Dodaj do ulubionych

Wydawnictwo Eurosystem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 16:39
czy ktoś z was cokolwiek wie na temat pracy, atmosfery itp rzeczy na temat
tego wydawnictwa?
Obserwuj wątek
      • 82misia Re: Wydawnictwo Eurosystem 08.12.05, 12:07
        Też byłam i też się nie zdecydowałam, u mnie było tak samo, umowa o dzieło
        podpisywana po miesiącu pracy niby z wczesniejsza datą. Tylko powiedzcie mi
        gdzie tak jest? I w ogole chora atmosfera ;-) 3 komputery na jakies 30osob,
        jedna panna zabardzo sie wczowa w swoja role chyba bo slyszac moja rozmowe z
        klientem mówi do mnie "ale ty w ogole z nim nie porozmawialas" tylko ciekawe
        co ja robilam przez ostatnie 5min, a jej chodziło ze powinnam o pododzie
        pogadac co u tej osoby słychac. ludzie...przeciez to nienormalne, to tak jakby
        ktos dzwonil do mnie ja go nie znam i pierwsze mowi dzien dobry tu ....
        wiadomosci turystyczne czy cos takiego jaka u pana pogoda co u pana słychac...
        porąbani i tyle a kasy nie płaca.
        pozdrawiam i odradzam
          • Gość: jola Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 21:07
            Moze i jest 12 komputerów. Pytanie tylko ile osób przypada na jeden komputer?
            Byłam i widzialam warunki pracy. Moze i fajnie by się tam pracowało, ale chyba
            tgrzeba by najpierw tam zatrudnić kogos, kto w jakis sensowny sposób zrobi
            porządek w tzw.Bazie Danych Klientów, czyli na regale, gdzie brak jakiegokolwiek
            porządku. Chcąc cokolwiek tam znależć treba sie nieźle napracować, żeby
            wyciągając jeden foder nie spadła na nas reszta zawartości półki. Taki bałagan
            dezorganizuje pracę. Ale to chyba nie przeszkadza tym, którzy tam pracują. A to
            niestety tez nie świadczy o nich samych najlepiej. Bo jest to jakąś wizytówką
            firmy. No i jeszcze kuchnia, gdzie na safkach lezy serta kurtek (bo chyba
            wieszaków jest zbyt mało) i jeszcze stoi cała masa butów. A w tym wszystkim ktos
            je drugie sniadanie. No comments. Troche mnie odrzuciło.
            jeśli ktos potrafi wyciągnąc wnioski z obserwacji, które poczyni nawet w ciągu
            kilku inut pobytu w tym biurze, długo tam raczej nie zostanie.
            A poza tym zdziwił mnie fakt, że pani prezes nie posiada nawet komputera?!?!?!?
            Bo wydawało mi się, że w wydawnictwie komputer jest jednym z narzędzi pracy i to
            nie tylko szeregowego pracownika, ale pani prezezs przede wszystkim. A to są
            obserwacje po spędzeniu raptem kilku godzin w owym wydawnictwie.
            Być może dziennikarzom pracuje się tam lepiej i mają lepsze warunki, ale osoby
            sprzedające powierzchnię reklamową siedzą sobie praktycznie nawzajem na głowach.
            Ja się nie zdecydowałam, bo trochę za duzo mi sie nie spodobało, jak na jeden
            dzień. Ale może ktoś inny jest mniej wymagający. NIe zachęcam, ale i nie
            zniechęcam.

            Każdy przeciez może sam zdecydować, czy chce tam podjać pracę. W końcu przecież
            każdy człowiek ma swój rozum i świadomie podejmuje decyzje.
            • Gość: mja Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:01
              droga jolu: piszesz ze przebywalas w firmie tylko kilka godzin i az tyle
              zauwazylas???chyba nie skupialas sie na pracy tylko na "zgladaniu katow"!!!!:po
              pierwsze w firmie nie ma i nie bylo Pani Prezes - pomylilas firmy, po drugie i
              najwazniejsze trzeba bylo zapytac pracownikow jak firma placi a dowiedzialabys
              sie ze w terminie , a to dzisiaj jest bardzo wazne.Popytaj znajomych a dowiesz
              sie ile firm nie placi swoim pracownikom. Eurosystem placi kazdemu pracownikowi
              i to w terminie.
              • Gość: jola Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:27
                Otóz przez te kilka godzin nie byłam tam nawet w pracy, tylko na
                pseudo-szkoleniu. I wcale nie zglądałam po kątach. To, co opisałam mozna
                zauwazyc, jeśli jest się choc trochę spostrzegawczym.I widać towszystko gołym
                okiem.

                A co do pani prezes - byc może się mylę, bo pani, która caly czas z nami
                rozmawiala nawet sie nie przedstawiła. Nie podała ani imienia i nazwiska ani nie
                powiedziała kim tam właściwie jest. Ale to ona była tam siłą sprawczą większości
                działań - jej raportowali się pracownicy i to ona załatwiała ważne sprawy.
                Równie dobrze mogłaby byc sprżataczką z duzymi uprawnieniami. Dopiero z jej
                rozmów z pracownikami dowiedziałam się, jak ma na imię.

                A jeśli chodzi o kasę - może i płacą w terminie. Tego nie wiem. Zresztą nawet o
                tym nie pisałam... Wiem tylko,że w takich warunkach, jak tam panują, nie da się
                pracować. Chyba cała firma powinna najpierw zainwestować w kogos, kto by zrobił
                porządek w papierach i tej całej pseudo-bazie danych klientów, czyli regale, na
                którym panuje nieziemski bałagan.

                Ale ktos tu juz napisał, ze woli pracować za duże pieniądze w takich warunkach
                niż za 1500 w pieknym biurze. Więc tam pracuje. Ja bym nie mogła, bo chyba nawet
                w mojej piwnicy jest wiekszy porządek niż tam. Może jestem dziwna, ale lubię
                porządek w miejscu pracy:)))

                pzdr
        • Gość: malwa Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 12:15
          Wiesz, co takie brednie które tu wypisujesz, świadcza tylko o Twojej głupocie.
          Pewnie zero doświadczenia w sprzedazy i zero umiejetności komunikacji
          interpersonalnej. Pracuje w sprzedazy od kilku lat i takich mylnych spostrzezen
          na temat tej pracy nie slyszalam. Najpierw zdąbądź odpowiednie doswiadczenie,
          albo chociaz wiedze, a pozniej sie wypowiadaj.Tyle.
      • Gość: ad Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 16:59
        Ponieważ umowa o dzieło jest umową nazwaną, to poniżej zadaję pytanie, na które może ktoś (szczególnie pracujący w tym wydawnictwie) udzieli mi odpowiedzi:

        Tytuł XV.


        UMOWA O DZIEŁO


        Art. 627. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

        > ale pod koniec tzw.dziela czyli po miesiacu,czyli jak nic nie sprzedaz to nie
        > dostaniesz pensji,poza tym niejasne reguly gry,krecenie itp,

        Czy mogę uzyskać odpowiedź na pytanie: "Jakie dzieło powstaje w wyniku sprzedaży?"
    • Gość: iza Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.orange.pl 14.02.06, 22:42
      Wszystkie informacje,które się tu pojawiły są jak najbardziej
      prawdziwe!!!Praktyki stosowane w tej firmie są niezgodne z prawem
      pracy,wszystko robią "pod siebie",trzeba uważać na każdym kroku...
      Już sprawa umowy o dzieło podpisywanej po miesiącu...do tego czasu nie ma
      nic,tylko jakieś chore oświadczenie i regulamin pracy(zresztą też sformułowany
      niejasno).Także przez cały miesiąc pracujesz, a i tak nie masz pewności,że Ci
      wypłacą...
      Kadra zarządzająca również pozostawia wiele do życzenia!Atmosfera jaką
      wytwarzają nie dość,że jest uciążliwa to jeszcze bardzo stresująca.Nie
      zawachałabym się zastosować w tym przypadku słowa "mobbing".
      Nie wiem jakby ktoś się starał to i tak będzie źle.Słuchajcie ile tak mozna
      wytrzymać?codzienne 8,5 godz.spędzone w wydawnictwie jest prawie wiecznością w
      stresie,bo ściany "mają oczy i uszy".Zapomniałam dodać, że do tego wszystkiego
      trzeba być "maszyną"-bez zmartwień,kłopotów rodzinnych,chorób swoich i dzieci(co
      jest jak wiadomo najczęściej od nas niezależne).Zrozumienia szukać tam ze
      świecą, a przecież wszyscy jesteśmy tylko ludzmi i różne sytuacje się w zyciu
      zdarzają....
      Jest to tylko mały wycinek z długiej powieści na temat Wyd.Eurosystem.
      Reasumując - OMIJAć SZEROKIM łUKIEM!!!

      Pozdrawiam
    • Gość: ixypsilon Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 21:08
      Z tym płaceniem na czas to jest różnie. Pracuję tam jako dziennikarz i umowę
      podpisuję w zależności od sklerozy pani z sekretariatu ;) a to po dwóch, a to
      po 2, 5 miesiącach... ale fakt faktem, kasa wpływa na ogół już na drugi dzień
      po podpisaniu cyrografu.
      Ale to, że marketing pracuje na umowę o dzieło, to jest skandal. Cóż to za
      dzieło - wykonywanie telefonów???
      Komputerów może jest i 12, ale marketing korzysta głównie z tych trzech, które
      stoją w kuchni. No, czasem zajrzą do nas, jak akurat nie ma tłoku prz kompach...
      • Gość: inka Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 18:07
        Miałam tam pracować, ale cos mnie tknęło i w ostatniej chwili zrezygnowalam...I
        chyba dobrze zrobilam. Ale nadal praktycznie co tydzień widzę ogłoszenia w
        wyborczej, ze poszukuja kogos do marketingu...Wiec chyba cos nie tak z tą firmą,
        skoro stale kogos szukają. Ale przynajmniej opgloszenia sa corasz bardziej
        zachęcające:)))). Gdyby nie to, ze juz tam bylam i sama widzialam stan
        faktyczny, to chyba bym sie na nie skusila:))))))
        • Gość: oszukany Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 13:31
          Ludzie, tam jest beznadzieja. Pracowałam tam przez 2 miesiące. NIeustający
          nabór pracowników do firmy, matactwo i oszustwo. A Pani Dyrektor - ludzie
          przecież to jakaś pielęgniarka po szkole średniej. Co ona może wiedzieć o
          zarządzaniu. Kiedyś usłyszałam jej język angielski. Jeśli ktoś chce ją na czymś
          zagiąć i sprawdzić że zamilknie to proszę rzucić parę tekstów po angielsku.
          Tak poza tym oszukują. Umowę pseudo o dzieło podpisałam jak już odchodziłam.
          Mimo,że dwukrotnie dzieło dane wykonałam nie podpisano ze mną umowy na stałe. A
          za ostatnią wypłacono tylko część pieniędzy (na moich oczach zniszczono starą
          umowę i napisano nową oczywiście korzystniejszą dla nich)Poinformowano mnie że
          jeśli chcę jakieś pieniądze dostać to mam to podpisać.
          Tam jest syf, nieumijętne zarządzanie i co dla mnie szokujące w ogóle się tam
          ludzi nie szanuje. Jeśli chcecie by ktoś po paru tygodniach pracy powiedziął
          wam że nie powinniście jeść ani pić tylko dzwonić to zapraszam. Depresja
          murowana.
          Nie polecam. Serio
          • Gość: szcześliwa Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:03
            Kochani owszem to wszystko co piszecie to szczera prawda, p.Dyrektor Jadgoda
            uwaza sie za niezwykle inteligentną osobę,a w sumie to "głąb" który nie szanuje
            nikogo. Ludzi ma nic i nie słucha co się do niej mówi.Na rozmowie jest cudowna
            a prace przedstawia jak raj-byle tylko ktos zostal po tej rozmowie
            rekrutacyjnej.Faktem jest,że szukają desperatów a mimo że wyrobisz cały plan
            miesięczny to i tak jest zawsze źle i jesteś okropnym pracownikiem. Nie polecem
            jeżeli chcecie pracować w reklamie to szukajcie innej firmy gdzie docenią wasze
            umiejętności i predyspozycje.
      • Gość: happy Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:11
        Ludzie praca tam to ostateczność z McDonaldem bym nie przesadzała,ale napewno
        milsze towarzystwo i sami młodzi ludzie.Ta firma przypomina wyspę zgorzkniałych
        kobiet,które zabiłyby cię o 5 złotych.Są fajni ludzie ale oni odchodza dość
        szybko i pozostają same lizuski dyrekror Jadzi.W firmie tej chodzi tylko o
        dzwonienie do ludzi i wciskanie im kitu jaki to gazety są cudowne i wspaniałe
        (tylko coraz mniej ludzi chce je kupować).Także szukajcie innej pracy normalnej
        gdzie prezes nie będzie was traktował jak grupę resocjalizacyjną (jest po
        resocjalizacji) z pielęgniarką na czele nie umiejącą wszystkich używanych słów
        zasłyszanych przez innych pracowników. Pozdrawiam wszystkich.
            • Gość: popracowałam tam Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.chello.pl 02.10.06, 13:51
              Witam serdecznie. chwilę popracowałam sobie w omawianym tu wydawnictwie
              Eurosystem. Na jego temat mozna napisać epopeję. Praca jest jak każda inna.
              Sprzedaż powierzchni reklamowej, jeśli ktoś kiedys miał z takim zajęciem do
              czynienia, to wie, że polega to na wykonywaniu telefonów do klientów. Głównie.
              Zanim jednak wykona sie telefon do klienta należy tego klienta sobie znaleźć.
              Nie ma w tym nic szczególnego. ALE!!!!!!!!! W Eurosystemie znalezienie klienta
              to szukanie igły w ... regale z folderami. Oczywiście regał ten został już
              dawno przejrzany przez trzy mrówki, które tam pracuja najdłużej. Ja z reguły -
              tak było w poprzednich firmach poszukiwania zaczynałam od katalogów branzowych
              i internetu. Tu katalogi były w strzępach wszystkie firmy w nich pozakreślane
              czyli zajęte. A z internetu korzystać nie wolno bo pani dyrektor
              zabrania. ????? Na początku i na koniec tygodnia są zebrania, w czasie tych
              zebrań można usłyszeć, że pani dyrektor nie podoba sie jedzenie i picie w
              czasie pracy. Usłyszałam np. jak robiła wykłąd jednej koleżance, która
              codziennie o tej samej godzinie - koło 11 robiła sobie przysługującą podobno
              nam wszystkim półgodzinną przerwę na jedzenie. Pani Jagoda uznala, że ktos kto
              pracuje i rzeczywiście sie do tej pracy przykłada i jest nią zaabsorbowany to
              nie mysli o tym czy jest głodny czy nie. Bo dla niej robienie sobie przerwy na
              jedzenie o ustalonej porze jest odrzucaniem klienta dla śniadania. A jeść sie
              powinno wtedy gdy klient nam na to pozwala. Co do umowy - podobno podpisuje
              sie ją zawsze na koniec miesiąca. Na rozmowie kwalifikacyjnej pani JAgoda
              mówiła o tysiącu zł netto za pierwszy miesiąc.Okazało sie że to jednak 1000
              brutto. w sumie to nawet mnie to nie zdziwiło.A po miesiącu dochodzi do tego
              premia i prowizja - nieźle brzmiało. Ale w rzeczywistości wcale tak nie jest.
              Bo wszystko jest uzależnione od tego czy sprzedasz czy nie. I ile sprzedasz.
              Nie ma co marzyc o 500 zł premii jeśli nie zrobisz 15 000 obrotu. Ilu
              pracownikom sie to udaje?? Tylko gwiazdom :) A właściwie jednej gwieździe i
              jednej przesympatycznej, uroczej i pełnej energii kobiecie, która STANOWI
              JEDYNY PLUS TEJ FIRMY.
              A jest jeszcze prezes. Wbrew oczekiwaniom wielu, muszę powiedzieć że nie jest
              zły. Normalny facet, calkiem sympatyczny.
              Ale ja zrezygnowałam z tej pracy. Dlaczego ?? Może dlatego że nie nadaję sie do
              sprzedaży w ogóle. MOże dlatego, że nie potrafie stworzyć bazy klientów. A może
              po prostu dlatego, że wkurzala mnie pani dyrektor i że do klientów jeżdzić
              trzeba autobusem na własnym bilecie miesiecznym??
              • Gość: gość portalu Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:58
                Oooo, pan prezes... ja mam już wyrobioną opinię na jego temat. Sprawia wrażenie
                sympatycznego i dowcipnego człowieka, a tak naprawdę to doi człowieka jak może,
                nie płaci za to, co mu się należy, za teksty płaci bardzo mało, jest dwulicowy i
                fałszywy. O tym, jak się odnosi do własnej żony i do kobiet w ogóle, chodzą po
                tej firmie legendy.
                  • Gość: eurosystem fan Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.aster.pl 07.10.06, 17:00
                    Potwierdzam wiele negatywnych opinii, które pojawiły się nieco wcześniej.
                    1. Przed podpisaniem umowy o dzieło, podczas pierwszego miesiąca, roztaczana
                    jest wizja sielankowej pracy. Niestety po parodniowej obserwacji całej tej
                    pseudoredakcji wychodzi szydło z worka.
                    2. Ze szczątkową ilością komputerów to niestety fakt, nie mówiąc już o
                    archaiczności ich podzespołów oraz notorycznym problemem serwera. To jak
                    wiadomo wiąże się z opóźnieniem w wysłaniu maili do klientów. Wszyscy wiedzą,
                    że w podbramkowych sytuacjach czas jest bezcenny. Dodatkowo brak podstawowych
                    urządzeń biurowych.
                    3. Następna rzecz-kuchnia, ale tylko z nazwy. W takim chlewiku, każdy kto ma
                    jakieś poczucie smaku i estetyki nie spędziłby nawet chwili.
                    4. Pracując wcześniej na podobnych stanowiskach nigdy nie spotkałam się z
                    faktem otwierania korespondencji zaadresowanej do mnie (zarówno mailowej jak i
                    pocztowej). Po paru takich przypadkach czułam się jak więzień, którego cała
                    korespondencja musi być przefiltrowana przez naczelnika więzienia. Pomyślałam
                    sobie wtedy, że niedługo przyjdzie do mnie sprzątaczka Czesia i powie, że
                    właśnie prezes Panią zwalnia:-)
                    5. Sprawą poniżej krytki i bardzo żenującą był fakt odbierania przez byłą panią
                    pielęgniarkę:-) giftów wręczonych przez własnych klientów. Pierwszy raz gdy ze
                    spotkania przyniosłam kilka kosmetyków i przechwyciła to "zastępczyni prezesa"
                    to po prostu oniemiałam. Niestety każdy to już wiedział i kombinował jak mógł.
                    6. Jak każdy wie komfort pracy jest bardzo ważny. Podczas letnich upałów
                    przełożeni nawet nie pofatygowali się, zeby zakupić jeden mały wiatrak na pokój.
                    Podczas cotygodniowych spotkań w jednej sali pracował jedem wiatrak o średnicy
                    zbliżonej do samochodowego bzyczka:-)Tego nie znieśliby nawet najwięksi
                    fanatycy upałów. Nie wspomnę już o przepięknych żaluzjach, zrobionych ze
                    starych kalendarzy i plakatów, a następnie przyklejonych do szyb.
                    7. Niestety, co do przerw na posiłki to też smutna prawda. Jak ktoś w danym
                    miesiącu miał słabszą sprzedaż to mógł liczyć na teksty w stylu: pani to już
                    musi mieć dużo zamówień jeśli pani pozwala sobie na przerwę ( która przecież
                    prawnie się należała.
                    Długo tu by jeszce wymieniać.
                    Pisząc na tym forum ograniczyłam się tylko do znalezienia kilku znaczących
                    minusów co nie oznacza, oczywiście że firma nie posiada żadnych plusów. (jest
                    ich jednak w prównaniu z minusami bardzo mało)
                    Po odejściu z tej firmy czuję jakbym odcieła wiszący na szyi głaz i znowu
                    wzbiła się w niebo. Obecnie pracuje w agencji PR i cieszę się, że ten stres i
                    codzienna wizja kieratu w tamtej firmie odpłyneła już na zawsze. Niestety po
                    tym artykule znowu powróciły nieprzyjemne wspomnienia. Pozdrawiam wszystkie
                    dziewczyny z Eurosystemu. Trzymajcie się i nie pozwócie łamać swoich praw.
                    • Gość: Eurosystem fan Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.aster.pl 07.10.06, 17:15
                      Wracając do tematu to w przeważnie każdej szanującej się redakcji każdy
                      specjalista posiada telefon służbowy, zwrot kosztów za wszelkie wyjazdy oraz
                      minimum jeden samochód służbowy dla pracowników. W eurosystemie trzeba
                      zaopatrzyć się w bilet miesięczny, poznać troszkę topografię miasta i
                      zaopatrzyć się w dobry abonament telefoniczny, bo bez tych podstawowych
                      narzędzi niestety nie da się pracować. Prezes już bardzo dawno powinien się
                      przebudzić!!! Pozdrawiam
                      • Gość: gość portalu Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 19:27
                        Wszystko to potwierdzam. Jako dziennikarz w pewnym sensie mam *lepiej* niż
                        marketing, ale i tak mam zamiar stamtąd wiać czym prędzej, niech no tylko
                        nadarzy się okazja. Zarabianie przy baaardzo pomyślnych wiatrach 600 zł brutto
                        miesięcznie, brak składki emerytalnej i ubezp. zdrowotnego (prywatnie mnie na to
                        nie stać) zupełnie mnie nie urządza w tym wieku, w jakim jestem.
                          • Gość: szczęściarz Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 12:54
                            Widze,że drzewko szczęścia firmy się powiększa jak grono "zwolenników",dziwie
                            się,że takie firmy są w stanie przetrwać w naszej rzeczywistości no i że ludzie
                            chcą tam pracować wśród tych oszustów.Pracowałem w różnych firmach,ale stosunek
                            pracodawcy do pracownika w tej firmie jest karygodny i poniżający nasze
                            człowieczeństwo,przecież do cholery nie jesteśmy zwierzętami a tam właśnie tak
                            nas traktują jak białych "murzynów".Współczuję tym dziewczynom,które jeszcze
                            tam pracują ale raczej z przymusu a nie dla dobra Ślesza.Cieszę się że już dla
                            tych debili nie pracuję.Gdyby można cofnąć czas napewno nie pracowałbym dla
                            tych ludzi,bo to była strata czasu mojego(oczywiście).Właściciel samozwańczy
                            prezes-a gdzie rada nadzorcza no i ta pożal się Boże dyrektorka to obraza ludzi
                            wykształconych i obektywnych,z którymi miałem przyjemność pracować.Poprostu
                            ŻENADA!!! Pozdrawiam wszystkich i radzę się 100 razy zastanowić by każdy dzień
                            był piękny,bo wbrew pozorom czekanie do 17 to męka.
                              • Gość: cfaniak Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.aster.pl 02.12.06, 10:59
                                Droga Doroto nie wiem czy zauważyłaś, ze jest to forum o redakcji Eurosystem,
                                więc Twoje prywatne sprawy raczej nikogo nie interesują. Pozdrawiam.
                                Ludzie!!! piszczcie częściej na temat tej pseudoredakcji, a pozwoli to uniknąć
                                koszmaru wielu młodym i wrażliwym kobietom. Trzymajcie się dziewczyny z
                                Eurosystemu!!!
                                • Gość: Vikunia Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.aster.pl 19.12.06, 21:47
                                  Właśnie dostałam świadectwo pracy w Eurosystemie:-) Po naprawdę ciężkich 6
                                  miesiącach wreszcie złożyłam wypowiedzenie. Odetchnęłam z ulgą!!! Teraz
                                  wypoczywam na naprawdę sensownych szkoleniach w nowej firmie. Pracę zaczynam od
                                  2 stycznia 2007 (to już niedługo:-)) Miła atmosfera, młoda ekipa i przyjazna
                                  szefowa. Prócz tego podstawowe narzędzia pracy takie jak: komórka, laptop oraz
                                  samochód służbowy i wreszcie własny numer telefonu oraz e-mail:-). Zaczyna się
                                  naprawdę fajny etap mojego życia. Praca jest satysfakcjonująca, a dziedzina w
                                  której czuję się jak ryba w wodzie. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny z
                                  Eurosystemu,a w szczególności: 2 Asie, Gosię, Marzenę, Anię oraz Sylwię.
                                  Trzymajcie się naprawdę mocno!!!
        • Gość: blue sky Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 15:50
          Witam serdecznie wszystkich dawno nie czytałam tego forum rozrosło się ohoho,im
          więcej ludzi odchodzi z tej firmy tym więcej krytycznych uwag. Na krytyke
          zasługuje również Małgorzata P. (nie dziennikarka oczywiście)a może bardziej
          jej olewatorski stosunek do próśb i obowiązków jakie powinna wykonywać z
          założenia a nie wtedy kiedy ktoś ją wyprosi bądź wyjęczy ciągle przychodząc i
          przypominając że umowa już dawno powinna być wydrukowana itp. Wiem że ludzie
          pracujący uodparniaja się na takie rzeczy nawet na chamstwo właściciela i
          zastępczyni,ale ...szczerze wierzę że dostaną nagrodę za swój stosunek do
          człowieka i jego traktowanie odpowiednie do zachowania. Praca w tej firmie to
          porażka dla każdego kto ma chociaż 5% ambicji i godności reszta to dno i
          wodorosty. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny pracujące tam i te które odeszły.
    • Gość: makumba Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.aster.pl 06.03.07, 19:55
      Witam jasnie oświeconego pracownika firmy Eurosystem!Widzę, że nie pracujemy,
      tylko zajmujemy się pierdołami! Ileż rzeczy możnaby zrobić w tym czasie
      zazmiast poświęcać cenny czas na wypisywanie osielstw na różnych forach ( w
      trzech osobach, toż to prawdziwy cud!) Coś mi się wierzyć nie chce, że w tej
      firmie to taka nieustająca Majorka i high tech:D
      PRL przy tej firmie urasta do rangi bajkowego królestwa :)
      I szczerze powiem: wątpie czy ktoś przy zdrowych zmysłach długo tam wytrzyma. A
      wydawnicwtu radziłabym dbać o swoich pracowników, a nie robić im Guantanamo!!!

      Życzliwa :)
              • Gość: pracowałam tam Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 13:22
                Słuszna decyzja :) oni nie szanują ludzi i efektem tego są
                cotygodniowe poniedziałkowe ogłoszenia w Gazecie Wyborczej w dodatku
                Praca. I tak już od lat... Jedyny pożytek z tego ma Wyborcza(stałego
                reklamodawcę). Choć ktoś korzysta z tej niekończącej się rotacji :)
                Pozdrawiam wszystkich byłych, obecnych i niedoszłych pracowników!
                A obecnym i przyszłym szczerze współczuję!
                Trzymajcie sie Wszyscy ciepło!
                • Gość: Marta Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 11:04
                  Wszystko co tu piszecie jest prawdą! Pracowalam w tej firmie i z
                  tego co
                  wiem to nic się w niej nie zmienilo. Na dzien dobry opieprz ze
                  przychodzi się
                  spoznionym chociaz i tak jestes dwadziescia minut wczesniej,
                  potem zamiast wody mineralnej firmowa herbatka za zlotowke, pita w
                  pospiechu
                  bo ciagle ktos cie pogania ze musisz dzwonic do klientow
                  Nastepnie kilkuminutowy wyklad o koniecznosci wciskania klientom
                  kitu , o
                  koniecznosci zaprzyjaznienia się z czlowiekiem któremu musisz
                  wcisnac niezly
                  bajer. Nie licz na przerwe na papierosa, jeśli wyjdziesz natychmiast
                  zostanie to zakodowane przez cerbera w sekretariacie i po powrocie
                  za 5 minut czeka
                  cie wyklad o tym ze powinienes dzwonic po klientach. Niedouczona
                  szefowa
                  nakazuje ci umawiac się na spotkania które powinny trwac maksymalnie
                  krotko i w
                  których powinienes wrocic z plikiem zamowien, oczywiście nie licz na
                  to,
                  ze na spotkanie pojedziesz taksowka bo ta firma nie zwroci ci nawet
                  za firmowa
                  kawe, nie mowiac o bilecie miesiecznym, notabene szefowa marketingu
                  najbiedniejsza ze wszystkich, posiada zwrot biletu miesiecznego,
                  lamanie kodeksu
                  pracy, przepisow bhp i ogolnie przyjetej kultury pracy jest tu na
                  porzadku
                  dziennym
                  Ta firma ciągle poszukuje nowych ludzi bo już nikt nie chce tak
                  pracowac,
                  zostają sami desperaci. Uwierzcie mi ze szkoda czasu i zdrowia
                  • Gość: kasiaaaa Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: 82.177.11.* 08.10.07, 15:34
                    ja też tam pracowałam caały miesiąc...zostałam jedynie do
                    końca "umowy" bo bałam się,że nie dostanę wynagrodzenia za np 2
                    tygodnie..Fakt,że poznałam tam kilku fajnych ludzi..ale na początku
                    większość osób tzw marketing chyba nawet nie zauważył,że ktoś nowy
                    jest..nawet nikt mi się nie przedstawił..a była to moja pierwsza
                    pracy więc lekko nie bylo..Z przerwami to prawda..najlepiej nie
                    jeść,na początku sie tym przejmowałam ,później stwierdziłam ,że i
                    tak tam nie zostanę więc mogłam jeść:D
                    Warunków do prcay nie ma..bazę trzeba sobie samemu utworzyć,ale z
                    czego?? słynny regał ugina się od reklamówek..owszem,ale połowa firm
                    nie istnieje..polowa zajęta..i trzeba nawet mieć swój zeszyt:P
                    Jak zmieniłam pracę byłam w szoku;):P mialam swoje biurko,
                    komputer,baza danych podzielona sprawiedliwie bezwzględu kto ile
                    pracuje,realne prowizje..
                    Podziwiam os które tam nadal pracują,ale sama wiem ,że na od czegoś
                    tzreba zacząć..
    • Gość: Gocha Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: 81.210.22.* 12.02.08, 09:03
      Kochani ja tam pracowałam prawie 10 lat temu :) przez parę miesięcy.
      Widzę, że tak jak było tak jest ... Tragedia:( Do tej pory pamiętam
      tę firmę i w bardziej chorej nigdy nie pracowałam. Ma sie wrażenie,
      że każdy Twój krok jestś śledzony , nawet odebranie telefonu od męża
      było skwitowane, że szef nie życzy sobie prywatnych rozmów z
      rodziną !!!!
      Wyjście po 8-miu godzinach graniczyło z cudem - zostałam pouczona,
      żeby uprzedzić swoją rodzinę (mąż po mnie przyjeżdżał), że nigdy nie
      wiadomo o której wyjdę:( swoistą "kulturą' tamtejszej pracy było
      zostawanaie minimum godziny, póltorej dłużej - bo wychodzenie o
      czasie było źle widziane... Jeśli chodzi o posiłki to najlepiej
      gdzieś się ukryć bo też nie wypada w czasie pracy przegryżć
      kanapki ...
        • Gość: Rerekumkum Wydawnictwo Eurosystem - najświeższe informacje;-) IP: *.aster.pl 22.02.08, 16:39
          Witam, właśnie wróciłem z rozmowy kwalifikacyjnej w tym wydawnictwie. Czytałem
          wcześniejsze posty, ale postanowiłem sprawdzić na własną rękę legendy krążące na
          temat wydawnictwa. Zacznę od końca. Uwaga:
          1. Pracę prawdopodobnie dostałem, ponieważ pan prezes oświadczył mi, że
          zadzwonią do mnie w przeciągu 2 dni (hmm... mamy dzisiaj piątek /whatever/) żeby
          umówić się na szkolenie i wdrożenie.
          2. oczywiście moja odpowiedź na pytanie, czy zamierzam się wybrać na to
          szkolenie i nawiązać współpracę z wydawnictwem będzie ODMOWNA. (Jeśli pan prezes
          jest z tym forum na bieżąco, to może do mnie nie dzwonić, szkoda pieniędzy na
          telefon)
          3. dlaczego odmowna?
          a) z powodów subiektywnych - jestem na tym etapie kariery, że praca polegająca
          na dzwonieniu do ludzi i umawianiu się na spotkania, na które trzeba dojechać,
          deszcz słota czy spiekota za własną kaskę, nie jest dla mnie atrakcyjna
          b)z powodów obiektywnych - w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej nie zauważyłem na
          biurku pana prezesa mojego CV oraz listu motywacyjnego, przy czym pan prezes nie
          sprawiał wrażenia poznajomionego z treścią w/w dokumentów. Myślę, że jest to
          elementarny brak szacunku do potencjalnego pracownika. Ponadto, oznacza to, że
          przyjmują tam kogo popadnie, bez większego rozróżnienia na kwalifikację (czyli
          mówiąc brutalnie, jeśli miałbym 3 ręce i jedno oko, ale za to na środku, to też
          bym dostał pracę)
          c) zupełnie nie jestem przekonany, czy chciałbym powierzać decyzję o moim
          wynagrodzeniu osobie, która na konkretne pytania nie udzieliła KONKRETNYCH
          odpowiedzi tylko robiła jakiś postmodernizm.
          Ot, tyle.
          PS. Widziałem "kuchnię".
          Rodzaj ciemnej klitki z 3 komputerami, stołem oraz wieszakami na kurtki. Higieny
          - ŻADNEJ(!)
          Pozdrawiam i odradzam.
      • Gość: lusia Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 14:18
        jak widać żaden obecny pracownik się tu nie wpisał i nie napisał że
        firma miała kontrolę z Inspekcji Pracy, która wykryła szereg
        uchybień i nieprawidłowości min.: brak badań lekarskich. Uwieżcie
        kochani że ten właściciel sprowadził jakiego lekarza do firmy a
        badania odbyły się w zwykłym pokoju. Pomijając fakt że postawił
        dziewczynom ultimatum albo zgodzą się na badania albo wywali ich z
        pracy. No i oczywiście wszystkie dziewczyny miały zaległe urlopy za
        które nie dostały kasy anie urlopu też szantaż i lipna umowa dla
        PIPu. To koszmar!!! A nikt nikomu w dzisiejszych czasach nie robi
        łaski płacąc za przepracowany miesiąc!!!
          • Gość: pracownik obecny Re: Wydawnictwo Eurosystem część 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 17:01
            Ok. Może Pan prezes to dupek, ok, Jagoda- babka ma wiele do
            zarzucenia ( ps. nie jest prezesową - osoba która to pisała chyba
            pracowała u nas dwa dni) - ale odpie..ie się od gazet które
            wydajemy.
            jJżeli uważasz że są tak złe to dlaczego Największe europejskie
            Targi ITB poprosiły nas o patronat Polskiej prsy branżowej, dlaczego
            Podróże TV ciągle nas pokazują -MICE i Wiadomości Turystyczne -
            mówiąc o najlepszej polskiej prasie branżowej. Jeżlei Klienci smieją
            się z nas to dlaczego wykupują kampanie reklamowe. Dlaczego domy
            mediowe wyberają nas jako główny nośnik na największych destynacji.

            Kurcze jak coś piszecie to najpierw zasięgnijcie opini od firm, w
            urzędach marszałkowskich, u Touroperatorów, u organizatorów Targów.

            • Gość: pracownik obecny Re: Wydawnictwo Eurosystem część 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:23
              witam wszystkich na forum.
              ktoś napisał o Inspekcji pracy, owszem była- owszem były jakieś
              niedociągnięcia- ale w której firmie jak była inspekcja pracy to
              wszystko było cacy? lekarz - ja Jarkowi jestem wdzieczna za to że
              nie musiałam latać po lekarzach pracy na mieście, płacić i potem się
              rozliczać -dla mnie to było ułatwienie, urlopy - nikt mi nie groził,
              nie pamiętam chyba byłam wtedy pijana- dostałam kasę na konto za
              zaległy urlop. Dlatego uważam że ktoś ma zbyt mało informacji lub
              usłyszał coś między słowami i potem pisze głupoty.
              • Gość: gaga Re: Wydawnictwo Eurosystem część 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:14
                Kobieto czy Ty wiesz co piszesz użyłaś chociaż 10% swojego mózgu??
                Oczywiście nie chodzi o inspekcje pracy bo jak chcą to na każdego
                znajdą bata i nie tylko PIP. Jesteś wdzieczna że jakiś lekarz
                przyszedł i Was badał w nie higienicznych warunkach?!! O zgrozo!!!
                Kobieto Ty nie masz pojęcia jak wogóle wygladają badania okresowe
                pracowników a napewno nie tak jak były przeprowadzone. I wcale nie
                trzeba latać i szukać wystarczy pomyśleć każde centrum medyczne
                posiada lekarza medycyny pracy, ale jak ktoś tylko czeka na gotowe
                ta tak jest. A jeżeli chodzi o urlopy to kto ma grozić osobie która
                sama wystawia wszystkie dokumenty włącznie z umowami?? A urlopu
                żaden pracownik nie powinien mieć zaległego a już napewno nie za
                kilka lat, jak to się zdarzało.
          • Gość: pracownik obecny Re: Wydawnictwo Eurosystem część 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:36
            napisałaś cyt: wiecie co jest najlesze?? ze J. i J. regularnie
            > czytaja to forum. Kilka razy nawet interweniowali. Czy prawda az
            tak boli? skoro jestescie tacy pewni swego to co was
            obchodza "glupie"
            > komentarze? a moze jednak to szpila jak ktos krytykuje ludzi,
            ktorzy sami uwazaja sie za istoty boskie i nieomylne.

            Nie uważam sie za osobę nieomylną ale faktycznie to była szpila-
            głupota twoja boli.Zastanów się a potem pisz. Ja jestem wściekła-
            nie odzywałam się chociaż raz na jakiś czas czytałam to forum
            zastanawiając się kto tu pisze - ale ugryzłaś mnie mówiąc źle o
            naszych gazetach, które są uważane za najlepsze na rynku polskim
            pisma branżowe i jeszcze jedno Ja jestem zadowolona że tu pracuję -
            bo pracuję dla dobrych tytułów i dotego bardzo dobrze zarabiam -
            jeżeli nie wierzycie że nasze gazety są świtne możecie to sami
            sprawdzić. Zapraszam na Targi Lato 2008 - tam będą Wiadomości
            Turystyczne - które mają patronat prasy branżowej.
            • Gość: asia Re: Wydawnictwo Eurosystem część 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 13:36
              Gazety te są tak świetne że do kibla się nie nadają bo to papier
              kredowany. A wracając do zarobków jak się ma klientów urzedy
              marszałkowskie,gminne, powiatowe i Bog wie jeszcze jakie urzedy
              państwowe to można świetnie zarabiać skoro budżetówka ma plan
              budżetowy na reklame i musi to wykorzystać. A tak poza tym to znam
              lepsze gazety chociażby Podróże i autor tekstu miał rację że jak
              klienci usłyszą tytuł to odkładają słuchawkę a są i tacy którzy
              zostali oszukani. Fakt Targi służą raczej pijaństwu i późniejszym
              komentarzom kto ile może a że zawsze na targi ida te same osoby to
              później jest tylko komentarze odnosnie picia wódeczki udającej
              soczki tylko kto po soku się zatacza i plecie głupoty?? Reasumując
              nie ma czego chwalić bo to takie sobie gazetki, szczególnie jak
              zamiast tekstu jest mnóstwo zdjęć z targów a i tak nie wiadomo czemu
              ma to służyć. A nakład gazet jest nie kontrolowany.
          • Gość: gość Re: Wydawnictwo Eurosystem część 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 10:40
            a po co jeździć na panienki aż do Tajlandji przecież w kraju jest
            mnóstwo agencji i nie trzeba aż tak daleko wyjeżdzać by jakaś
            panienka zrobiła kolesiowi loda.PIS nie wszystkie polikwidował w
            stolicy nawet aktorzy chodzą na takie eksklusywne masaże a przecież
            go stać. Dla mnie to strata czasu i pieniędzy no chyba że to podróże
            służbowe należace się dziewczynom z reklamy za dobrą współprace.
        • Gość: byly pracownik Re: Wydawnictwo Eurosystem część 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 12:15
          SKASOWANY POST: Autor: Gość: byly pracownik IP:
          *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 21:36
          Dział promocji zarządzany przez J. to istne pobojowisko. W zyciu
          nie poznałem bardziej dwulicowej, obludnej i wyrachowanej baby.
          Traktuje ludzi z wyższością mimo, ze sama jest nikim. A najlepsze
          jest to, ze wynosi do domu kosmetyki należace się redaktorkom i
          promocji!! wszystkie darmowe rzeczy które przychodza w
          prezencie z firm PR. I to nie tylko drogie perfumy – ona wynosi
          nawet mydlo bialy jelen, taka jest pazerna.
          W firmie są nastawieni na ciąglą rotacje. J. mówiący do
          J.: Jak się nie podoba, to zwalniaj gamoni. Bywa taki czas, ze
          J. prowadzi po 10 rozmow kwalifikacyjnych dziennie. I tak
          dzien w dzien!!!
          Inspekcja pracy była w zeszłym roku, ale tak naprawde nic się nie
          zmienilo. Dziennikarze! Nie dajcie sobie wmówić, że 40 zł
          wierszowki, to normalna stawka. (chyba ze za wstawianie przecinkow
          do komunikatow prasowych, które się żywcem wkleja do gazety) Przy
          siedzeniu 4 razy w tyg po 8 godzin dziennikarz może wyciągnąć 500
          złotych. A pieniadze dostaniecie po wybłaganiu pana prezesa i pani
          sekretarki żeby wam umowe łaskawie wypisali. Trzeba się naprosic i
          wyłazić ze 2 tygodnie. Pieniadze regularnie dostaniecie z co
          najmniej miesięcznym opozneniem. Takiego syfu, braku organizacji,
          wyzysku, pomiatania ludzmi nie ma nawet w białoruskim burdelu. No i
          Jeszcze Jerry wyjeżdżający 2 razy do roku do Tajlandii na 2
          tygodnie – chyba nie musze mowic po co…
        • Gość: bigfly eurosys - z punktu widzenia dziennikarza IP: *.chello.pl 19.03.08, 00:24
          eurosyf - tak kiedyś dziennikarze nazywali ten przybytek. nam również płacono z
          bardzo dużym opóźnieniem lub wcale. stawki były śmieszne. pracodawca zupełnie
          nas nie szanował, widocznie bardziej opłaca mu się regularnie zamieszczać
          ogłoszenia w gazecie.

          z tego, co widziałem pracownikami promocji rzucano o ściany. oczywiście byli
          tacy, którzy wychodzili na swoje. ale generalnie w takich warunkach raczej nikt,
          kto nie jest desperatem nie chce pracować. są też tacy, którzy szukają tu
          pierwszej pracy. trudno o gorszy start.

          co ciekawe, po wpisaniu do google nazwy wydawnictwa to forum pozycjonuje sie
          dożo wyżej, niż samo wydawnictwo. a już to o czymś świadczy.

          ciekawe jaka jest wierszówka za pozytywne wpisy na forum? to, że taka firma tak
          długo utrzymuje się na rynku powinno dać do myślenia wszystkim szukającym
          pierwszej pracy w mediach. czy ja na pewno chcę w to wdepnąć. rynek jest
          paskudny, ale eurosystem bije wszelkie rekordy. Zgroza

          a jak wygląda ten periodyk, jeden z drugim, jeśli kto się jeszcze nie zniechęcił
          może sam zobaczyć :-)))))))

    • Gość: lusia Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 15:46
      skasowali moj post bo podałan nazwiska, no wiecie jak się gdzieś
      pracuje to się nie robi do gniazda po zwolnieniu się jest
      bezpieczniej. Tylko kto ma odwagę powiedzieć im prawdę w oczy skoro
      prezes sama słyszałam że "przecież nie siedzi i jest strasznie
      zajęty" To naprawdę porażka mówić sobie per pan/pani i nie mieć
      krzty szacunku dla ludzi. Życzę Jareczkowi tyle zdrowia ile ma
      kultury i szacunku dla ludzi pracujących w tym eurosyfie!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ola Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.crowley.pl 07.04.08, 14:57
        Sam fakt takiej rotacji pracowników i ciągłe ogłoszenia w gazetach
        nie świadczą dobrze o tej firmie, ale to co tu przeczytałam nadaje
        się do sądu pracy.

        A najlepszy jest wpis, w którym ktoś się cieszy, że w tym
        wydawnictwie płacą na czas - ŁASKAWCY normalnie :-)
        • Gość: pracownik obecny Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 09:32
          cytat "Sam fakt takiej rotacji pracowników i ciągłe ogłoszenia w
          gazetach nie świadczą dobrze o tej firmie, ale to co tu przeczytałam
          nadaje się do sądu pracy".
          Hmm ciągłe ogłoszenia - jak ich ma nie być jeżeli ludzie którzy
          przychodzą do nas nie nadają się do pracy- Dużo gadania a zero
          umiejętności. Zastanów się. - ps. Znam tylko jedną Olę która u nas
          pracowała przez 7 dni głównym jej zajęciem było picie kawy,
          opowiadanie o facetach i tłumaczenie się że nie będę rozmawiała z
          klientami ( z tego co pamiętam wykonywała 3-5 telefonów dziennie) -
          jeżeli to ty to napewno teraz sprzedajesz noże...... i druga sprawa-
          jestem ciekawa skąd masz info o 500 zł zarobków????? z tego co wiem
          najniższa u nas podstawa jest prawie 4 razy wyższa + premie i
          prowizje.
          I to po miesiącu próbnym.
          • Gość: sylwia Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:30
            a nie przyszło ci do głowy pracowniku że ci ludzie patrząc na ten
            cały popłoch i zamęt tworzony przez właściciela i jego zastępcę
            poprostu nie chcą pracować w takiej atmosferze?? A zarobki są wyższe
            oczywiście zaznaczam BRUTTO by ktoś nie myślał że dostanie tyle do
            rączki, ale zaczęły dopiero wzrastać jak większość dziewczyn się
            zwolniła i zostały 3 stare pracownice z reklamy, reszta zmądrzała i
            dała nogę. A nie dziwie się skoro nie dostawały urlopu wtedy co
            chciały by z męzami spędzić czas wolny tylko po wyrobieniu limitu
            każdemy nóż w kieszeni by się otworzył ze złości.
          • Gość: zaciekawiony Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 12:10
            czytając to forum mozna dostać gęsiej skórki z przerażenia. A tak
            poza tym to przecież rekrutacja trwa dość długo tak mozna wyczytać z
            tego forum, czy to oznacza że każda osoba starająca się o prace nie
            nadaje się?? To chyba coś z firmą jest nie tak, bo ile osób może się
            nie nadawać?? Wychodzi na to że każda która tam przychodzi. I
            faktcznie w takim razie rekrutacja w tej firmie to strata czasu dla
            potencjalnych pracowników i dość dochodowe źródło dla portali z
            pracą. Z takim podejściem to w życiu żaden pracownik nie będzie się
            nadawał no chyba że będzie tylko dzwonił i nie będzie jadł ( gdzieś
            było wspomniane o nie taktownych przerwach na posiłek). TA FIRMA TO
            KOSZMAR DLA UNII EROPEJSKIEJ TAKIE WNIOSKI NASUWAJĄ SIĘ PO
            PRZECZYTANIU FORUM. NIE KOMENTUJE OCZYWIŚCIE TYCH PSEUDO BADAŃ
            LEKARSKICH TO JUŻ PRZEKRACZA LUDZKIE POJĘCIE W OBECNEJ GOSPODARCE
            RYNKOWEJ. ZMIEŃCIE PODEJŚCIE DO PRACOWNIKÓW W PRZECIWNYM RAZIE
            BEDZIE TAM PRACOWAĆ SAMI :TYLKO PREZES I JAKAŚ DYREKTOKA.
            • Gość: Hania Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.chello.pl 16.04.08, 17:24
              Rzeczywiście można dostać gęsiej skórki... I jeśli to co
              przeczytałam na tym forum jest choć w 5 procentach zgodne z prawdą
              to już dawno byli pracownicy powinni udać się do sądu pracy! Zgroza!

              Hania - lekarz pediatra i autorka tekstów o tematyce medycznej (ale
              nie w tym wydawnictwie :-)
              • Gość: Alicja Ramos Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 17:45
                Pani Haniu żadna z tych dziewczyn nie pójdzie do sądu z wiadomych
                przyczyn boja się o pracę no i jeszcze według niektórych osób
                rozprawa mogłaby się ciągnąć latami. Co jest oczywiście nieprawdą bo
                takie rozprawy trwają krótko, płaci w 100% pracodawca bez względu na
                wynik procesu. Ale no cóż jak ktoś woli trząść portkami niż pracować
                w godnych i uczciwych warunkach to żadna inspekcja i przekonywanie
                nie pomogą. Dla nich zbawieniem jest przyprowadzenie lekarza do
                zakładu i płacenie kasy na konto za przepracowany miesiąć oraz
                nieudzielanie urlopów o czsie tylko wyrównanie tego kasą. O MÓJ BOŻE
                CO TO ZA CHORE BABY TAM PRACUJĄ JAK TAK MYŚLĄ????? W każdym razie
                jeżeli jesteście masochistkami i lubicie być poniżane to tylko
                należałoby was jeszcze łopatą pookładac dla pełniejszego efektu.
                Pozdrawiam i życzę zdrowia w takich WARUNKACH!!!!
          • Gość: ola Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.crowley.pl 23.04.08, 09:23
            Ola - reporterka radiowa (w najlepszym radiu na świecie zresztą :-) To forum
            czytają nie tylko byli i obecni pracownicy... A swoją drogą żaden szanujący się
            dziennikarz nie powinien zgodzić się na pracę w takich warunkach (sprzedawca
            powierzchni reklamowych też).
            • Gość: gość Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 16:29
              Ludzie sami odchodzą bo z głupkami nie da się pracować. Gbyby był
              jakikolwiek system motywacyjny to ze starego zespołu nie pozostałyby
              3 pracownice, a reszta sie zwolniła z dnia na dzień bo w takim
              tempie dziewczyny uciekałychociażby dlatego że nie dostawały
              urlopów. Dopiero jak PIP wkroczył do akcji ludzie dostali kasę za
              zaległe urlopy. I zaznaczam że dziewczyny chcą chodzić na urlopy ale
              ich nie dostają i zawsze jakiś powód się znajdzie a to targi, a to
              brak wyrobionego planu, lub dyrektorka nie widzi takiej potrzeby. To
              jest chore zarządzanie które w żadnej książce z Zarządzania Zasobami
              Ludzkimi nie zostało uwzględnione no chyba że w książkach o Mobbingu
              i terrorze psychicznym pracowników to się zgodze. A dziennikarze
              dostają jałmużne a nie pieniądze i jeszcze muszą łazić za sekretarka
              by łaskawie wypisał umowe bo inaczej bedą bez kasy . To koszmar nie
              praca!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ale jaja Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 18:20
        to jest niepokojace. obecni, byli pracownicy, prezesi, sprzataczki -
        wszyscy sie kloca, dyskutuja i wzajemnie oskarazaja na forum
        internetowym. swiadczy to o niezdrowej atmosferze w firmie..
        nie macie wrazenia, ze Pan Prezes siedzi i sie smieje, ze tak
        wszystkimi manipuluje, ze az skacza sobie wzajemnie do gardel? ja
        uwazam, ze wlasnie taki ma cel. robi jeden wielki burdel a potem
        wkracza do akcji, wszystko naprawia, trzyma za jaja. i ma wrazenie
        ze jest niezastapiony i bez niego wszystko by pierdyknelo. bo ludzie
        sa glupi, nie umieja pracowac, nie zostaja po godzinach. on uwaza,
        ze ze wszystkimi ludzmi swiata jest cos nie wporzadku, a tylko on
        jeden ma racje. prawda jest taka, ze on jest jedyna osoba w calej
        firmie, ktora NIE MA RACJI.. i guzik wie o prowadzeniu firmy czy
        nawet straganu ze szczypiorkiem. mam nadzieje, ze niedlugo urzedy
        pojda po rozum do glowy i zamkna to bagienko...
        • Gość: viki Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.aster.pl 05.06.08, 17:11
          W dniu wczorajszym miałam przyjemność uczestniczyć w konferencji
          zorganizowanej przez grecką organizację turystyczną. Wchodzę, nie
          chcę wierzyć znowu zerkam, a tam zgadnijcie kto? "pani" dyrektor ds.
          sprzedaży. Podeszłam zagadnąć no niby bon ton i takie tam, a co
          usłyszałam-język ulicy. Takie osoby nie powinny być wogóle
          wpuszczane na tego typu konferencje. Żenujące zachowanie
          przekroczyło wszelkie normy dobrego smaku i przyzwoitości, a tak na
          marginesie to jeszcze parę wpadek było zauważonych także przez inne
          osoby. Pan Prezes J. powinien chyba przeprowadzić rozmowę
          wychowawczą, żeby nie rozsławiano i tak już złego imienia firmy.
          Poza tym metody na podpisanie umowy za wszelką cenę nie wszędzie
          mogą mieć miejsce. No i chyba "pani" dyrektor powinna odświeżyć
          swoją szafę z ubraniami:-)
          • Gość: była pracownica Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.08, 12:27
            od 2,5 roku już tam nie pracuję i czasami zaglądam z nudów na forum
            by sprawdzić czy sytuacja uległa zmianie,ale jak czytam komentarze
            to włos się jeży na moim ciele. Przerażające że wszystko mniknie to
            przodu: medycyna, technika i technologia tylko ta filma zamarła w
            latach PRL-u a przecież powstała pod koniec lat 90-tych. Więc
            niemozliwe by duch przeszłego ustroju politycznego miała aż taki
            wpływ. Zapewniam Was wszystkich że w innych firmach cenią ludzi
            oferują im bilety do kina, karnety na baseny poprostu wiedzą że
            pracownik musi być szczęśliwy wtedy bardzo dobrze pracuje. A w
            Eurosysie to jeszcze prezesik i dyrkiem chcieliby żeby pracownicy
            zasponsorowali im wczasy, bo są zwykłymi sknerami. Przerażające co
            się dzieje w tej firmi i żadna kontrola tego nie zmieni bo najpierw
            ludzie musz chcieć się zmienić a raczej na zmianę nic nie wskazuje.
            Pozdrawiam wszystkich a szczególnie redaktorki prowadzące.
              • Gość: donosiciel Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.08, 13:51
                jeszcze jedno pana dyruś jezdzi z rodzina od lat na wakacje do
                Ciechocinka w ramach dużego upustu za reklamę. Jesteś właś.
                oszukiwany, a te kosmetyki co giną z zaplecz i co jakiś czas jest
                afera to dyruś wynosi do domciu wszystko jak leci włącznie z pap.
                toaletowym. Pewnie za mało zarabia i nie stać go na pap. toal. hehe
                ależ to złodziejskie nasienie a oskarża innych, jeszcze jedno z
                ranka jak przychodzi dyruś to najpierw obdzwania rodzinę a później
                wertje na zapleczu w poszykiwaniu darmowych reklamówek.
                • Gość: donosiciel Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.08, 15:59
                  panie właś. nie mysl sobie że masz superowskiego dyra, bo w innych
                  firmach to nadawałby się na sprzątaczę z takimi umiejętnościami i
                  brakiem doświadczenia, chociaż myślę że i to za dużo teraz
                  sprzątaczka musi posiadać maturę. Tłumoki to tylko do zamiatania
                  ulic. Także żadna szanująca się i porządna firma nie zatrudni dyrka
                  bez wyższego, znajomości języków obcych no i oczywiście
                  doświadczenia. A najlepsze jest to że porządne firmy nie zatrudnią
                  osoby na dyrka który raz na tydzień patrzy w lustro i odstrasza
                  swoim wyglądem. Haha nie ma szans.
    • Gość: Momo Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.starnettelecom.pl 08.07.08, 09:59
      Poczytałam i przypomniałam sobie swój tydzień jaki spędziłam w
      Eurosystemie. po pierwsze: rzeczywiście brak miejsca dla wszystkich-
      musiałam dzielić biurko z kilkoma osobami, po drugie: obiecywali mi
      1000 zł. a za tydzień pracy dostałam aż 150 zł., po trzecie:
      wcześniej pracowałam w wydawnictwie, w innej gazecie, ale z róznych
      przyczyn-wcale nie dlatego, że się nie nadawałam- musiałam szukać
      pracy. I tylko dlatego, że chciałam dalej sprzedawać powierzchnię
      reklamową, szukałam pracy w wydawnictwach. I trafiłam do Eurosys. Na
      szczęście poznałam tam dziewczynę, dzięki której znalazłam inną
      fajną pracę. W każdym razie,osoby które tam pracowały dłużej, raczej
      nie rozpływały się w zachwytach nad tą pracą - raczej zaciskały zęby
      i harowały. Szczególnie zapamiętałam dwie takie pracowite osoby,
      które były zadowolone z zarobków, ale same twierdziły, że jest to
      duzym kosztem. Cos nawet wspominam, że miały problem z wzięciem
      urlopu - ze szefowa kręciła nosem na to, że ktoś chce wziąć urlop.
      Nie będę "psów wieszać" na tej firmie, bo po co- ci co tam pracują-
      sami wiedzą jak jest, a inni, albo się przekonają, że jest kiepsko,
      albo zostaną. Dla mnie było to jedno doświadczenie więcej i na pewno
      nikogo nie wysłałabym tam na rozmowę. Pozdrowienia
      • Gość: bajobongohej Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 18:08
        Dzięki takim obojętnym i uległym osobom tacy pracodawcy istnieją,
        ludzie bądźcie bardziej asertywni. Czy Wasi rodzice byliby
        zadowoleni że ktoś Wam zakazuje jeść, ubliża i poniża, jednym słowem
        traktuje jak ścierę do podłogi??? Gdzie Wasza godność??? Trzeba
        pracować bo w dzisiejszych czasach bez kasy jest kiepsko ale za jaką
        cenę?? Uważam ,że gra nie jest warta świeczki i za wszelką cenę nie
        trzeba się karać pracując z takimi ludźmi!!! To moje zdanie, areszta
        ludzkości zrobi jak uważa. Pozdrawiam Wszystkich czytających to
        forum:))
        • Gość: N. Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: 193.59.173.* 17.07.08, 14:26
          Witam serdecznie :-)

          Byłam w tym wydawnictwie na rozmowie kwalifikacyjnej w tamtym roku.
          Przed rozmową poszperałam w Internecie i oczywiście trafiłam na ten
          wątek ;-) Stwierdziłam jednak, że będę twarda i nie będę się
          negatywnie nastawiać :-)

          Weszłam z uśmiechem, chciałam się przywitać i przedstawić. Zdążyłam
          jednak wypowiedzieć tylko "Dzień dob...", bo jakaś pani od biurka
          pani rzuciła: "PŁASZCZ!". Zdjęłam okrycie i podeszłam. Nikt mnie nie
          przywitał, nikt nie powiedział jak wygląda sytuacja, po prostu
          kazano mi usiąść i czekać. Tak też zrobiłam. Czekałam prawie
          godzinę, nie mając pojęcia czy osoba, z którą będą rozmawiać, jest w
          firmie/spóźni się/będzie za 3 godziny.

          W końcu przyjął mnie jakiś pan. Nie przedstawił się, więc nie wiem z
          kim miałam do czynienia (co za absurd).

          Wypytywał mnie właściwie tylko o liceum (?!). Bez przerwy silił się
          na żarty. Spoważniał dopiero przy opowieści o wydawnictwie.

          Nie dostałam tej pracy, ale gdybym ją dostała i tak bym jej nie
          przyjęła ;-) (szybko znalazłam coś innego). Pozdrawiam.
          • Gość: Justyna Re: Wydawnictwo Eurosystem IP: *.chello.pl 07.08.08, 22:27
            Witam wszystkich. Ja też trafiłam na to forum przed rozmową
            kwalifikacyjną, na którą nie poszłam, bo przeraziło mnie to co
            przeczytałam. I żeby tego wszystkiego było mało, pracuję obecnie z
            koleżanką, która w Eurosystemie pracowała i m.in. od niej wiem, że o
            wielu rzeczach na tym forum się nie pisze, bo są tak żenujące, że po
            prostu nie wypada! Ale myślę też, że w tym wydawnictwie żerują na
            ludziach z małych miejscowości, którzy myślą, że pracując w
            Eurosystemie w WARSZAWIE Pana Boga za nogi złapali, więc skoro się
            tak dają i rynek innym psują to ja IM NIE WSPÓŁCZUJĘ! Kochani - dziś
            jest rynek pracownika a nie pracodawcy! Z wyrazami szacunku, Justyna.