i z kim masz doczynienia. Masz do pokonania beton, bagno i 2metry mułu.
      Jeśli to zrobisz- to jesteś THE BEST. Jako nowy masz szansę na zmiany (samotny
      żeglarz i morze), ale czy warto - zaraz się wypalisz. Dyplom menedżera w
      zasięgu ręki z najlepszej uczelni w kraju, doświadczenie...
      (nadzieja w Prezesie, ale czy Jemu starczy energii w pokonywaniu barier)
      A co do propozycji skorzystania z usług banku, po lekturze forumowiczów z
      Włocławka głęboko się zastanawiam. Ewenementem dla mnie jest,że jednego dnia
      gnoi firmę w której pracuje, a drugiego dnia idzie pracować i udaje, że się nic
      nie stało i prosto patrzy w oczy kolegom, którzy pot wylewają, aby odbudowywać
      wizerunek.

      Trzymaj się Nowy, i uważaj na siebe i Zasada ograniczonego zaufania-
      pamietaj... (rozejrzyj się blisko siebie)

    • polina5 Re: Włocławek 21.06.07, 21:27
      prosze wszystkich, którzy znają Zenona P. czyli człowieka, którego tak
      załatwiono w Oddziale PKO we Włocławku, aby poinfrmowac go o tym forum i o
      prośbie - opisz prosze swoją sytuację, opisz wszystko co z Tobą zrobiono .
      Napisz do nowego Prezesa PKo. Zaufaj mu, może komuś warto. Powiadomcie go i
      poproście, bo ja nie mam kontaktu, nie mam zadnego kontaktu. Ze swej strony
      zrobię wszystko, aby go o to poprosic. Tylko on nie będzie się bał nikogo.
      • mila836 Re: Włocławek 21.06.07, 23:55
        Czytam te Twoje plugastwa i tak sobie myślę, że lubisz mieszać. Za pomówienie
        Ktoś ci się dobiera do d-py i teraz panicznie szukasz dowodów. Inteligencją to
        nie śmierdzisz.
        Chcesz problemem Zenona P. posłużyć się dla własnego interesu.
        Znam takich cwaniaczków, jak dobrze się działo - to wszystkich olali, a jak
        smrodek koło d-pci kolezanki się szukało. Jak mówią: "Psa nie ma a przyjaciela
        szuka".
        • kuta40 Re: Włocławek 22.06.07, 12:36
          mila836 a może więcej wiary w czlowieka,który w końcu odważył się powiedzieć
          prawdę.A Ty masz odwagę cywilną,czy tylko opluwać innych potrafisz?
          Polina dasz radę ,niech inni się boja a nie TY!!!Pisz do Prezesa ,niech
          udowodni,że czas na zmiany!!Jeśli Cie atakuja to znaczy że się boja i to
          bardziej niz Ty wierz mi.Brawo Polina!!!!!
        • gonz0 Re: Włocławek 22.06.07, 13:26
          polina pisz do Prezesa - tylko nie anonimowo bo jak pisał anonimów nie rozpatruje.

          A ty mila wygląda na to, że jestes psem ogrodnika - zabezpieczasz tyły mobbującym ?
          • ab99181 Re: Włocławek 23.06.07, 11:21
            piszcie, piszcie tylko nie w godzinach i prawdę. polina, kuta, gonz- taki
            mobbing, a w godzinach masz czas na te brednie. Prezes od razu was przyczai, że
            się w pracy opierd...acie i podżegacie innych. Tacy jak Wy podsuwacie dobre
            pomysły- w oddziale dostęp do internetu bedzie miał tylko dyrektor i zabawa się
            skończy od razu wydajność skoczy, mniejsze kolejki. Aż przykro, że tacy
            deb...le pracują z Nami.
            • gonz0 Re: Włocławek 23.06.07, 13:09
              skoro ci przykro to się zwolnij to po pierwsze.

              Po drugie skąd wiesz czy nie jestem akurat na ulropie ?

              Po trzecie - czemu nas obrażasz ? Czy ktoś znam napisał jakieś obraźliwe słowa
              pod twoim kierunkiem ?

              na resztę nie będę odpowiadal bo nei widzę sensu.
    • kaka7112 Re: Włocławek 23.06.07, 12:12
      polina, znam Ciebie. pisałaś wiele razy- anomimy. Po to aby po trupach dojść do
      swojego celu, a innym szkodzić. sama wiesz- potem audyty. dostaliśmy w d-upę. A
      ty, ty pewnie nie miałaś planów. Miałaś to gdzieś. Nikt Tobie w twarz tego nie
      powie, ale większość to wie, na czym tak Tobie zależy. Wyluzuj dziewczyno. Weż
      się do roboty. Chcesz zaspokoić swoją próźność, tylko weź pod uwagę, że do tej
      roli się nie nadajesz. Nik nie będzi chciał z Tobą pracować, skończysz marnie.
      Ja tak bym nie mogła działać na dwa fronty, jak ty to robisz.
      Cenię niektórych forumowiczów za ich doświadczenie życiowe. Kuta i gonz
      strzępicie języki, AB - słuszne spostrzeżenia i takich ludzi nam brakuje.
      pozdro dla AB.
      • kuta40 Re: Włocławek 24.06.07, 08:14
        skąd tyle nienawiści?????jakieś kompleksy???????????AB też inteligencją nie
        grzeszy,pisać na forum będąc w PKO-mistrzostwo swiata w głupocie!!!!
    • julowa2 Re: Włocławek 02.07.07, 09:04
      długo się zastanawiałam czy napisać odpowiedź do tego tematu. muszę powiedzieć
      że obserwuję w pracy wiele nieprawidłowości poniżania i lekceważenia
      pracowników. To co się dzieje w banku nie powinno mieć miejsca. najwyższy czas
      chyba żeby zajęła się tą sprawą gazeta, piszą oni o hipermarketach co tam się
      dzieje a w naszym banku mają większe sensacje. Tak nie jest tylko we Włocławku
      to samo dzieje się w Bydgoszczy, Toruniu i innych miastach w Polsce.Proszę
      przeanalizować ile osób w ciągu ostatnich 3 lat odeszło samych z banku. odeszły
      osoby bardzo wykształconę, które znały bardzo dobrze swoją pracę i szanowali
      innych. ale to nie podobało sie ani we Włocławku gdzie rządzili lizusy i rządzą
      dalej Regionu. nigdy nie staneli w obronie pracowników choć ciągle mydlą nam
      oczy że jest innaczej.pracuję w banku 27 lat, z dnia na dzień jest coraz gorzej,
      czasami rozmawiam z koleżankami z lady. co oni muszą przeżywać nikt z tych u
      góry nie wie, jak mają przeprowadzane rozmowy doprowadzające ich do płaczu, jak
      mówi im się że są do niczego itp. tylko ci co z nimi przeprowadzają te rozmowy
      nie potrafią rozmawiać z klientami, nie znają procedur ani przepisów. Ale to się
      toleruje w tym banku, bo przecież klika pani dyrektor i dyrekcji jest wielka,
      tolerują oni brak kompetencji i brak wiedzy kierowników bo chołubią się ich
      bezwzględnością hamstwem i uzależnieniem od nich. jest jedna osoba, która
      traktuje pracowników jak służbę, wielokrotnie były skargi do poprzedniego
      dyrektora, który robił konfrontacje, potem przenieśli ją do innego wydziału,
      gdzie naczelnik utemperował go ale kosztem siebie i zrezygnował.druga osoba też
      zajmuje stanowisko - choć nie zna procedur.inną kierowniczkę odsunięto od
      stanowiska, inną tak stłamszono że przeszła na analityka, na inną już też nie
      można patrzeć bo za bardzo broni pracowników i mówi to co myśli. Wiele jest osób
      którzy by mogli wnieść do sprawy do pana zenona i innych. przecież pracowali w
      jednym wydziale. mydlenie oczu jest tu dobrze znane na codzień. proszę się
      przeanalizować ile osób nie wygodnych przeniesiono na oddziały podporządkowane
      bo były niewygodne albo się ich nie lubi.winny jest również region sam nie jest
      lepszy, opowiadano nam jak na naradzie poniża sie kierowników, mówiąc im że nie
      są dobrzy że nie reprezentują sobą nic, że są nie przytomne. niech sami zaczną
      sprzedawać darmozjady anie my musimy na nich zarabiać by mieli większe pensje.
      od nas a oni dla nas co robią piszą listy poniżają i straszą zwolnieniami.
      przecież ile osób też samych odeszło z regionu.wiem że pisanie nic tu nie
      pomoże, bo nikt tą sprawą się zajmie. to fakt że jesteśmy jako pracownicy
      obciążeni kredytami i nigdy nikt się nie ujawni, mamy przecież rodziny na
      utrzymaniu. szkoda że osoby które odeszły z banku nie chcą się zaangażować w tę
      sprawę, one przecież nie mają nic do stracenia bo mają inną pracę. jeszce jedna
      sprawa Panie prezesie czy podwyżki nie należą się wszystkim, jak można dzielić
      podwyżki w zależności od sprzedaży, czy wszyscy nie obsługują tak samo, to że
      jest większa sprzedaż to nie zasługa ludzi ale szczęścia że do danej osoby
      trafią ludzie. koleżanki na ladzie wszystkie tak samo pracują , ale nikt na to
      nie patrzy, a związki nie mają już nic do powiedzenia, muszą podpisać i koniec
      to po co one są w banku, dbają jedynie o swe interesy, boją się narażać by nie
      stracić pracy, raz już jedną za to że za bardzo stawała za pracownikami karnie
      przerzucono na oddział podporządkowany. kończą życzę dyrektorce dyrektorowi i
      paru naczelnikom by trawili na obsługę jKO DORADCY, wtedy to oni pokazali by co
      sobą reprezentują, jak potrafią obsługiwać klientów oraz wykonywać plan, była by
      wielka żenada. zobaczyli by jak to jest naprawdę.i zaczęli by rozmawiać z
      klientami bo nie potrafią tylko cedują to na pracowników. jedna rada trzymajmy
      się razem a nie dociekajmy kto pisze na forum. musimy jeszcze pracować, a
      przecież jeszcze parę lat temu praca w banku była wielką przyjemnością.
      • lojalka Re: Włocławek 02.07.07, 19:38
        Czy się stoi, czy się leży....i tak dalej. Takie czasy dawno już minęły!
        Realizacja zadań ( celów) sprzedazowych - to jeden z podpunktów zakresu
        czynności doradcy, to integralna część regulaminu organizacyjnego Oddziału PKO
        BP SA. A za co ma być to niby wynagradzany doradca? Za "obsługę" Klienta? Tzn.
        co?...sprawdzic stan konta, wydrukowac wyciąg? Tak?? Te czasy dawni mineły i
        nie powrócą! "Sprzedaż to nie zasługa ludzi ale szczęścia że do danej osoby
        > trafią ludzie. koleżanki na ladzie wszystkie tak samo pracują , ale nikt na to
        > nie patrzy" - koń by się uśmiał! - teraz to przedmówca/czyni OBRAŻA chyba
        swoje koleżanki....Bo to świadczy ( taka ocena pracy "sprzedażowej" koleżanek)
        właśnie o tym, że nic nie muszą robić, tylko czekają sobie na klienta by go
        obsłużyć". Współczuję Oddziałowi, w którym pracuje przedmówca - maruda,
        nudziarz, stetryczały malkontent.
      • mc218 Re: Włocławek 02.07.07, 22:53
        julowa2- ty (piszę z małej litery bo niezasługujesz na szacunek) nie wiesz co
        piszesz!!!
        Obrażasz nas -ciężko pracujących i tym śmieciem podważasz sens naszego forum.
        Idż po rozum do głowy albo z takim podejściem, dam ci radę - zwolnij się,
        wcześniej czy później to cię i tak zwolnią. Nie szkoda ci czasu i wolnego dnia
        na te brednie. Bazgroły dajesz innej osobie do wprowadzenia na drugi dzień na
        forum, a ty wówczas w pracy ogrywasz niewiniątko. Dawno już te igraszki zostały
        zdemaskowane. podzielasz zasadę - im gorzej będzie się działo to tym lepiej dla
        ciebie. Wyrośnij z tej obsesji drogie dziecko lub się zacznij leczyć.
        Fuj, Fuj, co za g..no z tej julowej2!!!!
      • a.1.b Re: Włocławek 05.07.07, 21:28
        julowa czy polina - mam wrażenie to jedno. wszyscy wypowiadający się w tym forum znają swoją prawdę i każdy ma swoją rację. kaka, giro i kta chyba dobrze cię ocenili.
        pracownikom tego oddziału wyświadczyłaś niedźwiedzią przysługę.
        chyba cię znam................
      • pan_zenon pan zenon club 10.07.07, 01:22
        My, już nie pracujący w banku po długim zastanowieniu czy jest sens, chcemy
        wypowiedzieć się na forum. I zdecydowaliśmy. Słysząc, że podobno jesteśmy
        autorami tych zacnych treści, to kilka dodatkowych sprostowań.
        Ewuniu, kochanie, dziękujemy za zainteresowanie sie naszym losem, cóż za troska
        po latach, ale masz problemy już z pamięcią. Nie pracujesz 27 lat, ale tylko
        coś około 17. czemu ta wiedza z okresu 3 lat a czemu nie z 7. I jeszcze-
        wiekszośc wie, że na poprzednich dyrektorów szukalaś haka i wiekszość wie po
        co? grzebałas w dokumentach w tych w których nie musiałaś ich nawet oglądać.
        potem pojawił się audyt- to nie przypadek, ale nic nie znalazł. Jak
        odchodziliśmy to nie było nami zainteresowania nawet współczucia. Docierały
        głosy, że odchodzimy, bo nie należeliśmy do grona wzajemnej adoracji. Jako z-
        ca , będzie to chyba już ze 3 lata, wiesz, że za każde twoje "działanie"
        obrywał dyrektor, a który nim się "obudził" to sama znasz the end. Później
        Mareczka z Lipna wypytywałaś o nastawienie w samym regionie. I tak
        miałaś "kontrolę" swoich działań. O tym nowym dyr podobno też zbieracie
        informacje, tylko pojawił się problem, jest z daleka i nie daje się
        manipulować. Słyszeliśmy, że żarty i układziki się skończyły. Czyżby już nie
        masz wpływu na podwyżki? Pewnie stąd te pytanie do Prezesa. A jak pani Jola-
        naczelnik z dwoma zastępcami a nawet trzema? Podobno musi za robotę się wziąć.
        Wreszcie jakaś sprawiedliwość.

        ps prośba. nie "wycierajcie się" nami. Nie traktujcie nas jak głupków co nie
        potrafią wystąpić w swoim imieniu.
    • zenon.pod Re: Włocławek 19.07.07, 11:13
      Korzystając z mozliwości zabrania głosu pragnę podziękować wszystkim z Oddziału
      PKO we Włocławku, ktorzy pamiętają moją osobę i opisują na tym forum wycinkową
      historię mojej pracy w tym banku. Dotarły do mnie treści opinii na tym forum
      oraz apel poliny5. Sobie zostawiam decyzję co mam dalej zrobić z opisywanymi
      min. przez poline5 sytuacjami w pracy.Posiadam różne dokumenty i to jak je
      wykorzystam i czy wogóle, zadecyduję tylko ja. Dzięki Bogu po zwolnieniu mnie
      przez PKO z pracy minął mi ten strach i panika, który towarzyszy zaszczuwanym
      pracownikom. Ja już się nikogo nie boję.Jestem zaszczycony, że posiadam własny
      fan club, chociaż jestem też "dożywotnim honorowym prezesem" założonego przez
      siebie jednoosobowego fanclubu "R42". Opinie wyrażone przez mój fan club wcale
      nie muszą się pokrywać z moimi. Nie będę, nie chcę wyrażać na forum
      internetowym żadnej opinii na temat poszczególnych pracowników z Oddziału we
      Włocławku. Jeśli zajdzie taka potrzeba potrafię zrobić to pod swoim nazwiskiem
      i w każdej sytuacji. Polinie5 współczuję bo wiem,że co niektórzy bardzo starają
      się ją zlokalizowac i prawdopodobnie ukarać. Dziwne to jest, bo nie za bardzo
      wiem za co. Kazdy ma prawo do swojej opinii i straszenie przez co niektórych
      zatrudnionych w PKO we Włocławku prokuraturą czy zwolnieniem z pracy to niskie
      i, jak to wcześniej było w zwyczaju w tym Oddziale - podłe. Zapewniam też
      polinę5 i pozostałych, że z podobnymi opiniami już się spotykałem w niedalekiej
      przeszłości.Wszystkim bardzo dziękuję. Porady,apele, które otrzymałem od Was
      osobiście oraz za pośrednictwem tego forum na pewno wpłyną na moje dalsze
      decyzje, co dalej mam czynić. Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę
      powodzenia. Powodzenia prywatnie i zawodowo.I jeszcze raz bardzo gorąco
      dziękuję za pamięć. Na koniec jeszcze raz to napiszę, co napisałem w
      pożegnalnym piśmie - praca ze wszystkimi wymienionymi w tym piśmie pracownikami
      była i zawsze pozostanie dla mnie zaszczytem. Warto było.
      Jest to mój pierwszy i jedyny komentarz na ten temat. Nie mam więcej zamiaru
      odpowiadać na żadne posty w tym temacie.
      • dzejmsbond1 Re: Włocławek 02.08.07, 19:54
        Panie Zenku, ja pana znam bo jestem agentem pko we włocławku od 11 lat i wiem,
        co się dzieje. Spółpracuję z oddzialem tak długo i widzę zmiany... ale tylko
        personalne. Kierowników się wymienia, ale nie tych co trzeba. Wpierw odeszła
        fajna dziewczyna zamiast niej zaczoł nami pomiatać taki młody człowiek. Tak,
        agentami, bo straszył że jak nie będziemy sprzedawać to rozwiązą z nami umowy o
        współpracy. Nie tylko pracowników gnębią. Druga kulturalna i kompetentna pani
        kierownik odeszła i znowu za nią inny młody człowiek. Ale wylądował w
        szpitalu. A wczoraj sie dowiedziałem, że nowym naczelnikiem zamiast gnębiciela
        jest pani bez wykształcenia, która ciągle mówi "kurde". Jak się chce być
        naczelnikiem, to trzeba oglądać inne seriale. A młody dyrektor chyba nie wie
        kim się otacza. Ci co powinni być są coraz dalej od niego. Ja się nie boję, bo
        nie kradnę i nie dam się zgnębić. Wpierw muszą mi udowodnić, że się nie nadaję
        do pracy w takiej firmie jako pko we Włocławku. A do nowego prezesa podobno
        będzie cały oddział pisał list, że to wszystko nie prawda. I pracownicy mówią,
        że się boją, bo każdy będzie musiał się na nim podpisać w obecności dyrektora.
        A poziom obsługi jest taki,że jak chciałem żeby mi skserowali dokumenty, to
        panie powiedziały, że mam przynieść swój papier do ksero, bo one nie mają!!!
        • lady_magbeth Re: Włocławek 02.08.07, 22:57
          Ty się agnecino - proponuję - zabierz ostaro do roboty, bo ja - jezcze w ani
          jednej agencji PKO we Włocławku - nie byłam " obsłużona" tak, jakbym sobie tego
          życzyła. I tu ogrom pracy przed całym Odziałem- zmiana mentalności agentów! A
          co do Ciebie - agencino - to sie nie burz, że każą Tobie sprzedawać, bo to nie
          nowość w tym banku. Jakbyś był przedsiębiorczy to byś wykalkulował, że możesz
          sporo kasy zbić na sprzedaży kredytów. A tak, to klepiesz wpłaty niczym ten
          klepacz na akord - i wydaje się Tobie, że jesteś superbankowiec. A tymczasem
          zero bankowca z ciebie tylko jedna wielka dupa blada!
          • diana71 Re: Włocławek 03.08.07, 16:08
            Jestem agentką PKO i kilka razy w prywatnych rozmowach z pracownikami z PKO we
            Włocławku słyszałam w rozmowach o tym, że ma być akcja z listem albo listami
            do centrali, że wszystko co tu jest pisane to jest nieprawdą. Zastraszeni
            pracownicy mają podpisywać listy czy petycje, że to oszczerstwa. Mają
            podpisywać w obecności naczelników albo wyznaczonych pracowników, którzy
            reprezentują kierownictwo. Jak było - wszyscy wiedzą, ale boją się gadać. Młody
            dyrektor dużo jeszcze nie wie, albo wie tylko to, co powiedzą mu Ci, którzy
            mają dużo wazelinki. Co niektórym wazelina już się kończy i zaczynają odczuwać
            strach. Strach niektórych pracowników powoduje, że na tym forum zaczynają
            używać różnych inwektyw i zaczynają ubliżać tym, co chcą mówić. „agencino”? I
            to tak mówi się w oddziale PKO we Włocławku w stosunku do nasagentów? Chyba coś
            tu nie tak. Swoich pracowników obrażaliście a teraz przeszliście na nas?
          • diana71 Re: Włocławek 03.08.07, 16:09
            lady_magbeth napisała:

            > Ty się agnecino - proponuję - zabierz ostaro do roboty, bo ja - jezcze w ani
            > jednej agencji PKO we Włocławku - nie byłam " obsłużona" tak, jakbym sobie
            tego
            >
            > życzyła. I tu ogrom pracy przed całym Odziałem- zmiana mentalności agentów! A
            > co do Ciebie - agencino - to sie nie burz, że każą Tobie sprzedawać, bo to
            nie
            >
            > nowość w tym banku. Jakbyś był przedsiębiorczy to byś wykalkulował, że możesz
            > sporo kasy zbić na sprzedaży kredytów. A tak, to klepiesz wpłaty niczym ten
            > klepacz na akord - i wydaje się Tobie, że jesteś superbankowiec. A tymczasem
            > zero bankowca z ciebie tylko jedna wielka dupa blada!


            Jestem agentką PKO i kilka razy w prywatnych rozmowach z pracownikami z PKO we
            Włocławku słyszałam w rozmowach o tym, że ma być akcja z listem albo listami
            do centrali, że wszystko co tu jest pisane to jest nieprawdą. Zastraszeni
            pracownicy mają podpisywać listy czy petycje, że to oszczerstwa. Mają
            podpisywać w obecności naczelników albo wyznaczonych pracowników, którzy
            reprezentują kierownictwo. Jak było - wszyscy wiedzą, ale boją się gadać. Młody
            dyrektor dużo jeszcze nie wie, albo wie tylko to, co powiedzą mu Ci, którzy
            mają dużo wazelinki. Co niektórym wazelina już się kończy i zaczynają odczuwać
            strach. Strach niektórych pracowników powoduje, że na tym forum zaczynają
            używać różnych inwektyw i zaczynają ubliżać tym, co chcą mówić
            prawdę. „agencino”? I to tak mówi się w oddziale OKO we Włocławku w stosunku do
            nas? Chyba coś tu nie tak. Swoich pracowników obrażaliście a teraz przeszliście
            na nas agentów?
            • dzejmsbond1 Re: Włocławek 03.08.07, 19:21
              Ja się nie obraziłem za agencinę - jestem prosty agencina, który umie
              przystawiać stemple i nie chce umieć więcej. Dlaczego nikt nie chce tego
              uszanować? Ja nie muszę być lepszy niż jestem, mi na tym nie zależy tylko
              pracownikom pko. A że są zastraszeni to widać. A pana dyrektora mają fajnego -
              bardzo nas szanuje i nie podnosi głosu. Tylko że w tej firmie nie lubią takich
              spokojnych, kompetentych ludzi. Wpierw jest spokój a potem osoba rezygnuje ze
              stanowiska i odchodzi. Żeczywiście się nie szanuje wykształconych, młodych i
              pełnych życia pracowników którzy umieli nas tak fajnie i bez stresu szkolić
              nawet w soboty poświęcając swój prywatny czas. I trudne kwestie dotyczące
              kredytów tak jasno tłumaczyli i potrafili w zabawie pokazać nam "agencinom"
              nasze błędy. Ale z szacunkiem dla naszej pracy.Ja szanuje pracowników pko, ale
              nie tych co teraz chcą się wymądrzać, bo byli od was mądrzejsi i z większą
              klasą! Pozdrawiam panie, które szkoliły nas z technik sprzedaży! Jesteście
              fajne kobitki. Ja nikomu nie będę ubliżał bo jestem prosty agencina i lubię
              ludzi. A ta lady magbeth to napewno jest stara panna i może z Bydgoszczy bo one
              lubią jeździć po agencjach i sprawdzać obsługę.
              • agata9942 Re: Włocławek 03.08.07, 19:53
                do lady_magbeth

                Wstydź się! jesteś małym człowieczkiem, skoro obrażasz anonimowo. Jak jesteś takim/taką bohaterem/ką to powiedz to prosto w oczy agentowi co o nim myślisz.
              • haslo.pl Re: Włocławek 03.08.07, 20:00
                W tym banku wszyscy pracownicy są "agencinami",
                poniżanymi, egzaminowanymi i do bólu zestresowanymi. Jakby nie było... zawsze
                są ofiarami ...tych z "góry" i tych z "dołu", nie mówiąc o tych zza okna.
                Naciskani i uciskani zewsząd ...przeobrazili się w szczury, którym cierpnie
                sierśc na widok kota ;kryją się po kątach łapczywie liżąc kąsek w postaci
                wysokowskaźnikowego produktu podprowadzonego innemu osobnikowi. A możnaby
                pomyślec, że uczciwośc to atrybut bankowca.Banku mój..... Banku dokąd
                zmierzasz?

    • klinet.net Re: Włocławek 24.08.07, 10:17
      Jestem klientem tego oddziału od ponad 20 lat.Znam prawie wszystkich
      pracowników Oddziału w tym też tych, których zwolniono. Kilkanaście
      dni temu zmarły dwie długoletnie ale zwolnione już pracowniczki
      oddziału.Byłem na jednym z tych pogrzebów.czemu nikt z dyrekcji czy
      kierownictwa oddziału nie znalazł w sobie minimum przyzwoitości i
      nie przyszedł pożegać takiego człowieka?Zmarła była naczelnikiem
      wydziału i wypadało chociaż skłonić głowę z szacunkiem przed tak
      wspaniałym człowiekiem.Wiem, że tą panią też zniszczyliście, tak jak
      i tą drugą zmarłą pracowniczkę.Co u was się dzieje? Kto tak was
      niszczył i dlaczego?
      • przygladajacasie Re: Włocławek 30.08.07, 21:00
        klinet.net napisał:

        > Jestem klientem tego oddziału od ponad 20 lat.Znam prawie
        wszystkich
        > pracowników Oddziału w tym też tych, których zwolniono.
        Kilkanaście
        > dni temu zmarły dwie długoletnie ale zwolnione już pracowniczki
        > oddziału.Byłem na jednym z tych pogrzebów.czemu nikt z dyrekcji
        czy
        > kierownictwa oddziału nie znalazł w sobie minimum przyzwoitości i
        > nie przyszedł pożegać takiego człowieka?Zmarła była naczelnikiem
        > wydziału i wypadało chociaż skłonić głowę z szacunkiem przed tak
        > wspaniałym człowiekiem.Wiem, że tą panią też zniszczyliście, tak
        jak
        > i tą drugą zmarłą pracowniczkę.Co u was się dzieje? Kto tak was
        > niszczył i dlaczego?

