Gość: Czlowiek
IP: *.master.pl
06.09.10, 13:34
Witam.
Pracuję na stacji paliw i mam problem z urlopem .. zmienia nam się prowadzący i "nowy" nie chce załogi z niewykorzystanymi urlopami. Obecny prowadzący zrobił rozpiskę kto ile i kiedy ma urlop, ale najlepsze jest to, że "urlopy" mam(y) o 4.00 rano .. tj. o 4.00 schodzimy z nocki i do 7.00 zostaje jedna osoba, czy to jest zgodne z prawem ? Ja osobiście wolałbym mieć zapłacone za ten urlop, bo po co mi wolne o 4.00 rano ? Czy kodeks pracy nie reguluje jakoś takich sytuacji ? Urlop jest chyba liczony w dniach, a nie godzinach, czy się mylę ?
Co powiedzieć prowadzącemu i na co się powołać ? Ktoś obeznany w KP mógłby mi rozjaśnić sprawę ? Pracujemy w systemie 12h - od 7.00 do 19.00 i od 19.00 do 7.00. Wrzucam foto z "zeszytu poleceń" z moim urlopem ..
img713.imageshack.us/img713/7837/19724486.jpg
I druga sprawa.
Jak policzyć urlop, który mi się należy za przepracowane miesiące ? Pracuję, np. 5 miesięcy i ile powinienem mieć urlopu ?
Z góry dziękuję za pomoc, bo sytuacja jest co najmniej nienormalna ..