Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nienawiść do pracy?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 12:36
    Czy odczuwacie nienawiść do pracy? Dla mnie nie ma czegoś czego nienawidziłbym bardziej.
    Gdy pracowałem codziennie czułem mdłości, chciało mi się wymiotować i miałem ochotę rozwalić komputer przed którym siedziałem. Każdy głos, dżwięk w pracy sprawiał iż czułem ostry ból w głowie. Po pracy nie mogłem spać, a w weekend dostawałem ataków paniki w niedzielę, bo wiedziałem że niedługo będę musiał tam wrócić.

    Teraz nie pracuję-zwolniłem się sam-ale wiem, że kiedyś będę musiał wrócić do pracy. Na samą myśl mam ochotę walić głowę o ścianę. Kiedyś byłem chory w szpitalu-i to wspomnienie szczerze mówiąc jest mniej nieprzyjemne od wspomnień związanych z pracą....
    Obserwuj wątek
      • sundry Re: Nienawiść do pracy? 29.12.10, 14:01
        Nie, nie odczuwam. Byłeś u lekarza? To nie jest normalne.
        • Gość: Orion Re: Nienawiść do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 16:51
          Dlaczego mam iść do lekarza? To chyba normalne, że nie lubi się upokorzenia, bólu, poniżeń, bycia zniewolonym?
          • sundry Re: Nienawiść do pracy? 29.12.10, 18:25
            W mojej pracy nic mnie nie boli, nikt mnie nie poniża ani nie upokarza. Zmień pracę na normalną.
      • Gość: Sales Engineer Tszeba było skączyć Politehnike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 14:59
        • Gość: Byznesmen MLM Re: Tszeba było skączyć Politehnike. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 15:38
          Ja skończyłem politechnikę i uważam, że to była strata czasu. Mogłem od razu budować swoje networkowe imperium.
      • agulha Re: Nienawiść do pracy? 29.12.10, 17:13
        Albo miałeś problem z tą konkretną pracą (przyczyn może być wiele, w Tobie i poza Tobą: brak predyspozycji lub umiejętności do danej pracy, złe traktowanie przez przełożonych), albo cierpisz na zaburzenia emocjonalne, albo jedno i drugie naraz. Tego typu zaburzenia bywają okresowe i dają się leczyć. Na przykład depresja może dawać takie objawy: jakakolwiek byłaby to praca, może się choremu wydawać, że nie da rady, nie może, nie ścierpi. Może być także nerwica lub choroba psychosomatyczna - być może spowodowana ostrym stresem w pracy, a być może tylko objawy są wyzwalane w pracy. Jeżeli chcesz dobrej rady: znajdź (albo lepiej niech znajdą Twoi bliscy, bo pewnie nie masz dość energii) dobrego psychiatrę (nie psychologa), niech Cię zdiagnozuje i leczy. Pewnie nie wiesz, ale w przypadku rozpoznania pewnych zaburzeń psychicznych (np. depresji) - nawet wstecznego (czyli dzisiaj Ci lekarz stwierdzi, że cierpisz na depresję od 3 miesięcy), można żądać unieważnienia własnego wypowiedzenia (!). Albo można wnioskować o zasiłek chorobowy z ZUS (jeżeli psychiatra stwierdzi, że choroba powodująca niezdolność do pracy zaczęła się w czasie, kiedy pracowałeś lub nie później niż 30 dni potem), mieć z czego żyć, a karierą zawodową zacząć się zajmować po wyzdrowieniu.
        Mimo, że każdy generalnie pracuje, bo musi, to takie nasilenie zaburzeń w przeciętnej pracy lub dobrze trafionej pracy jest absolutnie nienormalne.
        • Gość: kika Re: Nienawiść do pracy? IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 29.12.10, 17:41
          Bzdura z tą depresją.
          Mozna znienawidziec pracę i raczej to jest normalne zjawisko.
          Jeżeli pracujac nie masz nadziei na realizacje swoich zyciowych celów tzn stopniowe podnoszenie jakości życia-lepsze mieszkanie,jacht ,realizacja marzeń itp a jedynie pracujesz żeby przedłuzac wegetacje to taka prace polubi jedynie debil
          • agulha Re: Nienawiść do pracy? 29.12.10, 17:49
            Oczywiście, że można nie cierpieć swojej pracy, zwłaszcza, jak jest głupia, nierozwojowa, niskopłatna.
            Ale takie objawy, jak napady paniki, nudności, bóle głowy, to już raczej w spektrum normalnych reakcji się nie mieszczą.
            • Gość: vc Re: Nienawiść do pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.10, 18:42
              demotywatory.pl/2443945/Dobre-studia
              • Gość: Michał Re: Nienawiść do pracy? IP: *.chomiczowka.waw.pl 29.12.10, 19:32
                Jesteś całkiem normalnym facetem. Nienawiść do pracy nazywa się wypaleniem zawodowym.
                Zazdroszczę ci , że miałeś odwagę się zwolnić ja takiej nie mam. Jak w ciągu kilku tygodni nie znajdę pracy idę do psychiatry
                • agulha Re: Nienawiść do pracy? 29.12.10, 22:37
                  Wypalenie zawodowe to trochę co innego. Pasuje być może ogólne określenie "nienawiść do pracy", ale objawy opisane w I poście zdecydowanie nie pasują do opisu objawów wypalenia zawodowego.
                  Co znaczy ta wzmianka "jesteś normalnym facetem"? Czyżby odruchowa stygmatyzacja wszystkich osób z wszelkimi zaburzeniami psychicznymi? Oczywiście, że jest normalnym facetem, tylko w tym okresie życia pojawiły się u niego objawy, które nie świadczą o zdrowiu, uniemożliwiają normalne funkcjonowanie w społeczeństwie i warto sprawdzić, czy ludzkość już aby nie poznała tego stanu i nie opracowała środków zaradczych.
                  Być może jest to reakcja na silny, nadmierny stres w miejscu pracy.
                  • Gość: kika Re: Nienawiść do pracy? IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 30.12.10, 07:33
                    modę na chodzenie do psychiatry wprowadzają ci,którzy żyja z produkcji i sprzedaży psychotropów-to nie leki są potrzebne ale stabilna praca z normalną pewna wyplatą pozwalajaca budować przyszlość kazdej rodziny
                    • sundry Re: Nienawiść do pracy? 30.12.10, 10:12
                      Trzeba było od razu pisać, że chodzi o standardowe na tym forum marudzenie.
                    • agulha Re: Nienawiść do pracy? 30.12.10, 20:49
                      Moda? Nie słyszałam. W Polsce to raczej jest wstyd, niestety. W konkretnym omawianym przez nas przypadku człowiek na razie nie ma pracy. Jeżeli wszystkie objawy po zaprzestaniu tej konkretnej pracy mu przeszły i zaraz znajdzie nową, to OK. Poza tym on nie pisał, żeby miał problem akurat ze stabilnością posady czy z wysokością lub terminowością wypłat.
                      Nie napisał także, czy ma rodzinę. Media z kolei pompują w nas automatyzm "dla-całej-rodziny". Z każdej reklamy to wyziera. Margaryna, telewizor, wczasy, proszek, wszystko jest "dla całej rodziny".
                      Z produkcji leków to nie wiem, czy dużo osób u nas jeszcze żyje. Stajemy się krajem perkalu i paciorków, a nie nowoczesnych technologii.
                      • Gość: Orion Re: Nienawiść do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 21:35
                        Nie, od dwóch lat nie mam pracy. Wysyłałem cv ale bez przekonania. Za każdym razem mam straszne opory a na samą myśl o powrocie do pracy chce mi się wymiotować.
                  • Gość: Michał To jest wypalenie zawodowe! IP: *.chomiczowka.waw.pl 30.12.10, 18:54
                    Jedynym lekarstwem jest zmiana pracy ja szukam nowej pracy już od kilku lat i jestem u kresu wytrzymałości. Czasami mam marzenie zasnąć i nigdy już się nie obudzić.
                • sundry Re: Nienawiść do pracy? 30.12.10, 10:13
                  Zdecyduj się czy masz pracę czy się zwolniłeś.

                  Jak w ciągu ki
                  > lku tygodni nie znajdę pracy idę do psychiatry

                  Psychiatra jest specjalistą od chorób psychicznych, a nie od szukania pracy.
                  • Gość: Orion Re: Nienawiść do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 15:59
                    Pomyliłeś mnie z inną osobą-ja się zwolniłem z pracy już dawno, ty komentowałeś wypowiedż całkiem innego użytkownika.
                    • sundry Re: Nienawiść do pracy? 30.12.10, 16:07
                      Ja odpisałam do gościa Michał, wynika to z drzewka.
                  • Gość: Michał Re: Nienawiść do pracy? IP: *.chomiczowka.waw.pl 30.12.10, 18:50
                    Pracę mam ale od kilku lat szukam innej. A psychiatra przydałby mi się aby przepisać dobre psychotropy na uspokojenie.
      • Gość: . Pewnie jesteś śmieciarzem.Zmień robotę na normalną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 16:27
        • Gość: Orion Re: Pewnie jesteś śmieciarzem.Zmień robotę na nor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 17:18
          Pracowałem w jednej z większych, zachodnich korporacji finansowych o całkiem prestiżowym charakterze ;)
          • liwilla8 rozumiem... 30.12.10, 17:31
            Rozumiem Cie doskonale. Sama byłam w takiej pracy przez prawie 3 lata. Czekałam weekendu jak zbawienia, na myśl o tym że mam iść do pracy robiło mi się niedobrze, potem doszły inne objawy podobne do Twoich. Chodziłam do lekarzy ale pomagało na krótko, jak niby miało pomóc kiedy wciąż chodziłam do znienawidzonej pracy.
            W końcu odważyłam się i zmieniłam pracę - objawy zniknęły od razu :) Choć kiedy myślę o starej pracy to jeszcze wracają.
            Wystarczyło podjąć decyzję że odchodzę, a wcale nie było to łatwe. Ty już też ją podjąłeś, gratuluję, wierzę że będzie dobrze, życzę Ci wszystkiego dobrego!
      • Gość: kierowiec Każda praca prócz kierowcy rajdowego jest okropna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 17:47
      • annajustyna Re: Nienawiść do pracy? 30.12.10, 21:16
        Czy byles w pracy mobingowany? Jesli nie, to faktycznie ejstes przypadkiem klinicznym.
        • chelseaa Re: Nienawiść do pracy? 30.12.10, 23:30
          Może problemem był hałas ?

          www.ciop.pl/11964.html
      • Gość: tsdrsdsd Re: Nienawiść do pracy? IP: *.toya.net.pl 31.12.10, 09:33
        Wszyscy "normalni" zaraz posyłają Cię do psychiatry, jak trochę odstajesz. A może to Wy powinniście się tam wybrać? Może to wy jesteście nienormalni? Czy każdy musi być taki sam i kochać pracować? Może on nie nadaje się na bezmyslną małpkę systemu, jakimi wy jesteście. Nie widzi sensu w tym wszystkim, i słusznie- bo to nie ma sensu. A cały cel pracy to: ogłupienie, otepeinie, zajęcie czymś ludzi, żeby za dużo nie myśleli, no i oczywiście utrzymywanie pasozytów z pracy przeciętnego kowalskiego. Mam na mysli rozbudowaną biurokrację, rząd, polityków... oni sobie dobrze zyją za wasze pieniądze :]
        • agulha Re: Nienawiść do pracy? 31.12.10, 10:49
          Jaka znowu małpka? Celem pracy jest zdobycie środków na własne utrzymanie bez popełniania czynów niedozwolonych (bo można takie środki zdobywać teoretycznie także z kradzieży). Jeżeli się nie pracuje, to jest się pasożytem - albo na swoich bliskich (jak się na to godzą, OK, ich sprawa), albo na reszcie społeczeństwa. Wyjątek to właśnie osoby chore. Jeżeli ktoś w danym miejscu, gdzie płacą mu za pracę, czuje się ogłupiany, otępiany i zajmowany byle czym, szuka innego miejsca albo innej formy zarabiania na siebie (własna działalność, umowy o dzieło, inne). Można żyć z pracy naukowej czy intelektualnej, wynalazczości, działalności artystycznej, można organizować przyjęcia albo gotować pierogi. Jak komuś nie udaje się pogodzić hobby i pracy albo przynajmniej znaleźć roboty, która go ciekawi, to znajduje taką, która mu najmniej wadzi, zaciska zęby i pracuje - jasne? A jeżeli nie chce utrzymywać "biurokracji, rządu i polityków", to wyjeżdża za granicę albo ostatecznie pracuje na czarno.
          • Gość: namarginesiezycia Re: Nienawiść do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.10, 10:57
            Jeżeli ktoś w danym miejscu, gdzie płacą mu za pracę, czuje się ogłupiany, otępiany i zajmowany byle czym, szuka innego miejsca albo innej formy zarabiania na siebie (własna działalność, umowy o dzieło, inne).
            zgoda, ale jesli w kolejnych pracach ma se nad soba stare zasiedziale biurwy, ktore obiecuja, a potem groza i obmawiaja, w koncu podpisuja z Toba umowe pod koniec zlecenia (zaden stres prawda? w koncu przeciez zaden czlowiek nie potrzebuje miec gwarancji ile zarobi) to w koncu zyc sie odechciewa i tracisz sily na cokolwiek
            • Gość: Michał No właśnie IP: *.chomiczowka.waw.pl 31.12.10, 16:38
              Jeszcze jak jest sie w pracy dyskryminowany i mobingowany to nie chce sie zyc.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka