rabart
14.07.11, 10:29
Wczoraj przy kasie słuchałem jak sprzedawczyni szeptała do chłopaczka, że było dużo kandydatów ale rozmawiała z kierownikiem i może uda się po znajomości załatwić mu pracę w supermarkecie, tylko musi się bardzo postarać i żeby pozdrowił mamę.
Widzicie nawet w supermarketach już jest praca po znajomości.
Zresztą to mnie nie dziwi-sprawdzałem kiedyś oferty i widziałem że na jedno miejsce bywa 30-50 kandydatów.