        To oczywiste dlaczego - jakie wychowanie takie zachowanie. Nie
        niszczył a niszczy, może i sam siebie zniszczy? niedługo się okarze.
        • wolna0 Do przyglądającej się 03.09.07, 21:08
          Z treści wnioskuję, że Jesteś odrażająca i popsuta moralnie. Brakuje
          Ci taktu, kultury i dobrego wychowania. Pragnę ci wpoić trochę
          dobrych manier(jeśli to do Ciebie dotrze), że pogrzeb to nie powód
          do tego typu dyskusji. Nikt z najbliższych zmarłych Was nie
          upoważnił do takich komentarzy. Prosze o trochę szacunku dla
          zmarłych i modlitwe za Nie.
          Rada- załatwaj sprawy osobiste nie przez anomimy. Z twojej treści
          wnioskuję, że Jesteś przepojona nienawiścią do ludzi i otoczenia. To
          w Twoim komentarzu jest chęć niszczenia. Proponuję Ci żyć zgodnie z
          mottem pewnego filozofa: "...śpieszmy się kochać ludzi, bo tak
          szybko odchodzą..."
          • elda.top coś innego. 03.09.07, 23:29
            Uważam, że takie szkolenie jakie było w sobotę ma sens. Widzę, że
            nowy dyr.z zaangażowaniem postanowił nas szkolić praktycznie ze
            sprzedaży. Ma doświadczenie i materiały sensowne.
            • agnys23 Re: coś innego. 09.09.07, 19:28
              mi też szkolenie się podobało. Dużo ćwiczeń praktycznych tak więc w ogóle się
              nie nudziłam. Po przeczytaniu kilku tematów cieszę się, że pan prezes interesuje
              się sprawami swoich pracowników i czasami jak widzę zagląda tutaj. Ma świadomość
              naszych problemów. To ważne.
              • przygladajacasie Re: coś innego. 12.09.07, 22:26
                Coś innego dopiero się zacznie - takie chodzą słuchy - czy to prawda
                pewnie niedługo dowiemy się - ale nasz mikser pewnie postara się o
                nowe otwarcie. Będziemy płakali jeszcze - nasz pan prezes oddzialowy
                bardzo sie stara i interesuje naszymi sprawami - ocenia nie znajac
                nas, pszemieszcza nas i ciągle mówi że mało
                  • ingoing Re: coś innego. 13.09.07, 22:32
                    Nie tylko dobrze, ale bardzo dobrze, że w końcu ktoś Was z
                    Włocławka, zasiedzialych, zamolałych, poprzez miksowanie zaczął
                    zmuszac do kreatywnego myślenia. Jeśli masz- przyglądająca się-
                    odrobinę wiekszy poziom inteligencji- to zrozumiesz i potem
                    podziękujesz. Bo to są właściwe metody. Krótko-dla mniej łapliwych-
                    to jest sygnał, że czas najwyższy wziąć się do roboty. I nie
                    wzdychać - jak to było dobrze za Pana/Pani...., tylko są nowe
                    wyzwanią- nowe otwarcie. I jeszcze ..."przyglądająca się" daje
                    pomysły godny uwagi, ...może w regionie Kuj.-Pom. Włocławek zrobić
                    oddziałem nowych wdrożeń. Będzie OK.
                      • przygladajacasie Re: coś innego. 14.09.07, 22:01
                        Dlaczego mam się niby doigrać - czy w tym kraju nie można mówić co
                        się myśli? czy to już jest niedozwolone? w odróżnieniu do ciebie ja
                        nie p...le - wydaje mi się jednak, że już niebawem sama przekonasz
                        się, że nie mówiłam głupot - duża część załogi jest zniesmaczona i
                        zbulwersowana postępowaniem wielkiego. Musisz pamiętać, że bez
                        pozytywnego nastawienia pracowników a nie pracowników zastraszonych,
                        nic nie da się samemu zrobić a idzie to w tą stronę.
      • fordonusia Re: Włocławek 15.04.08, 21:17
        Ten klient.net to prowokator patrz pracownik. Takie metody to z
        dawnego UB. Nie był na pogrzebie koleżanki tylko te bydle pisze
        paszkwil. Tylko komu zależy????? Także patrz pracownik ten z poza
        oddziału wpisem chcący zwrócić uwagę na oddział i dyrekcję
        zdeprecjonować. Powiem krótko jest to skurwysyn który po cichu chce
        wśliznąć się za stołeczek dyr.
    • llaura36 włocławek 15.09.07, 09:10
      Poczytajcie sobie wszystkie poprzednie wpisy. Część z opini to
      opisane przeżycia, to spostrzeżenia, które sygnalizują jakiś tam
      problem w naszym oddziale.Na to natychmiast jest
      odpowiedź .Inwektywy, ublizania, agresja - polino5! miałaś w pełni
      racje. W tym środowisku istnieje grupa nawiedzonych naszych
      kolezanek, które w tej chwili już ze strachu zaczynają wykonywac
      jakieś nieskoordynowane ruchy.Widac wyraźnie, ze co niektórym
      usunęłą się ziemia spod nóg, bo zaczyna brakować plecków, bo zaczyna
      co niektórym brakować wazeliny. A jeśli już ta wazelina jest, to nie
      wiedzą co dalej robić. Jak ją użyć, komu się podlizać?. Nowemu
      naszemu szefowi ? może nowemu naczelnikowi?No i głupieją.Dyrektor
      jest po to, aby szefował i wymagał od pracowników. Ja jestem od tego
      abym wykonywała jego polecenia i pracowała tak jak wymagają
      procedury, zgodnie z przepisami i uczciwie.Inne chcą się wyróżnić i
      wykazać. Panie dyrektorze,naczelniku może cukiereczka? może kawkę?
      może ciasteczko? - tak było z poprzednimi dyrektorami, naczelnikami
      i dawało to jakiś pożądany efekt a więc czemu nie możemy spróbować z
      tym? Kupcie sobie nowe tubki wazeliny bo bedziecie musiały dużo jej
      używać. W tym oddziale to jest normalne i na porządku dziennym.Część
      z moich koleżanek jest do tego bardzo przyzwyczajona.Dla własnych
      ambicji i interesów gotowa jest utopić swoją najbliższą nawet
      koleżankę, swoją przyjaciółkę z którą razem przeprocowałyśmy tyle
      lat. Tylko po to aby sprzedać ten jeden produkt więcej, aby mnie
      pochwalono i dano 10 zł premii więcej.Zatracamy ludzkie odruchy w
      tym wyścigu szczurków.Nie ubliżajmy więc sobie tylko dlatego, że
      ktoś ma inny pogląd na tą albo inną sprawę.
      • przygladajacasie Re: włocławek 16.09.07, 11:49
        Zgadzam się z Tobą IIauro - jest wyścig szczurów, ludzie podkładają
        sobie kłody pod nogi, jeden drugiego chce za wszelką cenę
        wyeliminować. Ale to jedna sprawa, drugą jest sposób kierowania Nami
        i motywowania Nas do pracy w sposób normalny a nie krzykiem,
        straszeniem, wręcz ubliżaniem. Czym innym jest motywowanie i
        działania pro-sprzedażowe a czym innym mobbing - przypominam, że
        niedługo minie pół roku a spora część z nas potrafi wykazać się
        sprytem.
        • wolna0 Re: włocławek 16.09.07, 14:08
          Boże! - przygladajacasie to Ty piszesz od lat anonimy. I mysmy
          sądziły, że piszą te co odeszły. Ty chcesz zwrócić tymi swoimi
          urojeniami uwagę. Odwiedź najbliższą poradnię zdrowia psychicznego,
          będzie dla Ciebie i dla nas lepiej. Piszesz- czy w tym kraju nie
          można mówić co się myśli? czy to już jest niedozwolone? Od razu
          widać jaki poziom prezentujesz i jaką przywara przemawia-powiem
          wprost- warcholstwo. Stawiasz się ponad nami, traktujesz nas jako
          narzędzie do swoich gierek. Sprytem to też nie grzeszysz- niebawem
          się okaże. Trochę pokory. I nie rób wody z mózgu. Jak ci źle- to
          sobie zmień, bo teraz dla mnie są jasne zasady. Nie twoja klika ma
          wpływ i to Cię gryzie. Taka sprytna z zaraz zostaniesz sama. I wielu
          z nas wie dlaczego taki stan Ci nie pasuje- masz niższe wpływy. Lecz
          się, masz obsesję i to cię niszczy, nikt więcej. Rób tak dalej to
          wylecisz z hukiem. Takim pisaniem to ty nasz stresujesz i
          wprowadzasz nieufność do najbliższych koleżanek. A co do mobbingu,
          krzyków itp.- to ściemiasz.
          • 2nini Re: włocławek 16.09.07, 14:28
            pewnie to prawda, przez takie pisanie, przygladajacasie
            dowartościowuje się. Tworzy wyimaginowany świat i wciela się w rolę
            wodza albo kasandry. Śmieszna jest z tym soim sprytem. Pewnie takie
            pisanie ją podnieca. Lubi ostrą jazdę.
            • przygladajacasie Re: włocławek 16.09.07, 22:22
              oj lizusy lizusy - szkoda mi was - jak dostaniecie w tyłek większymi
              planami na IV kwartał to zrozumiecie może o czym piszę a może i nie
              będziecie już musiały używać wazelinki jak teraz
              • 2nini Re: włocławek 16.09.07, 22:30
                jak dostaniemy to tylko przez ciebie i nikogo więcej. Jestes mściwa
                i zepsuta. Spadaj. A plany, to powinnaś wiedzieć kto dzieli. To
                widać właśnie jesteś zorientowana co się dzieje w Banku. Te zmiany
                akceptuję, a ty sobie szukaj innych obiektów zainteresowania. Pa i
                raz jeszcze spadaj. Bo zaśmiecasz tylko te forum.
        • wolna0 Re: włocławek 17.09.07, 19:25
          przygladajacasie napisała:

          > Zgadzam się z Tobą IIauro - jest wyścig szczurów, ludzie
          podkładają
          > sobie kłody pod nogi, jeden drugiego chce za wszelką cenę
          > wyeliminować.

          Masz problem z interpretacją. Zastanów się. Ty wprowadziłaś od wielu
          lat taką obsesję. Poszę przeczytać wszystkie wpisy. Nie wszyscy mają
          taki odbiór. Wielka bohaterka od anomimów.
    • pretorian42 Re: Włocławek 18.09.07, 16:26
      Patrząc z zewnątrz na tę "dyskusję" to proponowałbym Wam przemysleć
      to co tu wypisujecie. Ja na miejscu Waszego nowego prezesa miałbym
      już mocną pokusę by zastosować metodę Aleksandra Macedońskiego do
      przecinania węzła gordyjskiego. Mówiąc wprost rozpędziłbym ten
      oddział na cztery wiatry. Czego oczywiście Wam nie życzę , ale chcę
      pokazać do jakich pokus taki sposób dyskutowania na publicznym forum
      może doprowadzić. Po lekturze tego wątku pozostaje tylko niesmak.
      • llaura36 Re: Włocławek 18.09.07, 17:19
        Zgadzam się z pretorianem. Najlepiej rozpędzić , rozwiazać Oddział,
        bo nie podoba się dyskusja. A może lepiej nie czytać, jak się nie
        podoba. Albo przejść na stronę dla tych bardziej wartościowych.
        Albo po prostu zastrzelić tych, co myślą troszeczke inaczej. A może
        ja lubię być żałosna?Gdzie więc wg co niektórych mamy wyrażać swoje
        opinie? Ciągle w łązience i w ciągłym strachu? I później tak pisać
        jak polina5?
        • pretorian42 Re: Włocławek 18.09.07, 18:38
          Hmmm, chyba to zacietrzewienie nie pozwala Ci myśleć rozważnie. Ja tak odbieram
          ten wątek i tocząca się tu "dyskusję". I śmiem twierdzić, że nie tylko ja.
          Mówicie publicznie o bardzo konkretnym oddziale i konkretnych ludziach których
          jak sądzę łatwo zidentyfikować. I to jeszcze jak o sobie mówicie!
          Nie wódź go na pokuszenie... :)
            • diana71 Re: Włocławek 21.09.07, 14:05
              czytam sobie te komentarze co niektórych chyba pracowników PKo i
              składam wam wyrazy współczucia, ze tacy pracują w Oddziale PKO. Nie
              dziwię się teraz, ze miała sytuacja opisana przez pierwszą osobę i w
              pierwszy komentarzu.Załosne i chore wpisy, które nic nie wnoszą do
              dyskusji.Obserwołałam i obserwuję cały czas Oddział Wwe Włocławku i
              tak sobie myślę - po co te wpisy? rozdrabniacie się po to, aby w
              jakiś tam sposób zaistnieć albo zakłamać, zamazać w ogólnym motaniu
              na forum sytuacje, które miały miejsce. Robią to albo ci co się
              boją, albo ci, co jak gdzieś czytałam mają mało wazeliny i nie
              wiedzą już komu się we Włocławku podlizać.dla mnie może być 142
              pretorian albo jeden, albo Pretor Jan może mieć 4 lata i 2 miesiące
              czy 42 lata do emerytury - guzik to obchodzi mnie, innych,byle tylko
              miał coś mądrego do napisania. A tak pozostaje tylko niesmak zarówno
              wśród piszących, jak i czytajacych wpisy. Nie zastanawiacie się, co
              zrobić aby więcej nie niszczyc już nikogo.Nie zastanoawiacie się,
              czy swoim postepowaniem nie zrobiliscie komuś krzywdy, że ktoś przez
              moje, twoje postępowanie nie cierpi, nie płacze. Nie tylko we
              Włocławku,ale i w innych oddziałach tylko wypisujecie jakieś
              komentarzyki. Zycze dobrego samopoczucia, bo teraz ważne jst to,
              czy już grzeją, czy klient zapłącił za otwarcie konta 18 zł czy 5
              zł.
    • przygladajacasie Re: Włocławek 27.09.07, 23:12
      Mamy jutro powitanie nowej dyrekcji w BYdgoszczy - ciekawe kto to
      będzie i czy będzie współpracować z naszym dyrektorem czy z kim
      innym - może ktoś z was wie coś na ten temat ?
    • herkules19 Re: Włocławek 22.10.07, 12:51
      Na łamach forum chciałem Wam jeszcze raz serdecznie podziękować za
      pożegnanie, które mi zgotowaliście - to bardzo miłe z Waszej strony.
      Dziękuję Dyrekcji oraz wszystkim pracownikom oddziału we Włocławku
      niezależnie od jednostki zatrudnienia i sprawowanej funkcji. Życzę
      Wam wszelkiej pomyślonści zarówno jeśli chodzi o sferę zawodową jaki
      i prywatną. Jeśli z kimś nie miałem możliwości pożegnać się
      osobiście czynię to w tej chwili.

      Maciej Świtkowski
      były już pracownik Oddziału ale miło wspominający pracę w Banku
      • combayn27 Jolka, uciekaj!!! 19.11.07, 18:07
        Co ty robisz, dziewczyno? Uciekaj stąd, zanim cię w coś wrobią!!! Za
        dobra jesteś na ten biznes, zbyt mądra i wykształcona. Dwie, nawet
        trzy Twoje poprzedniczki są tuż obok, dlaczego z nimi nie
        porozmawiasz? Ja też chciałem być "inny"... NIE WARTO!!! Rodzina
        jest ważniejsza.
        • herkules19 Re: Jolka, uciekaj!!! 27.11.07, 12:30
          Nawiązując do mojego przedmówcy mogę potwierdzić, że praca w tym
          biznesie nie jest ani prosta ani łatwa. Moim skromnym zdaniem
          wszystko trzeba bardzo dokładnie przeanalizować, wziąć pod uwagę za
          i przeciw, plusy i minusy tego stanowiska, wszystko koniecznie
          przedyskutować z bliskimi i dopiero podjąć ostateczną decyzję.Co do
          kompetencji Pani Joli to nie czuję się upoważniony do "wystawiania"
          jakiejkolwiek oceny, szczególnie, że nie poznaliśmy się osobiście.
          Warunki pracy, płacy i współpraca z ROD-em w innych miejscach Polski
          i u konkurencji bywają korzystniejsze. A dokładając do tego wielkość
          planów i ofertę produktową - sytuacja nie do pozazdroszczenia. Ale
          dla przeciwwagi na "szalę" należy położyć doświadczenie, kompetencje
          pracowników, których umiejętności i pozytywne relacje z Klientami
          (wielu zadowolonych kredytobiorców przy najbliższej okazji powraca i
          zaciąga kolejne) są "skarbem" dla przyszłego szefa i w znaczący
          sposób "amortyzują" bieżące problemy. Jeżeli dochodzą do tego chęci,
          zapał, pozytywne nastawienie, dobre relacje z współpracownikami i
          szefostwem - sukces gwarantowany :) - tego szczerze życzę osobie,
          która poprowadzi zespół niezależnie kto Nią będzie.
          Z pozdrowieniami dla szefostwa, "moich kochanych dziewczyn z ZFN" i
          wszystkich koleżanek i kolegów z Banku

          Maciej Ś.
            • combayn27 Re: Jolka, uciekaj!!! 06.12.07, 22:39
              Teraz wszystko jasne! Mamy u nas nową pracownicę, którą też wywalili
              z Eurobanku. Dzisiaj się produkowała. Dostanie popalić od naszych
              realiów.
              Jola, ciebie też to czeka. Najpierw będziesz ok - bo zostałaś
              wybrana przez region, a potem dowalą ci takie plany, że tylko
              kozetka terapeuty ci pomoże.
              PANIE DYREKTORZE!!!!
              STANDARDY JAKOŚCI OBSŁUGI KLIENTA NIE SĄ NAM OBCE!!!
              Już Kaśka - będąc koordynatorem ds. aktywizacji sprzedaży -
              dopilnowała, żeby każdy sprzedawca je znał. Niczym nowym Pan nie
              zabłysnął, szefie. Szkoda, że nikt Panu o tym nie powiedział przed
              dzisiejszym spotkaniem z załogą. NUDĄ POWIAŁO...
              Jak się Panu uda sprawić, żeby moje koleżanki przychodziły do pracy
              świeże, a nie tylko kompetentne, to będzie sukces. Precz przepoconym
              sweterkom!!!
              A ty Ewka, lizus jesteś, jak diabli. Nie widziałaś znudzonych min,
              nie słyszałaś złośliwych komentarzy - dalej do przodu z tym orędziem
              do narodu. Ja wiem, że twój sukces to przypadek - jesteś dzieckiem
              szczęścia. Udało ci się "załapać" na niezłą sprzedaż i w nagrodę
              pojechałaś do Jordanii. Ale nie było cię stać na to, żeby to
              wszystkim powiedzieć. Wolałaś apelować do nas "o zwiększenie
              aktywności", "bo warto" - chyba tylko po to, żeby się przypodobać
              ciągle jeszcze "nowemu". Ale masz pecha - "NOWY" jest
              inteligentny!!! I co z tym zrobisz, lizusie?
              • herkules19 Re: Jolka, uciekaj!!! 07.12.07, 10:49
                Witam,
                Czyli rozumiem combayn27, że P. Jola była wczoraj na wieczornym
                spotkaniu i prezentowała się...?

                ps. Żeby nie zaśmiecać wątku jeśli Ci wygodniej możesz mi info...
                wrzucić na moją prywatną skrzynkę - adres znajdziesz powstanie jak
                do mojego nicku łącznie dodasz 19@wp.pl
            • combayn27 Re: Jolka, uciekaj!!! 09.12.07, 11:50
              Aga-45, jeżeli znasz Jolkę osobiście, to jej powiedz, żeby dobrze
              przeanalizowała to, co ludzie piszą na naszym forum. Większość
              opinii to bzdury ale ktoś taki jak Jola bezbłędnie je wyłowi. To co
              zostanie - to esencja największej goryczy włocławskiego pko. A
              przecież dziewczyna ma u nas koleżanki i co najmniej jednego kolegę,
              z którymi mogłaby pogadać zanim przyjdzie do "zespołu straceńców".
    • okom12 Re: Włocławek 07.12.07, 17:54
      Pracowałam w tym banku bardzo długo. Z przyjemnością wspominam początki mojej
      pracy ze wspaniałymi osobami. W latach 70-tych, osiedziesiatych tworzyłyśmy
      prawie rodzinę. Wszystko zaczęło się zmieniać gdy ilość zatrudnionych osób w
      banku zaczęła wzrastać. Napięcia związane z przemianami społecznymi zaczęły z
      ludzi robić lizusów, donosicieli i sprzedawczyków . Rozpoczęła się walka
      szczurów w której zwyciężają najbardzej podli. Wspaniali ludzie odchodzą ,
      znajdują inną pracę , są doceniani i szanowani. Z okazji zbliżających się Swiąt
      Bożego Narodzenia życzą wszystkim pracownikom obecnym i byłym PKO BP
      wszystkiego najlepszego.Wiary w to ,że sprawiedliwość wezmie górę.Chciałabm
      jeszcze dodać aby wszyscy naczelnicy i kierownicy pamiętali , że ze stołka można
      spaść, a człowiekiem jest się zawsze.
      • combayn27 Re: Włocławek 07.12.07, 20:08
        Bzdury piszesz, okom12!
        Wzrost zatrudnienia nie przyczyniał się bardziej do wzrostu "walki
        szczurów" niż spadek zatrudnienia, jaki obecnie nam się sugeruje, a
        który niedługo stanie się faktem. Czy zwyciężają najbardziej podli -
        nie wiem. Tu nie ma wygranych. Zwycięstwo oznacza bowiem klęskę;
        koniec rodziny, koniec wielkiej miłości, zerwane albo patologiczne
        kontakty z najbliższymi. Życie prywatne przeciwstawione życiu
        zawodowemu.
        Piszesz, że człowiekiem jest się zawsze. Bzdura, nie zawsze
        człowiekiem...
    • piekna40 Re: Włocławek 09.12.07, 13:17
      Ja sadzę, że w korporacji we Włocławku jest OK, bo szef jest bardzo obrotny i
      dużo sam robi, tylko często zmienia się tam skład osobowy podległych pracowników
      , może nie wytrzymują tempa?
      • bleblebay Re: Włocławek 10.12.07, 21:12
        piekna40, ty sądzisz czy wiesz? Bo to robi wielką róznicę. Czas w
        korporacji we Włocławku dawno się zatrzymał!!! Co godzina pyk
        fajeczka, co druga szklaneczka i tak wolniutko dzień za dniem, a za
        pięć trzecia bierz kapotę pie..ol szefa i robotę i tempa nie
        wytrzymyją. Uśmiałam się tylko. Piekna40- masz osadzone oczy w
        nieodpowiednim miejscu. pozdro
      • bleblebay Re: Włocławek 12.12.07, 20:37
        opowiadają, dojeżdżają itp. niezłe kiciarstwo. I sprawdza się
        prawda,mają najlepiej ci, co mało robią dużo mówią i wiedzą komu
        kity żenić. pzdr prawdziwa czarna p..ta w ł..
        • combayn27 Re: Włocławek 14.12.07, 10:48
          Potwierdzam przedstawione wcześniej poglądy na temat korporacji.
          Wyjścia na papierosa, luzik w wypowiedziach i "powolność" ruchów
          ekipy świadczą najlepiej o tym, że mamy do czynienia z dziećmi
          szczęścia i wybrańcami losu. Oni nie muszą pracować na swój sukces -
          ich dyrektor to robi!!! A teorię tę potwierdza fakt, że tak chętnie
          odchodzą ludzie z oddziału do korporacji. R. odbiera nam najlepszych
          pracowników. I BARDZO DOBRZE !!! Nasza kadra kierownicza powinna się
          zastanowić, dlaczego tak chętnie pracownicy emigrują do korporantów.
          Nie posądzam moich koleżanek wyłącznie o chęć zdobycia lżejszej
          pracy! Z całym szacunkiem dla dziewczyn, które odeszły!
          A MOŻE ZABRAKŁO SZACUNKU DLA ICH PRACY W ODDZIALE DETALICZNYM?
          A MOŻE NIE CZUŁY SIĘ DOCENIANE?
          Ciekawe, kto powinien się nad tym zastanowić...
    • polina5 Re: Włocławek 22.12.07, 16:10
      wszystkim pracownikom zwolnionym przez Oddział PKO BP we Włocławku,
      wszystkim pracownikom "załatwionych"przez stary układ, wszystkim
      zniszczonym przez Oddział PKO we Włocławku skladam najgorętsze
      życzenia nie wesołych, bo w waszej sytuacji nie są wesołe,ale
      spokojnych,rodzzinnych i słoneccznych Świąt Bożego Narodzenia.Pragnę
      Was zapewnić,że każdą osobę zwolnioną,załatwioną,zniszczoną przez
      mój Zakład pracy my, jeszcze zatrudnieni w PKo we Włocławku
      pamiętamy i w większości bardzo szczerze życzymy wam poukładania
      sobie życia w nowym roku. Jednocześnie apeluje do tych wszystkich
      zatrudnionych w Oddziale we Włocławku - pamiętajmy o tych, którzy
      budowali ten Oddział,którzzy tu pracowali i którzy zasługują na
      największy szacunek ze strony nas, aktualnych pracowników.I nie
      obawiajmy się nowych lojalek, nowej "afery" w związku z
      życzeniami.MY MUSIMY PAMIETAĆ O TYCH,CO Z NAMI PRACOWALI,BO TO NASZ
      OBOWIĄZEK, BO TAK NAKAZUJĄ NASZE CZYSTO LUDZKIE UCZUCIA.Powodzenia
      dla wszystkich!!!Ja, większość nas pamiętamy o WAS.
    • okom12 Re: Włocławek 24.12.07, 23:59
      Wszystkim pracownikom oddziału we Włocławku pracującym i już niepracujacym
      serdeczne życzenia zdrowych i wesołych Świąt , cudownych prezentów pod choinką ,
      spełnienia wszystkich marzeń, wiary w siebie i dużo pogodnych dni.
      • herkules19 Re: Włocławek 03.01.08, 23:11
        Odwiedziłem w dniu dzisiejszym oddział i zauważyłem pewną
        prawidłowość - jesteście smutni, zamyśleni, zmęczeni, zestresowani.
        Zastanawiam się kiedy "najwyższy szczebel" zauważy to również - czy
        decydenci są w stanie wykrzesać z siebie tyle siły - aby zamiast
        podsyłać "tajniaków", którzy czekają tylko na najmniejszy chociażby
        błąd pracownika by z zadowoleniem obwieścić wszem i wobec o "takiej
        niewiedzy, takim braku profesjonalizmu, itp." - samemu się
        pofatygować (nikt nie zna podejrzewam dyrektora departamentu czy
        Jego pracowników) i zobaczyć jak się pracuje "na dole", jakie są
        problemy, bolączki i niedogodności, które mnożą się codziennie.
        Ile trzeba samozaparcia i wkładu pracowników żeby sprostać
        postawionym zadaniom i ukryć przed Klientami "tę szarą codzienność o
        której nie wiedzą i dobrze! - bo zaangażowani pracownicy starają się
        jak mogą żeby ją ukryć - braki w mat. biurowych itp. itd - wiecie
        doskonale o czym piszę". O tym się nie mówi "na górze" - te tematy
        omija się szerokim łukiem - jeśli już na spotkaniu z Prezesem
        ktoś "jakże nieodpowiedzialny i nietaktowny" zapytał "o te sprawy"
        to Szef wężykiem omijał "śliski grunt" przechodząc do "ważniejszych
        spraw".
        Wybaczcie za stylistykę - która może nie jest rewelacyjna ale piszę
        jednym ciągiem żeby nie stracić wątku... a pora już nie jest
        wczesna :)
        Wierzę drogie koleżanki i koledzy, że przyjdzie jeszcze czas, że
        zarówno ja jako były pracownik, który doskonale Was rozumie bo
        sam "maczał w tym palce :)" jaki i zwykły Klient - zobaczymy na
        Waszych twarzach szczery i prawdziwy uśmiech zadowolenia z warunków
        pracy i pracodawcy - tego Wam życzę. Przy okazji, że nastał początek
        roku życzę Wam również wielkiej wytrwałości, cierpliwości, spokoju
        ducha ... i wzajemnej życzliwości w stosunku do siebie. A
        zwierzchnikom w centrali (jeśli czytają posty na forum), ludziom,
        którzy tworzą plany, procedury, styl działania Banku, tzw. kulturę
        organizacyjną - przedkładania ponad i przed cyfry, %, statystyki,
        tabelki - pracownika - każdego - czy to w oddziale czy w jednostce
        specjalistycznej - pamiętajcie Wy wielcy, że to każdy pojedyńczy
        pracownik tego Banku ciężko pracuje na Wasze wynagrodzenie i zysk
        Banku i należy mu się szacunek a nie tylko wymogi, perfekcyjna
        znajomość tysięcy procedur, przepisów, bałagan, niskie uposażenie i
        ciągłe narzekanie, że mało i mało!
        Trochę tego się nazbierało... ale to i tak niewiele wedle tego co
        możnaby napisać w temacie
        Takie moje przemyślenia w związku z dzisiejszą wizytą w Oddziale. Z
        kilkunastoma z Was rozmawiałem dzisiaj osobiście - z wieloma
        chciałbym ale brakuje czasu...
        Pozdrawiam Was wszystkich

        Maciej

        • marzena_a Re: Włocławek 05.01.08, 11:26
          do "herkulesa19" jako klientka mam pytanie. Czy Panie Macieju, był
          pan kierownikiem w kredytach mieszkaniowych we Włocławku. Jeśli tak,
          to herkulesem to pan nie był. Mi kobiecie to pan mi nie zainponował.
          Prosze lepiej zastanosić się nad zmianą, może zmienić na cherlaka19.
          Może pan sobie przypomina moją skromną osobę lub mojego męża.
          Pozdrawiam
          • kuta40 Re: Włocławek 05.01.08, 14:42
            ale o co chodzi?Takie sprawy to chyba gdzie indziej się załatwia i od razu a nie
            tu i jeszcze nie wie Pani do kogo pisze.....a Herkules piszę o naszych
            sprawach,skargi to na stronie PKO dla klientów i nie anonimowo ok?
            • marzena_a Re: Włocławek 05.01.08, 16:23
              przepraszam, ale zadałam proste pytanie do Pana Maćka, rzekomego
              herkulesa. Z grzeczności sądze wypada odpowiedzieć. Nic złozonego.
              Chyba że dla co dla niektórych piszących słowo kultura jest bardzo
              złozonym procesem. A tak wogóle jak może pisać soba o Waszych
              sprawach jak podobno już nie pracuje. A na dotatek trochę lekcji
              wychowania dla kuta40. Jako klient to ja przynoszę Tobie złotówki,
              wynagrodzenie, że jeszcze możesz pisać o tych "waszych" sprawach.
              Jeśli mnie nie będzie to i nie będzie tego formum. Sam problem dla
              ciebie jak i dla wielu się sam rozwiąże. Trochę szacunku dla
              skromnych klientów, którzy trafią co jakiś czas nawet na te forum.Bo
              bez nas jesteś nikim. Powtarzam mądralo-nikim!!!
              • kuta40 Re: Włocławek 05.01.08, 16:45
                to forum jest dla obecnych i byłych pracowników,wystarczy zapoznać się z
                opisem.Jeśli chodzi o kulturę to chyba jej Pani nie posiada pisząc insynuację do
                człowieka ,którego Pani nie zna.A to ,ze Złotówki Pani przynosi nie upoważnia do
                braku szacunku dla innych,jeśli o mnie chodzi może je Pani sobie Pani
                wsadzić.....I bez Pani i PKO jestem KIMŚ i nie mam kompleksów Marzenko.Zdrówka!
                • marzena_a Re: Włocławek 05.01.08, 17:12
                  wygląda na to, że jesteś nikim. Poza tym nie do Ciebie było pytanie.
                  Co za brak kultury. Dobrze się stało że tacy ch..my już mnie nie
                  będą obsługiwać. Co za wulgaryzm, brak wychowania. Przykładem jest
                  kuta40, że trzeba tych "znaczących" co nie potrafą do nas klientów
                  grzecznie się odzywać, Bank PKO wyrzuca. Zawsze wchodząc do mojego
                  banku współczułam pracownikom, ale teraz jak słyszę takie obelgi, to
                  zmieniam zdanie.
                  • kuta40 Re: Włocławek 05.01.08, 17:50
                    a kto kazał nazwać się cherlakiem ty wielce dobrze wychowana damo.Myslisz że ci
                    wszystko wolno ,bo masz głupi ror ,mylisz się .I zmień bank ,bo nie lubimy
                    takich vipów za 5 zł.
                          • niktwpko Re: Włocławek 25.01.08, 19:48
                            Witam.W Oddziale Włocławek juz chyba wszyscy wiedzą że odchodzą
                            Dyrektorzy od 1.03.tylko to jeszcze przeszło miesiąc jak ma dalej to
                            wszystko funkcjonować?każdy sobie...a tak naprawde to najbardziej
                            szkoda odejścia P.Dyrektor zawsze jak miałam problem-pomogła i nigdy
                            nie bałam się że odeśle do przepisów i wiem przecież z Wami
                            rozmawiam że wiekszośc tak uważa.
                          • niktwpko Re: Włocławek 11.02.08, 19:54
                            Witam.Tak właściwie to każdemu z nas zależy na pracy i jestem
                            przekonana że dalej będziemy siedzieć po godzinach i przychodzic
                            chorzy do pracy mamy to juz we "krwi"tylko żeby za nasze oddanie i
                            poświęcenie godziwie płacili...a co myślicie o akcji 25.02.2007.?
                            Przepraszam ale Maćka z kasówki nie pozdrawiam.
                          • niktwpko Re: Włocławek 27.02.08, 09:01
                            Witam.Przykro mi że u Nas we Włocławku jest cicho o wysłce "kromki
                            chleba" teraz dopiero widać jak bardzo jesteśmy zaszczuci i
                            zastraszeni a może poprostu nie mamy siły walczyć o swoje tym
                            bardziej że dzieje się żle w Naszym Oddziale a może się jednak mylę?
                            Mam poczucie że głupie decyzje nie tylko kadrowe podjęte spowodowały
                            tak dużo złego że trudno będzie wrócić do normalności jezeli wogóle
                            jest to możliwe.Po raz pierwszy po 22 latach pracy w P K O nie chce
                            mi sie iśc do pracy i walczyć o klienta to smutne...Pozdrawiam.
                          • llaura36 Re: Włocławek 10.04.08, 12:54
                            Pewnie, że to jest prowokacja. To na 100% pisze jedna z
                            naszych "współpracowniczek" tęskniaca, będąca w tym układziku(jak ja
                            nie lubie tego zwrotu z czasów "kaczoryzmu) z byłą dyrekcją Z., G.
                            czy jedną z naczelniczek K. Co prawda część tego układu już jest
                            rozwalona, ale w większości poukrywały się po kątach te prydupasy z
                            co niektórych wydziałów. Tesknią teraz za czasami, gdzie podp...ły
                            nas do przełożonych, gdzie szeptały w gabinecikach, donosiły i
                            czekały na kawałek jałmuzny w postaaci odrobine wyższej premii czy
                            podwyżki pensji. Wymiotować mi się chce patrząc teraz na te mijane w
                            korytarzach szacowne i nadęte ..... tak kiedyś wredne wobec swoich
                            współkoleżanek, kolegów.Gdyby miały odrobinę ambicji. powinny się
                            same zwolnićabyśmy juz je nie oglądały,aby nie zatruwały atmosfery..
                  • mobbing_pkobp Re: Włocławek 05.01.08, 18:18
                    Szanowni Państwo
                    niepotrzebne te nerwy. Proponuję skończyc tę dyskusję.
                    Jest to forum dla obecnych i byłych pracowników Banku PKO BP SA.
                    Forum dla klientów jest w innym miejscu portalu Gazety Wyborczej.
                    Marzena_a ma rację że bez klientów ten Bank by nie istniał. Ale bez
                    pracowników ten Bank by też nie istniał. Czyli każda strona
                    procesu - klient i pracownik - jest ważna. Dlatego proszę i kuta40
                    i marzena_a o wzajemny szacunek.
                    pozdrawiam
                    Wasz
                    mobbing_pkobp
          • herkules19 Re: Włocławek 08.01.08, 22:43
            marzena_a napisała:

            > do "herkulesa19" jako klientka mam pytanie. Czy Panie Macieju, był
            > pan kierownikiem w kredytach mieszkaniowych we Włocławku. Jeśli
            tak,
            > to herkulesem to pan nie był. Mi kobiecie to pan mi nie
            zainponował.
            > Prosze lepiej zastanosić się nad zmianą, może zmienić na
            cherlaka19.
            > Może pan sobie przypomina moją skromną osobę lub mojego męża.
            > Pozdrawiam



            Witam,
            Na wstępie pozdrowienia dla wszystkich kleżanek i kolegów z Oddziału.
            A teraz do Szanownej Klientki -marzeny_a(choć nie mam takiej
            pewności... może Pani rozwinie inicjały nazwiksa...) - może mi Pani
            wierzyć lub nie ale Klient i współpracownik był zawsze dla mnie
            NAJWAŻNIEJSZY!.
            Po drugie – w pracy nie zajmowałem się sztuką imponowania komuś bądź
            nie – niezależnie czy był to Klient czy koleżanka bądź kolega.
            Starałem się i staram w życiu być sobą, takim jakim wychowali mnie
            rodzice, trzymać się określonych zasad.
            Nie twierdzę, że nie popełniałem i nie popełniam błędów - ale nie
            wierzę, żeby doznała Pani z mojej strony jakiejkolwiek krzywdy
            (działanie celowe). Proszę do mnie napisać bo szkoda żebyśmy na
            forum prowadzili polemikę.
            Jeszcze jedno: uważam się za dobrze wychowanego człowieka...
            rozumiem, że oceniła mnie Pani jako pracownika - bardzo ubolewam
            jeśli w Pani ocenie "nawaliłem". Niech mi Pani wierzy, że nie staram
            się odnaleźć w pamięci kto może "ukrywać się" pod nickiem oraz
            szukać i "namierzać" w jakikolwiek sposób - kim Pani jest. Jeśli
            Pani przypomni mi Swoją osobę będę wdzięczny. Proszę o kontakt na
            herkules19@wp.pl


            ps. pseudonim powstał wiele lat temu – w dawnych czasach uprawiałem
            sport i ćwiczyłem w pewnym miejscu o takiej nazwie... stąd wziął się
            pomysł na nick – a cyfra 19 - z przyczyny banalnej - 18
            wcześniejszych herkulesów było już zarezerwowane na serwerze
            pocztowym WP na od której zaczynałem przygodę z internetem - z
            przyzwyczajenia pozostał do dzisiaj – Pani wybaczy ale nie będę
            robił wyjątku dla Pani i nie zmienię ze względów praktycznych –
            uczestniczę w wielu różnorakich dyskusjach na różnych forach
            dyskusyjnych ... nie skorzystam z pomysłu na zmianę :)

            Maciek
            • combayn27 Re: Włocławek 10.01.08, 19:57
              Maciej, nie tłumacz się ludziom, którzy nie są tego warci. Nie mam
              odwagi ujawnić się tak jak ty - nie dostałem jeszcze odpowiedzi z
              firmy do której startuję. Ale jak sobie znajdę robotę podpiszę się
              na tym forum PEŁNYM IMIENIEM I NAZWISKIEM!!! Zrozum, nie każdy ma
              odwagę podpisać się choćby inicjałami. To znaczy nie każdy
              pracownik. Myślę, (i ty chyba też), że ta "marzena" to nie żaden
              klient od siedmiu boleści tylko jakiś głupawy pracownik, który nie
              może przeżyć, że tobie się udało... Bo udało ci się, kolego!!!
              A może ta małpa też startowała na kierownika mieszkaniówki i jej sie
              nie udało? Co o tym sądzisz?
              • firma_jana Re: Włocławek 10.01.08, 20:49
                Ja i moi znajomi z branży od chętnych do pracy w naszych firmach
                prosimy rekomendację z poprzedniego miejsca pracy. Chyba że jest
                kandydat hydraulikiem, murażem, spawaczem, kierowcą itp. to w takich
                zawodach kwalifikacje zawodowe wystarczą.
              • herkules19 Re: Włocławek 10.01.08, 22:38
                Dzięki za wsparcie i dobre słowo,
                Powiem szczerze, że w 1 chwili kiedy przeczytałem posta Pani
                marzeny - zdenerwowałem się - pewnie każdy na moim miejscu też by
                tak zrobił - ale powiedziałem sobie, że nauczę się cierpliwości i
                pokory jeszcze większej niż dotychczas i wstrzymałem się z odp.
                przez 3 dni :)
                To było dobre posunięcie - oceniając to dzisiaj - bo sporo się
                dowiedziałem o Pani Klientce - jaką jest osobą (dalsze posty od
                tamtego momentu i polemika).
                Obecnie nie myślę już wcale o tym poście bo mam inne rzeczy na
                głowie i szkoda ją sobie zaprzątać jeszcze takimi sprawami.
                Ale zastanawiające jest bardzo, że mijają już prawie 3 m-ce jak nie
                pracuję w Firmie a ktoś nagle sobie przypomniał o zaległej
                sprawie... to dziwne bynajmniej a po 2 - Klienci Banku na naszym
                forum... też trochę dziwne (i tacy zorientowani kto, co i jak...).
                Nie przyjmuję do swojej wiadomości, że pod tym nickiem może pisać
                pracownik naszego Oddziału.
                Pozdrawiam i życzę udanego "skoku" do lepszego jutra :) - oby Ci się
                poszczęściło i obyś sobie polepszył i uprościł...

                Maciek
                  • herkules19 Re: Włocławek 11.01.08, 08:00
                    dobre zezowata! tak też zrobiłem, wstałem wyspany i odprężony choć
                    snów nie pamiętam :) - piję właśnie poranną kawę i czytam "nocne
                    wyskoki" co nie których forumowiczów :)
                    Pozdrawiam
                          • kikolka5 Re: Włocławek 23.01.08, 23:36
                            słyszałam, że od 01.03. pan m. można będzie iść w końcu w godzinach
                            zrobić zakupy i do fryzjera. przecież z nami już pracował uczyliśmy
                            go roboty w końcu.
                            • terkaja Re: Włocławek 23.01.08, 23:53
                              tak powracamy do przeszłości. pierwszy audyt i dupa. znacie m. jak
                              pracuje. wolę już te obecne kier., przynajmniej zna robotę i jest
                              porządek wiem co robić
                              • niktwpko Re: Włocławek 24.01.08, 20:42
                                co rok nowy szef?a gdzie w tym wszystkim my,tylko strach i poczucie
                                że naprawde jesteśmy NIKIM w pko,przynajmiej ja tak sie czuje...po
                                tylu latach pracy dla tej firmy.Pozdrawiam.
                                • nikimwpko Re: Włocławek 24.01.08, 21:43
                                  tam masz rację, czujemy się NIKIM i klienci na to wszystko patrzą i
                                  nie dowierzają, że tak może się dziać w banku. Firmie której
                                  powierzają swoje latami gromadzone oszczędności. Każda zmiana a ta
                                  jest odbierana bardzo żle.
                              • nkicha Re: Włocławek 26.01.08, 09:40
                                masz rację. Z nami już pracował pan m. i wiemy jak pracował. Ile
                                razy komprowmitował się i nie dopilnowywał najprostrzych spraw.
                                Może Pan Prezes tym przypadkiem się zainteresuje bo to jest nas
                                dziwne.
                                • kikolka5 Re: Włocławek 26.01.08, 14:04
                                  Słyszę, że dla większości jest to dziwne. Pan M. miał już zakusy na
                                  dyr.Włocławka. Składał oferę i nie przeszedł weryfikacji. Nie zdał
                                  egzaminu. Cóż takiego teraz się zmieniło ??
                                  • wkurzeni Re: Włocławek 29.01.08, 19:57
                                    Panie Dyr. Pan włączy tel. Prosimy o całej sprawie Pan napisze do
                                    Ministra Skarbu. Widocznie jako nowy dla wielu był Pan konkurentem.
                                    PKO BP jest budowany przez wiele pokoleń i powinien być wizytówką
                                    Polsk nie areną klaunów.
    • llaura36 Re: Włocławek 10.02.08, 13:00
      No a jak jest w moim kochanym oddziale we Włocławku? Tyle się mówi o
      strachu, a strajkach,o prześladowaniach a we Włocławku tylko w
      damskich łazienkach jest wrzask i krzyk.A tak naprawdę to wszyscy
      gęba w kubełi siedzimy cichutko marząc, aby tylko nami, czy mną się
      nie zainteresowali."ja będę robiła wszystko" tylko zwolnijcie
      koleżankę z innego działu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka