Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracujących

    IP: 95.108.69.* 08.11.10, 08:58
    Bądźmy szczerzy: przeciętny technik z maturą z 1990 r. miał o niebo większą wiedzę niż obecny absolwent studiów wyższych.
    2/3 obecnych absolwentów nie miałoby najmniejszych szans na dostanie się na studia 20 lat temu, gdy obowiązywała normalna, trudna matura i wymagające egzaminy na studia.
    Obserwuj wątek
      • Gość: stonka Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują IP: *.ip.netia.com.pl 08.11.10, 09:17
        Dokładnie, nie dość, że masa darmozjadów studiuje na bezużytecznych kierunkach, to jeszcze kadra w obawie przed utratą ciepłych posadek cały czas zwiększa liczbę dostępnych miejsc. W ten sposób na uczelnie trafiają jełopy, które kiedyś nie kwalifikowały by się do porządnego liceum, a co dopiero na studia.

        Na szczęście rynek to wszystko weryfikuje i finał jest taki, że centra handlowe obsługują magistrzy filologii polskiej, stosunków międzynarodowych, kulturoznawstwa i innych równie wymagających fakultetów. ;)
        • Gość: xiunc Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 09:53
          Obserwuję taką ścieżkę edukacji: podstawówka, gimnazjum, zawodówka (przepychani na siłę z klasy do klasy), po kilku latach technikum czy liceum, później studia w wyższej szkole gotowania na parze gdzie zazwyczaj chodzi się tylko na ewentualne zaliczenia a i tak zdają wszyscy. Jacy ludzie zostają tymi śmiesznymi mgr? Ano tacy co ostatnie 10 lat spędzili pod budką z piwem. Na placu takich uczelni słychać tylko ku...a, chooj, pi..da, idziemy po piwo, ale siem najeb...łem, k...a mam kaca, mam to w d...ie i tak ten głupi dyplom dostanę, wystarczy tylko prezencik sprawić a czasem dobry koniak wystarczy. Najgorsze w tym wszystkim jest to że same uczelnie w pogoni za kasą normalnie się szmacą i szmacą się sami wykładowcy. Nawet wśród profesorów jest opinia że absolwent zawodówki sprzed 40 lat ma większą wiedzę od obecnego magistra.
          • Gość: antyfaszysta mysle, ze dyskryminacja ze wzgeldu na niskie IQ IP: *.chello.pl 08.11.10, 12:11
            powinna byc zakazana

            nalezy zrobic wszystko, zeby skonczyc z ta zasciankowa i rasistowska polityka dyskryminacji inteligentnych inaczej

            trzeba kazdemu bez wzgledu na osiagniecia na egzaminach i testach dac tytuł magistra

            a najlepiej magistra inżyniera


            dodatkowo nalezy wprowadzic wzmocnione parytety intelektualne, tak by swoja reprezentacje w sejmie i rzadzie mieli rownierz idioci, kretyni i debile w ilosci przynajmniej 95%
            obecnie jest to tylko 75% i jak widac nie walczą wystarczajaco skutecznie o swoj elektorat

      • dystansownik Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują 08.11.10, 09:45
        > 2/3 obecnych absolwentów nie miałoby najmniejszych szans na dostanie się na stu
        > dia 20 lat temu, gdy obowiązywała normalna, trudna matura i wymagające egzaminy
        > na studia.

        Niestety to prawda. Dodałbym jeszcze, że nawet pomijając poziom obecnej matury, dawne egzaminy organizowane przez uczelnie robiły dodatkowy przesiew tych, którzy rzeczywiście chcieli wybrane kierunki studiować.
        Dziś można złożyć papiery na kilka kierunków i spora część studiujących, to wcale nie ludzie, którzy dane kierunku chcieli studiować, tylko ci co się właśnie nie dostali na to co chcieli i musieli się zadowolić kołem ratunkowym. Można by się zapytać, co w tym złego? Tylko czy nie lepiej, gdyby np. inżynierem został jakiś pasjonat, a nie niedoszły ekonomista?
      • Gość: Obserwator Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują IP: 194.181.108.* 08.11.10, 09:54
        Człowieku weź się ogarnij. Widać, że jesteś stary i chcesz sobie poprawić humor jak to kiedyś było cudownie a ludzie byli mądrzejsi. Patrzysz na młodzież na imprezach itp i myślisz, że to debile a poziom nauczania zszedł na psy. Takimi głupotami się pocieszaj. Ja widzę coś zupełnie odwrotnego. Jest coraz więcej nauki i tak coraz młodsze pokolenia muszą wiedzieć coraz więcej i coraz w młodszym wieku. Świat się rozwija i nie pchają go do przodu staruchy, którym się wydaje, że ich poziom był wyższy tylko w dużej mierze ludzie młodzi z otwartymi umysłami. Tak zgodzę się że obyczaje zeszły na psy a kult pieniądza przejął role i młodzież jest dość trudna ale moim zdaniem jest inteligentna. Co prawda mamy masę magistrów po szkole lansu i bansu ale to inna kwestia.
        • Gość: DawnyAbsolwent Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 10:27
          Obserwator bredzisz, kiedyś Dos'a nie obsługiwał pierwszy lepszy osioł z myszką jak teraz. Ludzie żeby cokolwiek zrobić MUSIELI poświęcić na naukę znacznie więcej czasu. Uczyli lepiej, mój profesor zawsze mówił, że to nie program rozwiązuje problem tylko inżynier. A spójrz co jest teraz, siada taki młody do komputera który ma za niego policzyć wszystko a on tylko wstawia dane. Tylko obecnie problem jest taki, że duża część nawet z tym nie może sobie poradzić bo na studiach kadra już się zmieniła, a tych wykładowców co tępili głupotę, wymagali i przypadkowi studenci przez nich wylatywali uczelnie już dawno się pozbyły. Z perspektywy czasu i pojawiających się co roku nowych kandydatów do pracy widzę, że jest tylko GORZEJ i poziom wiedzy leci dramatycznie w dół. Jak tak dalej pójdzie to dobrych specjalistów trzeba będzie szukać wśród przechodzących na emerytury, bo teraz spokojnie można nałożyć poprzeczkę wiekową i przyjmować dopiero od jakiegoś wieku. Niby to dyskryminacja, a i tak oszczędza się dużo czasu i nerwów na uczeniu takiego "narybku" nie zawodowych niuansów, a tego co powinni wiedzieć po zdrowych studiach. Oczywiście mniemanie o sobie i poziom ignorancji rośnie. Powiedzmy sobie prawdę, jakby zabrać komputery obecnym absolwentom, to są tak bezradni, że przerastają ich najprostsze zadania, które kiedyś rozwiązywało się na kartce papieru. Co do humanistycznego magistrowania nawet się nie wypowiadam. Pozdrawiam i życzę więcej obiektywizmu.
        • losiu4 Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują 08.11.10, 10:33
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > Człowieku weź się ogarnij. Widać, że jesteś stary i chcesz sobie poprawić humor
          > jak to kiedyś było cudownie a ludzie byli mądrzejsi.

          nie tyle madrzejsi byli, co nikt im za nic papierków nie rozdawał, toteż studia kończył mądry. Teraz poziom kształcenia strasznie podupadł, rozdaje sie papierki na prawo i lewo za nic, ale komuś najwyraźniej zależy by procent MWzWM wzrósł. Głupie toto jak było, ale za to z papierkiem. Takich łatwiej sterować i grać na emocjach. A wybiórczej i postępowcom w to graj.

          Pozdrawiam

          Losiu
      • zazu2 Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracujących 08.11.10, 10:06
        Dzisiaj kazda dziura ma swoja uczelnie wyzsza lub filie jakiegos "super uniwerku" gdzie przyjmuja byle koga za kase i moga dostac tam upragnionego magistra wszyscy ci ktorym nie wyszlo na lepszych uczelniach. Fabryki "magistrow" ktorzy czasem nie zaliczyli jednego egzaminu.
      • Gość: Fizyk Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracujących IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.10, 10:28
        "W ciągu zaledwie jednej dekady liczba pracujących z wykształceniem wyższym wzrosła o ponad 50% - z niecałych 2 mln do 4,24 mln osób". Jak to policzył genialny autor nie wiem. Mi to wygląda na ciut większy wzrost.
        Jakim wykształceniem się autor szczyci, bo podstawowe daje podobno wiedzę niezbędną do policzenia tego? Jeśli wyższym to w pierwszym zdaniu odpowiada sobie na cały artykuł.
      • Gość: smok Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracujących IP: *.compi.net.pl 08.11.10, 10:39
        Za to pan redaktor chyba wyższego nie ma, bo działań matematycznych na poziomie podstawówki nie ogarnia:

        cyt: W ciągu zaledwie jednej dekady liczba pracujących z wykształceniem wyższym wzrosła o ponad 50% - z niecałych 2 mln do 4,24 mln osób.

        Proszę jeszcze raz przemyśleć, czy na pewno 50% z 2 mln = 2,24 mln.

        Co do zaś wykształcenia w dzisiejszych czasach - tak, boli mnie, że byle debil może mieć takie samo mgr/mgr inż. przed nazwiskiem, jak ja. Tylko, że ja kończyłam bardzo dobry, bardzo trudny kierunek na państwowej uczelni, z wieloma stypendiami naukowymi, napisanie pracy magisterskiej zajęło mi pełne 8 miesięcy, podczas których niemal od rana do wieczora, dzień w dzień siedziałam nad kodem i sprzętem. Owszem, nie narzekam teraz na swoją pracę i płacę, ale to dzięki temu, że mój szef kumał różnicę między dobrym wykształceniem a "wyksztalceniem" i pozwolił wysoko awansować. Nie oszukujmy się, skoro można iść na studia za darmo, to ludzie nie idą na uczelnie prywatne z wyboru, tylko z musu. Osobiście znam gościa z bardzo ubogiej rodziny, który najpierw mial iść na anglistykę, nie dostał się, to poszedł prywatnie na filologię czeską, którą po roku przerwał z braku kasy i po paru latach zaczął studiować leśnictwo. I po co mu to? Jego życie nagle odmieni się, jak dostanie mgr z ch.jowego kierunku? Bo jakoś nie wierzę, że nagle leśnictwo objawiło mu się jako jego pasja życiowa. Podobnie były gdzieś podane statystyki mówiące, że 80% osób zaczynających studia na socjologii nie spodziewa się, że będzie pracować w zawodzie. Komentarza to nie wymaga.
      • Gość: fafasf Autor artykulu jest zerem z matematyki, bo... IP: *.252.24.149.internetia.net.pl 08.11.10, 10:52
        jak liczba pracujacych wyksztalciuchow wzrosla z 2 do 4 mln. to jest to wzrost o 100% a nie jak autor pisze że o 50%. Wstyd że tacy ludzie piszą artykuły do tak dużej gazety.
        • Gość: xiunc Re: Autor artykulu jest zerem z matematyki, bo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 11:09
          I takie właśnie kwiatki są potwierdzeniem tego że dzisiejsi magistrzy do pięt nie dorastają absolwentom zawodówek.
      • Gość: waga Ale nie wszyscy narzekają IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.11.10, 11:30
        Jedem z magistrów, który swoją pracę magisterską z historii przepisał w 11 dni, został nawet prezydentem. Ale aby osiągnąć dziś taki urząd pod żyrandolami, nie wystarczy sprawnie przepisywać, ale trzeba bezwzględnie wspierać WSI.
        • Gość: wsi spokojna jest dokładnie na odwrót kulego IP: *.chello.pl 08.11.10, 11:51
          ty myślisz, że to on wspiera WSI, a jest dokładnie na odwrót


          he ehe ehhehehheheh
      • Gość: szarapaniee Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracujących IP: 94.254.129.* 08.11.10, 11:43
        sam znam kilka osób, które mając wyższe wykształcenie, zajmują się hydrauliką, albo remontem mieszkać - o co tutaj chodzi?

        ---
        pozyczka-prywatna.blogspot.com
      • ulanzalasem Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracujących 08.11.10, 11:57
        Państwo nie powinno dopłacać prywatnym, katolickim - tj. nie państwowym uczelniom do interesu. Ktoś chce się uczyć na państwowej? Nie ma problemu...wystarczy lepszy wynik na maturze, w postępowaniu kwalifikacyjnym od innych ;)
        Sporo uczelni z mniejszych miast, ma poziom na przeciętne liceum albo nawet niższy na większości kierunków, szczególnie humanistycznych. Za ściąganie studenci powinni trafiać na listę, za drugi raz powinni wylatywać lub płacić nawet na dziennych karę równą opłacie za rok studiów, za 3 razy rok bez możliwości wstępu na jakąkolwiek uczelnię. Za plagiat, kopiowanie części pracy pracy licencjackiej/magisterskiej itd. od 5000zł kary, rok na uczelni z głowy wpis w rejestrze dostępnym dla pracodawców ;)
        Oczywiście trzeba też się pozbyć całego kolesiostwa z uczelni, siedzą sobie doktorki, profesorowie na ciepłych posadkach, jakoś nauczania ich nie obchodzi, to czy student opuszczając uczelnię potrafi/wie tyle samo co 3/5 lat temu im nie przeszkadza ;)
        Promowanie np. swoich skryptów, książek - kupisz zaliczysz ćwiczenia...testy na poziomie 3 gimnazjum, mała ilość odpowiedzi ustnych, lepiej jak student zakuje 5-10 pytań, które się co roku powtarzają albo przepisze coś z telefonu.
      • Gość: Miks Więcej, lecz gorszych IP: 83.243.107.* 08.11.10, 12:03
        Więcej magistrów, lecz ludzie się nie zmienili... Osób odpowiednio intelektualnie sprawnych nie zaczęło się rodzić więcej. Zmieniły się studia wyższe.
        Te miernoty, które kiedyś miałyby problem ze zdaniem normalnej matury, dzisiaj próbują studiować. I nawet nie chodzi tylko o prywatne szkółki wyższe studiowania wyższego, takie od informatyki-zarządzania-nauk społecznych-komunikacji-pedagogiki-ekonomii-polityki-profilaktyki-prawa kobiet-ekologii (dla nich powinna stworzona zostać odrębna kategoria absolwentów - tych którzy różnią się od abiturientów przede wszystkim wiekiem), lecz także o studentów uczelni publicznych.
        Studiować każdy może - jeden lepiej, drugi gorzej?
        • Gość: filmoznawca "idiokracja" taki film bardzo dobry polecam IP: *.chello.pl 08.11.10, 12:15
          chyba juz 50 raz pisze o tym filmie na forum i bede pisal do konca swiata
          • Gość: aron bb konieczna akcyza na studia dla kobiet IP: 94.254.243.* 08.11.10, 14:43
            trzeba wprowadzic akcyze na studia dla kobiet, bo to one glownie zawyzaja liczbe magistrow. Kobieta idzie na studia w nadziei znalezienia niebijacego meza, bo maz w krawacie jest mniej bijacy. Niestety czesc kobiet woli juz tego meza wyksztalciucha zarabiajacego 1300 brutto aby tylko jej nie bil. I stad problemy. TO jest niestety slepa sciezka ewolucyjna.

            Kiedys kobieta wychodzila za fachowca, ktory moze i pare razy w roku uwalil sie w trupa i dal w twarz, ale konkretnie zarabial i stac ja bylo na bilet misiecznny
            a teraz woli biedowac z wyksztalciuchem i czytac z nim ksiazki z allegro po 10 zl zeby tylko nie pil i nie bil
            Trzeba wprowadzic akcyze na studia dla kobiet, zeby miala wybor albo studia albo kosmetyki. Bez dobrych kosmetykow tez meza nie znajdzie.

            • Gość: po co ? wystarczy ostra matura z matematyki IP: *.chello.pl 08.11.10, 18:32
              i 97% tych diskocipek skończy z niepełnym średnim
              • losiu4 Re: wystarczy ostra matura z matematyki 09.11.10, 10:51
                niestety to niemożliwe. Nawet nieostra. Ba, powiem więcej: nawet matura z zadaniami rodem z podstawówki (a tak, śledzę zadania maturalne od paru lat i twierdzę, ze te na poziomie "podstawowym" sa faktycznie rodem z podstawówki, tej nieco starszej) sprawia MWzWM spore problemy. I już jakiś urzędnik tłumaczy się, że musiano poziom obniżyć, bo by młodzież nie pozdawała, a należy ją "przyzwyczaić". Do czego? Do (nie)myślenia?

                Pozdrawiam

                Losiu
                • Gość: łajza hehe łosiu a polecany film oglądnąłeś ? IP: *.chello.pl 09.11.10, 11:23
                  taaaaaaaa
                  dobry niewolnik hipoteczny to niewolnik ktory nie umie liczyc
                  • losiu4 Re: hehe łosiu a polecany film oglądnąłeś ? 10.11.10, 08:32
                    prawde mówiąc nie. Opisy czytałem. Życie jest bogatsze niż film :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: gargamel Łosiu oglądnij zajebisty jest ukradnij z torrenta IP: *.chello.pl 10.11.10, 11:28
                      a potem oddaj

                      jak szybko ogladniesz i oddasz z powrotem to nikt nie zauważy
      • wycofany Głąb-adiunkt? 08.11.10, 17:31
        Jak można technikum czyli szkołę zawodową porównywać do studiów, które na wielu kireunkach kształcą ogólnie? Ciekawe gdzie w tym twoim PRL kształcili techników-humanistów? Technik filozof, hehehehehe...
        • losiu4 Re: Głąb-adiunkt? 08.11.10, 18:19
          wycofany napisał:

          > Jak można technikum czyli szkołę zawodową porównywać do studiów, które na wielu
          > kireunkach kształcą ogólnie? Ciekawe gdzie w tym twoim PRL kształcili technikó
          > w-humanistów? Technik filozof,

          "stare" technika i licea? Spoko o 3 głowy ponad obecnych posiadaczy papierków "ze szkół wyższych". Coś Ci się papierek z wiedzą i inteligencją pomyrdał :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • wycofany Re: Głąb-adiunkt? 09.11.10, 18:35
            Widziałem wystarczająco dużo starych nauczycieli, lekarzy i urzędników (że już nie wspomnę o politykach z komunistycznymi doktoratami), aby uwierzyć w te brednie, że kiedyś poziom edukacji był wyższy.
            • losiu4 Re: Głąb-adiunkt? 10.11.10, 14:07
              wycofany napisał:

              > Widziałem wystarczająco dużo starych nauczycieli, lekarzy i urzędników (że już
              > nie wspomnę o politykach z komunistycznymi doktoratami), aby uwierzyć w te bred
              > nie, że kiedyś poziom edukacji był wyższy.

              nie wiem czy o tych samych "starych" nauczycieli nam chodzi, ale widziałem kto się wybiera na studia pedagogiczne za czasów komuny. I tu się muszę zgodzić że była to (i jest nadal) selskcja negatywna. Tyle że teraz pogorszone przez ogólne zdziadzienie kształcenia zarówno w szkole sredniej jak i na studiach. A poziom BYŁ wyższy. Wystarczy popatrzec na poziom zadań maturalnych z matematyki i na wymagania by go zdać. A właściwie takich osób być nie powinno, bo 30% punktów z zadań złożonych głównie z podstawowych 4 działań i rozwiązań liczących zazwyczaj 2-3 linijki, gdzie jeszcze wzory pod nos maturzystom podawano jest większość. Wydziały "polityczne" i docenture '68 pomijam z wiadomych powodów.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • wycofany Re: Głąb-adiunkt? 10.11.10, 18:55
                A język polski? Dlaczego dziecko z podstawówki wysławia się po polsku
                lepiej niż dr Kaczyński i prof. dr hab. Niesiołowski?
      • Gość: sceptyk Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 10.11.10, 11:37
        bądźmy szczerzy niejeden po dawnej ZSZ ma większa wiedze niz dzisiejszy absolwent np historii.
        Badźmy szczerzy :) i podajmy do publicznej wiadomosci jaki procent pracownikow urzedow państwowych legitymuje sie skończeniem płatnych studiow w trybie zaocznym
        • Gość: aron Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują IP: 94.254.189.* 10.11.10, 12:35
          no wlasnie i w tym jest problem, ze czesc kobiet woli miec meza absolwenta wyzszej szkoly tego i owego niz absolwenta ZSZ, bo wyksztalciuch mniej zarabia, ale i mniej bije. TO jest slepa sciezka ewolucyjna niestety.
          • sothink Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują 10.11.10, 19:17
            od kogo wykształciuch mniej zarabia? od robola? chyba po teologii buhahahahahahahaahahahahahaahahahaahahaha
            mógłbyś tylko pomarzyć o zarobkach wykształciuchów, szczególnie technicznych
        • Gość: bezrobotny Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.11.10, 07:59
          Badźmy szczerzy :) i podajmy do publicznej wiadomosci jaki procent pracownikow
          > urzedow państwowych legitymuje sie skończeniem płatnych studiow w trybie zaocz
          > nym

          ok. 99 proc, w tym 90 proc. po licencjatach. zaobserwowane w mieście powiatowym, byłe miasto wojewódzkie
          • Gość: sceptyk Re: Rośnie liczba "wykształciuchów" wśród pracują IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 11.11.10, 13:57
            No właśnie to po co utrzymywać uczelnie państwowe dzienne skoro dla absolwentów nie ma miejsca nawet w powiatowej budzetówce?Czy stać nas na to zeby utrzymywać rzesze profesorow z profesorka gażą tylko po to żeby wykształcili sprzataczki i kelnerów?
            Wychodzi na to że kelner musi byc po dziennych conajmniej na UW i znac 2 języki a dyrektor departamentu po zaocznej historii za która zapłacił to dyplom musiał dostac?
            Ciekawe byłoby też upublicznienie zestawienia : co było najpierw stołek czy ten "zaoczny dyplom"?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka