Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czas na kolejne studia

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 14:55
    Zenada. Ludzie robia kolejne fakultety, ucza sie drugi a nawet trzecich jezykow obcych, aby podniesc swoja "wartsc" na rynku pracy, a prace i tak znajdzie znajomy krolika. Ergo, lepiej zainwestowac w znajomosci niz w edukacje.
      • Gość: Kryśkaaa Re: Czas na kolejne studia IP: *.icpnet.pl 25.01.11, 00:08
        XXI wiek wymaga od ludzi ciągłego rozwoju kompetencji zawodowych. Warto zainwestować w siebie już przed maturą. Ostro przygotowuję się do majowego egzaminu, czytam, rozwijam się, robię kurs na www.akademiapwn.pl , a wszystko po to, by mieć lepszy start w przyszłość.
        • rabart Re: Czas na kolejne studia 25.01.11, 00:16
          Warto byś nie spammowała kryptoreklamą.
          • Gość: doradca zawodowy najlepiej z pi...logii i ch...ozofii IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 23:39
            a potem doktorat z pie...ntyki
        • Gość: puolalainen Re: Czas na kolejne studia IP: *.aster.pl 30.01.11, 18:36
          jak już robicie taki żałosny spam to napiszcie coś choć trochę wiarygodnego, a nie takie sztywniackie "wszystko po to, by mieć lepszy start w przyszłość. "
      • tibarngirl Re: Czas na kolejne studia 25.01.11, 10:31
        Tak, tyle że status studenta przepada po 26 rż, więc może się okazać, że ktoś, kto zaczął trzecie studia i tak ma małe szanse gdyż trzeba za niego składkę odprowadzać. A myślicie, że czemu pracodawcy w co drugiej ofercie podkreślają konieczność statusu studenta? A ktoś, kto zacznie studia po tym "terminie" na dokładkę nie będzie mógł być w pełni dyspozycyjny...
        • Gość: uos Re: Czas na kolejne studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 05:46
          Nie przepada, status studenta jest potwierdzany ważną legitymacją studencką. Tyle, że po 26 roku życia mimo statusu studenta trzeba odprowadzać składki. I jak pracodawca cię nie zatrudni bo masz 26 urodziny za soba to rozmowę nagrać maile zachować i do sądu - to dyskryminacja ze względu na wiek.
          • tibarngirl Re: Czas na kolejne studia 30.01.11, 18:46
            No i właśnie o to mi idzie, na co pracodawcy niedyspozycyjny student, z którego nie ma korzyści w postaci możliwości nieodprowadzania składek?
      • tibarngirl Czas na kolejne studia 25.01.11, 10:33
        I jeszcze jedni pytanie, podyplomówki z reguły kosztują, i to niemało, nie każdy absolwent może sobie na nie pozwolić.
        • dystansownik Re: Czas na kolejne studia 30.01.11, 17:50
          > I jeszcze jedni pytanie, podyplomówki z reguły kosztują, i to niemało, nie każd
          > y absolwent może sobie na nie pozwolić.

          Owszem, dlatego nie warto studiować byle czego jak leci, tylko wybierać pod kątem rzeczywistej przydatności.
      • drugilukasz2983 Czas na kolejne studia 25.01.11, 11:34
        Zam ludzi po zawodówce co nie poszli na studia tylko od razu zaczeli pracować w zawodzie. W wieku 25 lat ich koledzy kończyli studia i byli bez doświadczenie zawodowego ci po zawodówce mieli już po 6-7 lat pracy za sobą i zarobki po 3 tyś na rękę (kolega budowlaniec a drugi glazurnik)

        Nie opłaca się studiować jeśli nie idą za tym pieniądze. Chyba większość ludzi tego nie rozumie.

        Mogę się dokształcać i ukończyć kolejne studia ale musi za tym iść wyższa pensja.

        Ja do tej pory nie spotkałem pracowcy, który zaproponowałby wyższe zarobki pracowniki za ukończenie dodatkowych studiów.
        • p_laskowski Re: Czas na kolejne studia 30.01.11, 14:06
          wiesz, ja chyba jednak cieszę się, że skończyłem studia i nie pracuję od 18 roku życia jako glazurnik...
          • black_halo Re: Czas na kolejne studia 30.01.11, 14:33
            Znam ludzi, ktorzy w wieku 18 lat zaczeli pracowac jako glazurnicy a a wieku 25 lat otworzyli wlasne firmy remontowe, dzisiaj zazwyczaj siedza za biurkiem zarzadzajac swoimi firemkami i nie martwia sie o byt. Znam tez ludzi, ktorzy w wieku 25 lat skonczyli ambitne i mniej ambitne studia i klepia biede wykanczani 40letnim kredytem na apartament 38 metrow kwadratowych i dwugodzinnymi dojazdami do pracy.
            • Gość: radek Re: Czas na kolejne studia IP: *.warszawa.mm.pl 30.01.11, 14:42
              W każdym bądź razie ja z tobą się zgadzam. obsesja permanentnych studiów jest charakterystyczna dla Polski. Zamaist nastawić się na rzetelne wykształcenie śednie i późniejsze specjalizacje (ich zmiany) realizowane w trybie praktycznym u nas tłucze się teorie do głów. I w ten sposób chodzi cała masa fakulteciarzy czyli zbieraczy niczemu niepotrezbnych faktultetów, sfrustrowanych i bez perspektyw.
              • black_halo Re: Czas na kolejne studia 30.01.11, 17:54
                Problem jest bardziej zlozony: przez wiele lat niszczono etos pracy, jakiejkowiek, zarowno fizycznej jak i umyslowej dlatego teraz kazdy chce zarabic i sie nie narobic. Kolejna szkode wyrzdzila reforma edukacji likwidujac zawodowki. Niestety ktos zapomnial, ze wiele osob naprawde nie rokuje intelektualnie na skonczenie liceum czy technikum i trzeba albo wielkich wysilkow, zeby te osoby przepchnac dalej albo dramatycznie obnizyc poziom. Wybrano obnizenie poziomu, dzis do zdania matury wystarczy 30% z poziomu podstawowego, dawniej na zwyklej klasowce na ocene pozytywna, tzn. na 2 trzeba bylo miec 50%+1 i ani punkcika mniej. Matura sie zdewaluwowala, miliony szkolek niedzielnych w kozich wolkach naprodukowaly licencjatow i magistrow, niz demograficzny dolozyl swoje bo dzisiaj nawet z oblana matura, poprawiona w sierpniu mozna sie dostac na studia dzienne we wrzesniu, tak malo jest kandydatow. Skoro studia moze konczyc byle kto to i magister nic dzis nie znaczy. I rodzi sie bledne kolo, bo kto nie ma zdolnosci intelektualnych i tak bedzie probowal zdac mature i skonczyc studia bo mu wmowiono, ze zawod glazurnika, hydraulika, cykliniarza czy piekarza to dno spoleczne. Pojdzie na studia i po studiach okaze sie, ze nie ma dla wszystkich pracy lekkiej, latwej i przyjemnej ale poniewaz ma dyplom to na kase do marketu tez nie pojdzie. Ot bledne kolo.
                • Gość: Asia_33 Re: Czas na kolejne studia IP: *.toya.net.pl 30.01.11, 20:30
                  Święta prawda.
                • chamski_post i tak i nie 31.01.11, 01:40
                  black_halo napisała:

                  > Problem jest bardziej zlozony: przez wiele lat niszczono etos pracy, jakiejkowi
                  > ek, zarowno fizycznej jak i umyslowej dlatego teraz kazdy chce zarabic i sie ni
                  > e narobic.

                  Dokładnie tak!

                  i. Nies
                  > tety ktos zapomnial, ze wiele osob naprawde nie rokuje intelektualnie na skoncz
                  > enie liceum czy technikum i trzeba albo wielkich wysilkow, zeby te osoby przepc
                  > hnac dalej albo dramatycznie obnizyc poziom.

                  Nie do końca tak było. Z tego co pamiętam to reforma opierała się na założeniu, że zawodówki niczego nie uczą. Po prostu -mylnie- założono, że rok dodatkowy obowiązkowej nauki (3 klasa gimnazjum) i wykształcenie średnie zrobią ze złego ucznia dobrego ucznia. Przy okazji zapomniano, że idzie niż demograficzny, który spowoduje, że licea i uczelnie będą musiały bić się o uczniów/studentów, a w końcu i obniżać wymagania.



            • Gość: s Re: Czas na kolejne studia IP: *.146.127.169.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.01.11, 18:42
              Jeżeli mniej ambitne studia to się zgadzam, ale jeżeli bardziej ambitne, to w wieku 27-28 lat zarządzają glazurnikami czy budowlańcami za 6000 siedząc w ciepłym biureczku. Poza tym jeżeli mają własne firmy remontowe to kto dla nich pracuje? Przecież nie absolwent po politechnice, a ludzie po zawodówkach, których dopełniają absolwenci mniej ambitnych studiów. Poza tym szkoda trochę najlepszych lat (kasa kasą, ale...)
              • black_halo Re: Czas na kolejne studia 30.01.11, 19:13
                A myslisz, ze co robia absolweci politechnik? Siedza przed kompuetrami w firmach projektowych? Owszem, jesli znaja jezyk i w odpowiednim czasie wyjechali gdzie na zachod od Odry albo Polnoc od Gdanska. Otoz wiekszosc absolwentow politechnik pracuje w marketach typu RTV i AGD, wykonuje podrzedne prace typu utrzymanie ruchu, programowanie PLC albo kreslenie CAD i zarabia marne grosze bedac mamiona zdobyciem mitycznego doswiadczenia. W Polsce pracy dla inzynierow nie ma, a programowanie PLC gdzie o jedno stanowisko bije sie 150 automatykow to nie jest zajecie dla inzyniera a technika. Dlatego znakomita czesc kiedy przez rok po studiach nie moze znalezc pracy w zawodzie idzie w koncu do tego kolesia po zawodowce i zaczyna sie uczyc ukladania glazury, parkietu i szpachlowania, co bardziej obrotni robia kurs na spawacza czy operatora wozka widlowego i wyjezdzaja z kraju.

                Dodatkowo trzeba powiedziec, ze absolwenci budownictwa wszelkiej masci nie maja latwiej, zeby zarzadzac budowlancami zza cieplego biureczka to trzeba sie zalapac do pracy po studiach bo trzeba zrobic uprawnienia. Jesli sie nie zalapiesz to do konca zycia mozesz kreslic w CAD. A zalapac sie do pracy po studiach jest ciezko bo w kraju politechnik jest 17 i zdaje sie, ze kazda prowadzi budownictwo, ktore konczy co roku ladnych pare tysiecy absolwentow. Nie ma wystarczajacej liczby budow dla absolwentow budownictwa. Pozatym na wszelkich budowach potreba robotnikow a nie nadmiernej ilosci inzynierow zarzadzajacych budowa.
                • Gość: s Re: Czas na kolejne studia IP: *.146.127.169.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.01.11, 23:14
                  Przesadzasz, wszyscy z którymi studiowałem siedzą za biureczkiem wykonując z reguły lepszą/gorszą, ale nie najgorzej płatną prace. Większość nadzoruje/zarządza tymi glazurnikami czy budowlańcami. A na samą myśl wyjazdu do Niemiec pukają się w głowę.

                  A na przykład AGH:
                  krakow.naszemiasto.pl/artykul/753796,absolwenci-agh-znajduja-prace,id,t.html?kategoria=663
                  Nie wiem czy to prawda, ale w przypadku mojego kierunku tak było.
                  • black_halo Re: Czas na kolejne studia 31.01.11, 08:43
                    W artykule bardziej pisza o informatykach a nie o wszytkich absolwentach. Zapytaj tych z odlewnictwa czy ceramiki gdzie pracuja. Zreszta nawet jesli np. automatycy (akurat ja mam takie studia skonczone) zalapia sie na te programowanie PLC to to nie jest praca dla inzyniera o czym latwo sie przekonac po wyjezdzie na zachod. Tam to jest praca dla goscia po technikum ew. zawodowka plus kurs zawodowy w urzedzie pracy. A u nas magister inzynier mysli, ze zlapal pana boga za nogi jak zalapal sie do utrzymania ruchu za 2500 brutto.
        • agulha Re: Czas na kolejne studia 30.01.11, 23:12
          Zgadzam się z ogólną tezą, że studia nie są potrzebne do sukcesu życiowego i że generalnie wykształcenie powinno się tak dobierać, żeby zwiększyć swoje szanse na zarabianie przyzwoitych pieniędzy. (Przy czym dobór dla każdego jest inny, bo każdy ma inne wrodzone predyspozycje, zamiłowania itd.).
          Co do wyższych zarobków za ukończenie studiów, niezupełnie masz rację. Zdarza się, że warunkiem awansu (np. w administracji państwowej, ale nie tylko) jest ukończenie wyższych studiów albo ukończenie studiów/studium o określonym kierunku. Znam osobiście takie przypadki.
          Poza tym inne są ścieżki kariery w zależności od wykształcenia. Jeżeli Twoi koledzy mają głowę do interesów, to mogą założyć firmę i zarabiać po paru latach wielokrotność tego, co teraz. Ukończenie odpowiednich wyższych studiów plus pewne doświadczenie może natomiast otwierać drzwi do zarobków znacznie wyższych od 3 tys. zł, (chociaż, podkreślę, właściciel dużej firmy remontowej może również mieć znakomite dochody), i to również na etacie (a to dla niektórych ludzi jest ważne).
          • Gość: the police Tylko kasa, kasa IP: *.elpos.net 31.01.11, 09:29
            kasa, kasa...
            zaden z was nie zajaknie sie nawet na inny temat. Pustaki.
            • agulha Re: Tylko kasa, kasa 01.02.11, 01:58
              Bo to jest forum Praca, a pracuje się generalnie po to, żeby zarobić. Kasę. Nie tylko zająkiwanie, ale nawet całe wypowiedzi na inne tematy można znaleźć na innych forach, Pełna Cegło.
              Jeżeli chodzi Ci o studia dla przyjemności (wyłącznie dla przyjemności i rozwoju intelektualnego), to mało kto może sobie na to pozwolić. Nawet dziedzice fortun i wielkich firm na ogół studiują to, co im się przyda w zarządzaniu tymi firmami, zwłaszcza, że w Polsce nigdy nie wiadomo, czy nie trzeba będzie samemu na chleb zarobić po kolejnym przewrocie czy zmianie systemu.
        • tow.janwinnicki Zgadzam się w 1000%!!!! 31.01.11, 10:24
          Mam skończone 2 x mgr + robię teraz 3 podyplomówkę; żeby była jasność - robię to dla siebie bo lubię poszerzać swoją wiedzę. Ale NIKT i NIGDY nie zwrócił mi na żadnej rozmowie kwalifikacyjnej uwagi pt "o, rozszerza Pan swoje kwalifikacje!" (wszystkie w/w mam z jednej dziedziny). Natomiast obecnie wykańczam swoje nowe mieszkanie - zanim w ogóle znalazłem ekipę remontową, która ma wolny czas - zajęło mi to długo. A za 2 tygodnie pracy wzięli w łapkę ok. dwa razy więcej niż ja zarabiam w miesiąc (a nie zarabiam mało w banku, bo nie pracuje w oddziale a w centrali). I właśnie czasami zastanawiam się czy nie warto nauczyć się układać glazurę w łazience.
      • Gość: Ambasada Prusakow Jak rozumiec studia podyplomowe. IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.11, 16:29
        Studia podyplomowe to bardziej kurs kwalifikacyjny niz studia jakiegokolwiek stopnia a wiec nie maja wiekszej wartosci i dla rozumnego pracodawcy tez nie przedstawiaja jakiejs istotnej wartosci a to dlatego, ze trwaja bardzo krotko gdyz od jednego do czterech semestrowm najczesciej dwa semestry i maja bardzo mikroskopijna liczbe godzin a takze z uwagi na fakt, ze skoro sa to studia dla osob, ktore juz ukonczyly studia wyzsze to sa one traktowane bardzo ulgowo i z przymrozeniem oka i jak ktos poszedl tam dla papierka i niczym sie nie intersowal to nic nie skorzystal a kwit dostal. Z natury rzeczy studia podyplomowe sa albo uzupelnieniem kwalifikacji w zawodzie juz wykonywanym albo zdobyciem nowych kwalifikacji zgodnych z wykonywynym profilem zawodowym a wiec trzeba miec juz wczesniej kilkuletnia praktyke w zawodzie aby studia byly poglebianiem wiedzy a nie uczyniem sie abecadla z nowej dziedziny. Wymog ukonczenia takich studiow wprowadzilo panstwo dla tzw. rzeczoznawcow wyceny nieruchomosci rozmaitech gdyz wczesniej kazdy wycenial po swojemu i te sama nieruchomosc jeden wycenil na 1.5 miliarda PLN-a inny na 300,- milionow PLN-a a trzeci uznal, ze jest nic nie warta i nalezy ja zburzyc a za uzyskany gruz i material budowlany da sie uzyskac 6,- mln ( osobiscie widzialem takie wyceny przedstawione dla pewnego banku przez wlascicela ubiegajacego sie o kredyt na 1,5 miliarda i na zlecenie banku jak bank chcial ja sprzedac bo stracil kredyt i okazalo sie, ze to nic niewarte). Dokladnie tak jak dzis wyceniona Facebooka na 45,- mld USD, metoda kosmos, razy ksiezyc razy powieszchnia pokoju i pi do kwadratu. Jedyna korzysc ze studiow podyplomowych to nawiazanie kontaktow z innymi ludzmi z branzy, mozliwosc wymiany nieformalnych informacji poza zajeciami, spotkania integracyjne i mozliwosc nawiazania kontaktow intymnych ze sluchaczkami o ile wykza kierunkowe zainteresowanie. Jest to jedynie lizniecie problematyki a nauczyc sie i tak trzeba samemu z Internetu i uconych ksiegow. Sens maja jedynie studia doktoranckie gdyz wymuszaja one jakis poziom pracy z ksiazka i opanowania jakiejs porcji wiedzy.
        • Gość: asia Może wybierz się na studia podyplomowe "pisania IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 17:48
          ze zrozumieniem". Nauczą cię tam korzystać z przecinka w sposób sensowny. Wracając do tematu to jakoś większość sensownych i dobrze płacących pracodawców zauważa studia podyplomowe i je ceni. Sama kończyłam takie studia i wiem że są warte wydanych pieniędzy. Tylko trzeba odpowiednio wybrać. Co do doktoratu to nawet mi nie mów! Kilku znajomych ma i ukrywają to w CV bo zostali do tego zmuszeni. Pracodawca patrząc na doktorat widzi NAUKOWCA! nie kogoś kto zarobi dla niego pieniądze. Więc nie namawiaj ludzi do robienia sobie krzywdy na rynku pracy. Bo po tych 5 latach zetknięcie z rynkiem jest jak kubeł zimnej wody dla kogoś z uczelni. Jak ktoś chce być profesorem albo naukowcem to proszę bardzo , jak ktoś chce mieć w miarę fajną i dobrze płatną robotę NIGDY w życiu!
          • Gość: bobrek Re: Może wybierz się na studia podyplomowe "pisan IP: *.centertel.pl 30.01.11, 18:20
            Acha, czyli poza uczelniami nie prowadzi sie prac badawczych? Cale szczescie prowadzi sie i to nawet w Polsce. A do pracy badawczej najlepszy jest ktos z warsztatem, wiedza i predyspozycjami. Stopien doktora o tym zaswiadcza. Tylko musi byc to rzetelnie zrobiony doktorat, no i z dziedziny, w ktorej badania sa wzglednie latwo komercjalizowalne. Osobiscie, jako dr inz., pracuje "w badaniach" w calkowicie prywatnej firmie. I robie rzeczy 100% zgodne z moim wyksztalceniem.
            • Gość: adad Wymień 10 ośrodków komercyjnych w których prowadzi IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 19:48
              się badania naukowe w POLSCE ? :) Smiało ja znam ABB (jakies 100 osob), Intel(20-50 os.) , CISCO (kilkaset os) no i moze pare firm farmaceutycznych ... Reszta to centra inżynierskie w których kresli sie w cad i centra programistyczne bo to akurat nic nie kosztuje poza komputerem i biblioteką hehe. Komu chcesz wmówić że w polsce sa jakies osrodki badawczo rozwojowe. W 38 mln kraju jest mniej osrdoków niz w pierwszej lepszej miescienie w stanach zjednoczonych .
              • Gość: wiem widzialem Re: Wymień 10 ośrodków komercyjnych w których pro IP: *.5-1.cable.virginmedia.com 31.01.11, 10:04
                Cisco polska zatrudnai tylko kilkadziesiat osob, glownie sprzedazowych. W polsce nie prowadza badan.
                • kasiamat00 Re: Wymień 10 ośrodków komercyjnych w których pro 01.02.11, 08:18
                  A może mają polskiego podwykonawcę, o którym polskie oficjalne przedstawicielstwo (to sprzedażowe) nie ma zielonego pojęcia i nikt nie zamierza ich informować? Bywa i tak :)
      • Gość: d uciekać z przenno-buraczanego kraju IP: 94.75.112.* 30.01.11, 19:06
        jedyne wyjście dla wykształconego Polaka:

        uciekać z przenno-buraczanego kraju

        serio mówie, za parę lat przyznacie mi rację
        • Gość: gg Re: uciekać z przenno-buraczanego kraju IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 19:48
          podyplomowe studia nie dAją kompletnie nic!!! oprócz papierka- ten papierek liczy się jeżeli już jesteś np kierownikiem w danej placówce lub siedzisz w tym temacie kilkanaście lat ALE NIGDY W ŻYCIU W TYM KRAJU NIE POMOGĄ WAM ZNALEŚĆ PRACY A WYDACIE NA NIE KOLEJNE PIENIĄDZE od studiwania 1000X ważniejsze jest zdobywanie doświadczenia w pracy
      • Gość: dfg Re: Czas na kolejne studia IP: *.toya.net.pl 30.01.11, 19:50
        Marketing internetowy? Adblock i po marketingu internetowym.
        • Gość: asg Święte słowa AdBlocker Plus + Firefox i czesc IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 20:33
          reklamy! :D Ja szajsu nie oglądam wcale.
          • Gość: dds Re: Święte słowa AdBlocker Plus + Firefox i czesc IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 22:24
            to już trzeba być durniem żeby w pl płacić kilka tysięcy za studiowanie durnych kierunków
      • Gość: siemak Czas na kolejne studia IP: *.ghnet.pl 30.01.11, 23:11
        Nie wszystkie podyplomowe są bardzo kosztowne.
        www.ap.krakow.pl/neofil/plik/2010/romanski/podyplomowe/Broszurka_UP.pdf
      • szydlo4 Mają ok. 25 lat i jeszcze niewykształceni! 31.01.11, 00:25
        Czyście zgłupieli z tymi studiami, 25 letni ludzie muszą jeszcze się czegoś uczyć? A czego uczyli się przez te 6 + 3 + 2 + 5 = 16 lat? Niedługo wszyscy będą sie kształcić aż do emerytury, a na pracę zawodową zabraknie czasu i zdrowia (życia). Jeżeli ktoś w ciagu tych 16 lat nie nauczy się tyle aby być przydatnym na rynku pracy to niech idzie w buraki.
        • Gość: <> Re: Mają ok. 25 lat i jeszcze niewykształceni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 01:02
          co za bzdury ,w dzisiejszych czasach uczysz się przez cale zycie wymien mi choc jeden zawod ,w ktorym nie doksztalcasz sie caly czas ,jestes w stanie?
          • Gość: Mac Re: Mają ok. 25 lat i jeszcze niewykształceni! IP: 57.66.195.* 03.02.11, 10:46
            > co za bzdury ,w dzisiejszych czasach uczysz się przez cale zycie wymien mi choc
            > jeden zawod ,w ktorym nie doksztalcasz sie caly czas ,jestes w stanie?

            No dobrze, ale co z tym wspólnego mają studia podyplomowe? O wiele lepiej hartować się w ogniu walki, niż na uczelni marnować czas na akademickie pierdołyy. Mam za sobą jeden semestr podyplomowych studiów - strata czasu i pieniędzy.
        • chamski_post biorąc pod uwagę, że lada chwila 31.01.11, 01:19
          będą musieli tyrać do 70 roku życia to jest to dobre posunięcie
      • chamski_post a ja się nie dziwię 31.01.11, 01:48
        Niestety jest to wypadkowa naszego chorego rynku pracy i lat chorych wymagań pracodawców. Ileż to lat do byle jakiej pracy trzeba było mieć mgr? Tłukło się młodym, że trzeba się uczyć to młodzi poszli się uczyć - niekoniecznie czegoś pożytecznego.

        A teraz nagle wielkie oburzenie wszelkiej maści pracodawców i ejczarowców, że oprócz papierka to wypadałoby mieć coś jeszcze w głowie...
        • black_halo Re: a ja się nie dziwię 31.01.11, 08:59
          Nie dalej jak 10 lat temu kiedy meczyla nas banka internetowa, pojawil sie w internecie zart " przyjme do pracy, wymagainia: wiek 20-25 lat, 2 fakultety, 5 jezykow, 10 lat doswiadczenia na podobnym stanowisku, dobra prezencja, dyscpozycyjnosc (czyt. brak zobowiazan rodzinnych), pensja - minimalna krajowa"

          Stad tak naprawde wzial sie oczy ped na studia, w latach 2001-2002 bezrobocie wynosilo chyba ze 20% a w niektorych rejonach nawet wiecej. Pracodawcy nawet na kasjerke mieli wymagania typu skonczone finanse. To jak poziom edukacji ma byc wysoki skoro studiujaca osoba wie, ze studiuje zeby byc kasjerka w Biedronce a zeby zalapac sie do okienka w Banku to musialaby miec doktorat i odpowiednio szerokie plecy?

          Byc moze Polacy zdziwiliby sie gdyby zobaczyli jak naprawde wyglada model zachodni. Otoz prawda jest, ze mlodzi ludzie czesto wyprowadzaja sie zaraz po 18tych urodzinach czy skonczeniu szkoly co sie czesto podkresla w polskich mediach, ze niby mlodzi obywatele europy tacy samodzielni a polacy lubia siedziec na garnuszku u mamusi. Nieprawda. Po pierwsze wiekszosc tych ludzi wyprowadza sie bo zamiast na studia idzie do pracy, zazwyczaj fizycznej. Jak wyjezdzaja na studia to rodzice placa za ich utrzymanie w innym miescie bo cale zycie odkladali, zeby syn czy corka sie uczyli i mieli lepiej niz rodzice (o ! zupelnie jak w Polsce). Mlody niemiec czy francuz spokojnie utrzyma sie z poletatowej pracy wynajmujac czteropokojowe mieszkania w kilka osob. Na studia, jesli w ogole idzie to w wieku 30 lat jak juz wie czego chce, mlode matki czesto ida na studia gdy podchowaja dzieci do wieku szkolnego. I co najwazniejsze, czytajac ogloszenia z ofertami pracy na zachodzie nigdzie nie ma "minimum wyzsze na kasjerke w sklepie odziezowym".
      • Gość: madznun Czas na kolejne studia IP: 77.236.26.* 31.01.11, 02:54
        Czekam na pierogologię stosowaną, włóczkowe drutoznawstwo, szydełkoznawstwo (to od wełny), a po angielskiemu, żeby lepiej wypadło będzie to nitologia lub kro/auczitologia (zależy od podwórka i stanu). Nie kpię. Kiedy wprowadzano w Polsce gimnazja w TVP wystąpił jakiś "hamerykański profesór" od haftu. Zlikwidowano szkoły zawodowe, a facet pieprzył o wyższości haftu w Polsce nad fryzjerstwem i przyszłości hafciarzy. (Od lat wszelacy hafciarze haftują równo). Spoko "spęncjaliści" od wszystkiego. Zapłaciliście cholerną kasę za studia, daliście się ogłupić! za kasę, bo kasę wydaliście, żeby ogłupiać! Nie próbujcie ogłupiać młodych ludzi. Studia w Polsce mają bardzo małą wartość. Wykładowcy są sprzed minimum kilkunastu lat, jeżeli sprawdzimy ich wiedzę i osiągnięcia i to jest ta, śmiem twierdzić, większość wykadowców. Potem mamy "przydupasy" profesórów. Jakiś magisterek (ogrom magisterków), który całkę koduje jako dziewicę niepokalaną uważa się za guru na studiach niezwiązanych z matematyką. Na każdych studiach można dołożyć przedmiot dla kumpla/kolegi. Zhumanizować matematyków i nauczyć matematyki humanistów. Wow. nie! Bo ludziska, taki dawny architekt grał na fortepianie i czytał "ksionszki". A co z astronomem, archeolgiem orientalistą?
      • Gość: twoja_stara Czas na kolejne studia IP: *.nyc.res.rr.com 31.01.11, 08:17
        Idiotów nie brakuje. Mają bogatych rodziców to niech płacą na "wykształcenie" i utrzymują debila. Gratuluję uczelniom pomysłu. Nie ma litości dla kretynów.
        • Gość: anty twoja stara Re: Czas na kolejne studia IP: *.tktelekom.pl 03.02.11, 12:36
          stary to ty jesteś ze swoimi w....
      • Gość: Sales Engineer Ja po MiBM zostałem Inrzynierem Spszedarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 08:31
        Zarabiam 8000 złotyh netto na renke. Tylko takie stanowisko moszna nazwać strikte inrzynierskim. Śmiejem siem s koleguf co som konstróktorami i klikajom w komputeże 8h dziennie za psi grosz, jakieś 3000 na renke.
        • Gość: Gucio Re: Ja po MiBM zostałem Inrzynierem Spszedarzy IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 09:28
          Gratulacje!! Jesteś miszczu!!
      • kotek.filemon Re: Czas na kolejne studia 31.01.11, 09:44
        > Zenada. Ludzie robia kolejne fakultety, ucza sie drugi a nawet trzecich jezykow
        > obcych, aby podniesc swoja "wartsc" na rynku pracy, a prace i tak znajdzie zna
        > jomy krolika. Ergo, lepiej zainwestowac w znajomosci niz w edukacje.

        Najlepiej zainwestować w dobre studia i 1-2 języki a następnie w bilet lotniczy - mamy tanie linie, sp***dalanie w stronę cywilizacji nie jest już kosztowne.

        Jeśli chodzi o specjalizacje studiów podyplomowych to mnie najbardziej urzekła wojtyłologia, którą miała otworzyć jakaś szkółka niedzielna. Oczywiście nazywało się to oficjalnie jakoś inaczej. Niestety nie wiem, czy faktycznie doszło do otwarcia, bo pamiętam tylko notkę prasową...
      • chomskybornagain1 Re: Czas na kolejne studia 31.01.11, 11:17
        na studiach można poznać królika :)
      • wycofany Re: Czas na kolejne studia 01.02.11, 17:42
        Nie ma pracy to studiują całe życie...
      • konikpolski333 Studia podyplomowe są dla pechowców 03.02.11, 10:19
        Jeśli ktoś ukończył historię albo pedagogikę, a chce mieć z czego żyć i dostać pracę w jakimś przedsiębiorstwie, to idzie na studia podyplomowe. Jak ktoś jest po informatyce, czy rachunkowości, to takie studia są stratą pieniędzy i czasu.
      • Gość: aurelis07 Czas na kolejne studia IP: *.mmj.pl 03.02.11, 13:10
        Większość tych studiów to absurd podlewany absurdalnymi wymaganiami pracodawców. Cóż po x fakultetach, skoro najlepszy pracownik to wciąż pracownik najtańszy? Absurdy? Proszę bardzo: znajomy pracował w dziale x, gdy go przyjęto był zielonym ogórkiem. Po roku pracy i osiągnięciu dobrych efektów stwierdzono, że lepiej by było, gdyby jeszcze sobie zrobił z tego "iksa" podyplomówkę. Pytanie brzmi co to dało? Chłopak znał dobrze firmę, swój dział, na podyplomówce zdarzało mu się albo drzemać, albo poprawiać wykładowców, których podstawy teoretyczne były już mocno zapóźnione w stosunku do prącej do przodu praktyki. Ale, ale: papierek jest, trafił do akt personalnych, kadrowa się ucieszyła, prezes też. Wydajność, jakość pracy nie zmieniła się- bo i jak? Chłopak naprawdę wiedział już wcześniej co robi. Mnie również spotyka podobna sytuacja- pracuję w dziale x już 4 lata, jestem dobrym praktykiem, znajduję się w dziale bez żadnych problemów, na bieżąco zbieram konieczne informacje itd. Okazuje się ponownie, że dobre wyniki w pracy nie są istotne- muszę zrobić papierek, bo tak lepiej wygląda. Odnoszę wrażenie, że w naszym kraju tak bardzo zachłyśnięto się hasłem "uczenie przez całe życie", że całkowicie zapomniano o tym, że nauka w kontekście oficjalnym (idź Jasiu na studia/podyplomówkę/kurs...) jest konieczna wtedy, gdy brak podstaw, doświadczenia, możliwości zdobycia niezbędnej wiedzy własnymi siłami (z tego co widzę, to o biblioteki jednak w tym kraju łatwo, o dostęp do Internetu i odpowiednich źródeł wiedzy również), a tymczasem jest obowiązkiem, który całkowicie przekreśla wszelkie dokonania na danym polu. Co kolejne? Obowiązkowa nauka chodzenia, gdyż nie posiadamy do tego podstaw teoretycznych? Nie twierdzę, że powinno się zakazać studiowania, gdzież mi do tego!- zbytnio jednak powierza się nadzieję w cuda jakie może zdziałać nauka teoretyczna w każdej dziedzinie, a często, to chyba wszyscy widzimy, nie może się równać z krótkim przeszkoleniem zorganizowanym w konkretnym miejscu pracy i działania pod nadzorem doświadczonego pracownika.
      • Gość: bleee nie czas na studia, czas na życie! IP: 195.117.188.* 03.02.11, 14:43
        po pierwsze, życie przemija
        po wtóre, takie bydło jak robią na podyplomówkach, że aż szkoda czasu
        • Gość: Iwona Re: nie czas na studia, czas na życie! IP: *.prenet.pl 04.02.11, 13:42
          Może na Twoich.
    Pełna wersja